mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Overdrive

Zarejestrowałem się na tym forum ponad 2.5 roku temu. Od tego czasu w moim życiu zmieniło się wiele ale jedno pozostało niezmienne - z laskami jak było chujowo tak jest dalej chujowo. Ba, tak naprawdę nie ma o czym mówić, bo nigdy nic nie zaszło między mną a jakąkolwiek dziewczyną.

Jedyne co potrafię to iluzja, chyba ślepo wierzę w to, że kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą. Jak Vincent z filmu "Gattaca - szok przyszłości" przystawiam ukłuty palec do czytnika sprawdzającego "validity" którym są reakcje innych ludzi. Jezu, jak ja jestem nakręcony to, ja pierdolę, potrafię zrobić social - jestem wtedy w transie. Jestem jak gokart - bardzo szybko przyśpieszam, ale natywnie kręcę się do 80km/h i na długi dystans robi mnie wiele osób, jeżeli nie mam pozytywnych bodźców.

Pewność siebie to dla mnie towar deficytowy, jedyne czego jestem pewny to moja inteligencja. Tak kurewsko boję się przeciętności, tak bardzo boję się patrzeć na oczy dziewczyn i gdy widzę tą obojętność to czuję jak spada mi moment obrotowy a ja przechodzę w tryb serwisowy, jadąc 20km/h do najbliższego serwisu. Chciałbym być kiedyś przystojnym facetem, z moimi zdolnościami, czuję, że byłby rozpierdol. Jestem atrakcyjnym draniem w ciele przeciętnego faceta. Potrafię być sympatyczny, ale to w ogóle nie jest sexy, to sprawia, że ludzie Cię lubią ale za chuja nie powoduje to że kobieta pójdzie z tobą do łóżka jak jej się nie podobasz. Kobiety dla sympatycznego faceta zawsze będą sympatyczne, ale kto ma im się podobać ten nadal będzie im się podobał i musi on naprawdę spierdolić sprawę, żeby to zmienić. To wychodzi szczególnie jak laski sobie wypiją. Kurcze, z każdego jak wypije to wychodzi o co mu chodzi naprawdę. Ja np. nigdy nie robiłem czegoś czego bym tak naprawdę nie chciał zrobić na trzeźwo. Z resztą ja mam tak samo, że kobieta która mi się nie podoba, to nawet jakby stanęła na uszach to nie będzie mnie pociągała.

Tak bardzo bym chciał kiedyś zobaczyć prawdziwą namiętność w stosunku do mnie od kobiet które mi się podobają. Zawsze kurwa chodziło im żeby coś odemnie uzyskać - pomoc, radę, zawsze byłem jako środek a nigdy jako cel. Moim kolegom przychodzi to z łatwością a oni wogóle się nie starają, nie robią nic, po prostu laski przychodzą do nich same a mi jedynie co pozostaje to narzucić maskę że wszystko jest okej, choć nic kurwa nie jest okej. Nie bije ode mnie desperacja, widzę wokół siebie wielu desperatów, tyle kobiet które mi się podobają przeleciało mi przez palce, że przyzwyczaiłem się do tego, choć boli mnie to wszystko bo chciałbym się z tego obudzić. Oczywiście, to nie jest tak, że ja śpię i nic nie robię bo robię, ale z racji ciężkiej pracy i musu czekania (kwestie medyczne) na końcowe efekty muszę czekać a ja tak cholernie chciałbym już zacząć żyć, karmiąc się na razie projekcjami, które wywołują smutną tęsknotę za czymś czego nigdy nie przeżyłem. Boję się, że to może za mało, że nigdy nie będę pociągający. Patrzę się w lustro (potrafię stać pół godziny przed lustrem) i czasem nawet czuję euforię związaną ze swoją osobą, mam wrażenie, że jestem jak zaśniedziały metal, wystarczy oszlifować i będzie zajebiście.

Od 4 miesięcy chodzę do psychoterapeuty. Daje to efekty, dopóki nie spotka mnie rozczarowanie i czuję, ze wszystko wraca do punktu wyjścia. Psycholog mówi, że mój narcyzm i perfekcjonizm jest kompensacją tego co spotkało mnie w dzieciństwie. Wiele razy czytałem na forum " przestań pierdolić, weź się w garść" etc ale jak to mówią, najedzony nie zrozumie głodnego i to nie jest takie proste aby wyjść z impasu. Zmiana psychiki to jak przesuwanie po piachu ciężkiego żelbetonowego klocka - terapia behavioralna trwa minimum 6 miesięcy i czuję że u mnie to będzie z bity rok.

Ehh i kurwa nawet nie mam puenty na koniec Sad

P.S Tak wiem, że pierdolę kocopoły, że to nie raport z udanego podrywu tylko pierdolenie lekko świrniętego typa.

P.S2 Tak wiem - za dużo przekleństw, ale ja po prostu dużo klnę, taki ze mnie niewychowany chuj.

P.S.3 Nie, nie ćpam nic, jedyne co wypiłem to neospazminę (bez recepty w aptece) bo wkurwia mnie ten ból w klatce.

P.S.4 Piszę to po to, żeby mi było trochę lepiej. Na fejsa na tablicę sobie tego nie wstawię. Jak chcecie to wyjebcie, ale z drugiej strony jak sama nazwa działu wskazuje są to blogi.o "Nowiny często mają charakter osobisty. Niegdyś utożsamiano je z internetowymi pamiętnikami, dziś ich zakres tematyczny jest tak szeroki, że to określenie wydaje się niesprawiedliwe. Nowiny zawierają osobiste przemyślenia, uwagi, komentarze, rysunki, nagrania – przedstawiają w ten sposób światopogląd autora." i często dziwię się, że ludzie chcą tylko zajebiście wartościowych materiałów na blogu. Proponuję wstawić dział "artykuły" do których trafiałby wyselekcjonowane treści.

Odpowiedzi

Portret użytkownika 008

Powrót do rzeczywistości jest

Powrót do rzeczywistości jest ciężki, ponieważ energia idzie do wewnątrz, przez co mam dodatkowy opór. - Twoje własne słowa. Stoisz na parkingu i piłujesz auto na luzie do 6500 obrotów. Nic nie jedzie, a śmierdzi.

Jakoś tam mogę Ci odpowiedzieć, bo miałem może w 20% taką schizę jak Ty.
1. Przeczytaj książkę Ch. Bukowskiego - Kobiety. To żaden poradnik ani nic, wspomnienia pisarza który po 50 zaczął pykać dwudziestki na fali swojej popularności. Gościu dużo chlał, ale nie wiem jak to nazwać - czuć od niego że był dobrym człowiekiem, czy coś. Jak przeczytasz to potem w chujowych momentach otwierasz na losowej stronie i czytasz 2-3 kartki, żeby sobie przypomnieć ten klimacik.

2. Piszesz Tak bardzo bym chciał kiedyś zobaczyć prawdziwą namiętność w stosunku do mnie od kobiet które mi się podobają. . Po angielsku są dwa słówka - pretty (śliczna) i hot (gorąca). To pierwsze to laski które chciałbyś puknąć bo bardzo Ci się podobają, a to drugie to królowe balu, które mają wysoki status w Twojej ekipie. Wielu facetów wmawia sobie, że chciało by puknąć hot laskę, ale tak naprawdę dużo bardziej im zależy, żeby znajomi widzieli. Naucz się rozróżniać, która laska dla Ciebie jest pretty, a która jest hot. Czasem laska jest hot (pół wsi za nią gania) a Tobie się nie podoba ani trochę. Z drugiej strony czasem jest pretty, ale np. przez jej cichy charakter wszyscy ją mają w dupie. Piszesz, jaki jesteś niepewny siebie - naucz się rozróżniać te 2 typy podobania się i uderzaj do pretty. Albo przynajmniej gadaj z nimi, lekko flirtuj, poczuj je i poczuj jak się uruchamiasz przy nich. Tak czy owak dostaniesz porcję kobiecej energii bez kłopotów i sukowatości "hot". Nie, to nie jest wymówka że masz bzykać paszteciary.

3. Masz tak, że ciągle myślisz o tych rzeczach? Młyn w bani? To nie jest koniec świata, dopóki nie mielisz w kółko tego samego - w rzeki można się napić, ale jak woda stanie w miejscu do robi się syf i bagno. Szukaj nowych spojrzeń na te sprawy, oprócz Bukowskiego z całego serca polecam ci na Youtube kanał RDS Tyler, rsdfreetour i resztę kanałów tej ekipy. Mają sporo moim zdaniem genialnych spojrzeń na PUA, psychologię i masę innych rzeczy - woda nie będzie stała w miejscu i gniła. Jako I Narcyzowi RP bym radził zacząć od tego filmiku:

4. Sporo ludzi poleca medytację na takie rzeczy; na kanale RSD Tyler jest filmik o tym - ja osobiście nie próbowałem, no ale słyszałem dużo dobrego.

Prawie nigdy tutaj nic nie

Prawie nigdy tutaj nic nie komentuje, ale... Jakbym czytał w 100% o siebie Smile

Cóż tu dużo pisać, panie -

Cóż tu dużo pisać, panie - zaburzenie osobowości Ci psycholog wyszperał, jak czytam, no a to jest zawsze kamień do turlania przez całe życie. Też nie mam łatwego charakteru, a doświadczenie takie, że warto po prostu mniej myśleć. Mniej dumać, analizować, roztrzepywać. Myślenie jest dla mądrych, takich, którym owocuje wnioskami i narzędziami do zmiany. Jeżeli komuś myślenie przynosi tylko rozterki, blokady, pogłębia kompleksy - powinien to myślenie zwyczajnie killować na etapie przedwstępnym Smile Wiem, brzmi dziwnie, namawianie do bezmyślności, ale mądry zrozumie. Chodzi o to, żeby nie poddawać się nałogowi samopałunku. To nałóg, nic innego, przyzwyczajenie psychiki, schemat, który da się przełamać. Uważaj, którego wilka karmisz, a już będzie trochę lepiej.

Przypomniałeś mi jeden filmik

Przypomniałeś mi jeden filmik z kompilacją wykładów Wattsa:

Dzięki, nie znałem.

Dzięki, nie znałem. Faktycznie, bardzo dobrze to chłop ujął.