mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dzikie orgazmy niedopieszczonej milfy

Portret użytkownika huka

Pogoda zniechęca do jakiejś aktywnej formy działania. Zimno i wietrznie. W taką jesienną aurę, miło pomyśleć, że w długie wieczory, ktoś pociągający ogrzeje Ci łóżko. Lubię wyobrażać sobie dziewczynę, którą chciałbym poznać, a gdy już wiem, na jaką pannę, mam ochotę po prostu takiej właśnie szukam. Robiąc zakupy w supermarkecie kilka razy rzuciła mi się w oczy bardzo ponętna mamuśka. Brunetka, o fajnych jakby stworzonych dla hiszpańskiej przyjemności piersiach. Rysy twarzy pełne uroku, miała na moje oko, około 35 – 38 lat.

Musi mieszkać dosyć blisko mnie, skoro tak często na siebie wpadamy. Kilka razy uśmiechnąłem się do niej, odwzajemniła uśmiech. Ot, taki niewinny uśmiech może czasem sprawić, że człowieka przeszyje prąd w krzyżu. Jakieś gorąco uderzy do głowy. Gdyby z taką panią w zimny wieczór wylegiwać się w pościeli, prze kaloryferze z lampką winka w dłoni, karmiąc ją słodkimi winogronami, całować…

Zagadałem do niej, gdy wybierała bułki do siatki ze sklepowego chlebaka, pochyliła się przy tym nieco wypinając swoją pupcię. Rzuciłem jeszcze okiem, dla pewności na jej rączki, nie miała jednak na żadnym słodkim paluszku obrączki. Uradowało mnie to niepomiernie. Z zalotnym uśmiechem na ustach, rzekłem do damulki:
- To chyba nasz wspólny ulubiony sklep?
- Faktycznie, widzieliśmy się… - odparła słodziutka z uśmiechem na usteczkach.
Rozmowa po tym banalnym otwarciu, popłynęła już wartko niczym górski potok po stopnieniu zimowych lodów. Udaliśmy się do kasy, ciągle rozmawiając, gdy znaleźliśmy się przed supermarketem, otwarcie rzuciłem pytanie o numer. Pani mówi, że bardzo ją zaskoczyłem, że ogólnie ona się nie umawia, że ma dziecko, ot takie wymówki, jednak numer podała.
- W końcu jesteśmy chyba sąsiadami? To nie tak, jak podać numer komuś obcemu, kogo się nigdy nie spotkało. Usprawiedliwiała się Ola. Bowiem tak miała na imię pociągająca mnie bruneteczka.

Następnego dnia nie trafiłem na nią w sklepie, postanowiłem, więc jutro zadzwonić do czarującej kobietki. Pomyślałem, że czasem wystarczy wyjść do sklepu obok domu, aby poznać szprychę, która pociąga Cię niezmiernie. Jak zamyśliłem, tak też uczyniłem i zadzwoniłem do Oli następnego dnia wieczorem. Odebrała po kilku sygnałach, głosik miała słodki, dziewczęcy. Umówiliśmy się w pubie na naszym osiedlu, następnego dnia.

Spóźniła się chwilę, gdy dotarła, wyglądała jakby cały dzień spędziła przed lustrem. Przy piwie opowiedziała mi trochę o sobie, że ma córkę, faceta brak w jej życiu, a pracuje, jako fryzjerka. Przy drugim piwie żartowała, że ostrzyże mnie z rabatem, jak do jej zakładu wpadnę, odparłem, również żartem,, że chce mnie ściągnąć do siebie, do zakładu, bo zapewne chce mnie przedstawić koleżanką, jako swoją nową zdobycz, zaśmiała się mówiąc, że może tak ustawić godzinę, iż będziemy sami, to mały zakładzik zwykle są tylko we dwie, ale czasem jest sama. Mówię, że boję się, bo jeszcze chce mnie tam ściągnąć, aby zamknąć u tego fryzjera i wykorzystać seksualnie. Śmiała się z tego, tak jak to mają w zwyczaju, śmiać się napalone kobiety. Spytałem, więc, co by ze mną zrobiła, gdyby miała mnie, tam zamkniętego. Odparła, że to, już jest jej słodka tajemnica.

Dwa dni później wstąpiłem w gościnne progi jej miejsca pracy. Ponętnie wyglądała, chyba jeszcze bardziej, seksownie, niż na piwie. Gdy dotykała mnie po karku, podczas pracy, czułem w ciele mrowienie, zapach jej perfum, bliskość jej gorącego ciała, bardzo mnie podniecił, ujrzała to. Śmiała się zalotnie, Ty świntuchu, jesteś taki podniecony, to Twoja sprawka kotku, odparłem.
- Może coś na to poradzę? Tylko zamknę drzwi do środka– rzuciła. A gdy, to już uczyniła, zabrała mnie na zaplecze i zaczęliśmy się całować, właśnie miała się rozpocząć akcja, gdy przeszedł jakiś klient. Zaprosiłem ją, więc do siebie, wieczorem. Zgodziła się chętnie.

Z naszej piwnej pogawędki, wiedziałem już, jakie lubi potrawy, pobiegłem, więc do sklepu, aby upichcić jej ulubione danie, mając w pamięci, słynne powiedzenie, że przez żołądek trafia się do serca kobiety. Nim uporałem się z gotowaniem, zaczęła się zbliżać godzina naszego spotkania, poszedłem, więc porządnie się wyszorować, a gdy byłem już czyściutki niczym pupa niemowlaka, jak zwykła mówić moja śp. babcia, pozostał już tylko kwadrans czasu. Otworzyłem winko, ogarnąłem pokój, a tutaj esemes z pytaniem: Czy możemy przełożyć spotkanie na jutro?
Pomyślałem, no cóż będziesz jadła koteczku odgrzewane jedzenie, jeśli tak, chcesz trudno. Następnego dnia nie nastawiałem się już tak bardzo, a nuż znowu odwoła? Kobieta wszak zmienną jest. Przybyła jednak punktualnie. Pomogłem jej się rozebrać i zaprosiłem do jedzenia. Chyba jej smakowało, albo była świetną aktorką. Narzekała, że po całym dniu na nogach w pracy bolą ją nóżki. A trzeba dodać, iż nóżki ma świetne, długie i zgrabne. Oczywiście zaproponowałem jej masaż, jako osoba, która ukończyła kurs masażu profesjonalnego. Och, jakże była mi wdzięczną! Jakże słodko, oddawała się w mych ramionach, tym uciechą, na które musiała długo czekać, gdyż z jej zachowania jasno wynikało ogromne wyposzczenie. Zajeździła mnie całkiem, niczym wprawna dżokejka kierująca swymi udami, rumakiem podczas wyścigów na Służewcu. Na końcu zaś, wtulona w moje ramię, mówi: Nigdy jeszcze facet, nic dla mnie nie ugotował.

Jesień nie musi być zimna, ponura, nawet, jeśli jest taką w przyrodzie, w naszym życiu może być gorąca, niczym piasek parzący latem na plaży gołe stopy, kolorowa niczym podróż dookoła świata, wystarczy trochę fantazji, lampka wina i pomocna dłoń uroczej damy.

Odpowiedzi

Portret użytkownika SIKS

Złoto, harlekiny mógłbyś

Złoto, harlekiny mógłbyś pisać. Aż chce się wyjść w teren. Laughing out loud

Portret użytkownika huka

Warto, wyjść w teren, choć

Warto, wyjść w teren, choć czasem łatwiej poznać pannę pod swym domem, niż biegając po klubach. Smile

Portret użytkownika Abelart

No no panie huka, zmotywował

No no panie huka, zmotywował mnie pan Laughing out loud

Portret użytkownika huka

Taki był cel powstania bloga,

Taki był cel powstania bloga, motywować do działania Smile

Portret użytkownika ŁOGIER

Bardzo mi się podoba. To już

Bardzo mi się podoba. To już któryś raz jak czytam, że udaje się tobie ugrać dojrzałe panny. W młodszym wieku też się udawało, czy przyszło ze stażem?

Portret użytkownika huka

Jak byłem na studiach,

Jak byłem na studiach, uwiodła mnie dojrzała kobieta. Ona mnie nauczyła, aby się nie bać doświadczonych, starszych lasek. Faceci w ich wieku, często unikają rówieśnic, są więc otwarte na poznanie mnie. Smile

Portret użytkownika Intrygant

Fajnie się czyta, ale

Fajnie się czyta, ale spodziewałem się dłuższego opisu tych dzikich orgazmów Smile