mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mały eksperyment z Tinderem - przebieg, wnioski + porady

Portret użytkownika Bogusław Łęcina

Czołem!

Mimo, iż ostatnio mam tzw. "urwanie chuja", czyli wszechobecny zapierdol płynący z mojej pracy, dokończyłem mały społeczny eksperyment i postanowiłem się z wami w tym artykule nim podzielić.

CEL EKSPERYMENTU

Sprawdzenie czy Tinder ma sens i czego tam można szukać.

Kilka uwag wstępnych

1. Nie jestem przystojniakiem, dałbym sobie 7/10, dbam o siebie, co widać w wyglądzie. Jednak bożyszczem nastolatek czy Bradem Pittem nigdy nie byłem i nie będę.

2. Celem eksperymentu nie było "przelecenie" niebotycznej ilości kobiet, bo mnie to nie kręci. Chciałem po prostu zobaczyć, jaki typ kobiet tam można spotkać.

3. Z reguły po dwóch, trzech dniach pisania przenosiłem znajomość na inny grunt (telefon / spotkanie).

4. Nie kłamałem i nie wymyślałem niczego na mój temat. Chciałem, żeby eksperyment był jak najbardziej zobiektywizowany. Poza tym z bajek wyrosłem już dawno.

TINDER

Ściągnąłem aplikację na swój telefon. Założyłem konto - wystarczy połączyć z Facebookiem (portal nie udostępnia nic na Facebooku). Ideą aplikacji jest tzw. HOT OR NOT - czyli wybierasz interesujące cię kobiety, ich wiek i odległość od ciebie. Pojawiają się ich zdjęcia, a ty przesuwasz w prawo, jak Ci się podoba, w lewo jak Ci się nie podoba. Jeżeli ona się tobie spodoba, a ty jej - dostajecie możliwość pisania ze sobą. Proste i z pomysłem.

Uzupełnianie profilu

Zdjęcia.

Wybrałem kilka zdjęć z Facebooka.

Jedno z rajskiej plaży, jedno z ekipą moich przyjaciółek, jedno z moim psem i jedno z moim chrześniakiem.

Każde z nich przedstawia mnie w innym świetle. Dla przykładu:

Rajska plaża - podróżnik, ciekawe życie, aktywny facet, itd.
Ekipa przyjaciółek - dobrze odnajduję się w towarzystwie kobiet, jestem atrakcyjny
Pies - opiekuńczy, amator zwierząt
Chrześniak - emocjonalny, rodzinny, przyjazny, dzieci mnie lubią

Chciałem jeszcze wstawić zdjęcie z moim samochodem, ale stwierdziłem, że nie chcę być wybierany ze względu na mój status materialny.

Opis.

Na Tinderze nie ma dużo miejsca na rozwodzenie się o sobie. Napisałem krótki opis w schemacie:

miejsce zamieszkania / wiek / co robię w życiu, np:

Warszawa / 29 / businessman (oczywiście dane teraz wymyślone)

Proces poznawania

Po uzupełnieniu profilu przyszedł czas na "przesuwanie" dziewczyn w prawo lub w lewo. Kiedy wyczerpałem limit "przesuwania" odłożyłem na bok telefon i czekałem na odzew. W ciągu 48h (taki czas dałem kobietom na odpowiedź) otrzymałem 14 "dopasowań", czyli 14 kobiet stwierdziło, że im się podobam.

Z każdą rozpocząłem rozmowę od: "Hej! Widzę, że ... (w tym miejscu wpisywałem co widzę u niej na zdjęciu) Jest to mega fajne! Co u Ciebie? Jak Ci mija dzień?"

10/14 - tyle kobiet mi odpowiedziało.

Kontynuowałem więc z nimi rozmowę. Podejmowałem głównie tematy takie jak:

- czym się zajmuje (na początek warto poznać ją trochę)
- czym się interesuje (to samo)
- podróże (zawsze same zaczynały temat podróży)
- pasje (tylko 3 dziewczyny miały fajne pasje, reszta "wszystko po trochę")
- jak podoba im się miasto i gdzie bywają (małe rozpoznanie, gdzie zaprosić na spotkanie)
- książki (dla mnie bardzo ważnym aspektem u kobiety jest to, czy czyta - jak nie, to może spadać)
- relacje (czego szuka na portalach tego typu)

W trakcie rozmów zauważyłem kilka prawidłowości:

1. Dużo oznak zainteresowania ze strony kobiet.
2. Mimo, że większość pisała, że szuka miłości i stałego związku, to widać było że tak nie jest.
3. W trakcie rozmowy ustalałem "ramy" kobiety, która jest dla mnie atrakcyjna, a potem obserwowałem jak one próbują się w te ramy wpasować.
4. Kilka razy, po dłuższej rozmowie, pisałem jakąś dwuznaczną zaczepkę. Dziewczyny łapały kontekst i fajnie na to reagowały.

Spotkania

Spotkałem się ostatecznie z 4 dziewczynami. Możecie pytać dlaczego tylko z czterema. Podaję powody, dlaczego nie spotkałem się z pozostałymi:

1 - nudna jak cholera
2 - jeszcze bardziej nudna jak cholera
3 - nie czyta
4 - żaden termin spotkania jej nie pasował
5 - stwierdziła, że się nie spotyka
6 - wyjechała na wakacje

Teraz wrócę do dziewczyn, z którymi się spotkałem i opiszę w kilku zdaniach każde spotkanie.

1. Spotkałem się z nią na kawkę w galerii handlowej. Spóźniłem się trochę na spotkanie. Ona czekała na mnie. Wyglądała tak, jak na zdjęciach. Miło i przyjemnie nam się rozmawiało. Właściwie kontynuowaliśmy rozmowy z Tindera. Skończyło się buziakiem na pożegnanie i umówieniem się na kolejne spotkanie. PS. Dzisiaj wieczorem jest kolejne spotkanie.

2. Spotkałem się z nią na basenie. Siedzieliśmy w jacuzzi i rozmawialiśmy. Dosyć krótko to trwało, bo kiedy wyszedł z jacuzzi jakiś facet i zostaliśmy sami, bardzo szybko wzięliśmy się za bardziej fizyczne formy kontaktu. Potem przenieśliśmy się do mnie do mieszkania. Spotkanie na plus, jednak wiem, że na jednym się skończy.

3. Spotkałem się z nią na drinku wieczorem. Wyglądała troszkę inaczej niż na zdjęciach. To znaczy jakieś 15-20kg więcej jej było. Po przywitaniu się, spytałem się o zdjęcia. Powiedziała, że to są zdjęcia sprzed dwóch lat. Chwilę grzecznie porozmawiałem, podziękowałem za czas i poprosiłem, żeby nie oszukiwała ludzi na przyszłość.

4. Siedzieliśmy u mnie na winku. Całą noc rozmawialiśmy. Do tego doszły jeszcze jakieś pocałunki, przytulanie się. Nie uprawialiśmy seksu ze sobą, jednak było to najlepsze spotkanie. Ona się nie odzywa - widocznie nie tego oczekiwała.

Wnioski

1. Na Tinderze raczej nie poznasz kobiety życia.
2. Wstępna kwalifikacja na podstawie wyglądu jest może i przykra, ale też dobra. Nie tracisz czasu na kobiety, którym się nie podobasz, a poza tym sam wybierasz tylko te, które się tobie podobają.
3. Jeżeli chcesz "podymać" - polecam.
4. Osobiście usunąłem już Tindera i raczej do niego nie wrócę. Nie potrzebuję przepychu seksu, więc dla mnie to strata czasu.
5. Laski lubią być sukowate na Tinderze.
6. Jeżeli miałbym wystawić ocenę aplikacji - 7/10.

PORADY

Jako, że w tytule obiecałem porady, proszę:

1. W internetowym uwodzeniu nie działają zasady świata rzeczywistego. Dlatego tam bądź bardziej wyzywający, pewny siebie i otwarty. Poza tym uważaj na żarty, niekoniecznie można je zrozumieć przez komunikator.

2. Wiem, że na randkę ją można zabrać wszędzie. Jednak spacer jest zwyczajnie nudny, jeżeli nic po nim nie następuje. Zabierz ją na spacer, który zaprowadzi was do miejsca, gdzie wygodnie usiądziecie i będziecie mogli swobodnie rozmawiać.

3. Niedawno kolega zwrócił mi uwagę, żebym podczas rozmowy z kobietą prawie cały czas trzymał jej rękę na biodrze. Spróbowałem i polecam!

4. Jeżeli w trakcie rozmowy nastąpi cisza, to dobrze. Wpatrz się wtedy martwo w jakiś punkt z uśmiechem na twarzy i czekaj, aż ona się odezwie. Niech też ona zatroszczy sie o to, żebyś poświęcał jej uwagę.

5. Jeśli chcesz zrobić dobre zdjęcie na portale społecznościowe, polecam zdjęcia z perspektywy "od dołu". Perspektywa robi swoje - if you know what I mean Wink

6. Jak chcesz iść do klubu i pić te okropnie rozwodnione piwsko to daruj sobie. Kup sobie jakiegoś drinka albo coś bez alkoholu. Przynajmniej nie będziesz aż tak śmierdział.

6a. Jeżeli idziesz do klubu / pubu - zawsze zostawiaj napiwki. Nie muszą być duże, ale wypada, barman cię zapamięta, nie będziesz stał w kolejkach, docenisz jego pracę. Jeżeli nie masz na napiwek, to nie idź na miasto, oszczędź jeszcze parę złociszy i wtedy wyjdź. Nie wyjdziesz wtedy na sknerę.

PS. PISIONT GROSZY TO NIE NAPIWEK.

Pozdrawiam!

Odpowiedzi

Portret użytkownika czysteskarpety

No i super! Sam ściągnąłem

No i super! Sam ściągnąłem tindera do przetestowania jakiś czas temu, ale jestem zbyt leniwy żeby pisać z kilkoma laskami naraz. Ba, żeby pisać choćby z jedną której nie znam. Także dla mnie fajnie, że to wszystko sam przetestowałeś i opisałeś. Zacny eksperyment.

PS. rozwodnione piwsko w klubach to mit Wink

Portret użytkownika Bogusław Łęcina

Może i mit, ale nie zmienia

Może i mit, ale nie zmienia faktu, że potem jebiesz niemiłosiernie Tongue

Zawsze byłem sceptyczny co do

Zawsze byłem sceptyczny co do takich form kontaktu. Ale może któregoś dnia jak przyjdzie susza, to ściągnę tę aplikację :)Na plus, że tylko jedna na 4 nie była "aktualna".

Przez ostatni rok poznałem

Przez ostatni rok poznałem przez Tindera jedną dziewczynę, zazwyczaj nie dodają mnie, więc nauczyłem się realnie działać. Wyniki mocno lepsze Smile

Daj lepsze foto i zmień nick.

Daj lepsze foto i zmień nick. Chodzi o uwydatnienie zalet (na zdjęciu) nie mówię o przeróbkach Fotoszopem . Potem na spotkaniu (gdzie nie będziesz zbytnio odbiegał od foto) będziesz ciągnął we własciwą stronę (czyli tak jak , działasz w realu) .

Co masz na myśli? Jakie to

Co masz na myśli? Jakie to niby zdjęcia mają być? Wymieniałem już z 2 razy (np. schudłem teraz, więc uwydatniłem to) i na razie nic to nie dało...

Portret użytkownika TYAB

tinder dobra sprawa, jak

tinder dobra sprawa, jak idziesz na rekord jak np: ja!! to idzie poznać tam fajne dupeczki, ale tylko do seksu według mnie

Portret użytkownika Konstanty

Boguś, dzięki za bloga.

Boguś, dzięki za bloga. Słyszałem, że jest coś takiego, ale nie wnikałem jak to działa. Chyba się skuszę i sprawdzę co i jak. Smile

Na Tinderze nie mam prawie w

Na Tinderze nie mam prawie w ogóle połączeń, natomiast na badoo mam kilkadziesiąt dziennie.

купить шорты киев

good fantasy movies

psychological thriller movie