mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ad vocem: Doświadczenie w powrotach - a tak naprawdę w związkach.

Ponieważ otrzymywałem często takie liściki
"Twoje rady w różnych tematach dają niezłego kopa motywacyjnego:)
Mam takie pytanie czy wróciłeś kiedyś do byłej? opłacało się? czy ogólnie jesteś zdania, że to gra nie warta świeczki?"

"Cześć Easy, dzisiaj rano szedlem na pociag i spotkałem na peronie moją ex z mamą,
(...)
Gdzieś tam ja kocham nadal, ale już mnie to nie rusza. Raczej nic nie bedzie, nie widzialem tego. Popierwsze ona by musiała chcieć. Jak się żegnalismy przytuliliśmy się tak chwilę dłużej i wtedy cos poczułem. A ona jeszcze tekst "to co nastepne spotkanie za rok?" a ja "no może". Piszę do Ciebie bo zawsze Twoje zdanie jest mi mile widziane i się zastanawiam nad tym co piszesz. Ale mi się wydaje że nic na siłę. Może i się z nia spotkam któregos dnia ale kto tam wie...

itd.

odpowiadam gremialnie.

* * *
Każdy sam rozstrzyga w swoim rozumie.<
Ja jestem zdania, że jeśli FACET odchodzi, tzn. - Mężczyzna, a nie mężczyzna, albo chłopak, albo facecik, tylko Mężczyzna -> to NIE MA powrotu.
Mężczyźni myślą logicznie. Bardzo długo decydują się na coś takiego, jak odejście od kobiety. Instynkt podpowiada czasem, by odejść, myślenie (sensu stricto i sensu largo), więc i wszystkie opcje zostały rozważone.

Natomiast u kobiet?
Odejście jest sprawą hormonów, ścipienia chwilowego faceta, braku pracy u niego, itp.
* * *
przypominam, kobiety chcą 1. SEKSU 2. OPIEKI 3. BEZPIECZEŃSTWA

=> reszta jest tylko dodatkiem, naddatkiem. i są z mężczyzną na stałe, jeśli wszystkie trzy czynniki spełni... a dłuuugo, być może na całe życie, jeśli daje przynajmniej dwa czynniki.

Ó Trójmian sprzężony jest przeciwnie z
1. zero orgazmów, albo beznadziejne dupienie.
2. cipak vel jamnik, tudzież ułomek (nie potrafiący przed innymi obronić kobiety, nie radzący sobie w sytuacjach stresowych, nie radzący sobie np. z zepsutym samochodem podczas wypadu na wakacje itp.)
3. koleś bez kasy, żyjący na garnuszek panny.

Jeśli jest tylko jedna taka wartość u faceta negatywna, a dwie pozostałe pozytywne, to i 25 lat kobieta z nim będzie. Znam z autopsji. Jednakże będzie zawsze poszukiwała "czegoś jeszcze".
Podstawa moim zdaniem - nauczcie się RŻNĄĆ!
* * *
także...
Najczęściej jest tak, że kobieta odchodzi...
i po 3-4 miesiącach wraca.
To jeszcze, JESZCZE może się udać. Bowiem mamy "świeży" nazwijmy to umownie "zapach " jej, miłości, zakochania, itp.

Im dłuższe jest rozstanie, powyżej owych 3-4 miesięcy, po prostu...
Zaczynamy zauważać inne kobiety...
Zaczyna chcieć się nam po prostu - DUPIĆ.
Zaczynamy odchodzić od depresji (choćby przez pomoc przyjaciół/rodziny/psychologa).
Nic nie trwa wiecznie. żeby coś stale istniało, MUSIMY to PODTRZYMYWAĆ.
Nawet znicz olimpijki jest stale podmieniany, albo dostarczane jest mu stale paliwo.
Tak samo, auto nie pojedzie, jeśli nie nalejemy beznyny.
Największy twardziel, Machou-man, Pudzian, Tyson - nie pojedzie, jeśli nie zje ze 2-3 dni porządnego, solidnego posiłku.

Zawsze musimy dostarczać paliwo - do emocji związanych ze związkiem.
Do zakochania kobiety.
Do stanu emocjonalnego kobiety... czyli SEKS -> czyli Orgazmy.

Jeśli laska dostanie orgazmu przy Tobie, i to pochwowego (który jest silniejszy, i który sama praktycznie nie może sobie, w sobie wywołać, a przynajmniej nie takiej siły, takiej wartości)... albo co więcej, dostanie orgazmów wielokrotnych, to WIERZ MI, że co 3-4 dni będzie przychodziła, jak kotka.
i zrobi WSZYSTKO, absolutnie wszystko, aby znowu to otrzymać.
To jest jak narkotyk... i żadna tam kokaina.

Miłość.
Zakochanie.
Seks - 100% przyjemności
Orgazm

To jest o wiele, wiele silniejsze niż narkotyki. Daje taką euforię, takie odczucia u kobiety, że niemalże płynie po chodniku, unosi się. Kwitnie.
Widziałem to. Co więcej- inni też to widzieli u mej kobiety. Jednej czy drugiej.

także...

Mój Przyjaciel, w rozmowie ze mną...
Ja - wiesz... moim zdaniem to ja dostaję może 30%, może 40% tego w seksie, co dostaje ode mnie kobieta. Naprawdę, musi się niebiańsko postarać, żebym miał 40% JEJ przyjemności, jej orgazmów
P - (cichym głosem, spoglądając badawczo...) obawiam się, że nawet nie tyle...
ja spojrzałem, zaskoczony odpowiedzią.
- Easy, no umówmy się, razem żyjemy już 70 lat! chyba się znamy...

inny przyjaciel
P - jak widziałem, jak moja dziewczyna w seksie wije się, i 10 minut leży bez ruchu, i przeżywa orgazm... (ze zmieszaną miną, smutną, ale i z żalem wymalowanym na twarzy) - to czemu JA TAK NIE MAM?! Jej jest tak zajebiście przyjemnie... a mnie?

w kolejnej rozmowie, ten sam:
P - widzisz, mnie się nawet teraz nie chce wyrywać jakiejś panny, bo wiem, że te dupienie będzie co najmniej średnie. Wiem, że laski będą żałosne. Ja im dam coś, czego one mi nigdy(!) nie dadzą. To po co mi cisnąć się do łóżka? żeby tylko dawać.

Pierwszy, miał 25 kobiet, które na ulicy PRZE-PA-DA-JĄ za nim, jak go spotkają. Teraz ma dziecko, i kobietę. pardon! - Kobietę.

Drugiemu się laska starsza od niego, w wieku 27 lat przyznała, że był jej SZESNASTYM kolesiem, a pierwszy raz dostała TAAAAkiego orgazmu. a potem - doznała ORGAZMU WIELOKROTNEGO.

Mnie też się podobnie przyznawały.

Kumpel, inny mój Przyjaciel - powiedział, że laska w czasie kochania się z nim odlatuje.
P - widzisz, Easy, ja muszę czasem przerywać, bo laska mi mdleje z doznań... ( :/ Sad ) mówił to ze smutną miną, zmieszaną z żalem i przerażeniem i zadziwieniem, jak kobiety mogą odczuwać Seks. I jakie silne mogą mieć doznania.

Więc -=> TEGO WŁAŚNIE OCZEKUJĄ KOBIETY!!! zrozumta Smile
* * *
Wracając do głównego wątku.

TAK - można wrócić do kobiety, jeśli ona odeszła.
Ale! w ciągu 3-4 miesięcy od rozstania.
\Zwykle dzięki temu, że byliście super kolesiem wcześniej, jednakże w toku "ewolucji" związku zaczęliście jamniczeć.
I jesteście w stanie w ciągu takich 90-100 dni odjamniczeć, i przypomnieć sobie, jacy byliście kiedyś. I trzymać to ZAWSZE.

NIGDY NIE USTĘPUJ KOBIECIE. Nawet w drzwiach. pamiętaj.
Możesz ewentualnie, EWENTUALNIE podkreślam! - rozważyć, ROZWAŻYĆ jej propozycję/podanie/sugestię, i dać pozwolenie, zezwolić na jej nazwijmy to fanaberię. Ona to doceni.

jeśli zaś od początku byliście tylko:
- przydupasem
- czasoumilaczem
- adoratorem
- taksówkarzem, sponsorem, jamnikiem

to...
To SZKODA CZASU!

===============
Najczęściej jednakże sytuacja przebiega w ten sposób, że po owych 3-4 miesiącach laska coś nam dalej truje. Pisze do nas... My nie jesteśmy w stanie odegnać emocji (złych doradców), frajerzymy się powrotnie (tak, tak bywa, raz tak miałem Laughing out loud )...
no, i w końcu, walimy tym wszystkim NA BOK, i znajdujemy o niebo, o Siedem Niebios lepszą.

Wierzcie mi Smile
Sam tak miałem.

I odzywały się do mnie po
2 latach, potem po 4 latach od rozstania.
przez 1,5 roku od rozstania
po 4 miesiącach od rozstania
po 12 latach od rozstania
przez 1 rok od momentu - gdy odeszła ONA

Także doświadczenie jakieś tam mam...

A teraz nie mam już czasu, bierta się chopaki do roboty.

Odpowiedzi

Portret użytkownika BAYT

Kobieta gdy jęczy w nocy, nie

Kobieta gdy jęczy w nocy, nie warczy w dzień ...Smile

a Z TYM nie ustepowaniem kobiecie na kazdym kroku to troche przesadziłeś.

Portret użytkownika skaut

Rozpierdalasz system stary.

Rozpierdalasz system stary. Kolejne dobre przyklady i wbijanie chlopakom do glowy o co w tym wszystkim chodzi. Na polowe 'problemikow' na forum powinny byc wklejane linki do Ciebie lub Snoffiego. Niestety wieksza czesc ludzi by to wszystko pojac sama musi to wszystko przejsc i doswiadczyc. Inaczej ni huja...

I z cipek staliby się

I z cipek staliby się głupkami. Bo "Panience nigdy nie można ustąpić. Nawet w drzwiach" - fakt, to sprawi, że nasze relacje z dupami wskoczą na wyższy poziom.

Jak słabym typkiem trzeba być, żeby głosić takie "dogmaty"...

"Boję się dup więc wbiję je w ziemię. Wszak dziewczyna to wróg, który tylko czyha na pęknięcie w mojej stalowej ramie. Garda wysoko i całe życie w defensywie, w permanentnym stanie wojennym kurwa".

Portret użytkownika skaut

Carlo - nie mam pojecia co

Carlo - nie mam pojecia co sie z Toba ostatnio dzieje i czemu czytasz i odbierasz to wszystko w ten wlasnie sposob. To, ze 'cos sie dzieje' zaczelem czuc przy Waszych komentarzach do tematu sukotarczy o przjacielu. Ale tutaj to juz wogole.

W temacie Bayta najwiekszym problemem stalo sie posiadania prawa jazdy, a tutaj zaraz bedzie o przepuszczczanie laski w drzwiach czy tez nie. O ile jestes tak kumatym facetem za jakiego Cie uwazam o tyle powinienes sie zorietnowac, ze autor bloga probujac wcisnac chlopakom te swoje 'dogmaty' do lba, chce takze dac im do zrozumienia, ze zeby stac sie tym kim on by chcial by byli, musza podazac swoimi sciezkami i dokonywac wlasnych wyborow. Ze wszystkim stawac samemu sam oko w oko i wszystko przezywac samemu.

O ile moj komentarz mial trafic pod blog YziBesia kierowany do Bayta, bo duzo wiecej nim przekazu, o tyle trafil wlasnie tutaj, bo zajebiscie nakresla mi sie rysopis z kim mam doczynienia.

Nie wiem kogo oskarzasz o postrzsganie kobiety jako wroga czy tam innych demonow, ale pamietaj, ze zawsze musi byc ktos kto przypomni, ze te male, niewinne i bezbronne piekne stworzonka, nie zawsze sa takie niewinne i bezbronne, a do tego coraz wiecej z nich ma tylko i wylacznie swoje dobro na uwadze.

Czy ja tak mysle ? Czy ja tak mam ? O co mi chodzi ?
Jednego dnia je kocham, drugiego nienawidze, trzeciego mam je w dupie i huja mnie obchodza, czwartego poprostu lubie, piatego pozadam, szostego mam dosyc, a siodmego rozpamietuje to wszystko i chce wiecej. Bo kobiety to nasza czesc zycia, jest w kazdym z nas i wiemy, ze dopiero z jakas blisko siebie bedziemy 'dopelnieni'. A ta cala otoczka to jesthuj... Po prostu zycie.

"NIGDY NIE USTĘPUJ KOBIECIE.

"NIGDY NIE USTĘPUJ KOBIECIE. Nawet w drzwiach. pamiętaj.
Możesz ewentualnie, EWENTUALNIE podkreślam! - rozważyć, ROZWAŻYĆ jej propozycję/podanie/sugestię, i dać pozwolenie, zezwolić na jej nazwijmy to fanaberię. Ona to doceni."

Przekaz bloga jest jasny, czyli ograniczony. Znieważający w wielu punktach podstawową, ludzką cechę - myślenie

"chce takze dac im do zrozumienia, ze zeby stac sie tym kim on by chcial by byli, musza podazac swoimi sciezkami i dokonywac wlasnych wyborow. Ze wszystkim stawac samemu sam oko w oko i wszystko przezywac samemu."

Ja w tym tekście, w przeciwieństwie do Ciebie, żadnego drugiego dna nie widzę. Najwidoczniej dla tak prostych użytkowników jak ja komunikat musi być bardziej przejrzysty...

Jedyne co widzę to grubo ciosane zasady (choć z niektórymi fragmentami o seksie się zgadzam) nijak mające się do rzeczywistości. W pizdu tendencyjne treści...

"Carlo - nie mam pojecia co sie z Toba ostatnio dzieje i czemu czytasz i odbierasz to wszystko w ten wlasnie sposob." - To po prostu trzeźwe spojrzenie na to, co się dzieje na tym śmiesznym forum. Proponuję wszystkim mniej czasu spędzać na stronie, a więcej na świeżym powietrzu - nawet w tak paskudnych warunkach atmosferycznych...

Bo tu czuć zgnilizną (niestety).

ale carlos ma racje.

ale carlos ma racje.

Portret użytkownika Vimes

Dawno nie czytałem nic tak

Dawno nie czytałem nic tak dobrego (może dlatego, że dawno nie czytałem wpisów).

Tą wiedzę trzeba zrozumieć samemu, nie ważne ile byś się o tym nie naczytał to i tak nic to nie da jak tego nie doświadczysz.

Ja z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jeszcze nie mam aż tak silnej ramy. Wiem, powinienem mieć, ale jeszcze nie mam.

Będę miał.

a ja nie rozumiem, dlaczego z

a ja nie rozumiem, dlaczego z kobiet robi sie tutaj jakies jebniete nimfomanki... postrzegacie wszystkie przez pryzmat jednego modelu... o ile to w ogole mozna nazwac modelem, bo szczerze mowiac pierwsze slysze, zeby dla kobiet na pierwszym miejscu bylo dobre RZNIECIE...

Portret użytkownika skaut

Bo one Ci tego nie powiedza.

Bo one Ci tego nie powiedza. I wcale nie mowimy o pierwszych miejscach tylko jednych z najwazniejszych rzeczy. Wiadomo, ze gdy przychodzi dziecko, rodzina, ogrodek i pies to o ile bedziemy lapac sie w pierwszej dziesiatce jej potrzeb, o tyle nie powinnismy narzekac.

"Bo one Ci tego nie

"Bo one Ci tego nie powiedza."

czyli, skoro mnie tego nie powiedzialy, to Wam rowniez nie... a zatem stwierdzono to na podstawie czyichs wnioskow, tak ? czyli oceniamy kobiety przez pryzmat meskich wnioskow... dla ktorych nota bene seks rzeczywiscie jest jedna z najwazniejszych rzeczy... zaiste bardzo miarodajne te wyniki...

Portret użytkownika Sneakers

Ale do kurwy nędzy możesz

Ale do kurwy nędzy możesz mieć i 20cm penisa i ruchać się jak królik, możesz wiedzieć gdzie uderzać itp. a panna i tak orgazmu nie osiągnie.

Więc dziwi mnie pisanie takie, że OD NAS zależy orgazm kobiety.

CHUJA PRAWDA.

Orgazm kobiety zależy w 90% od...kobiecej psychiki.

10% zależy od nas.

a co do bycia 16 kolesiem i DOPIERO orgazm wtedy to prawdopodobnie 15, 14, 13 to samo śpiewała haha

Portret użytkownika BAYT

Dałem kolezance w prezencie

Dałem kolezance w prezencie na urodziny ksiązkę o fantazjach seksualnych kobiet. Napisała mi smsa '' Od dziś tego gatunku książki nalezą do moich ulubionych...''.

to jest wlasnie iluzja...

to jest wlasnie iluzja...

Carlopactwo, o różnicy między

Carlopactwo,
o różnicy między - własnością, posiadaniem, dzierżeniem i władztwem prekaryjnym -> odniosę się w innym wpisie, jak będę miał czas po spotkaniu z E.

natomiast.
Odnośnie - przepuszczania w drzwiach
rżnięcia (Seksu - ale czytaj to jako Orgazmów! Maksymalnej przyjemności, jaką może osiągnąć kobieta) - też postaram się napisać.

Snikers,
O sposobie na orgazm - też można napisać.
[tak to sobie wynotowuję, niech mi to ktoś potem przypomni, a teraz - idę się przygotować na egzamin. Trzymajta kciukole za mnie jutro!]
i Sneakers - wierz mi, jak zobaczysz pierwszy raz w oczach kobiety TO COŚ, gdy się wije... to będziesz wiedział, że nie oszukuje...

Portret użytkownika Sneakers

Tak jak pisałem na PW czekam

Tak jak pisałem na PW czekam na bloga takiego Easy Smile

Portret użytkownika FunGusto

Pisałem o tym już dawno w

Pisałem o tym już dawno w blogach tylko prościej, mniej radykalnie i z większym dystansem, bez wpadania w skrajności, a więc lepiej. Nihil novi...

Rajt, Beś Z tym nie

Rajt, Beś Smile Z tym nie ustępowaniem... Mi się wydaje, że nigdy nie wolno ustępować GŁUPIM kobietom. Zobaczcie, kobieta kobiecie nie równa, tak jak mężczyzna mężczyźnie nie równy. Jeden jest jamnikiem, drugi alfa-boyem. Jeden lachon potrzebuje prowadzenia na smyczy, jak pitbull - z drugim można sobie pozwolić na więcej luzu. Pisałem o tym w kontekście prowadzenia związku w jednym z pierwszych blogów, pamiętam jak dziś. Jedno jest pewne: lepiej w ogóle nie ustępować, niż ustępować za często.

Z orgazmami i seksem - to JEST KUREWSKO WAŻNE. Nie najważniejsze, ale jak tego nie ma - jest dupa zbita. Seks to termometr, higrometr i barometr związku. Tyle że ja bym tu coś dodał. Nie chodzi o akrobatykę sportową i o rżnięcie jak piłą deskę. Orgazm babski jest w głowie i to, jaki ten seks jest kobiety traktują niejako jako wyznacznik naszego podejścia do nich. Tak mi się wydaje. Czerpią z niego nie tylko rozkosz fizyczną. To często jest okazja do tego, żeby się poczuć słabą, zdominowaną, zmuszoną do oddania całej kontroli i doprowadzoną do absolutu przez faceta - i to jest drugie pół tej rozkoszy Smile Tak mi się wydaje.

Może się mylę, a może też NIE KAŻDA tak ma. A może sukotarcza tutaj coś mądrego powie, jak doczyta?

Portret użytkownika Kratos

Jedno, wielkie

Jedno, wielkie kategoryzowanie. To grzech...

Portret użytkownika Mendoza

Odświeżam

Odświeżam