mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

2 laski na 4 kołach!

Portret użytkownika asazar

Dziś długi blog dla was, ale ciekawa historia. Kto chce, to niech czyta, a jak komuś przeszkadzają długie historie, to postaram się napisać ( jeśli w ogóle? ) coś krótszego w przyszłości

Jest piątek, pogoda w miarę ok, kończę grać w ligę legend i ruszam do Katowic. Spotykam się wraz z moim przyjacielem z mało ambitnym, ale jak najbardziej chwalebnym celem- spędzić miłą noc z miłą panią.

__PRZEMYŚLENIA NIEZWIĄZANE Z RAPORTEM__
Tutaj mamy do czynienia z paradoksem, bo z jednej strony chce nam się ruchać, ale z drugiej strony odczuwamy pewnego rodzaju "skostnienie". Nie wiem z czego to wynika, ale czasem tak bardzo chce mi się poznawać nowe kobiety, że zagaduję nie wiem po co do tych średnich ( NAWET numeru nie biorę, bo po co?) a czasem mam tak, że nie chce mi się podejść do ładnej laski.
Lekarstwem na to jest zrobienie 2-3 podejść do świnek ćwiczebnych, ale jak dla mnie to jest żałosne podchodzić do 2-3 dziewczyn, by załapać "motywację" do podchodzenia. To brzmi wybitnie debilnie, robienie 2-óch podejść, żeby mieć motywację do dalszego podchodzenia, tak więc nie popieram tego, ale wiem, że działa. Przy czym tutaj nie mam na myśli, że odczuwam jakiś LĘK przed pierwszymi podejściami, ja CAŁY CZAS jestem mocno wyluzowany i nie ma różnicy w poczuciu mojego LUZU między 1 a 10 podejściem danego dnia.
Powiedziałbym, że tutaj może chodzić o tryb "socjalny" bądź "niesocjalny", ale to określenie nie będzie trafne, bo jak już wspomniałem czasem mam tak, że wystarczy, że wyjdę z domu i z nadmiaru powera podchodzę nawet do tych średnich, chcę się dzielić z innymi moją energią...Nie wiem od czego to zależy, bo dla przykładu weźmy pod uwagę narkomanów: Oni zrobią WSZYSTKO żeby dać sobie w żyłę, to czemu ja by sobie poruchać czasem odczuwam brak motywacji? Np z powodu pogody, albo chuj wie czego.
W każdym razie, bo trochę odbiegłem od tematu- zazwyczaj staram się unikać i nie robić podejść na świniach ćwiczebnych, tylko stosować trick z poprzedniego bloga, ale tutaj miałem kolegę, który potrzebował również wzmocnienia i na niego właśnie wchodzenie w interakcje z innymi ludźmi najlepiej działa, więc się poświęciłem ( odczuwając jednak wyrzuty sumienia, czułem się trochę jak debil )
Nawiasem, czasem mam tak, że jak mocno sexualnie podejdę do laski ( czego nie polecam, chyba że chce się ruchać, bądź jest pijana) i ta interakcja potrwa chwilę to też już jestem mega naładowany.

___KONIEC PRZEMYŚLEŃ___
Dobra, sorry że odbiegłem od tematu, bo tematem blogu nie są moje przemyślenia na temat motywacji, a kolejny raport Smile

Tak więc zrobiliśmy z kumplem parę podejść na świniach ćwiczebnych, potem będąc "rozgrzanymi" otworzyliśmy parę pojedynczych lasek i parę setów, ale nic nie wyszło.
Nie zamierzamy jednak się poddawać i zagadujemy dalej.
Minęliśmy 2 laski, z racji tego, że mam najprawdopodobniej wadę wzroku i nie noszę okularów,albo też i dlatego, że były młode ( poniżej 23 lat), to je pominąłem. Jednak nie mój kumpel Smile

-Cześć dziewczyny, słuchajcie, robiłyście kiedyś domówkę w samochodzie? - Tutaj laski popatrzały się na siebie i mówią ze śmiechem, że nie.
-Dlatego chodźcie z nami samochodówkę, bo właśnie ją organizujemy ! Smile
I tutaj sytuacja mnie zaskoczyła, mianowicie laski bez oporów się zgodziły. Zazwyczaj jest tak, że gdy podejdzie się z tekstem typu chodźcie się napić, to laski albo są na nie, albo są nieprzekonane, albo sie zgadzają. Natomiast manewr z domówką w samochodzie też nam z kumplem wchodzi, ale zdecydowanie rzadziej ( co nie powinno nikogo dziwić) a tymbardziej z podwójnym setem.
Myślę, że wpływ na to miało to, że byliśmy we 2-óch bardzo dobrze ubrani, a ja ( wydaje mi się) , że mam "miłą" twarz, więc wzbudzam zaufanie.
Ok, to teraz coś o wyglądzie lasek:
Jedna z nich brunetka, z niesamowitą twarzą i niezłą figurą, dałbym jej ocenę 8/10. Druga z nich to blondynka, bardzo podobna do swojej kolezanki (myślałem, że siostry) ale miała lekko krzywy nos, więc ocena 7,5/10, ale bardziej w kierunku 8 niż 7. Przykładam dużą uwagę do szczegółów Laughing out loud
Z racji tego, że brunetka była znacznie bardziej gadatliwa, to ja zająłem się blondynką, żeby nie czuła się "wyłączona" z konwersacji.
Tak więc w miłej dosyć atmosferze ( aczkolwiek "badawczej") docieramy do samochodu. Mimo, że laski zdecydowały się wsiąść do auta, to czuć, że nam nie do końca ufają, co jest jak najbardziej logiczne. Laski siedzą we 2 z tyłu, a ja z kumplem z przodu. Żeby nie pogłębiać strachu, to stoimy w miejscu na parkingu, puszczamy muzykę i zaczynamy luźno gadać we 4. Widzę, że są to studentki typu "YOLO, SZALEJEMY" .
Oczywiście w samochodzie czekał już gotowy szampan i wódka, więc również przechodzimy do konsumpcji owych napojów. Przechodzimy, czyli 2 dziewczyny, mój kumpel NIE pije, gdyż jest kierowcą, a ja jestem bardzo DZIWNY, gdyż odczuwam wyrzuty sumienia podczas podrywania lasek, gdy jestem pod wpływem alkoholu, więc zatykam językiem otwór butelki i nic nie piję Smile
Takie rozwiązanie ma też plus, bo słyszałem, że pod wpływem alkoholu może nie stanąć kutang na wysokości zadania Wink oraz jest to niewątpliwie oszczędność alkoholu, bo przecież laski same wszystkiego nie wypiją ( nie chcemy ruchać ledwo co jarzących lasek, tylko po prostu lekko wstawione, a można przyszłe panie mieć czym poczęstować haha.
Okazuje się, że dziewczyny mają po 21 lat, mieszkają razem ( czyli jest szansa, że będzie domówka w domu, a nie w samochodzie! ), oraz studiują. Ja jako koneser kobiet w wieku 23-25 lat przymykam oko na młodą 21-tkę, bo była wyjątkowo ładna i mi o dziwo jej wiek nie przeszkadza.
Laski dalej nam nie ufają, blondynka trzyma uchylone drzwi, a druga wygrzebała spod siedzenia jakąś rurę Laughing out loud
Jednak wraz z upływem czasu powoli laski nabierają zaufania i mówimy, że trzeba zmienić miejscówkę, gdyż spożywanie alkoholu w publicznych miejscach jest nielegalne. Ruszamy więc samochodem w ustronne miejsce.
Pokrótce docieramy, dalej my siedzimy z przodu, a dziewczyny z tyłu. W powietrzu czuć jeszcze napiętą atmosferę, więc żeby przełamać, prpopnujemy grę w paluszki. Jest to świetna zabawa, przy okazji przełamuje się granicę dotyku ( choć jestem wybitnym PRZECIWNIKIEM stosowania różnych sztuczek dotykania lasek, typu sześcian itp, dla mnie to jest głupie i dotyk powinien płynąć samoistnie, spontanicznie. Pomijając sam fakt, że żeby pocałować laskę wcale nie trzeba jej wcześniej jakoś specjalnie dotykać, wbrew słowom niektórych "expertów", którzy usilnie sugerują, by ciągle pchać się z łapskami. Ja zauważyłem, że u mnie pocałunek dzieje się zazwyczaj samoistnie, poprzez wytworzenie odpowiedniej atmosfery, czego potweirdzeniem jest mój poprzedni raport, gdzie nie wniosłem ani jednej wzmianki o dotyku przed pocałunkiem)
Ok, więc gramy w paluszki, ja i mój kumpel oczywiście wygrywamy, dalej utrzymujemy mocno LUŹNE i niezobowiązujące tematy, laski nie pytają się wprost, ale wnioskując po naszym ubraniu i samochodzie na pewno myślą, że kasa się nas trzyma Laughing out loud
Co jest jak najbardziej dobre, mimo, że zdecydowanie nie były blacharmi. Jednak z pieniędzmi jest tak, że lepiej je mieć niż nie mieć.
Dochodzimy do momentu, kiedy mój kumpel głównie gada z brunetką, a ja z blondynką, czyli wszystko idzie zgodnie z planem.
Żeby było wygodniej ja przechodzę do tyłu, a brunetka do przodu.
Nareszcie mam blondynkę całą dla siebie! Z jednej strony jest to jak najbardziej pozytywny znak, a zdrugiej strony nie jest tak kolorowo- jak już mówiłem, brunetka była bardzo komunikatywna, charyzmatyczna i energiczna, a blondynka stanowiła jej przeciwieństwo- bardzo introwertyczna, ślamazarna, wolno jarząca. Jednym słowem tępa.
Co to oznacza w praktyce?
A no to, że mój kumpel zapewne porucha, a moja prawdopodobnie będzie potrzebować większej ilości spotkań Sad
Bo zapewne dla brunetki seks to nic wielkiego, a ta blondynka chciałaby przeżyć go z kimś wyjątkowym. Jednakże nie powinniście brać tego za pewnik, bo w moim poprzednim raporcie tez miałem do czynienia z romantyczką i dała mi dupy na 1 randce, po uprzednim instant date, więc "grzeczność" laski nie stanowi aż tak wielkiego wyznacznika.
Siedzę więc z tyłu, a kolega z przodu. Oni się świetnie bawią i dogadują, czuć chemię między nimi, co nie dziwi, ruchanie wisi w powietrzu, a ja rozkminiam jak poruchać tej samej nocy blondynkę.
Ona zaczyna mi się żalić, że nikt w nią w życiu nie wierzy, że zamierza rzucić jej obecne studia i iść na medycynę, a nawet mama w nią nie wierzy. No cóż, to był świetny temat by nawiązać więź między nami, ale z racji mojej niekompetencji w budowaniu raportu nie wiedziałem jak z tego wybrnąć ( mogłem ją pocieszać, ale to dziwnie by brzmiało, jakby nieznany koleś mówił DASZ RADĘ, WIERZĘ W CIEBIE), więc w miarę uciąłem ten temat mówiąc, że ją doskonale rozumiem itp.
Wiecie, takie bzdury, że jej nie pocieszałem, tylko wykazałem zrozumienie ( byłem empatyczny, wręcz asexualny)
Przy okazji wcześniej, czy potem palnąłem błąd, bo napomknąłem coś, że jest ładna ( ale zaznaczam, tylko wspomniałem, chciałem sprawdzić, czy komplementy wyglądowe na nią działają), a ona mówi cos w stylu, że czemu jestem jak reszta facetów, nawet jej nie znam i prawię komplementy. (Typowa blondynka- od kiedy musisz poznać drugą osobę żeby skomplementować jej wygląd?! haha)
Zripostowałem to mówiąc, że mi się zdarza niezwykle rzadko prawić komplementy i nie sypię nimi na prawo i lewo, po prostu bardzo mi się spodobała i nie mogłem się oprzeć, by tego nie wspomnieć.
Słyszę i widzę, że kumpel coraz bardziej dogaduje się z brunetką, ruchanie w 99% pewne, a moja głupia blondynka albo mi nie ufa, albo jest przyjebana ( najpewniej to i to) i ciągle trzyma otwarte okno w samochodzie. Mówi, że to dlatego, iż źle się czuje w zamkniętych pomieszczeniach i w domu też ciągle tak trzyma uchylone okno...ta...
To może być prawda, ale ta prawda w znacznej mierze opóźnia mój proces ruchania. Jak już mówiłem, kumpel dogaduje się w najlepsze, a ja nadal stoję w martwym punkcie, więc buduję raport od nowa. Zaczynam od lekkich tematów, pytam się o jej gatunek muzyczny, piosenkę i dlaczego właśnie ona, a potem mówię, że ja uwielbiam słuchać rosyjskich piosenek o miłości. Przy okazji trochę przyszpanowałem znajomością ruskiego Laughing out loud
Puściłem jej kawałek, z rosyjskich piosenek o miłości nietrudno przejść do miłosnych, intymnych tematów, tak więc przeszedłem.
Oczywiście starałem się prezentować jako związkowy gośc tylko po to, by ją wyruchać, bym wyszedł w jej oczach jako potencjalny kandydat na chłopaka, a nie żeby wchodzić w jakiś związek.
Więź i zaufanie powoli między nami rosło aż...nagle kumpel i brunetka wyszli z samochodu Smile Smile Smile
Pomyślałem - ok kumpel idzie ruchać, ja mam teraz cały samochód dla siebie, może też się uda. Jednakże nagle blondynka mówi - A CO JEŚLI ON JĄ GWAŁCI? Ja cudem uniknąłem zrobienia mocnego FACEPALMA, trzeba być debilem żeby nie dostrzec, że idą się ruchać, brunetka była MEGA NAPALONA na mojego kumpla. Nie wiedziałęm jaka będzie jej reakcja gdy ona zobaczy jak jej koleżanka się rucha, więc powiedziałem no co ty, na pewno nie. I dalej zacząłem budować raport, oscylując ciągle między miłosnymi tematami, minęło może z 15 minut i wszedł mi nareszcie delikatny pocałunek. Raczej o niczym więcej tutaj nie mogło być mowy, bo okno dalej uchylone i zapewne dalej się obawia co z jej koleżanką. Mija sporo czasu i nareszcie wraca kolega wraz z brunetką ( nie żeby ruchali się tak długo - okazało się, że gdy blondynka była pełna obaw, czy brunetka nie jest gwałcona, to brunetka w tym samym czasie powiedziała " NIE WRACAJMY TAK SZYBKO, DAJMY IM NIECO CZASU" hahahahhahahaaha, widocznie mierzyła koleżankę swoją miarą Laughing out loud To pokazuje, jak wielkimi PRZECIWIEŃSTWAMI charakteru były te dwie dziewczyny.)
Widzę po ich twarzach, że akt zakutaszenia już się dawno temu odbył, a kolega po moim grymasie dostrzega, że u mnie dalej nic i zapewne z blondynką za szybko nic się nie uda.
Aby ulżyć moim katuszom kolega przechodzi do tyłu, a ja do przodu. Nareszcie mam dostęp do otwartej brunetki! Miałem farta, bo była już nieco wstawiona, oraz podobałem jej się w miarę z wyglądu. Z racji tego, że jest otwarta na ruchanie, to pomijam kwestie miłosnych tematów, staram się zaprezentować bardziej jako "ruchacz", ale taki z klasą i zasadami. Czyli nie chwalę się, że zaruchałem po 10000 lasek, werbalnie jestem sympatyczny, ale z mojego temperamentu da się wyczuć, że z niejednej cipki mój kutas już jadł. Jakimś cudem niezwykle szybko łapiemy więź, przechodzę na mocno sexualny ton głosu, jej się to podoba, także wszystko fajnie. W tym czaise mój kolega zamula z introwertyczną blondynką, ewidentnie nie spodobała się zamiana partnerów ( poczuła już coś do mnie i chyba dostrzegła, że udawałem) i widząc co się święci z brunetką najchętniej by się ewakukowała, ale chyba nie ma w sobie odwagi, by zaproponowac zakończenie imprezy. Zresztą brunetka, która jest ALFA i tak by się nie zgodziła.
W każdym razie kontynuuje mocno sexualnie gadkę, ona się na nowo rozpala, macam ją a ona mnie, wychodzimy z auta i zrobiła mi laskę. Powiedziała, że nie chce seksu, bo nie jest kurwą żeby dać dupy dwóm facetom w ciągu jednej nocy Laughing out loud
No nic, może lodzik to nie to samo co wilgotna cipka, ale przynajmniej się spuściłem, więc dałem spokój biologicznym popędom.
Wróciliśmy z laską do samochodu, kumpel dalej nie umie rozgryźć blondynki, a ona jest tak głupia, ze pewnie dalej nie skapnęła się, że jej koleżanka ruchnęłą się z jednym, a drugiemu zrobiła laskę.
Pogadaliśmy potem jeszcze w miłej atmosferze, wymieniłem się telefonem z blondynką na wypadek gdyby mi się zachciało z nią gadać i skończyliśmy imprezę.
Odwieźliśmy dziewczyny pod ich mieszkanie, pożegnaliśmy się czule, a na końcu przybiliśmy sobie żółwiki z kumplem.

kilka dni później blondynka do mnie napisała jednego sms, ale nie był to mój typowy cel (wiek 23-25lat), więc oczywiście jej nie odpisałem na wiadomość.
Ja generalnie robię tak, że do momentu kiedy na lasce mi zależy ( czyli wymaga np 5 randek) to jej zawsze odpisuję na sms.
Jak zaczyna dawać dupy i dalej mi zależy, to oczywiście kontynuuje kontakt, chyba że przestaje mi smakować, to wtedy nagle przestaję odpisywać na wiadomości.
Jest to oczywiście bardzo chamskie, ale jak macie procesor w swoim komputerze, to służy wam przez jakiś tam okres czasu, aż znajdziecie lepszy model i go wymieniacie. I przecież nie mówicie staremu procesorowi, ani nie piszecie do producenta listu z podziękowaniami, tylko go wyrzucacie.
Poza tym laski robią dużo bardziej okrutne rzeczy, one potrafią czasami być prawdziwymi oprawcami, więc nie odczuwam z tego powodu żadnego poczucia winy. Jakoś nikt nie odczuwa do lasek żalu, że zanim zerwą z facetem to z drugim kręcą na boku, bo to takie mądre zabezpieczenie. A jak facet kręci z dwoma, to już jest ukazany jako wielki zdrajca Wink Przykład na szybko i mógłbym dużo lepszych przykładów takich dać, gdzie kobieta jest wybielana, ale znowu odszedłem od tematu bloga.
Po prostu chciałem się odnieść do głosu krytyki z poprzedniego mojego raportu, moje zdanie jest takie- "Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie", czy też "Kto mieczem wojuje od miecza ginie Smile "

Wnioski:
1. Wzięcie do auta z ulicy dwóch trzeźwych, normalnych lasek jest jak najbardziej możliwe.
2. Opłaca się mieć ogarniętego kumpla
3.Zobaczcie jak diametralnie były różne te laski, mimo, ze się przyjaźniły od wczesnej szkoły.
4. Ton głosu, ogólny wydźwięk uwodziciela ma przeolbrzymie znaczenie.
5. Empatia, poczucie zrozumienia, jest mega wazne w uwodzeniu i dziwi mnie to, czemu ten temat jest pomijany przez trenerów uwodzenia!!! gdybyśmy od razu sexualnie jechali w te laski, kiedy one były spięte, to na pewno nic by się nie udało! Najpierw luz, śmiech, a na końcu komfort i sexualność, tak to widzę w większości przypadków w Polsce.

Odpowiedzi

Portret użytkownika asazar

" "coś jeszcze bym ci

" "coś jeszcze bym ci powiedział, ale się wstydzę. Powiem ci następnym razem"."
To jest otwarta pętla o której wspomniałem, że stosuję w poprzednim komentarzu Smile Ja to stosuję jak np najwcześniej mogę spotkać się z laską za tydzień i nie było okazji pójść wcześniej na intant date.

" Z 9,10/10 walczę jak lew, ale mi średnio wychodzi Sad"

A w czym konkretnie problem? Podejście, randka, czy co?

Np. brak dużych pieniędzy,

Np. brak dużych pieniędzy, które z 9/10 są zazwyczaj bardzo ważne, poteznie duża konkurencja, być może też pewne braki w grze, żeby nie szukać tylko na zewnątrz Smile

Przy czym żeby być precyzyjnym: jestem bardzo wymagający, jeśli chodzi o wygląd. Np. Jesteś z Katowic i ja jestem pewny że w mojej skali jest tam na pewno MNIEJ niż 200 dziewczyn 9/10 i wyżej. Generalnie spotkaac taka na ulicy to rzadkość. Niektórzy lubi robić się chuja dla podompowania ego i często 5/10 nazywają dziesiątkami, ale ja wolę się nie oszukiwać.

I to też nie jest tak, że nie mam żadnych sukcesów z takimi bo kilka uklulem:-) Jednak skuteczność z 9-10 jest u mnie wyraźnie, tragicznie słabsza niż z 7-8.

Co do tego jak mnie odrzucają: różnie. Wychodzę z założenie, ze jesli panna przyszla na spotkanoe, ja nie ruchalem to jest to tylko moja wina, bo były warunki żeby coś zdziałać. Jednak jak jestem z miejsca zlany to nie mam pretensji do siebie.

Portret użytkownika asazar

No niestety, laski to sa

No niestety, laski to sa niezle szmaty Smile
Jeden z uzytkownikow mi opowiadal jak rozstal sie z 9/10, bo mial kiepska prace hahaha. To sie nazywa "milosc" xxi wieku. Ok, uczucia wygasly, ale gdyby mial swietna prace, to mysle ze ta laska dalej by z nim byla Smile
Dlatego nie rozumiem ignorancji niektorych ludzi, zanim powiedzieli mi o tym moi bardziej doswiadczeni koledzy, to akurat do tych wnioskow doszedlem z obserwacji samego forum, czy opowiesci kolegow o ich zwiazkach. Dlatego zawsze mam otwarte oczy i nie przyjmuje zadnej wiedzy na beton.
Mam dobra kolezanke, niepozornie wygladajaca, i mi wprost powiedziala, ze jest z gosciem tylko dla hajsu Wink
Laska mocne 4/10 ale gosc zakochany po uszy, zarabia kolo 10 tysiecy i funduje jej atrakcje Smile
Z zewnatrz wyglada to na udany "zwiazek", bo gosc mysli, ze to milosc.

Niestety jest jak mowisz i w Katowicach generalnie jest bardzo malo lasek 9/10, zdarzy sie, ze przez miesiac nie znajde.
Choc tez jestem dosyc wymagajacy.
Plusem na pewno jest to, ze do Katowic zjezdzaja sie laski z pobocznych miast, wiec nie sa az tak bardzo skazone leceniem na kase jak pewnie w miastach kojarzonych z biznesem, gdzie na domiar zlego kreci sie wiele wiecej sponsorow.
Poza tym w Katowicach nie ma chyba za bardzo prestizowych klubow, co jest w moim wypadku plusem.

Dla porownania dajmy Warszawe- miasto biznesu, w Krakowie natomiast duzo brytoli, ale mysle ze i tam wlosi, hiszpanie, czy francuzi moga rezydowac.
Pod tym wzgledem Katowice sa w miare spokojne Smile tylko jeden mega niski gosc z Malty tu lata, oczywiscie z powodu karnacji i ubioru ma fajne powodzenie.

Zależy, ja na to patrzę

Zależy, ja na to patrzę tak:

jeśli dziewczyna sama jest ambitna, zaradna i atrakcyjna to MA PRAWO oczekiwać bogatego gościa. Nie widzę w tym nic złego, gorzej jak laska jest jej przeciwnościa.

Nie dzialalem na Śląsku, ale tam chyba w promieniu 30 km jest ze 20 średnich miast i ogólnie ludzi dużo więcej niż w Warszawie?

Portret użytkownika asazar

"jeśli dziewczyna sama jest

"jeśli dziewczyna sama jest ambitna, zaradna i atrakcyjna to MA PRAWO oczekiwać bogatego gościa"
Prawda.
Patrząc na przykłąd koleżanki, to zastanawiam się ile kobiet jest ze swoim facetem tylko dla pieniędzy.
Albo powiedzmy jest typowy związek i zarobki faceta z 2 tysięcy nagle wzrastają do 12 tysięcy. Mam dziwne przeczucie, że zachowanie kobiety względem swojego faceta może się "nagle" zmienić Smile

Czy ludzi w obrębie Katowic jest więcej niż w Warszawie to nie wiem, ale być może porównywalna/ większa ilość.
Te miasta obok Katowic mogą mieć nawet i po 180 tysięcy ludzi, ale tam nie ma żadnych atrakcji, czy klubów, więc w piątki wszyscy się zjeżdzają do Kato. Wbrew pozorom nie jest tak kolorowo, bo Katowice mają zaledwie 300 tysięcy ludzi, rynek w nocy prawie zawsze jest niemalże pusty ( przynajmniej podczas zimy) i pozostaje tylko jedna ruchliwa ulica, czyli mariacka.
Poza tym nawet często widuję te same targety.

Wbrew temu co się piszę -

Wbrew temu co się piszę - BARDZO mało kobiet jest z facetami tylko dla hajsu.

Najczęściej atrakcyjna panna wybiera albo a) bardzo przystojny i w miarę bogaty (czyli min. 15tys. miesięcznie)
b) bardzo bogaty i w miarę przystojny (7/10)

Sprawdzone na wielu pannach : )

To też nie jest tak, że laska będzie z bogatym ale oblesnie wygladajacym. Chociaż wyjątki się zdarzają.

Portret użytkownika asazar

oczywiście, znowu masz 100%

oczywiście, znowu masz 100% racji.
Gdyby panny leciały TYLKO na hajs, to wszystkie najładniejsze byłyby zajęte. One szukają fajnego faceta z fajnymi pieniędzmi Smile
mądry gość z ciebie.

Wystarczy nie być naiwnym

Wystarczy nie być naiwnym pua-wariacikiem Smile