mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

10 Wskazówek do Podrywu i Ból dupy - Inspiracje #7

Portret użytkownika Admin

Czy sztuczne teksty na podryw są sztuczne? Wink
Jak pomylić romantyzm z seksem?
Czy uwodzenie nie działa na Twoje koleżanki?
Mój prywatny ból dupy o dawne czasy w podrywie
Co myślę o feromonach?
Jak mnie odrzuciła dziewczyna w 30 sekund. Szok i trwoga!
Moja wstydliwa historia z przed lat i kogo wyrzucam z bloga. Wszystko w nowym wpisie Smile

Zacznijmy:

1. Sztuczne "Teksty na podryw"
Kobiety oskarżają społeczność PUA , że używają sztucznych tekstów na podryw, gotowych wzorców, sztucznych schematów bla bla bla. A co same robią KOBIETY? Czego używają w rozmowie? No cóż 9 na 10 kobiet jest nijaka w rozmowie. Powtarza te same schematyczne gadki. "Skąd jesteś? Gdzie pracujesz? Co robisz? Masz rodzeństwo? Masz dziewczynę / żonę?". Serio. 90% rozmów z kobietami jest powtarzalna. Do wyjątków należy kobieta pełna werwy, ambicji, ciekawych zainteresowań. Kobieta, która może mnie czymś zaskoczyć, zainspirować, zaciekawić tematem. Większość opowiada te same swoje "teksty" o pracy, złej szefowej, zakupach itp. To wszystko są jej gotowe "teksty", "historie", "rutyny" na rozmowę. Mega nudne i słabe. Ale jakoś nikt nie krytykuje kobiet o to że mówią ciągle to samo np. na randkach lub piszą na FB. Nikt nie mówi, że kobiece "teksty na podryw" to sztampowe, nudne schematy #mój_ból_dupy

Co robią typowi faceci? Oni też używają swoich sztucznych testów np. "skąd jesteś, masz piękne oczy, podoba mi się Twoja sukienka, ostatnio awansowałem w pracy i zostałem managerem projektu...". Ich "sztuczne" teksty na podryw też są schematyczne, typowe i nudne. Nie mają w sobie emocjonalnego ładunku. Każdy taki "koleś" mówi w gruncie rzeczy to samo. Co nie przeszkadza tym dupkom śmiać się z tych "śmiesznych PUŁA". Do czasu, bo gdy PUA pojawia się obok jego dziewczyny lub jego celu, to oblewają się potem.

(...)

7. Ból dupy o dawne czasy.

Czasem jestem rozgoryczony. Jak dzisiaj patrzę na obecną młodzież (jak to brzmi haha), bo mają dostęp do wiedzy o uwodzeniu. Mają lajwy, mają webinary, YouTube, bloga. Mogą zdobyć moje poradniki. Gdy ja zaczynałem to tego nie było. W 2005 r. był jeden prehistoryczny już ebook Sharka (10 stron), jeden 20 stronicowy ebook Davida X, było tłumaczenie 5 stronicowe stanu seksualnego autorstwa Gunwitcha i NLS. Książek nie było. I była grupka fascynatów napalona na wszystko, na jakiekolwiek materiały. A dzisiaj ludziom się nie chce przeczytać poradnika co ma 100 stron - bo za dużo. Nie chce im się czytać podstaw, tylko od razu zadają pytania, na które odpowiedzi mają w podstawach. Bo chcą od razu tylko 1-2 strony konkretu, najlepiej żeby ktoś im podał na tacy gotowe i krótkie rozwiązanie. A tak to artykuł czy poradnik jest za długi. Nie chcą głębokiej przemiany wewnętrznej, tylko paru tekstów na randki. Chcą być trollami lub ogrami, tylko z lepszą fryzurą i w ładniejszych spodniach niż wcześniej. I myślą, że zdobędą najpiękniejsze kobiety. Tak się nie da mieć wielkich sukcesów. Jak Ci nie zależy na kobietach, to stary idź, włącz pornosa, siedź przed pornosem, wal konia i tyle. Nie zawracaj dupy i nie zadawaj głupich pytań. Po ostatnich szkoleniach w Sopocie niektórzy uczestnicy mi powiedzieli, że też myśleli, że zdradzę im kilka magicznych tekstów, po których kobietom same spadają majtki. I że to na tym polega szkolenie Smile

Jeżeli daję komuś rozwiązanie pod nos, a jemu się nie chce przerobić kursu, bo jest leniwy, to niech nie zbiera mi czasu zadając pytania. Masa ludzi zadaje te same typowe pytanie tutaj lub na moich webinarach np. co powiedzieć kasjerce w Lidlu, co powiedzieć dziewczynie na przystanku, a co na basenie, a co gdy jest na korytarzu w szkole. Te osoby czytają poradniki po łebkach (albo wcale), bo im się nie chce i pytają się 100 razy o jedno i to samo na webinarze. Ja gdy zaczynałem w 2005 r. to ebook Sharka przeczytałem chyba ze 20 razy od deski do deski. Czytałem ten ebook Sharka (chyba z 2001 roku), który ma może 10 stron, bo to była wtedy jedyna lektura. I działałem.

ciąg dalszy u mnie na blogu:

Adept

Odpowiedzi

Portret użytkownika gogoha

ja mam 26 lat , chyba xdd a

ja mam 26 lat , chyba xdd
a jak zaczynałem interesować tematyka w liceum, wiedza o tym w internecie pewna była ale nie miałem szczęścia do szukania. Więc czytałem książkę która znalazłem w internecie " tajemnice największych uwodzicieli " autroswt Under i ..? nie pamiętam.
I przeczytałem wiele rozdziałów wielokrotnie. Sprawdzając jak to działa w praktyce. I ucząc się przez całe życie na własnycy błędach, bo nie wierzę ślepo we wszystko, tylko analizuje prawdę , od iluzji. To bardzo ważne jest. Słowa czyli gotowy tekst, to dosłownie pułapka dla własnych pozytywnych emocji , z samej interakcji z drugim człowiekiem. Bardzo dobry blog. Pozdrawiam