mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dopóki piłka w grze...

Portret użytkownika Antek_

Weekend to czas w po całym tygodniu możesz powiedzieć magiczne UFF nareszcie. W głowie masz milion planów na dobre wykorzystanie tego czasu. Wiesz że to czas w którym znowu wchodzisz na boisko i zabierasz się do gry.

Ten weekend rozpocząłem od egzaminu dyplomowego kończącego studia, który w przypadku pozytywnego wyniku dopuszcza mnie do obrony pracy magisterskiej. Kupa stresu i niepotrzebnych nerwów. Po 5 latach studiowania budownictwa sam dziekan powinien całować nas w ręce, że jeszcze żyjemy po tym jakie pranie mózgu zrobili nam przez te 5 lat. Jednym słowem na trzeźwo nie da się przeżyć Politechniki Wink

Po skończonym egzaminie odwiedziłem swój pokój w akademiku i ludzi którzy mają to szczęście że mogą tam jeszcze mieszkać. Oczywiście nie obeszło się bez wódki. Nie obeszło się również bez kobiet. Gdybym miał opisywać tutaj wszystkie interakcje jakie zachodziły, napisałbym niezłą książkę. Piątkowa noc skończyła się o 5 nad ranem. Skończyła się zaciekawieniem niejednej dziewczyny, skończyła się ich uśmiechem i tym że w sobotę już od samego rana same przychodziły do pokoju żeby zobaczyć co u nas.

Jednak był to tylko sparing przed meczem tygodnia. Sobota wieczór to słynna „studencka domówka”. Prasujesz więc koszule (sam a nie za pomocą mamy). Z półki bierzesz flakonik z perfumami na specjalne okazje. Nie zapomnij o wódce, bo w tym kręgu wypada przyjść z alkoholem.

Lubię spóźniać się na imprezy. Powiesz, że to nie wypada? Wypada. Nawet nie wiesz jak to działa na Twoją korzyść. Wchodzisz do mieszkania i widzisz milion ludzi którzy są już dobrze wstawieni. Kobiet jest tyle że Twoje oczy dostają szału bo nie wiesz na której się skupić. Zdejmujesz kurtkę witasz się z gospodarzem. W moim przypadku gospodarz to bardzo dobry kumpel. Który przedstawia Cię reszcie mówiąc kilka słów o Tobie. W tym momencie jest namaszczony przez gospodarza imprezy bo o to wszyscy zawieszają głos żeby na Ciebie spojrzeć i usłyszeć słowa gospodarza w stylu „ten koleś jest zajebisty” I wtedy wiesz, że nie zaczynasz od kompletnego zera.

Zająłem się w więc rozpoznaniem terenu. Ooo tutaj jest łazienka. Woow jaki wyjebany taras z widokiem na miasto. Ooo jest i kuchnia, a w kuchni jak zwykle tłoczno. „Przepraszam wciągnę brzuch żebyś mogła przejść” Powiedziałem do urokliwej blondynki. Uśmiechnęła się i zmieniła plany. Została w kuchni. Została żeby porozmawiać. Tak i zaczęło się gdybym miał walnąć jakimś „fachowym” określeniem, to na jej twarzy pojawiła się mina „dobrze splarzowanego króliczka”. Oprócz niej tego wieczora miałem jeszcze kilka takich króliczków.

Trafił się jednak ktoś inny. Zgrabna brunetka której ewidentnym celem było zmieszanie mnie z błotem. „Ej koleś weź zapnij tą koszulę bo masz owłosioną klaaatę! Ble!” nie czekałem z odwetem. „To jest ciepły perski dywan, widać Ty cały czas masz do czynienia z zimnymi gładkimi płytkami”. Popatrzyła z pogardą i wyszła. Czysty teren więc można spokojnie pierdolnąć kielona z kolegami. Po jakimś czasie znowu wbija ona uwieszona na jakimś kolesiu. „Weź koleś odejdź jesteś porowaty bo masz rozszerzone pory na gębie”. Zdjął mnie ten tekst dawno nie miałem, tak że nie miałem takiej sytuacji w której nie wiedziałem co odpowiedzieć. Jednak w tym momencie z pomocą przyszedł gospodarz „czego ty od niego chcesz, przecież mówiłem, że to spoko koleś” Ja tam nie wiem nie znam go po czym wyszła od tego momentu stała się dla mnie wyzwaniem. Impreza toczyła się dalej wódka się lała. Zaczął się taniec. W wirze dźwięków nagle się ocknąłem i zobaczyłem że tańczę z tą wredotą. Nagle w głośnikach zabrzmiało Areosmith - I Don't Wanna Miss a Thing. Dałem z siebie wszystko. Dziewczyna czuła, że jest księżniczką parkietu. W tańcu na jej twarzy królował uśmiech. Usiedliśmy po chwili jej nastawienie do mnie zmieniło się o 180 stopni. „Boże jak ty tańczysz usłyszałem”.

Wiem jakie pytania siedzą w waszej głowie? KC, FC, NC i inne pierduły? Nie. W tym wypadku nie, Kiss był w innym przypadku nawet cholernie oryginalny ;DD

Nigdy nie byłem za nałogowym zaliczaniu wszystkiego co ma dziurę i nie spieprza na drzewo. Na tym etapie największą przyjemność daje mi spotkanie kobiety rozmowa jakiś kontakt i tak jak było wcześniej napisane spotykam ją w taki stanie a zostawiam w jeszcze lepszym.

Dopóki piłka w grze… Jeszcze kilka lat temu po zachowaniu i słowach tej dziewczyny wróciłbym załamany do domu. Teraz powiedziałem sobie: O nie kurwa mać…. Dzisiaj to ja wygrywam.

Odpowiedzi

Portret użytkownika BBS

"Jeszcze kilka lat temu po

"Jeszcze kilka lat temu po zachowaniu i słowach tej dziewczyny wróciłbym załamany do domu. Teraz powiedziałem sobie: O nie kurwa mać…. Dzisiaj to ja wygrywam."

nie wiem czemu ale mam banana na ryju Laughing out loud . Po to sie uczymy, by wygrywać...

Portret użytkownika Hudson

Politechnika i dziewczyny?

Politechnika i dziewczyny? Jakąś sprzeczność czuję:)
Dobry FR, konkret, bez kozaczenia, z dystansem do siebie i kilkoma ciekawymi poradami.

BTW bardzo ciężkie to budownictwo jest? Da się żyć czy tylko przeżyć? Pytam, bo nie wiem czy iść na to czy wybić to sobie ze łba:)

Portret użytkownika Antek_

Politechnika i dziewczyny?

Politechnika i dziewczyny? Owszem Wink Mamy taki zacny kierunek jak architektura ;D

Jeśli chodzi o samo budownictwo... przy obecnej sytuacji na rynku - nie warto. Studia w chuj trudne a pieniądze prawie takie same jak na kasie w biedronce. No chyba że ktoś ma dużo doświadczenia i uprawnienia budowlane.

Portret użytkownika Chaninng

"Jeszcze kilka lat temu po

"Jeszcze kilka lat temu po zachowaniu i słowach tej dziewczyny wróciłbym załamany do domu. Teraz powiedziałem sobie: O nie kurwa mać…. Dzisiaj to ja wygrywam."
To jest ten motyw co stawia na nogi.Opis sytuacji super oby tak dalej idź podbijaj i znów wygrywaj ;] pozdr by Chaninng;]

progressive.ua

best-cooler.reviews/10-best-electric-coolers-of-this-year/

http://best-cooler.reviews