mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Parszywa historia - finał

Portret użytkownika parszywy

Akt czwarty – buhaj w akcji

Po stricte stalkerskich akcjach moje notowania w studenckim środowisku mocno spadły – nie żeby wcześniej były jakieś super, ale jako tako uczestniczyłem w tym życiu. Zaraz po sesji zobaczyłem, że jedyne bliższe kontakty jakie mi pozostały na uczelni to takie trzy labadziary – jedna z nich to wspomniana przeze mnie, w tej chwili 33-letnia, a więc już wtedy (2014) trochę przeterminowana dziewucha, którą ochrzciłem ksywką Psia Twarz, ze względu na jej interesującą facjatę. Jakoś tam nasza grupka się trzymała, jednak z racji że zawsze kręciły mnie te – trochę – starsze ode mnie, to szybko zacząłem świrować – a to często próbowałem z nią gadać, a to coś rzuciłem. Nie nastawałem jednak na nic więcej, widząc że ona ogólnie sprawia wrażenie niezainteresowanej tymi sprawami. Potem jednak przyszła pierwsza wspólna impreza – sylwester u jednej z nich.
Zanim przyszedł jednak sylwester, jeszcze w listopadzie były jej urodziny – na fejsie się nie chwaliła jaki to dzień, ale kiedyś, dawno się jej zapytałem – i pamiętałem. Kupiłem jej jakiegoś szmakosa i z zaskoczenia jej go wręczyłem razem z życzeniami. Pamiętam jak jej skoczył w górę głos, co dało mi podstawy żeby uważać, że sylwester będzie mój!
Każdy normalny facet uzna że taki spęd to idealna okazja by coś zaruchać. Zacząłem się więc do niej (swoją drogą to pierwszy raz gdy się pojawiła w makijażu) tak i śmak przystawiać (oboje nic nie wypiliśmy), ona jednak w międzyczasie stwierdziła, że szuka (jakie to kurwa oklepane) „złego chłopca” (no przecież z moją stalkerską przeszłością winienem uchodzić za bardzo złego – joke Laughing out loud) potem gdy byliśmy na głównej sali próbowałem się jeszcze dobrać do jej stóp, ale że nie chciała to nie nastawałem. Wówczas jeszcze usiłowałem się zachowywać jak miękka faja i nie działać gdy widziałem opór.
Coś jednak musiało być na rzeczy, bo ta stara labadziara nie była już potem taka rozmowna. Pamiętam jak niedługo potem przydybałem ją z jedną z kumpel z tej popieprzonej trójki i jak ich rozmowa zeszła na to, że ta kumpela wybiera się do Psiej Twarzy, to rzuciłem – a ja kiedy będę mógł do Ciebie wpaść? Psia Twarz na to: „Nigdy!” (nic nie odda jadu i wściekłości z jaką to powiedziała)
Po paru dniach dostałem od niej SMS-a (sic!) że chce skończyć naszą znajomość i bym to uszanował. Nie chcąc ryzykować wejścia w kontakt z organami ścigania – już więcej się do niej nie odezwałem. Zresztą – taka stara a pisze sms-a jak gimnazjalistka? Jezu. Oczywiście pozostała dwójka stanęła z nia murem – i skończyłem na bezdupiu.

Akt piąty – jak sięgnąć dna

Wolnych dup naokoło mnie zostało jak na lekarstwo – wolnych i nie wyglądających jak worek z kartoflami – zero. Ptak mi jednak świrował. Wpadłem więc na pomysł (zresztą z innym poznanym w internecie typem), żeby latem rozpocząć akcję która pozwoli się bezkarnie, podstępem dobierać do stóp wybranych przez nas dziewczyn – kupilibyśmy masę jakiegoś wsmarowywanego kosmetyku i po zdarciu etykietek – lub przelaniu go do jakichś innych tubek, pudełek będziemy udawać, że to nowy produkt do pielęgnacji stóp, który chcemy przetestować przed wprowadzeniem na rynek.
Była to jednak mroźna zima, więc akcja musiałaby jeszcze poczekać. Wpadliśmy więc na inny pomysł – będziemy udawali fotografów i przez internet wyłudzali od dziewczyn zdjęcia ich stóp. Powiem tylko tyle że całość rypła w 3 tygodnie a sprawa otarła się o kryminał dla nas dwóch. Potem próbowałem wyłudzać jeszcze przez net zdjęcia od co bardziej wyględnych dziewczyn po szkole specjalnej, ale bez sukcesów – często nawet nie rozumiały o co mi chodzi.
Cały czas śledziłem jednak wspomnianą przeze mnie blog czy dwa temu artystkę. Na fb miała profilowe które sugerowało, że jest w szczęśliwym związku, zmieniając je zależnie od pory roku
A tu nagle – w środku wiosny – zmienia profilówkę na jakiegoś zwierzaka, a z informacji znika jej magiczne „w związku od 15 lipca 2013” (liczyłem kurwa te dni, tylko zastanawiając się ile to może tylko potrwać”. Nieświadoma niczego wróciła na portal dla życiowych przegrywów, a tymczasem ja przystąpiłem do ataku, sprawnie używając w rozmowie (ale inteligentnie – by się nie domyśliła za szybko) wszystkich informacji które uzyskałem na jej temat. W pewnym momencie zasugerowałem jej, że wiem gdzie mieszka. Powiedziała, że to creepy, więc szybko pomanewrowałem, żeby wyszło, że udało mi się go zdobyć dopiero teraz, po czym się ujawniłem. Chwilę popisaliśmy, po czym padła propozycja spotkania – z mojej strony. Była to jakaś impreza poświęcona gierkom PC czy czemuś w tym stylu – mniejsza. Grunt, że po spotkaniu powiedziała „dalej jestem po rozstaniu jedną wielką raną i nie jestem gotowa na nic nowego” i że może to być tylko skurwiały friendzone. Licząc, że to tylko punkt startowy – zgodziłem się.

Epilog – upadek na ryj

Niestety, w międzyczasie pożarłem się ze starymi, którzy potem stwierdzili, że nie będą mi już finansować wizyt u lekarza psychiatry, do którego chodziłem już kilka lat. Stwierdziłem więc, że poradzę sobie bez antydepresantów które mi przepisuje. I to był kurewski błąd. Gdy rzuciłem te specyfiki, obudziły się we mnie skłonności (auto)destrukcyjne – wkurwiłem się na tę pizdę, którą śledziłem ostatnie 2 lata przez net i wygarnąłem jej co myślę – o jej wcześniejszym związku, o tym facecie, o tych 2 latach, które na nią dybałem. Nie muszę chyba pisać, że musiałaby być nienormalna, gdyby po takich zwierzeniach kontynuowała znajomość? Szkołę w międzyczasie zawaliłem, znalazłem się w pewnej niemiłej sytuacji, w której nikt z Was nie chciałby się znaleźć, a po stanięciu na nogi i kilkunastu miesiącach nowych-starych studiów trafiłem tutaj – resztę już więc znacie.

Koniec

Odpowiedzi

Portret użytkownika ŁOGIER

Będąc administratorem forum

Będąc administratorem forum za takie nic nie wnoszące pseudoblogi wywaliłbym Ciebie żeby uniknąć powiązania ze społecznością.

Nie umiesz się jakkolwiek obchodzić z kobietami, ba, z wpisu wynika, że i z samym sobą radzisz sobie kiepsko.
Sam blog wartości merytorycznej nie ma żadnej, brak wniosków, brak kobiet, jedynie żal i wstyd.
Jedyny i raczej prawidłowy wniosek to ten,że bez odpowiedniegos pecjalisty możesz mieć problemy.

Portret użytkownika Rot

Sporo w tym racji, ale zauważ

Sporo w tym racji, ale zauważ że on sam się krytykuje i wie co zjebał.
Może jeszcze wyjdzie na ludzi, a jak tu mu nikt nie pomoże, to kto?

Portret użytkownika SIKS

To nie jest forum psychologów

To nie jest forum psychologów lub psychiatrów. Nikt mu tu nie pomoże.

Bo jak?
O ile gość nie jest trollem. Kolejna akcja ocierająca się o kryminał, a ten ląduje na cztery łapy.

Portret użytkownika berrad

Ty nie masz czasem jakiejś

Ty nie masz czasem jakiejś dwubiegunówki albo schizofrenii ?

Portret użytkownika parszywy

zaburzenia ze spektrum

zaburzenia ze spektrum autyzmu w połączeniu z depresją.

Portret użytkownika SiuX

Wnioskuje o bana. Nie

Wnioskuje o bana.

Nie jesteśmy w stanie pomóc osobie, która ma zaburzenia i depresje. Kolejne krzywe akcje.

Proponuje ankietę na forum. Nie chce aby ten użytkownik był powiązany z tą stroną. Mówię coś takiego pierwszy raz, więc musi być naprawdę źle.

Czy Admin byłby skory zbanować użytkownika jeżeli większa część społeczności chciałaby go usunąć?

Portret użytkownika nera

Ja to widze tak-Kolega

Ja to widze tak-Kolega Parszywy chciał się czymś z nami podzielić. Doszedł w swojej opowieści do finału. Ok... przyjmujemy to i dziękujemy za podzielenie się tym z nami. Mam nadzieje, że mu po tym lepiej i już zakończył. Obawiam sie jednocześnie, że nie jesteśmy w stanie pomóc - nie jesteśmy psychologiami/psychiatrami etc.

Dlatego serio, przyjmijmy to co tu napisał. Liczmy, że swą opowieść zakończył.

Dalsze jakieś pisanie jakiś treści tego typu skutkować będzie banem-serio. Pkt. 10 i 11 regulaminu. Tak to widzę...

Portret użytkownika SiuX

Ale ty jesteś cierpliwy

Ale ty jesteś cierpliwy Laughing out loud

Parszywy powinien całować Cię po rękach.

W takim razie miejmy nadzieje, że to koniec tej historii.

Portret użytkownika Dominikkow

Moim zdaniem zostawić i

Moim zdaniem zostawić i monitorować.

Portret użytkownika Admin

Admin czyta tylko niektore

Admin czyta tylko niektore wpisy i komentarze, wiec wnioskowanie o bana prosze wysylac na PW do mnie. Zamiast pisac je tutaj.

Portret użytkownika Admin

AUTORZE TEGO BLOGA: Ten wpis

AUTORZE TEGO BLOGA: Ten wpis jest mega slaby i zenujący. Zacznij od lektury podstaw i zbieraj dosiadczenia. Nie pisz juz wiecej o swojej zenujacej przeszlosci. Zamknij ten rozdzial i zacznij proces swojej przemiany.

Portret użytkownika parszywy

Panie Adepcie, dziękuję za

Panie Adepcie, dziękuję za wypowiedź pod moim blogiem, nie ujmując nic nikomu obecnemu tutaj - Pana osiągnięcia, blogi i spostrzeżenia budą podziw. Skończyłem, tutaj nic już o TYM nie napiszę, a moja obecność tutaj nie ma na celu trollowania, rozwalania forum i psucia Wam - zawodowcom renomy.

Moja "przemiana" postępuje na tyle, na ile jest to w moim wypadku możliwe.

Pozdrawiam.

https://start-sport.com.ua

top-obzor.com

http://seotexts.com