mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mistrzowie uwodzenia w Internecie - polemika

Portret użytkownika tddaygame

Dobra, eksperci uwodzenia w Internecie, powiedzcie mi cztery rzeczy, a najlepiej odpowiedzcie w podobnej formie (filmikiem), bo ze słowem pisanym to różnie bywa, a chcę wywołać dyskusję, a nie obrzucanie się błotem. Moje argumenty przedstawione są poniżej.

Po pierwsze - jak to jest, że twierdzicie, że więcej jest dziewczyn w Internecie, skoro to zawsze będzie podzbiór wszystkich kobiet chodzących po ulicach miasta?

Po drugie - jak często wam się zdarza, że dziewczyna na spotkanie przyjdzie gorsza niż na zdjęciach i jak często okazuje się, że w ogóle i totalnie się nie dogadujecie?

(totalnie pomijam fakt, że konkurencja przez net jest o wiele większa niż gdziekolwiek indziej - skoro jesteście ekspertami uwodzenia w Internecie, to przecież potraficie się wybić z tłumu)

Po trzecie - dlaczego zakładacie, że dziewczyna mając do wyboru podobnych mężczyzn - jednego poznanego na żywo (a więc już prawie go "zna", widziała jak wygląda i się zachowuje i wie jak się przy nim czuje) i faceta z Internetu (o którym nawet nie wie jak wygląda) miałaby preferować spotkanie z tym drugim?

Po czwarte i najważniejsze - czy możecie z ręką na sercu powiedzieć, że dziewczyny poznane przez Internet były bardziej atrakcyjne (patrząc na całokształt) niż te poznane na żywo?

Odpowiedzi

Portret użytkownika mistrzGry

Tddaygame ja to Ci się

Tddaygame ja to Ci się dziwie, że chcesz odpowiadać niektórym - no nazwijmy ich po imieniu - idiotom, na ich idiotyczne pytania.
Ad 1 to w ogóle jakiś science fiction i nie ma tu o czym dyskutować i kłócić się na siłę, kto ma rację.
ad2 sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie więc ja już nie odpowiem. Mogę jedynie zadać drugie pytanie w tej kwestii, oto one : jak często wam się zdarza, że laska przychodzi jeszcze lepsza niż na zdjęciach ;>
ad3 idąc ich tokiem myślenia, stwierdzam, że dziewczynom chodzi po prostu o wygląd. on był ładniejszy!!!, na fotkach był taki super, miał status i w ogóle stwarzał w okół siebie aurę luksusu i bogactwa. o zajebistości nie wspominając
ad4 myślę, że albo a) skłamią w tym przypadku b) nie podchodzą do atrakcyjniejszych dziewczyn na żywo i muszą zadowolić się troszkę mniej atrakcyjnymi w necie c) udadzą, że nie mają ręki bo to nie ich ręka więc nie przyznadzą się i nie powiedzą co i jak, jak to strzelać sobie w kolano i przegrać bitkę na forum? d)z ręką na sercu powiedzą nie, nie były atrakcyjniejsze na żywo
ps internet wypaczył myślenie ludziom i trzezwą ocenę sytuacji. Internet po prostu skrzywdził nie których ludzi i trzeba powiedzieć sobie to wprost, oszukał ich zmysły. Obecnie, gdzie się nie spojrzy chodzą atrakcyjne dziewczyny, młodsze, starsze, ubrane w skąpe i seksowne stroje, chodzą za nami, przed nami, obok nas, idą w łeb w łeb, w ramię w ramię ale co tam lepiej poprzewijać ekran, zmarnować czas i umówić się pozniej z jakąś krową, wcześniej marnując czas na wysilenie i wymyślenie super rozmowy by umówić się na spotkanie, które potem będzie okraszone nie powodzeniem, porażką czy jakże straconym po prostu czasem. aaa zapomniałem, po randce z tinderem czy z tindera trzeba wylać żale na forum.
PS3 i tu następne pytanie, to w końcu te portale internetowe są dobre kurwa czy nie bo ja już nie wiem, z jednej strony pochwalne spusty a potem jakieś chujowe gadki, że laski z stamtąd są jakieś nienormalne, lekko mówiąc... no wow Smile
To tyle z mej strony tak na szybko
pozdro

Portret użytkownika Jakey

Widzę że nie tylko ja lubię

Widzę że nie tylko ja lubię wkładać kij w mrowisko.

Portret użytkownika SIKS

Ja właśnie wróciłem do

Ja właśnie wróciłem do Tinderka i powiem wam, że bieda.

Laski przeciętne albo takie po których można się spodziewać, że nie będą zbyt urodziwe.

Poza tym z kijem w dupie, nie łapią żartów...

Jak na razie jest jedna która budzi jakieś nadzieje, taka powiedzmy 7/10. Zobaczymy jak się z nią spotkam. Od razu przeszedłem na msg żeby było łatwiej ale ona ma takie tempo odpisywania, że ja pierdole.

Nauczony poprzednimi doświadczeniami robię naprawdę ostrą selekcję bo szkoda mi czasu na kolejne rozczarowania.

Wejdę raz na jakiś czas, coś tam popiszę, próbuję sprowokować ciekawy temat ale średnio to wychodzi. Ani one super ładne ani interesujące.

Kiedyś randkowałem z każdą budzącą jakieś nadzieje, miałem kilka randek mniej lub bardziej udanych które raportowałem tutaj jakiś czas temu. Na tym etapie na którym jestem teraz coś takiego to strata czasu.

Super ładne i interesujące są

Super ładne i interesujące są już przeważnie od dawna w szczęśliwych związkach no bo czemu taka zajebista laska miałaby być samotna? Jak odfiltrujesz na ulicy te zajęte to ci wyjdzie taki sam przekrój zjebanych lasek co na portalach randkowych.

Portret użytkownika tddaygame

No nie taki sam, bo skoro

No nie taki sam, bo skoro tylko jakiś mały % dziewczyn jest obecny na portalach randkowych, to mimo wszystko musi tam być nadreprezentacja jakichś cech - coś je skłania do tego.

A nawet jeśli założysz, że nie i nam przechodzi do netu pełny rozkład normalny, to znów - dzięki mniejszej liczności dziewczyn w necie masz mniejsze szanse (ilościowo). To raz.

Dwa - 42% osób na Tinderze jest w związkach (dane z 2015 roku). Więc gadanie o tym, że "są wolne" można między bajki włożyć.

Zapewniam cię że w wawie

Zapewniam cię że w wawie jakbyś tak przesuwał codziennie 100 lasek przez pół roku to nigdy by ci się nie skończyły kobiety w okolicy, 180 dni x 100 = 18000 kobiet.

Portret użytkownika SIKS

Bzdura. Znam wiele pięknych i

Bzdura.
Znam wiele pięknych i ogólnie atrakcyjnych singielek.

Portret użytkownika Kampro

A ja wiele, będących w

A ja wiele, będących w związkach z pipkami i wyglądających za swoim księciem. Na jedno wychodzi.

Portret użytkownika Rybak

W zasadzie to każda kobieta

W zasadzie to każda kobieta ma pipkę, tyle wiem i taki wkład chcę pozostawić w tej dyskusji! Smile

Akurat w twoim przedziale

Akurat w twoim przedziale wiekowym to możliwe, ja celowałem w 23+ czyli takie laski które już kończyły studia, no i sam chyba przyznasz że jeśli przez 5 lat studiów nie znalazła sobie faceta to albo nie jest taka atrakcyjna albo wyżej sra niż dupę ma co jest teraz b. powszechną przypadłością.

Portret użytkownika Kampro

Często rozpadają się

Często rozpadają się długoletnie związki, nie koniecznie z winy kobiety. Więc nie generalizowałbym tak. Ciekawych singielek 23+ jest wbrew pozorom całkiem sporo. Dochodzi kwestia, że kobiety też mają ochotę się wyszumieć.

Coś mi nie pasuje. Ok 3:40

Coś mi nie pasuje.

Ok 3:40 mówisz, że prawie dwa razy więcej jest kobiet online.

Ok 10:20 coś sprzecznego.

Portret użytkownika tddaygame

Przejęzyczenie. 38:62

Przejęzyczenie. 38:62 stosunek kobiet:mężczyzn.

Rozumiem, mam jeszcze jedno

Rozumiem, mam jeszcze jedno pytanie.

Zazwyczaj wychodzisz specjalnie na dg, czy raczej starasz się wykorzystać sytuację normalnie gdzieś wychodząc?

Portret użytkownika tddaygame

"Normalnie gdzieś wychodząc"

"Normalnie gdzieś wychodząc" nie miałbym szansy nikogo spotkać, bo operuję w dziwnych godzinach i poruszam się dziwnymi ścieżkami (np. często na moto albo załatwiam sprawy w godzinach, kiedy większość jest w pracy).

Także tak - przedłużam sobie niektóre wyjścia o daygame (np. załatwiam coś na mieście / spotykam się ze znajomym, a przed lub po rezerwuję sobie godzinkę+ na daygame).

Portret użytkownika Heathcliff

1.to jest naprawdę różnie,

1.to jest naprawdę różnie, niektorych dziewczyn na ulicy czy w klubach nie uswiadczysz albo obracacie sie w zupelnie innych kregach. poza tym ja nie ograniczam sie przez net do jednego miasta.

podstawowe dwie zalety netu: jak ona tam jest na portalu to ja nie musze sie tlumaczyc, wysilac mega na scieme czemu zaczepiam za rękaw, bla bla. jest- zazwyczaj jest wolna i kogos szuka wiec szukam zaczepienia by napisac i sie zaprezentowac bez pospiechu tak jak chce.

dwa: tam wiem z kim mam do czynienia wiek parametry czesto czego ona szuka...co lubi. i znowu: czy kogos ma! dla mnie najwiekszy minus day i night game to produkowanie sie na pusto bo ona juz ma swojego Daniela itp. albo chlopaka a odbijanie to nie lubie i niemoralne.

poza tym nie czarujmy sie pisal Adept w klubach czesto bieda, halas, na deptaku obstawione kolezanka lub znajomymi, w necie jest 1:1

2. Ok jest konkurencja ale moge =czesnie zaczepiac ich multum, i zero krępacji. tak, najgorsze jest to ze weryfikuje real obie strony. pisalem , z Ukrainka pyklo od poczatku z ta jedza z cycami od poczatku czerwona kartka. taka dynamika randki.

jeszcze jedno: numer do panny to nie to co kiedys, efekt day game w postaci niemal autom umowienia sie potem mozna odlozyc do lamusa.

3.a dlaczego mialaby CHCIEC poznac faceta na żywo? teraz mloda laska jak chce poznac odpala net. starsze też.

4. Różnie. naprawdę. ja uwazam ze moj typ urody latwiej mi zaczepic w necie i tam cos ugrać.

Portret użytkownika mieszko

1. No tak, bo przecież trzeba

1. No tak, bo przecież trzeba się niesamowicie kobiecie tłumaczyć z tego, że podszedłeś aby ją poznać. Oraz oczywiście W ŻADNYM wypadku nie jesteś w stanie zweryfikować tego czy ona ma chłopaka czy też nie w ciągu pierwszych kilku chwil rozmowy.

W klubach hałas, w dzień wszystkie z koleżankami, no nic tylko się zamknąć w domku i przeklikiwać portale randkowe szlochając do podusi Sad

2."Ok jest konkurencja ale moge =czesnie zaczepiac ich multum, i zero krępacji" ... pozostawię to bez komentarza.

"tak, najgorsze jest to ze weryfikuje real obie strony"
I całe szczęście że tak to się odbywa. Przynajmniej jesteś już od początku w stanie stwierdzić czy kobieta cię interesuje, ty ją i czy jesteście kompatybilni. Choć w twoim przypadku może rzeczywiście nie jest to takie dobre rozwiązanie.

3.Jeśli laska nie jest w internecie po to aby podbić sobie ego, tylko aby rzeczywiście kogoś poznać, to nie ma chuja żeby jakiegoś defektu nie miała, choć mogą trafić się jakieś sporadyczne wyjątki.

Więc jeśli jakaś normalna się już tam trafi chcąc kogoś poznać, to albo dlatego, że trafiała na same smutne pierdowate przegrywy życiowe, albo nikt do niej nie podchodził, bo większość facetów zatraciła jaja i siedzi sobie w necie, przynajmniej nie stanie się burkowi kuku Sad

4.Jedyny typ urody jaki przychodzi mi do głowy to ten z desperacją wypisaną na twarzy, bo nie wyobrażam sobie po tym jakie farmazony i smutne pierdy wylewasz tutaj na forum aby jakakolwiek sensowna kobieta o zdrowych zmysłach umówiła się z Tobą na spotkanie przy najzwyklejszym podejściu w dzień czy też w nocy.

Bo skoro ja czuję (i to przez ekran) jak negatywną energie wytwarzasz tutaj na forum, to na ulicy ludzie chyba przechodzą na drugą stronę chodnika jak cię widzą.

I w sumie miałbym to kompletnie w poważaniu, ale jestem w stanie wyobrazić sobie, że przychodzą na tą stronę młode chłopaki z otwartymi umysłami i zamiast nabrać jakiś jaj to wyrasta im w ich miejscu cipka i zamieniają się w takie niedojdy jak ty.

nie ma chuja żeby jakiegoś

nie ma chuja żeby jakiegoś defektu nie miała

Dobrze, że po ulicach chodzą same klony Megan Fox

Jak dla mnie neta wybierają

Jak dla mnie neta wybierają osoby, którym brak chęci/odwagi/umiejętności do podrywania w realu. Jako dodatek jak najbardziej, ale jako główne źródło dziewczyn to strzelanie sobie w stopę. Ja w wielkim mieście nie mieszkam (70tys.) a i tak dziewczyny, które poznałem przez znajomych czy zaczepiłem na ulicy albo w klubie wystarczają mi w 200%. Strach pomyśleć co by było, gdybym mieszkał w Warszawie, gdzie miałbym 20 razy większy wybór...

Portret użytkownika Heathcliff

otóż jest odwrotnie, xoxo. w

otóż jest odwrotnie, xoxo.

w wielkim mieście one mają przesyt adoratorów.

Portret użytkownika Heathcliff

jak personalnie to ja też

jak personalnie to ja też personalnie

mam wrażenie że większosc bojkotujacych net to z metra cięci albo z uroda radiową z gęby którzy nikogo nie są w stanie w necie wyrwać bo albo na wstępie odpadają na parametry albo nie umieją sensownej rozmowy przeprowadzić.

dla mnie przegryw to spocony kolezka co zaczepia na ulicy w biały dzień żebrząc o numer. bo nie ma zadnej znajomej ladnej kobiety ktora by sie z nim umowila.

Portret użytkownika tddaygame

No to jak wytłumaczysz fakt,

No to jak wytłumaczysz fakt, że koleś który przez Internet sukcesów wielkich nie ma, na żywo radzi sobie całkiem nieźle? Czyli teraz nagle się okazuje, że gęba to nie wszystko?

I - poważne pytanie - czy według Ciebie wszyscy podchodzący za dnia należą to "przegrywy", "spoceni", "żebrzący o numer", czy też może jednak dopuszczasz w swojej wyobraźni fakt, że atrakcyjny i pewny siebie facet ma ochotę zagadać do jakiejś dziewczyny, a ona ucieszy się z tego, że taka rozmowa będzie miała miejsce?

Oferuję gałązkę oliwną - widziałem wielu spoconych natrętów w Warszawie, głównie skupionych wokół pewnej Facebookowej grupy, którzy od lat żebrzą o numery i natrętnie napastują dziewczyny, które ewidentnie nie są zainteresowane. Ale to nie jest nawet większość, a już na pewno nie są to wszyscy.

Więc jak to będzie - skoro jestem pewny siebie, dobrze wyglądam, nie pocę się przy rozmowie i potrafię dziewczynę zaczepić, zainteresować i nawet się z nią później umówić to według Ciebie nie istnieję?

Portret użytkownika Heathcliff

Trafiłeś w sedno: atrakcyjny

Trafiłeś w sedno: atrakcyjny z wyglądu facet powinien zagadywać. mało ładny nie ma nic do stracenia może zagadywać niech tam ale niech nie plują obaj na net.

gdzie ci co w necie kiepscy a na żywo nieźli? ja takich w stolycy nie widaju Smile

tak jak napisałem na dole : możesz być fajny i dać jej fajną rozmowę ale dla mnie to w pewnym wieku upokarzające jest, wele podchodziłem w pewnym okresie życia z kumplem, mówię o latach 2004-2006 tylko laski nie były tak zmanierowane i złe że im przeszkadzam bo one nosem w necie

no co masz z tego że ona poczuła się fajnie? nawet że dała ci nr? ja podczas sesji przed kompem mogę parę nr wyczesać i kilka rozmów zacząć że zrobię to przy następnym "online". nie muszę się PROSIĆ O SZANSĘ

moja gałązka to taka że kto chce niech podchodzi ale niech nie oczekuje rezultatów jak za Gry Straussa. Bo net, tłukę to do znudzenia.

jak bardzo dobrze wyglądasz to ona cię sama zaczepi. bo one często takich szukają

Clou mej wypowiedzi to że wciskacie wielu z was średniemu typowi że jak poprawi podejście to pozna więcej fajnych dziewczyn które a) dadzą mu nr i B) umówią się z nim

Nie. bo teraz przez te cholerne technologie coraz więcej dziewczyn szuka księcia i to one chcą decydować komu dać szansę a nie "dać się zainteresować".

Dlatemu Wink ja takiemu świeżakowi mu NAJPIERW kazałbym popracować nad wyglądem statusem legendą i taktyką wyszukiwania. a nie obiecywał złote góry pt : "jak 1000 razy podejdziesz to one będą skakać z radości choć masz 170 i nie masz fajnej bryki i mieszkania ale jesteś zabawny i z jajami". W cywilizacji obrazkowej coś innego jest na 1 miejscu (niesłusznie)..Howgh

Portret użytkownika tddaygame

"Trafiłeś w sedno: atrakcyjny

"Trafiłeś w sedno: atrakcyjny z wyglądu facet powinien zagadywać."

Ja bym tu usunął "z wyglądu".

"gdzie ci co w necie kiepscy a na żywo nieźli? ja takich w stolycy nie widaju"

Chociażby ja.

"no co masz z tego że ona poczuła się fajnie? nawet że dała ci nr?"

Chociażby to, że się z nią spotkam, a czasami nawet "coś więcej".

Masz tak głęboko zakorzenione

Masz tak głęboko zakorzenione pewne iluzje w głowie, ze podejrzewam najlepszy psycholog miałby z tobą ogromny problem. Wciąż nie dostrzegasz tego, ze problem jest w tobie.

Portret użytkownika Heathcliff

A może Ty i reszta macie

A może Ty i reszta macie iluzje że w epoce netu laska chce być zaczepiona? Ona się BOI, da czesto nr na odczepnego bo się boi stalkera lub że ja ktos kwasem poleje . I marzy jak nie wpadles jej w oko bys sobie POSZEDŁ i NIE MECZYL jej!

i druga sprawa: ja rozmawiam z dziewczynami dla wiekszosci ladnych lasek desperat z Day Game to koles co jest albo tak brzydki albo niekumaty że nikt go nie chce w klubie wsrod znajomych ani w necie.

cytuje doslownie, sorry Winetou.

Portret użytkownika Loollipop

Twoja argumentacja z postu na

Twoja argumentacja z postu na post jest coraz głupsza. Cofasz się Heath.

Jeśli ktoś podchodzi z mową ciała dealera, trzymając ręce w kieszeni i rozglądając się na boki, czy czasem policja go nie zgarnie.. może i sprawia wrażenie kogoś, kto może oblać kwasem?..

Ciekawy sposób postrzegania świata masz. Nie spotkałem się, by jakaś dziewczyna się bała rozmawiać. Nie każda ma na to ochotę i nikt nikomu nie wmawia, by na siłę rozmawiać z niezainteresowana panną. Ale skąd ty niby chcesz wiedzieć, czy dziewczę jest zainteresowane czy nie? Ma się bawić włosami albo od razu majtki ściągnąć, żebyś łaskawie podszedł i zagadał?

Na drugą część nie mam siły, no jak to kurwa brzmi.. ktoś, kto w realu ma jaja podejść, zdaniem twoim (i twoich koleżanek, a przecież to co one mówią, to prawda objawiona) jest gorszy od kogoś, kto potrafi tylko w necie wyrywać? Przeczytaj 10 razy i mi powiedz, że tak jest.

Portret użytkownika Heathcliff

A nie bierzesz łowco lizaków

A nie bierzesz łowco lizaków pod uwagę że wuja twoja gadka ręce postawa to ok 10 %....a o sukcesie decyduje czy po prostu spojrzała i ok i już wiedziała TAK/NIE?

Dlaczego uważasz że decyzja kobiety na żywo jest inna niż na np Tinderze gdzie liczy się sama "mordka"?

Powtarzam do znudzenia- teraz- i to psuje dauy game- laski nie są zainteresowane dawać czas numer i kredyt zaufania czytaj czas do zaprezentowania obcemu koleżce który nie jest w jej typie

w mniejszych miejscowościach w różnych okolicznościach (przystanek pks) możesz mieć większe szanse ale znowu klaruję nie chodzi o rozmowę, może sobie pogadać dla zabicia czasu a potem pożeglować do jej milczącego misia o wyglądzie Tomasza Majewskiego przy którym czuje się "taka mała" i "zaopiekowana"

Daniel o którym pisałem nie ma super fajnej gadki ani fajnej mowy ciała ani nie tańczy fajnie, on jest (fakt wyluzowany bo trudno nie być) i laski same wpatrzone w ciastko robią wszystko by go poznać. i jakoś na nim się skupiają a nie na mistrzu gadki łoho ho mniej danielowatym

o, powiesz: kluby . ale cholera ona na ulicy czy gdzieś tam TEŻ chce by to daniel ją zagadnął. a nie koleś co do którego od początku wie że "to nie to".

I ja nie mówię kto jest gorszy, a kto się bardziej na siłę nachali. a to różnica. Net jest teraz bardziej naturalny wśród młodych pogódź się z tym

Portret użytkownika tddaygame

"niektorych dziewczyn na

"niektorych dziewczyn na ulicy (...) nie uswiadczysz"

Bo są takie co to nigdy nie chodzą do pracy, na uczelnię, a nawet jak idą na spotkanie z gościem z netu (albo z niego wracają) to się po prostu teleportują. Bez takich.

"tam wiem z kim mam do czynienia wiek parametry czesto czego ona szuka...co lubi"

Z tego co pamiętam z używania Tindera większość profili nie ma w ogóle opisów. Masz kilka zdjęć i tyle. Ewentualnie dopisane na odwal się "173 cm". Skąd niby przed rozmową wiesz czego szuka i co lubi?

"zazwyczaj jest wolna"

Heath, ale rozmawiajmy o konkretach, a nie o Twoich wyobrażeniach. 42% osób na Tinderze jest w związkach (dane z 2015 roku).

Ad. 3. Piękny cytat ostatnio gdzieś widziałem: "to nie jest tak, że kobieta idąc na zakupy marzy o tym, żeby spotkać mężczyznę swojego życia, ale nie będzie miała nic przeciwko, jeśli to się wydarzy".

"moj typ urody latwiej mi zaczepic w necie i tam cos ugrać"

Czyli uważasz, że te dziewczyny w necie jednak są pewnym mniej lub bardziej ograniczonym podzbiorem, bo skoro "ten typ urody" jest tam nadreprezentowany to i pewnie jakieś cechy charakteru też...

Portret użytkownika Asses

1. Jak ja wychodzę na

1. Jak ja wychodzę na daygame, to zazwyczaj po cześć mówię, że przechodziłem obok, ona mi się spodobała, więc postanowiłem podejść i pogadać. Mi bardzo pasuje taki opener i dzięki niemu od razu wiem, czy dziewczyna ma kogoś, bo jeśli ma, a tutaj jakoś obcy facet mówi, że się mu spodobała to o tym wspomni. A co do tłumaczenia to, to wie po co podszedłem jakie mam zamiary etc. Nie jest w tych kwestiach wcale źle. Nigdy się jeszcze nie produkowałem przed zajętą kobietą.