mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zmienić podejście do kobiet i rozmowy z nimi w ciągu kilku dni

Portret użytkownika Andrix

Witajcie,
kilka dni temu cieszyłem się z udanego samotnego DG. Podszedłem do około 15 kobiet, zdobyłem dwa numery telefonów, z jedną nawet byłem na kawie. Niestety nic nie dały mi te dwa numery telefonów. Jedna nie odbiera, tzn. dzwoniłem raz, nie odebrała, nie odpisała, nie oddzwoniła, więc dam sobie spokój. Druga odebrała, pogadaliśmy 6 minut, w między czasie miałem zapytać o spotkanie, ale nie zrobiłem tego bo w rozmowie wyszło, że wybiera się na weekend nad jezioro, więc i tak nic by ze spotkania nie wyszło. Już do niej chyba nie zadzwonię, chyba, że ona się jakoś odezwie, a jak nie to mam to w dupie, są inne. Że nie wspomnie o pannie z która się spotkałem, potem proponowałem spotkania dwa razy , ona nie mogła, ale co dziwne, ja ją olewam a ona ciągle do mnie pisze i dzwoni. No ale nie o tym miał być blog.
Następnego dnia wyskoczyłem do Głogowa na krótki NG z gościem, którego właśnie tu na forum poznałem. On był świeżo po szkoleniu u Adepta. PO chwili z nim zauważyłem, że moje wcześniejsze podejście do kobiet było nie właściwe. Dlaczego? A no dlatego, że ja podchodziłem z założeniem, że ją poderwę, wyciągnę numer itp., a on podchodził z innym nastawieniem. Podchodził by się przywitać, zobaczyć co to za kobieta, a gdy mu się spodoba to wtedy się umówić, ale jego głównym celem nie było uwodzenie, tylko krótka rozmowa. I tak rozmawiał z kobietami z sklepie, w kolejce do MCDonalda itp. Zauważyłem, że dzięki temu jest mu łatwiej.

Tak wczoraj jestem w Bricko i widzę jak dwie kobiety, mama z córką wybierają olej silnikowy. Podchodzę i mówię, że pomogę. Wypytałem co i jak, co chwile uśmiechałem się do tej córki, ona do mnie też. Jej matka zaczyna to zauważać i mówi "Choć Ania, idziemy do kasy", a ja mówię "Aniaaaa... masz na prawdę zgrabne ciało" (do teraz dziwię się, że to powiedziałem), ona banan na ryju, ale mina jej matki bezcenna Laughing out loud I co? No może i nie mam numery, nawet jej nie poderwałem, ale przełamałem barierę w sobie, powiedziałem to co chciałem.
Dalej? Stoję w kolejce w sklepie, za mną dwie dziewczyny. Obracam się i widzę , że jedna trzyma Aero bombelkowe w dłoni, uśmiech do niej i mówię
Ja:"Hej, nie bierz tej czekolady"
Ona:"Dlaczego??"
Ja"Ona źle działa na kobiety"
Koleżanka"czyli jak"
Ja"kobiety po zjedzeniu tej czekolady bardzo długo się śmieją"
Ona:Że co?
Ja"nooo... zobacz ty jeszcze go ne kupiłaś, a już masz banan na twarzy"
One obydwie brecht
Przedstawiłem się, chwilkę porozmawialiśmy bo kolejka była spora. Znów nie wziąłem numeru, ale to nie oto chodziło. Pogadałem z nimi, pośmiałem się. Jeszcze kilka dni temu nie sądziłem, że można rozmawiać z obca kobietą w kolejce do kasy.
Dalej?
Dzisiaj jestem w mieście. Wyszedłem po lody i widzę w progu kwiaciarni śliczną dziewczynę, jak dla mnie HB9. Trochę stres, ale idę. Ona widzi, że idę do kwiaciarni więc wchodzi o środka.
Ona"Słucham
Ja"To miło (i banan)
Ona"co dla ciebie
Ja"no nie wiem, a to jest kwiaciarnia tak?
Ona"no tak
Ja"aaaa... no to przyszedłem po kwiaty (banan)
Ona"domyślam sie, ale jakie?
Ja"no właśnie nie wiem, może mi coś doradzisz
Ona"pewnie, a na jaka okazje?
Ja"hmm... załóżmy, że zapraszam cie na romantyczna kolacje na plaży, do okola pala się świece i słysząc tylko szum fal, jakie kwiaty chciałbyś wtedy ode mnie dostać?
Ona"hehe, ale to jakaś propozycja?
Ja"na razie rozmawiamy o kwiatach, o nas porozmawiamy później
Ona"yhym... hehe... no nie wiem, może niebieskie róże?
Ja"no ja tez nie wiem co Ty byś chciała ode mnie dostać
Ona"no to niebieskie róże
Ja"ok, jak masz na imię?
Ona"Justyna
Ja"ja jestem Tomek, miło mi
Ona"mi również
Ja"no to jak będzie z ta kolacja? bo wiesz jak coś to musiałbym zacząć coś szykować
Ona"hehe... a co z kwiatami
Ja"no kwiaty kupie, ale po co teraz, zwiędną zanim się spotkamy
Ona"czyli to jednak propozycja?
Ja"czyli to jednak Ty miałaś rację
Ona"no i co dalej?
Ja"co dalej, co dalej... daj mi swój numer telefonu, jak załatwię miejsce na plaży to zadzwonię
Ona"hehe...

Długo się zastanawiała, ale jednak JAKIMŚ CUDEM!!! dostałem ten numer.

I wiecie co Wam powiem? Nie podchodźcie do kobiet tylko z jednym nastawieniem. Ja podchodzę teraz żeby pogadać, wymienić kilka zdań, a jak gadka zaczyna się kleić to wtedy pytam o numer itp.
Do tej panny z kawiarni nie szedłem po numer, chciałem tylko pogadać, sprawdzić jak sobie poradzę w rozmowie z nią.
Coś się zaczyna dziać w mojej głowie, zaczyna się zmieniać nastawienie do kobiet. Oby tak dalej.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Sangatsu

1 akcja mi się nie podobała i

1 akcja mi się nie podobała i początek 2 tez...ale rozwiniecie 2 akcji i dalszy jej ciąg bardzo mi się podobała...oby tak dalej!Powodzenia i sukcesów!Smile

Dobrze że działaś i się

Dobrze że działaś i się rozwijasz może wkońcu kogoś dla siebie odpowiedniego znajdzie i nie będziesz musiał ciągle podrywać

Portret użytkownika Andrix

a znacie jakieś fajne

a znacie jakieś fajne otwieracze, do użycia w np. restauracjach, pubach czy innych takich, ale stojąc w kolejce??

Portret użytkownika GM

Ja wychodzę z założenia, ze

Ja wychodzę z założenia, ze otwieracze tak zwane, wynikają zawsze z otoczenia w którym się znajdujesz albo od tego co aktualnie robi twój potencjalny cel i zawsze najlepiej na śmiechy coś mówić, zresztą, jeśli te rozmowy, które opisujesz, słowo w słowo takie były to akurat nie masz się o co martwić, Bozia nie poskąpiła Ci humoru, patent z czekoladą zajebisty, ładnie dokręciłeś śrubkę, że jeszcze nie jadły a przecież już się uśmiechają. Do czegoś takiego trzeba mieć trochę fantazji i inteligencji. Nie myśl nad otwieraczami, sytuacja, w której się znajdziesz sama je stworzy.

Portret użytkownika Sangatsu

Każdy który Ci się nawinie

Każdy który Ci się nawinie będzie dobry...Tongue
Najprostszy to np:Hej chciałbym ci zając minutkę...itd...
albo(w restauracji):Hej masz jakieś danie z karty Menu które bardzo lubisz i mogłabyś polecić?
Nie wiem czy zadziałają wymyślam teraz z głowy ale spróbować możesz...Tongue

Portret użytkownika Andrix

no właśnie ale nie za bardzo

no właśnie ale nie za bardzo wiem, o czym z nimi gadać.

Portret użytkownika GM

świetny progres robisz,

świetny progres robisz, śledzę twój blog od jakiegoś czasu i to zasługuje na uznanie. oby tak dalej.

dokładnie, szczerze to chyba

dokładnie, szczerze to chyba jedyny koleś na tej stronie który rzeczywiście coś działa, do tego akcje wydają się być bardzo szczere, bez zbędnego koloryzowania.

pozdr i powodzenia

Portret użytkownika Sangatsu

No wiesz zagadujesz na temat

No wiesz zagadujesz na temat otoczenia,uwaga na temat jakiegoś szczegółu...zaczepienie o humor albo tez wrzucasz temat jej zainteresowań i swoich zainteresowań i ciągniesz...no co innego powiedzieć co innego pokazać i zastosować...

Portret użytkownika Andrix

no, ale jak nie spróbuję to

no, ale jak nie spróbuję to się nie dowiem. jeszcze z 50 podejść i stres powinien zniknąć Laughing out loud
Niestety urlop się dziś kończy :/ od jutra do pracy
mniej czasu na rozwijanie.
I też co do opini "warteon", wiesz, że jak podchodząc do tych kobiet wcale nie myślę o tym co będzie dalej, czy się z nią spotkam czy nie. Nie podrywam ich po to by znaleźć tę jedyna, podchodzę dla siebie. Aktualnie moim celem jest pozbycie się stresu i do tego dążę.

Portret użytkownika Sangatsu

I to jest pozytywne...

I to jest pozytywne...Smile

Portret użytkownika Andrix

Czasami zadziwia mnie jeden

Czasami zadziwia mnie jeden fakt, a mianowicie idę drogą widzę ładną kobietę, czy tam teraz nawet dwie i podchodzę bez problemu, a nieraz, jak np. dzisiaj siedzę w aucie na parkingu i idzie świetna dziewczyna, spojrzała się w moja stronę, uśmiech do niej ode mnie i dalej nic. Bariera w głowie której nie mogę przebić.

Portret użytkownika BBS

fajnie sie

fajnie sie czytało...powodzenia

Andrix ty mi mówisz że nie

Andrix ty mi mówisz że nie masz o czym rozmawiać z dziewczynami jak ty takie akcje robisz.. i ty mówisz że nie wiesz o czym gadać? dziwne..

Portret użytkownika Andrix

no wiem, ale nieraz tak mam.

no wiem, ale nieraz tak mam. Jak kobieta zaczyna inwestować w relację to jest ok, gadka się ciągnie, ale jak nie za bardzo to wtedy się stresuję i przez to nie wiem o czym mam dalej gadać.

Portret użytkownika kotekpsotek

to z kwiatami świetne .

to z kwiatami świetne . Smile

choć troche się z inwestycją wkopałeś. Smile

Portret użytkownika Andrix

ale ja nie kupiłem tych

ale ja nie kupiłem tych kwiatów Wink