mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koniec z użalaniem, czas wziąć się za siebie

Portret użytkownika Andrix

Zapewne zapytacie po co ten wpis. W sumie to on bardziej jest dla mnie, niż dla Was. Postanowiłem to z siebie wyrzucić i tyle. Nie chcesz to nie czytaj, proste.
Jestem już z tym forum ponad rok chyba, a w zasadzie nic ze sobą nie zrobiłem, postanowiłem to zmienić. Po moich ostatnich porażkach z kobietami, które wywołane były przede wszystkim niska samooceną i desperacją, postanowiłem się za siebie wziąć. Jak doprowadzałem do porażek? a no w prosty sposób. Mieszkam na zadupiu i nie mam wielu rówieśników, gdy poznałem jakaś pannę to ona miała być moją dźwignią do świata, ona miała mnie wciągnąć w świat swoich znajomych i w efekcie pozwolić mi na relacje towarzyskie z innymi ludźmi. Przez to za bardzo starałem się tego nie spieprzyć, a jak ktoś kiedyś powiedział "aby zyskać kobietę, musisz być najpierw w stanie ją stracić". Ja nie byłem i aktualnie nie jestem w stanie. W swojej aktualnej znajomości z kobietą, tak spierdoliłem, że jak jeszcze tydzień temu byłem atrakcyjnym dla niej facetem, tak teraz straciłem w jej oczach i to bardzo. takim sposobem to my nigdzie nie dojdziemy. Co chwile będę coś chrzanił i żadna moja znajomość z kobietą nie będzie miała prawa przetrwać. Czas z tym skończyć! Nie wspomnę już o tym, że przez te cale sytuacje bardzo obniżyłem swoje wymagania wobec kobiety, jeżeli coś mi się w niej nie podobało, ot starałem to sobie jakoś tłumaczyć i wmawiać że to nic takiego. Doszło do tego, że umawiałem się nawet z kobietą z która wstydziłem się pokazać w swoim mieście :/ wiem wiem... cóż desperacja na całego, ale od dzisiaj z tym koniec.
Dzisiaj przez przypadek znalazłem się w Zielonej Górze w centrum handlowym. Zawiozłem tam mamę (jako jedyny w rodzinie mam prawko), sam szukałem jakiejś koszuli dla siebie. Mówię sobie, a czemu mam nie spróbować. Zamiast skupić się na szukaniu koszuli i czekać na przypadkowo napotkana dziewczynę, zacząłem rozglądać się za potencjalnym targetem. Po dziesięciu minutach stwierdziłem, że w całym centrum nie ma nic ciekawego. Poszedłem szukać koszuli. Chwila i widzę po drugiej stronie, pannę, ładna. Zanim zebrałem się w sobie jej już nie było. Dobra nic się nie stało. Następnym razem będzie lepiej. Chwilę później idę w kierunku innego sklepu i mijają mnie dwie panny, ok. 18 lat. Zaczynam się zastanawiać, ręce mi drżą, puls przyspieszony, a one się oddalają. Ok. zebrałem się i podbiegam. Łapię jedną na ramię, wychodzę na przeciw, koleżanka obok patrzy z zaciekawieniem. Ja od progu walę "hej, słuchaj taka sprawa, przeszłaś obok mnie i bardzo mi się spodobałaś, zrobiłaś na mnie duże wrażenie i postanowiłem, że podejdę i zapytam jak masz na imię", mówiłem spokojnie, ale jednak stres było po mnie widać, ona do mnie "yhym... ale słuchaj, to chyba za wysokie progi jak dla Ciebie", ja zaskoczony, ale przypomniałem sobie tekst z forum i mówię "na Twoje wysokie progi mam długa drabinę", ona "hehe, fajnie, sorry, ale nie mam czasu", po chwili słyszę brecht, mówię jeszcze "w sumie to dobrze, bo sądziłem, że jesteś dojrzałą osoba, widocznie się pomyliłem". One dalej brecht. Wkurzyłem się na maxa. Złapałem doła, poszedłem szukać koszuli. Po jakichś 15 minutach w jednym ze sklepików widzę jak panna, przegląda t-shirty, podchodzę i walę "hej, wydaje mi się, że w tym będzie Ci lepiej", ona do mnie "hej, ok dzięki, ale nie szukam stylisty" :/ nosz kur**, WTF??!! Złapałem doła już na maxa. Kupiłem koszule i wróciłem do domu. I wiecie co wam teraz powiem? Może i dalej mam doła, ale nie mam zamiaru stać bezczynnie i patrzeć jak przemijają moje najlepsze lata, tylko po to by za kilka lat ożenić się z jakaś kobietą, napotkaną, pierwsza lepszą, bo w sumie przydało by się już ożenić, a że to nie jest kobieta moich marzeń to już szczegół. Ktoś powie, przecież tak ma wiele facetów, jak to oni mówią "połączyło nas przeznaczenie". A ja pier**** takie przeznaczenie, to ja jestem przeznaczenie i to ja decyduje z kim się spotykam, i z kim będę chciał w przyszłości założyć rodzinę. To ja chcę wybierać, a nie pozostawić wybór przypadkowi. Od środy mam urlop do końca tygodnia i zamierzam ten czas wykorzystać na samo realizację. Popełniłem błąd dzisiaj, bo pominąłem kilka etapów tego treningu i dlatego chyba miałem takie efekty. Przyczyna niepowodzeń był strach, dla mnie to było coś nowego i mój organizm zwyczajnie sobie z tym nie radził. Dlatego od środy biorę się za siebie. Jadę w środę do ZG na kilka godzin, tam zwyczajnie się przejść i w między czasie pracować nad sobą. Skoro nie jestem gotów na podrywanie, to najpierw trzeba przełamać strach przed kobietą. Będę po kolei wykonywał misje przygotowane przez Gracjana. W środę zagadam do przypadkowych kobie, tak tylko zapytać o coś. O godzinę (mając zegarek na ręce), o rożne miejsca, postaram się też tak od niczego, zatrzymać jakaś pannę i np. powiedzieć jej, że ma ładną bluzkę i odejść. żadnych telefonów, żadnego uwodzenia, krótkie podejścia. Idziemy na ilość. A jeżeli jakimś cudem gadka zacznie się kleić to przyrzekam sobie, że mam ją przerwać i odejść po prostu bez niczego. Nie wiem jak wpłyną na mnie olewki, ale chyba na tym etapie musiałbym trafić na kompletna idiotę która na pytanie, jak doje do szpitala, odpowie spierdalaj.
To w sumie tyle. O wygląd dbam. Fryzjer co dwa tygodnie, czyściutkie buciki, zawsze schludnie ubrany, elegancko ale na luzie, zrzuciłem brzuszek, teraz jest już w miarę płaski. Ze swojego wyglądy jestem zadowolony, jestem wysoki szczupły, zero jakiś pryszczy czy deformacji twarzy xD
Ciekaw jestem co z tego wyjdzie, ale po dzisiejszym, jestem zawzięty w sobie. Wiem, że strach będzie ciągle mnie śledził, ale mam zamiar spuścić mu w środę ostry wpierdol.
Jak macie jakieś ciekawe rady, odnośnie mojego postanowienia to piszcie w komentarzach.

Odpowiedzi

Portret użytkownika jimi

Siedzę w robocie i czekam na

Siedzę w robocie i czekam na kebaba, pamietaj, że nie ma porażek są tylko doświadczenia. Prawdziwy facet nie potrzebuje kobiety do tego żeby być szczęśliwy to ma być dodatek to Twojego świata, wiadomo kto nie chcialby miec rodziny? ale za bardzo stawiasz baby na pierwszym miejscu tak mi sie przynajmniej wydaje, zawsze wszystko to co robisz robisz dla siebie a nie da NICH!

Po przeczytaniu sądzę, że jestes szczery sam ze sobą a tzn, ze jakieś jaja masz:) pozdro

Portret użytkownika GM

Trzymam kciuki i na luzie -

Trzymam kciuki i na luzie - wbrew pozorom - dalej zajedziesz!

Portret użytkownika Andrix

jimi ja tak tylko o tej

jimi ja tak tylko o tej rodzinie napisałem. Ja chcę dojść do takiego stanu umysłu, w którym podejście do obcej kobiety i zagadanie do niej będzie dla mnie czymś normalnym, chce się tym bawić, patrzeć jak dziewczyna robi się czerwona gdy ja po niej podchodzę i coś mówię zaczepnie.

"A jeżeli jakimś cudem gadka

"A jeżeli jakimś cudem gadka zacznie się kleić to przyrzekam sobie, że mam ją przerwać i odejść po prostu bez niczego."

jak dla mnie bezsensowne ograniczenie. jak się zacznie kleić to gadaj, przecież w końcu o to chodzi.

Nie powinieneś się tym łamać

Nie powinieneś się tym łamać Laughing out loud Załóż sobie że zlewka jest zwycięstwema nie olanie przegraną Wink

Portret użytkownika Andrix

No własnie musze zmienic

No własnie musze zmienic myślenie przed podejściem teraz mam tak "wyluzuj a będzie dobrze", a chce mieć "wyluzuj, jak nie ta to walić ją, jest jeszcze mnóstwo innych"

myślę, że początek zawsze

myślę, że początek zawsze jest trudnx, a te przypadki, które Ci się trafiły mogły podciąć Ci skrzydła, ale mimo wszystko pozostaje jedno pytanie- co Cię to obchodzi? Ugryzły Cię? Nie, więc następnym razem może nie tylko nie ugryzą, a nawet zaintrygują tak odważną osobą, która potrafi bez skrempowania rozmawiać z obcymi ludźmi. Pozdrawiam

ziom skocz na bungy, ale

ziom skocz na bungy, ale biegaj z maczętą jak wolisz.
Nie rozumiem jednego ładnie wyglądasz,ok, ale same pasztety się koło ciebie kręcą. Charakter nie nadrobisz wyglądem, owszem dodaje pewności siebie, ale sztuczniej. Zmierz się z prawdziwym strachem igraj ze śmiercią. Co ci kobieta hehe nic! Nie wiem co kurwa tu pisze, ale mam nadzieje, że zrozumiesz pisze pod wpływem chwili i wiem, że jak tego nie napisze teraz to zapomne. aaa i polecam tajemnice największych uwodzicieli UNDERA. phi takie tam gadanie, ale dzisiaj jadę skoczyć do zakopca z 90 m . peace

Portret użytkownika KSUZ1922

Andirx nie jestem jakimś

Andirx nie jestem jakimś specem,ale spróbuj od dyskotetki może.

Portret użytkownika Andrix

chetnie, ale ja dobrze w

chetnie, ale ja dobrze w klubie czuje sie po 2 drinkach, a ja zazwyczaj kierowca