mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Cele osiągnięte – Tango down! Spowiedź SunLighta.

Portret użytkownika SunLight

Ten blog zapewne nie będzie różnił się zbytnio od przemyśleń innych użytkowników. Jednak mam wam pewne wartości do przekazania.

Nowy rok przyniósł nowe przemyślenia.

Po sylwestrze usiadłem przed komputerem i zacząłem grać w grę. Jak zwykle. I nagle, wraz z kolejną śmiercią mojego „ukochanego” bohatera, coś we mnie pękło. Wyłączyłem to gówno i sformatowałem dysk. To był pierwszy krok do sformatowania mojego myślenia i poglądów.

Leżąc w ciemnym pokoju zastanawiałem się, co powinienem zmienić w swoim życiu. Co do cholery było nie tak? Przecież miałem wszystko co chciałem. Coś mnie uwierało.

Zacząłem od spisywania rzeczy, które nie podobały mi się w moim wyglądzie:

1.Niski wzrost
2.Zwykła, niemodna fryzura
3.Zero stylu ubioru
4.Krzywe zęby
5.Odstające uszy

Potem przyszedł czas na moje życie rodzinne. Tam zastrzeżenie było tylko jedno…

1.Brak zrozumienia ze strony rodziców

Najważniejsze były jednak rzeczy dotyczące mojego życia towarzyskiego:

1.Brak prawdziwych przyjaciół
2.Zero imprezowania
3.Wiecznie ci sami znajomi
4.Brak konkretnego hobby
5.Komputer > Znajomi
6.Brak pewności siebie w relacjach międzyludzkich
7.Brak kobiety

I charakteru. Byłem:

1.Zarozumiały
2.Ironiczny
3.Beztroski
4.Egoistyczny

Trochę tego wyszło, jednak to i tak same ogólniki. Chęć zmiany była jednak silniejsza niż cały, można rzec romantyczny, skumulowany we mnie „ból istnienia”. No i zacząłem szukać pomocy Wink.

W zakładkach widniała stara, dobra, dawno nieodwiedzana pozycja – mobilklasik.info. Odświeżyłem sobie lekcje Gracjana, przebrnąłem przez kilka blogów i… olśnienie!
Obudziłem się w zasadzie z ręką w nocniku. No bo jak może inaczej określić się 19 latek, który dotychczas nie był nawet w poważnym związku. Nie doznał zbyt dużej ilości zbliżeń. No przecież to jakaś lipa jest!

No ale cóż… Nie chciałem dalej tak żyć. Powstał SunLight. Duża aktywność na stronie miała pomóc mi w przemianie. Potrzebowałem zastrzyku teorii i takowy dostałem.

Jakoś w połowie stycznia cele zostały ostatecznie postawione i podpisane:

1.Akceptacja swojego wzrostu
2.Zmiana fryzury
3.Wypracowanie swojego własnego stylu
4.Donoszenie aparatu na zębach (strasznie upierdliwy był i chciałem go zdjąć przed czasem)
5.Akceptacja/Operacja uszu
6.Poprawienie stosunków z rodzicami
7.Gruntowne zmiany w swoim otoczeniu
8.Impreeeezyyy!
9.Pływanie i tworzenie muzyki jako moje hobby
10.Ograniczenie komputera
11.Intensywna praca nad sobą
12.Związek

Dwanaście podpunktów i 6 miesięcy. Określenie czasu jest według mnie bardzo ważne w realizacji określonych celów. Człowiek mający określony czas na wykonanie jakiejś czynności stara się bardziej. Dodatkowo jest to mobilizujące.

Zapytasz się mnie zapewne, drogi użytkowniku, w jaki sposób miała pomóc mi w tym strona o uwodzeniu. Odpowiedź jest prosta. Hasło witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych to tylko część z tego, co możesz stąd wynieść. To jest strona o tym, jak stać się mężczyzną. Nie tam żadnym śmiesznym PUAsem.

Odejdźmy na razie od moich założeń. Przytoczę wam teraz początek drogi większości młodych „uwodzicieli”. Nastał w moim życiu moment, który dziś nazywam „uwodzeniowym bumem”. Zachłysnąłem się tymi wszystkimi schematami uwodzenia, rutynami, openerami, chłodnikami i chuj wie czym jeszcze. Przyznaję, jarało mnie to niemiłosiernie. Takie trudne słowa, które miały być kluczem do moich relacji nie tylko z kobietami. Miały być kluczem do moich relacji międzyludzkich.

Latałem po centrach handlowych i podchodziłem do ludzi. Po prostu chciałem z nimi obcować. Szybko jednak stwierdziłem, że takie coś jest nie dla mnie. Zauważyłem błąd, który popełniałem. MASOWE PODEJŚCIA NIE DADZĄ CI PEWNOŚCI SIEBIE! One tylko uodparniają człowieka na porażki. To też jest w życiu przydatne, należy się tylko zastanowić nad tym, czy to nie jest osiągnięcie czegoś, czego można się nauczyć po prostu idąc przez życie. Czy warto spędzać masę czasu na DG tylko po to, by zyskać odporność na zlewki? Nie. Lepiej iść na DG z założeniem tego, że poznasz kogoś ciekawego. Bez żadnego parcia na szkło. Bez parcia na NC,KC czy FC. Z takim podejściem osiągniesz więcej.

NG też mnie nie jarało. Zupełnie nie podobała mi się perspektywa wychodzenia do klubu i oglądania seksu na parkiecie. Nonsens! Na „zaliczaniu” lasek też mi nie zależało. Zupełnie.

Jak więc miałem znaleźć swoją drugą połówkę? Postanowiłem zrobić coś, co dzisiaj wielu chwali. Na zupełnym lajcie poznawałem znajomych swoich znajomych. Książka telefoniczna powiększała mi się w przyzwoitym tempie, rzekłbym, że mógłbym niezły Projekt X z tego zrobić. Jakie są plusy takiego działania? Mając ogarniętych znajomych startujesz z wyższego pułapu. Mogą zrobić ci dobry social, co skutkuje zdecydowanie łatwiejszą i często ciekawszą rozmową z daną osobą. Znów nie masz (nawet podświadomego) parcia na szkło. Możesz cieszyć się relacją zamiast myśleć o tym, czy jebnąć sześcian, czy chłodnik.

Wracamy do moich postanowień.

Realizacja punktów od 1 do 5 nie była trudna. To była rozgrzewka przed prawdziwą batalią. Nauczyłem się akceptować siebie takim, jakim jestem. Ktoś kiedyś powiedział, że jeżeli nie akceptujesz siebie, nie zaakceptujesz też drugiej osoby. Czysta prawda panowie, zapamiętajcie to.

Stosunek z rodzicami jak na razie jest jaki jest. Może uległ lekkiej poprawie, jednak wiem, że nic w tym kierunku nie zrobiłem. Skupiłem się na swoim życiu socjalnym. Mam jeszcze jednak trochę czasu, na pewno mi się uda stać się dobrym SynLightem.

Zmiany w moim otoczeniu mogłyby być osobnym tematem mojego bloga. Nie będę się jednak nad tym rozprawiał. Wypierdoliłem ze swojego życia cały fałsz i zakłamanie. Zostali tylko Ci, którzy zdobyli moje zaufanie. W tym momencie mam dwójkę wspaniałych, prawdziwych przyjaciół. Nie ważne, że tniemy się na każdym kroku, bo każdy z nas jest wielką indywidualnością. To nie o to chodzi. Tu chodzi o zaufanie, wymianę poglądów i wzajemną pomoc. Relacja 50/50. Oni są w stanie mi coś dać i ja też mogę im wiele przekazać.

Zintegrowałem się także ze swoją klasą. Ona także dostrzegła, że się zmieniłem. Gdy usłyszałem to z ust swoich koleżanek byłem w siódmym niebie. Bo nauczyłem się także cieszyć z małych rzeczy, a tego mi brakowało.

Udało mi się zająć pływaniem i muzyką. Robię to co kocham, robię to w każdej wolnej chwili. To daje mi siłę, to daje mi motywację, to daje mi życie. Te dwie rzeczy nazywam swoim posiłkiem – potrafię bez niego trochę czasu wyżyć, ale na dłuższą metę nie mógłbym bez niego żyć.

Mniej czasu poświęcam komputerowi. To także mnie niesamowicie cieszy.

Praca nad sobą była trudna. Moi znajomi nie potrafili zaakceptować moich negatywnych cech. Do dziś jestem zarozumiały i nie wiem, czy uda mi się to zmienić. Może jest to efektem tego, że hasło „miej wyjebane a będzie ci dane” nie wryło mi się w głowę dostatecznie mocno. Oczywiście żartuję. Opinia ludzi jest ważna. Zwłaszcza, jeżeli się powtarza. Czasem dobrze jest się dowiedzieć czegoś o sobie od osoby patrzącej na ciebie obiektywnym okiem.

Nie bój się stawić czoła swoim wadom.

Moja ironia także jest ze mną do dzisiaj. To genialne narzędzie jeżeli chodzi o wzbudzanie uśmiechu w ludziach a także „delikatne” pokaranie ich grą słowną. Doszedłem do wniosku, że nie zmienię tego, bo po prostu nie chcę. To, co niektórzy uważają za wadę, ja uznaję za zaletę.

W ramach polepszenia relacji z rodzicami przestałem być tak beztroski. Postanowiłem przejąć od nich część obowiązków i jak na razie wywiązuję się z nich. To niesamowicie ważne mieć obowiązki, uwierzcie mi. Obowiązki nadają życiu pewien rytm… i nie jest to rutyna Wink.

Ludzie często mawiali, że jestem egoistą. Trochę to sobie „przeramowałem”. Jestem egocentrykiem. Lubię być w centrum uwagi, uwielbiam, gdy wszystko kręci się wokół mnie. Z taką cechą łatwiej jest trzymać na sobie sety kilkuosobowe. Tak więc tę wadę także uznaję za zaletę!

Pozostaje punkt dwunasty. Związek. Nie ukrywam, że to był dla mnie najważniejszy cel. Nie osiągnąłbym go nie przechodząc przez pozostałe, dlatego został umiejscowiony na końcu, a nie na początku.

Jestem w związku i Ją kocham. Nic więcej nie musicie wiedzieć.

Człowiek to istota, która rozwija się całe życie. Tak jak cywilizacja idzie do przodu, tak zmieniają się nasze poglądy. Z „młodego rutyniarza” stałem się „młodym naturalem” i chyba poczułem w końcu, o chuj Anvilowi z tym Inteligentnym Uwodzeniem chodzi.

Żeby uwieść kobietę nie potrzebujesz żadnych magicznych sztuczek. Żadnych rutyn. Wystarczy ci podstawowa wiedza, którą znajdziesz w podstawach i ewentualnie klasykach. To ty jesteś kowalem swojego losu. To tylko twoja osobowość + inteligencja może sprawić, że zainteresujesz kobietę. Nie jesteś robotem. Jesteś człowiekiem. Bądź sobą.

Nie potrzebuję teraz niczego ponad zwykłe kwalifikacje i podstawową wiedzę.
Nauczyłem się obcować z ludźmi nie jako ktoś inny, ale jako ja. Jako SunLight.

Mam nadzieję, że każdy coś z tego wyciągnie.
Zakończył się pewien etap, rozpoczyna się kolejny.

Wasz Karzeł-Junior, SynLight.

Odpowiedzi

Synu, jestem z Ciebie

Synu, jestem z Ciebie dumny!

Pamiętasz o najważniejszej rzeczy: "Uwodzenie to Ty!"

Nie dupy, nie kumple, nie sztuczny social (chociaż pomaga), nie kasa.
Tylko Ty jako wartościowy, prawdziwy facet!

Portret użytkownika Richie

Stary gratuluje! Obrales

Stary gratuluje! Obrales sobie cele i jak czolg je realizowales, brawo, to sie chwali !. Po przeczytaniu twojego bloga zdecydowalem sie na napisaniu sobie takich celow i realizowanie ich, ale zrobie to wieczorkiem bo musze sie skupic spokojnie, a dzis jestem umowiony Wink Pozdro dla Ciebie, szacun ! Smile

Portret użytkownika Snack

Jest moc Powiem ci stary, że

Jest moc Wink Powiem ci stary, że też dąże do zaakceptowania swojej osoby Smile

Gratulacje, że ci się udało. Piona !

Portret użytkownika Smart

no to lecisz na głowna,

no to lecisz na głowna, Wink

Portret użytkownika Sneakers

Od dawien dawna Ci mowilem,

Od dawien dawna Ci mowilem, ze

kwalifikacja + szczerosc + pewnosc siebie = laska Twoja.

i nic wiecej nie potrzeba (raczej) Smile

STRASZNIE SŁABE TE

STRASZNIE SŁABE TE CELE!!!!!!!!!!!!!!!

Portret użytkownika Milles

Sun podpisuję się pod tym co

Sun podpisuję się pod tym co napisałeś obiema rękoma!

Portret użytkownika Snack

Kilo nie każdy musi sobie

Kilo nie każdy musi sobie zakładać, że zdobędzie Mount Everest w 3 dni. Nie hejtuj Wink

Sun, to fantastyczne uczucie

Sun, to fantastyczne uczucie jak coś robisz i widzisz, że przynosi to skutek, prawda? Wink Każdy musi przejść swoją drogę. Po prostu musi... Wink

Pozdrawiam i Życzę Powodzenia w dalszym rozwoju Smile

Portret użytkownika SunLight

Jeden stawia sobie zaliczenie

Jeden stawia sobie zaliczenie 100 lasek za cel, inny stawia sobie znalezienie tej jedynej Smile.
Liczy sie efekt koncowy.

Jakże bliska mi jest Twoja

Jakże bliska mi jest Twoja filozofia młody człowieku Wink

Portret użytkownika Fizyk

Zainspirowałeś już w połowie

Zainspirowałeś już w połowie bloga, wtedy też dodałem go do ulubionych. Obiecałem sobie wracać do niego jak najczęściej i w ślad za tobą określić swoje cele i czas na ich realizację. Wielkie dzięki Smile

szacunek .

szacunek .

Portret użytkownika MrTroszczyk

Brawo, brawo. Ja pół roku

Brawo, brawo. Ja pół roku temu też byłem słaby, cieszę się ze teraz się rozwijam, jakoś idzie. Mam nadzieję, ze wszyscy jak my, zaczną zmieniać swoje życie na lepsze. Tak trzymaj Sun ! Laughing out loud

Brawo!od kilku dni robię to

Brawo!od kilku dni robię to samo!Zajebiscie ! oby tak dalej

Przybij piątkę też mam krzywe

Przybij piątkę też mam krzywe zęby ! Smile

Portret użytkownika SunLight

Ja już mam proste

Ja już mam proste Laughing out loud

A to przepraszam Ja swoje

A to przepraszam Wink Ja swoje dalej trzymam krzywe i nie zamierzam zmieniać Wink

Portret użytkownika Departed

Super blog! Powinien być jako

Super blog! Powinien być jako ekran startowy dla każdego, kto pierwszy raz odwiedza te stronę. Pewnie wtedy więcej osób doznało by jak to ująłeś "olśnienia". Gratuluję samodyscypliny i wytrwałości Smile. Pozdrawiam. Aha, MrTroszczyk - zajebisty avatar Wink

Portret użytkownika Snack

Ile masz wzrostu ? tak z

Ile masz wzrostu ? tak z ciekawości pytam, bo piszesz, że Cię wkurwia Laughing out loud

Portret użytkownika SunLight

172 cm. Karzeł-Junior

172 cm. Karzeł-Junior Laughing out loud

Jeszcze Panxyz z nami wyjdzie

Jeszcze Panxyz z nami wyjdzie i będzie trójset karłów Tongue

Portret użytkownika panxyz

Ciul, ja to mam 162 a Ten ze

Ciul, ja to mam 162 a Ten ze 172, że niby Karzeł Junior Laughing out loud

Portret użytkownika bubka

Też mam dokładnie 172 cm ale

Też mam dokładnie 172 cm ale nigdy mi nie przeszkadzało;]

Portret użytkownika gambler

Po Twoim blogu widac, że

Po Twoim blogu widac, że czytałeś wpis "przekuj wady w zalety" ;} Super pozycja, myślę że większośc osób z tej stronki zaczynało od "dosięgnięcia dna" i szukania źródła problemów... Przynajmniej ja;] Blog świetny, Pozdrawiam

Portret użytkownika SunLight

Dokladnie. Ten blog to bylo

Dokladnie. Ten blog to bylo ostatnie ogniwo, ktore przekonalo mnie do tego, ze jak sie czegos zmienic nie da, to trzeba to po prostu zaakceptowac Smile

Dobre.

Dobre.

Portret użytkownika Pulsedriver

Bardzo powierzchowne te twoje

Bardzo powierzchowne te twoje zmiany. Mysle ze tak i nie odkryłeś jeszcze co poswiadomie tobia staruje. Ale glowa do gory - odsylam do ksiazki Karen Horney: "Neurotyczna Osobowość Naszych Czasów" Smile

Jezeli rodzice nie okazują tobie zrozumienia to nie zmienisz to poprzez wynoszenie śmieci lub zmywanie naczyn. Może wina zwyczajnie lezy po ichniej stronie i trzeba zaakceptować ze są jacy są Wink

Zgadzam się z tobą w stu procentach, ze trzeba zmieniac swoja cala osobowosc i caly styl zycia, a nie skupiac sie tylko na podrywie. Zle cechy naszej osobowosci sa jak rak - raka trezba usuwac calego, a nie wyciac tylko fragment a reszte zostawic. Podobnie nie da się ulpeszyć fragment naszego zycia w aspekcie podrywu, nie ruszać innych kwestii zyciowych i wyzdrowiec . Smile

Portret użytkownika SunLight

Nie uwazam, ze sa to tylko

Nie uwazam, ze sa to tylko zmiany powierzchowne. Akceptacja swojego wygladu, zmiana + akceptacja charakteru a takze ZWIAZEK to nie jest jakas tam powierzchowna zmiana.

Nie napisalem tez, ze nalezy zmieniac CALA swoja osobowosc. Gdybysmy to robili, nie bylibysmy soba. To bez sensu. Nalezy walczyc z cechami negatywnymi, ale to nie znaczy, ze mamy je usuwac jak raka. To nie jest konieczne. To znow kwestia akceptacji.

Nie chce byc idealem, chce miec wady Smile.

Portret użytkownika Pulsedriver

Nie zrozumiales mnie - nie

Nie zrozumiales mnie - nie mowie o usuwaniu wad a o blokadach wewnętrznych

https://adulttorrent.org

http://adulttorrent.org

http://adulttorrent.org