mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Fuck friend z licealistką

Cześć, to mój pierwszy blog. Napisałem go na szybko po to, żeby to z siebie wyrzucić i w sumie komuś może się przydać. Pisałem o tej pannie na sb w ostatnich dniach. Jestem na lekkiej fazie więc nie wymyśliłem lepszego tytułu, a teraz bez zbędnego przedłużania.

Był piątek. Letni, ciepły wieczór, który co jakiś czas umilał delikatny deszcz. Siedzieliśmy z kumplem na rynku i piliśmy czystą. Zauważyłem grupkę ok. 8 osób, w tym dwie dziewczyny. Podszedłem do nich i w ten sposób poznałem bohaterkę tekstu. Siedem lat różnicy. Nigdy dotąd nie spotykałem się z tak młodą dziewczyną, ale stwierdziłem, że będę szukał kolejnych, a z nią będę sobie umilał czas. Nie liczyłem na nic, dodatkowo dziewczyna nie była w moim typie. Kontakt ograniczałem do umawiania się na kolejne spotkania, widywaliśmy się średnio raz w tygodniu.

Na początku wszystkie nasze spotkania wyglądały tak samo. Przyjeżdżałem po nią i jechaliśmy samochodem w ustronne miejsce. Po prostu nie miałem ochoty na to, żeby robić z nią cokolwiek innego. Nie miała nic ciekawego do powiedzenia, słuchała randomowej muzyki, w liceum szło jej średnio i nie miała żadnego planu na siebie. W samochodzie bardzo miło spędzaliśmy czas, ale za cholerę nie mogłem doprowadzić do seksu. Ciągle mówiła, że może uprawiać seks tylko ze swoim chłopakiem i nie będzie tego robić w samochodzie. Ja to zlewałem i nadal dążyłem do jej cipki. Na jednym ze spotkań w końcu sama powiedziała, że straciła dziewictwo przez gwałt w samochodzie. Nie będę opisywał szczegółowo. Podczas spotkań z nią parę razy miałem przeczucie, że coś jest z nią nie tak, ale ta opowieść zapaliła w mojej głowie pierwszy poważny alarm. Może nie sama historia, a fakt, że w nią nie uwierzyłem. Postanowiłem jednak kontynuować znajomość.

Na kolejnym spotkaniu doprowadziłem do seksu i tutaj pierwsze zdziwienie. Nigdy nie było mi tak dobrze za pierwszym razem z nową dziewczyną. W łóżku była dużo lepsza niż większość moich dotychczasowych partnerek. Od pierwszego razu była tak otwarta, że aż mnie to momentami przerażało. Myślałem „dziewczyno, kurwa, Ty masz szesnaście lat”. To pewnie przez to, że i ja i moi przyjaciele w tym wieku dopiero zaczynaliśmy zbierać doświadczenie.

Spotykaliśmy się przez kolejne tygodnie. Zaczęliśmy się lepiej poznawać, a seks był fantastyczny. Pod tym względem pasowaliśmy do siebie bardzo dobrze. W rozmowach jednak ciągle były rzeczy, które mówiły mi, żeby spierdalać i skończyć tę znajomość. Np. historia jak kiedyś otwarła drzwi kurierowi w samych majtkach, albo jak na 15 urodziny dostała od znajomych wibrator (sama opowiada, że jest niewyżyta seksualnie). Dla mnie to nie jest normalne. Nigdy nie wypytuję dziewczyn o przeszłość bo po prostu tego nie potrzebuję. Problem był taki, że ona sama mnie ciągle męczyła tymi opowiadaniami. Każde kolejne było gorsze. Kumpel mówił, że widzi z boku jak ta relacja mnie niszczy. Zacząłem zawalać pracę.

Miałem masę sygnałów, żeby uciekać, ale tego nie zrobiłem. Byłem po prostu zdesperowany bo nie miałem z kim uprawiać seksu. Skasowałem jej numer, ale sama do mnie pisała i prosiła, żebym ją zerżnął. Dlaczego tak mnie to niszczyło?
Może dlatego, że utrzymywałem znajomość za długo? Była pierwszą dziewczyną od 3 lat z którą spotykałem się dłużej niż 2-3 miesiące. Zresztą powodów mogę znaleźć więcej.

Od naszego pierwszego razu, z każdą kolejną opowiedzianą przez nią historią nabierałem do niej coraz większej niechęci. Czułem, że najgorsze i tak dopiero przede mną. Szkoda tylko, że jak byliśmy w łóżku to cała moja niechęć znikała. Byłem tak zaślepiony pierwszy raz w życiu. Strasznie chujowe uczucie.

W końcu udało mi się zrobić trzy tygodnie przerwy. Zaczęła do mnie pisać w wigilię, po pasterce. Spotkaliśmy się w Boże Narodzenie, w nocy. Po wszystkim leżeliśmy w łóżku, a ona opowiadała mi znowu swoje historie. Wtedy powiedziała, że miała ff z żonatym gościem jak była w drugiej klasie gimnazjum, trwało 2 lata. Nic jej na to nie odpowiedziałem. Jeszcze chwilę pogadaliśmy, a o godzinie 6:33 wyskoczyłem od niej przez okno. Jeszcze zanim wylądowałem skasowałem numer, heh.

Podsumowanie:

Zachowywałem się jak gość, który zaruchał pierwszy raz w życiu. Chciałem tylko więcej. Widziałem wszystkie sygnały, ostrzeżenia, żeby się w to nie pchać. Przed każdym spotkaniem czułem, że robię błąd, ale mimo to dalej się z nią spotykałem. Zawsze na drugi dzień miałem uczucie, że robię sobie krzywdę, ale nadal to robiłem. To była największa patologia z jaką miałem dotąd styczność. Pierwszy raz w życiu żałuję, że kogoś poznałem. Zanim ją spotkałem byłem pewien, że potrafię kontrolować swoje emocje bo dawno nie miałem problemów z żadną dziewczyną, a okazało się, że wcale tak nie jest. Problemów nie miałem bo ograniczałem czas trwania znajomości do minimum i potem zmieniałem pannę ze strachu przed tym, żeby się nie zaangażować.

Edit: dla sprostowania, jak ją poznałem miała 16 lat, ma 17. Bzykalem licealistke. Tytuł odnosi się do jej relacji z innym gościem, kiedy była w gimnazjum. Tytuł to tytuł, ma przyciągać.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Pinochet

Najgorsze jak chcesz się od

Najgorsze jak chcesz się od kogoś odciąć, a ten ktoś co jakiś czas się odzywa przypominając o sobie..

Nie powiedziałes jej, że nie masz ochoty słuchać tych historii z obawy, że zabroni dostępu do swojej obory?

Wpis mi się podoba, szczery bardzo Smile

Nie, nie bałem się, że

Nie, nie bałem się, że zabroni. Nie miałem tak jak pisał Heath w swoim ostatnim blogu, że bał się postawić. Gdy ona mi to mówiła, ja to zlewałem, a myślałem nad tym dopiero po spotkaniu. Wiem, że to chore. Zbierało się to we mnie, aż w końcu granica została przekroczona. Mój śp. Dziadek powiedziałby, że oczy mi cipą zarosły. Miałem tak pierwszy raz w życiu i nie chcę tego przeżyć już nigdy.

Portret użytkownika raq7

Czy przekazem tego bloga

Czy przekazem tego bloga miało być ostrzeżenie , by jako dorosły facet nie brać się za ruchanie gimnazjalistki? serio pytam...

Blog jest o tym, że jeśli coś

Blog jest o tym, że jeśli coś jest nie tak i mamy na to potwierdzenia na każdym kroku, w każdej rozmowie to żeby w to nie brnąć. O tym, że nawet tak luźna relacja może wyciągnąć z człowieka masę energii. Nie jest to ostrzeżenie przed bzykaniem gimnazjalistki. Jak już to ostrzeżenie przed pakowaniem się w jakiekolwiek relację z patologicznymi dziewczynami, mniejsza o wiek.

Portret użytkownika raq7

Jak dla mnie pomysł bzykania

Jak dla mnie pomysł bzykania gimnazjalistki u dorosłego faceta jest sam w sobie ostrzeżeniem.

Odkrycie, że się bzyka popierdoloną gimnazjalistkę powinno być rodzajem katapulty z tej sytuacji.

Jesteś chyba w podobnym wieku co ja (26-27?) i np dla mnie minimalną granicą rozsądku dla lasek, z którymi się spotykam to jest 19 lat.
Z młodszymi nie byłbym w stanie sobie tego wyobrazić, to już jak jakieś wcielenie lolity Smile
Średnio lubiłem tą historię a na pewno nie na tyle, by robic adaptacje we własnym życiu.

Cóż, jak dla mnie to kolejny dowód na to, że wsadzanie fiuta w co popadnie nie przynosi na dłuższą metę sukcesów. To samo tyczy się lasek z pracy, byłych czy psychicznych, łatwych grażynek.

Mam 23 lata. Jak ją poznałem

Mam 23 lata. Jak ją poznałem to nie liczyłem nawet na seks bo nie sądziłem, że szesnastolatka jest w stanie być w takiej relacji. Co do bzykania czego popadnie to masz rację. Pół roku temu przeprowadziłem się z powrotem do rodzinnej miejscowości bo znalazłem tutaj dobrą pracę, a przy tym chciałem mieć jak najmniej okazji do robienia głupot. Poznałem ją tydzień po przeprowadzce, heh.

Portret użytkownika Jarapi

Podoba mi się. Ku

Podoba mi się. Ku przestrodze, gdy komuś się zachce chętnej małolaty Wink

No, ciężko, by gimnazjalistce

No, ciężko, by gimnazjalistce szło dobrze w liceum…

"Nie miała nic ciekawego do powiedzenia, słuchała randomowej muzyki, w liceum szło jej średnio i nie miała żadnego planu na siebie."

". Wtedy powiedziała, że miała ff z żonatym gościem jak była w drugiej klasie gimnazjum, trwało 2 lata. "

Ciekawa historia, szkoda, że wymyślona/podkoloryzowana.

Ehh, wytłumaczę. Tytuł odnosi

Ehh, wytłumaczę. Tytuł odnosi się do jej relacji kiedy miała ff w gimnazjum z żonatym typem. Nie ze mną. Dziewczyna ma teraz 17 lat.

Edytowalem bloga, bo widzę, że niektórzy myślą, że mialem ff z laska z drugiej gimnazjum:D

Portret użytkownika kozak

W porównaniu do innych, nie

W porównaniu do innych, nie poklepię ciebie po ramieniu. dlaczego? Patologią byla nie tylko ona, ale i ty. Sam napisałeś, ze traktowałeś tĘ znajomosc a w niej laskę, aby tylko spuścić z krzyza. instrumentalnie jak plastik czy też mięcho bo nie było nikogo pod ręką. Kolego objawię tobie- swoj pozna swego. Jakikolwiek niesmak czujesz nie tylko przez swoj wybor laski ale i przez to ze sam nie byles lepszy. Stad te wyrzuty, no ale jak zwykle malo kto ma tu autorefleksję, lepiej zrzucac winę na innych, ja jestem aniol Gabryjel przecie- w psychologii nazywają to efekt wyparcia winy.

Oczywiście, że masz rację.

Oczywiście, że masz rację. Dotąd w takich relacjach nie chciałem słuchać o przeszłości partnerek ze względu na swój spokój i wygodę. Tutaj było inaczej i nie mogłem sobie z tym poradzić, ot co.

Moja wina jest również w tym,

Moja wina jest również w tym, że odkąd się przeprowadziłem i zacząłem pracę strasznie się rozleniwiłem i przestałem chodzić na siłownię, uprawiać sport, nie przeczytałem od tego czasu żadnej książki. Poza pracą jedyną moją rozrywką był alkohol i ruchanie:)

Portret użytkownika Admin

Hmmm, bo dziewczyna lubi seks

Hmmm, bo dziewczyna lubi seks to jest patologią? Gratuluję takiego nastawiania. Ale chyba pomyliles fora.

"Patologią" w sensie podrywu jestes tylko Ty, bo nie umiales sobie poradzic z emocjami i swoją sferą seksualną.

Przesłanie tego wpisu jest niegodne bycia na tym portalu.

Portret użytkownika Heathcliff

sorry ja nie rozumiem hejtu

sorry ja nie rozumiem hejtu na autora bloga.
Lasce chodziło tylko o seks. coraz to nowych kwiatków się bohater dowiadywał o nieletniej, w tym że była de facto ofiarą pedofila.
moim zdaniem postąpił właśnie po męsku: ogarnął że emocje co do przeszłości panny go trują i literalnie wyskoczył ze związku

jeden co postawił swoje dobro emocjonalne nad stałe r...chanie.

ja tak nie umiem więc szacun

i naprawdę uważam za nie fair porównywanie autentycznie zboczonej laski z zadatkami na dziwkę z wyposzczonym facetem co się akurat opuścił w życiu.

może miał ją na swing party wziąć?

Ludzie no kurde no

Dzięki heath. Zwykle jak coś

Dzięki heath. Zwykle jak coś było nie tak to od razu uciekalem bo mi tak było wygodniej. Po co się truć skoro nie spotykam się z laskami z którymi chcę czegoś więcej niż seks? Tutaj jednak czekałem bo po prostu nie było innej opcji. Postawiłem swoje dobro emocjonalne wyżej niz ruchanie trochę za późno.

Portret użytkownika Admin

Tak, trzeba bylo to zrobic od

Tak, trzeba bylo to zrobic od razu, a nie wylewac zal na forum.