mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Po czym poznać, że jej nie zależy?

Portret użytkownika Ian Watkins

Po czym poznać, że Ona nie traktuje Cię poważnie?

Wielu z nas myśli, że gdy kobieta, na której nam ‘zależy’ zgadza się z nami spotykać, to złapaliśmy pana Boga za nogi. Snujemy wizję naszego pierwszego pocałunku, pierwszego seksu, wspólnego kominku i gromady dzieci. Przez to sami tworzymy błędne koło, uzależniając się od myślenia od niej, nie wiedząc tak naprawdę co sądzi na temat tej relacji ona. A powodów, dla których spotyka się z nami może być kilka: chce wzbudzić zazdrość na kimś na kim jej naprawdę zależy, stanowimy dla niej odskocznię od codziennej rutyny w związku, znudzonej dajemy jej emocje, których nie daje jej ktoś ‘bliższy’, traktuje nas jako kolegów, zabijamy jej nudę, lubi adoratorów, czy po prostu spotyka się z nami od tak.
Oczywiście, świetnie by było, gdyby kobiety mówiły o co im chodzi, a nie owijały w bawełnę i grały w gierki, ale wtedy ta strona nie była by potrzebna, więc szczerą rozmowę na temat o co jej chodzi sobie darujemy(oczywiście tylko w tym przypadku, bo jeśli trafiliście na szczerą dziewuchę, z którą można pogadać na ten temat i jest spójna w tym wszystkim – gratuluję i zazdroszczę), bo kobieta mówi jedno, myśli drugie, a robi trzecie. I właśnie po tym co robi, musimy poznać na ile poważnie nas traktuje.
Są na świecie kobiety, które nie zaczną rozmowy na temat tego, czy im zależy i czego chcą. Są też takie, które będą mówiły, że chcą, ale będą robiły wszystko na odwrót. Dlatego trzeba dokładnie odczytywać sygnały które nam wysyłają – niewerbalne, oraz jak mają się do ich słów, lub ich braku, ich czyny. Po czym poznać, że Ona nie traktuje Cię poważnie na samym początku? Przede wszystkim po tym, że nie szanuje Twojego czasu, przez co i Ciebie. Umówiłeś się na godzinę 17, stoisz w umówionym miejscu, a Twoja wybranka pisze do Ciebie, że przeprasza, ale dziś się nie wyrobi, bo zdechł chomik, czy obiecała coś mamie. Oczywiście, nie musi się Ci tłumaczyć wcale, w końcu nie zna Ciebie i to wasz początek, więc jeśli to zrobi, można potraktować jako mały plus. Ale jeśli sytuacja powtórzy się jeszcze raz, śmiało możecie sobie taką dziewczynę darować, chyba, że sama zaproponuje następny termin i stawi się na niego. Ale co jeśli ciągle się spóźnia? Ja odbieram to jako brak szacunku do drugiej osoby, choć są na świecie osoby które ciągle się spóźniają. Jeśli nie trwa to dłużej niż 15 minut, a kobieta szczerze przeprasza, to wydaje mi się, że można dalej angażować się w tą znajomość, może po prostu już taka jest. Oczywiście, najlepiej wyklepać regułkę, że jeśli nie szanuje Twojego czasu to i nie szanuje Ciebie, ale znam kobiety, na które to nie działa, bo czemu ma działać. Zagrozisz odejściem? Nie przejmą się, spóźnią się następnym razem, a Ty będziesz musiał odejść, bo słowo się rzekło. Zagrozić odejściem, możesz w momencie, kiedy widzisz, że panience na Tobie w jakikolwiek sposób zależy, ale to chyba zbyt błahy powód dla większości z nas. Tu też jest małe błędne koło. Bo na początku jeśli nie powiemy jej tego, ona uzna, że może dalej tak postępować, natomiast dziwne jest powiedzenie tego potem, skoro na początku nam to nie przeszkadzało, nie? Możemy również sami dostosować się do jej spóźnień, skoro umawiacie się na 17, a ona zawsze przychodzi 17:15, Wy również postępujcie w ten sposób. Załóżmy, że dalej brniecie w tą znajomość i akcja powoli się rozwija. Jeśli w międzyczasie waszych randek, kobieta sama szukała kontaktu, to plus dla was i jawny obraz jej zainteresowania. Natomiast nie ma też co martwić się, jeśli tego nie robiła. Niektóre kobiety takie są, że nie piszą/dzwonią pierwsze, oddając inicjatywę w nasze ręce. Dlatego ten temat pominę, bo oczywiście może oznaczać brak zainteresowania/ zaangażowania, ale nie musi. Następnym dowodem tego, że Ona nie traktuje Cię poważnie, jest unikanie miejsc publicznych z Tobą (no, chyba, że uchodzisz za powiatowego Casanovę, a ona nie chcę być brana za następną Twoją zdobycz). Wtedy możesz być pewien, że kobieta ma coś do ukrycia. No chyba, że na początku relacji, powiedziała Ci, że ma chłopaka i nie chce by się dowiedział, ale czy interesuje Ciebie taka kobieta? To kwestia sporna. Jeśli tak, to myślę, że powinieneś dać jej sygnały mieszane, czyli naciskać na spotkania w plenerze, ale twierdzić, że nie robicie nic złego, przecież się tylko przyjaźnicie (a w miejscach bardziej intymnych ta przyjaźń oczywiście umowna, bo bez kontaktu fizycznego faktycznie możesz zostać jej przyjacielem). Podobnie sprawa ma się z poznaniem jej znajomych. Jeśli spotykacie się już dłuższy czas, a Ty nadal nie poznałeś jej znajomych, to wydaje mi się, że nie zależy jej na Tobie. Chyba, że Ona, podobnie jak Ty Laughing out loud, olała swoich znajomych, tylko po to, by widzieć się z Tobą jak najczęściej, ale to też świadczy o jakichś zaburzeniach. Są również kobiety, które będąc z Tobą w domu, zachowują się jak Twoja partnerka, ale gdy wychodzicie na miasto, absolutnie nie dadzą się przytulić, pocałować, czy pójść pod rękę, a gdy zobaczą znajomych powiedzą idź już, nie musisz mnie odprowadzać pod dom – bez sensownego argumentu, chociaż nie wiem czy takowy istnieje. Oczywiście wtedy, albo zaprotestujesz głośno i powiesz, że takie dziecinne zabawy Cię nie interesują, albo przyjmiesz z pokorą i będziesz udawał, że wszystko jest ok. Jeśli wybierzesz pierwszą opcję, musisz zobaczyć jaka będzie jej reakcja, jeśli nadal taka sytuacja będzie się powtarzać, to możesz sobie śmiało darować panienkę, natomiast jeśli nie będzie tak się zachowywać, może jednak troszkę jej zależy. Następną sprawą jest jej szacunek do Ciebie. Po czym poznać czy kobieta Cię szanuje? Po tym jak się do Ciebie zwraca, jak nazywa Cię do swoich znajomych, z jaką częstotliwością kłamie i z jaką łatwością jej to przychodzi (bo to, że kłamie, jest więcej niż pewne, wszyscy kłamiemy), jak traktuje Ciebie jako człowieka i Twoje uczucia. Jeśli z Ciebie szydzi, drwi z Twoich uczuć, kłamie bez mrugnięcia okiem, nazywa Cię ciotą, to od razu mówię – wycofuj się. Nawet jak jej zależy, to jest kobietą toksyczną, nie wartą Twojej uwagi, ale na jakieś 99% jej nie zależy. Oczywiście, jeśli nazywa Cię ciotą, bo się drażnicie, wyzywacie w formie zabawy (a znam takich), to miej też dystans do siebie, skoro zgodziłeś się na takie zaczepki, nie obrażaj się o każde wyzwisko i nie bierz go do siebie. Niech alarm, włączy się Ci, kiedy nazwie Cię tak wśród znajomych lub do jakiegoś znajomego. Nie pozwalaj się obrażać do ludzi, bo wtedy nikt nie będzie Cię szanował. Kolejną sprawą jest to, jak bardzo zainteresowana jest Twoim życiem. Jeśli kobieta opowiada tylko o sobie i nie bardzo interesuje się tym co wydarzyło się u Ciebie, uwierz mi, na pewno nie traktuje Cię poważnie (chyba, że znowu, trafiłeś na zaburzony typ osobowości). Podobnie sprawa ma się z tym, jeśli pomija nie wygodne dla siebie fakty i sprawy, typu uważa, że nie ważne jest co robiła wczoraj i nie powinno Cię to interesować. Oczywiście, ma prawo do swojego życia, do swoich spraw, ale jeśli za często Ci tak odpowiada, to chyba są powody do niepokoju. Oczywiście, nie chodzi o to, żebyś inwigilował osobę, ale był czujniejszy i szerzej rozglądał się dookoła. No i najważniejsza rzecz. Seks. Jeśli spotykacie się od dłuższego czasu, a każda ‘gorąca’ chwila w której próbujesz dobrać się do jej majtek, kończy się na zabraniu ręki, oraz mowie, że nie jest jeszcze gotowa, że nie czuje tego jeszcze, to powód do przemyślenia. Zależy to też od jej wieku, a także doświadczeń życiowych, o których warto porozmawiać, ale jeśli wszystko w jej przeszłości było raczej okej, to musisz przemyśleć, czy wszystko ok.

Oczywiście, słyszeliście na pewno tekst, że nie ma twierdzy nie do zdobycia, ale nie na każdą twierdze mamy wystarczające energii, a dodatkowo nie każda twierdza jest na tyle rokująca, by się w nią pchać. Jeśli wasza kobieta ma większość z opisanych przeze mnie cech, to śmiało mogę stwierdzić, że nie traktuje was tak poważnie, jak wy jej. Ale jeśli te cechy są pojedyncze, to też nie ma powodu do niepokoju.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Hoon

Proszę bardzo kto zajrzał na

Proszę bardzo kto zajrzał na stronę Smile Pure-O

A gdzie Lee?

Portret użytkownika Ian Watkins

Z Lee ostatnio rozmawaiłem w

Z Lee ostatnio rozmawaiłem w styczniu, uczy się do poprawy matury, bo nie dostał się na wymarzone studia.

Portret użytkownika Hoon

no to pięknie.. działacie

no to pięknie.. działacie dalej ?

Portret użytkownika Ian Watkins

Z tego co wiem, On

Z tego co wiem, On skoncetrował się w tym roku na nauce, obiecywał mi przyjazd do Wawy i jak już miałbyć to zmarł mi dziadek i nie mogłem się spotkać. Ja raczej skoncetrowałem się na jednej lasce, ale jestem w sporym szambie z nią i ciężko wyjść, więc czas się ogarnąć. A Ty ? Swego czasu obracałeś sporą ilość:D

Portret użytkownika Hoon

Coś w tym stylu. Pure-O -

Coś w tym stylu.

Pure-O - jesteś z Warszawy i się nie poznaliśmy, ciekawe Smile

Portret użytkownika Ian Watkins

Nie jestem z warszawy, ale do

Nie jestem z warszawy, ale do warszawy mam rzut beretem i często tam bywamm, na zakupach i u znajomych:) kiedyś studiowałem i mieszkałem 3 lata w Wawie, stąd troche serca tam zostało:)

"Następnym dowodem tego, że

"Następnym dowodem tego, że Ona nie traktuje Cię poważnie, jest unikanie miejsc publicznych z Tobą"

i dalej, o znajomych - są sytuacje, w których właśnie TO jest dowodem na to, że kobieta jest zakochana, aż za bardzo. Tyle że to też dotyczy tych "jebniętych". Nie będę się nad tym rozwodził, w każdym razie w niektóre rodzaje zwichrowań jest wpisana paranoja pt."wszyscy mnie obserwują i oceniają" + kompletnie wypaczone fantazje na temat tych obserwacji. Pani jest do bólu powściągliwa w okazywaniu tego, co się dzieje w jej głowie w Twoim towarzystwie, jednak i tak żyje w przeświadczeniu, że inni to widzą. Dlatego w sytuacji "sam na sam" jest kochaniutka i czuła, za to panicznie unika wspólnych wizyt wśród znajomych.

Portret użytkownika Ian Watkins

Czyli, że w wypadku jebniętej

Czyli, że w wypadku jebniętej panny może być zupełnie odwrotnie?

Portret użytkownika Guest

w przypadku jebniętej panny

w przypadku jebniętej panny nawet nie próbuj dociekać, jak może być i ustalać jakichś ram!

Guest, jedna sprawa to

Guest, jedna sprawa to nauczyć się sprawnie i raz na zawsze uciekać od takich kobiet. A druga - umieć widzieć zawczasu symptomy. Bo serio, takie panie często mają opanowaną do perfekcji sztukę kamuflażu. To chodzące ideały, nawet przez długie miesiące, jazda się zaczyna potem.

Ja miałem taki przypadek, że po jakichś 7 miesiącach kwitnącej relacji nagle, znikąd usłyszałem od mojej perełki przenajzłocistszej: "powinieneś ode mnie odejść, bo cię skrzywdzę Sad " - i płacz. Kurwa, jak bardzo nie wiedziałem, o co jej chodzi, a jak bardzo się potem dowiedziałem - to tylko ja wiem Smile

w wypadku jebniętych panien

w wypadku jebniętych panien czasami wszystko jest zupełnie odwrotnie. Powinieneś już o tym wiedzieć Smile

Zerknij sobie tutaj:

Polecam rozdział "Specyfika relacji u osób z tendencjami symbiotycznymi". Nie wiem, ile z tego zrozumiesz, bo to dość specjalistyczna wiedza, ale możesz spróbować to ugryźć, jak Cię interesuje.

Portret użytkownika Ian Watkins

Czyli przypadek o którym

Czyli przypadek o którym mówisz, może wyglądać tak? Laska nie chce się spotkać w publicznym miejscu, bo boi się, że każdy się dowie że coś do kogoś czuje/ktoś się jej podoba ? Ona ma w głowie takie przeświadczenie,że każdy wie co ona czuje? Wiesz, w sumie moja laska robi wszystko co jest odwrotne do normalnych kobiet... za link dzięki, biorę się za lekturę. Aczkolwiek wczoraj dałem dupy, okazałem zazdrość, mocno, ale myślę, że zwichrowanej dupie to i tak nie przeszkadza, choć dziś mały foch jest - powiedziała, że dziś nie może się spotkać, choć wstepnie byliśmy umówieni:)

Stary, znasz moje zdanie -

Stary, znasz moje zdanie - mówiłem Ci: ODPUŚĆ. To może wyglądać tak albo inaczej, nie istotne: istotne, jaki to ma wpływ na Ciebie i Twój komfort życia. To wszystko.

Portret użytkownika VanityFair

Jakbyś zrobił akapity na

Jakbyś zrobił akapity na każdy wątek lepiej czytałoby się. Przyznam że merytorycznie w moim kobiecym poczuciu jeden z najbliższych prawdy blogów Smile Ciekawie czyta to się " z tej drugiej strony".
Powiem tak- żadna kobieta nie spozni się na upragnioną randkę z premedytacją oczywiście. I nie wystawi koleżka z którym o spotkaniu snuje wizje kilka dni wcześniej. Smile

Z tymi znajomymi i ich poznawaniem to jest w tym sporo prawdy. SPORO.. Bardzo sporo. Oczywiście są panie które nowe nabytki targają wszędzie a wszyscy są przyzwyczajeni do nowych twarzy przy jej boku.

Myślę że ciekawą sprawą są takze sytuacje gdy jej znajomi całkiem bezinteresownie szpeczą nam słówko- że partner o nas dużo mowi, albo w koncu jest usmiechniety albo że razem ładnie wyglądacie.

Często kobiety chłodne i nie tylko zresztą jak tak teraz myślę rzadko mówią o uczuciach i nie pokazują tak jak rzeczywiście im zalezy ponieważ nie chcą wyjść w oczach faceta na zabujane, nie chcą go wystraszyć ani zbytnio upewnić w sytuacji w obawie że on przestanie się starać. Zbytnio wtyka nam się do łba że łatwo faceta po prostu wplątać w akcje rodzina- dom- kapcie a wtedy uczieczka murowana. Także zbytnia zaborczość i zazdrość nie jest dobra. To że ona życzy wam udanej zabawy i nie dzwoni czy wróciliście do domu to nie oznacza że nie myśli czy wszystko gra u Was. Ponadto boją się że jakąś inicjatywą się zbłaznią albo będzie to żenująco romantycznie. Warto jakoś zaznaczyć że wy- jako faceci takze potrzebujecie oznak i gestów pod hasłem "zalezy mi".

Portret użytkownika Ian Watkins

Hmm..żadna normalna kobieta,

Hmm..żadna normalna kobieta, próbująca z nami normalnej relacji nie spóźni się i nie odwoła randki, jeśli nie ma ku temu ważnych powodów. Ale są też te poradniki, jak zdobyć faceta, które młode panie wchłaniają i potem punkt po punkcie starają się realizować. Ogólnie wychodzę z założenia, że jeśli większość z tych punktów się sprawdza w przypadku pani, to znaczy, że między nami chemii raczej nie będzie.

Portret użytkownika Sangatsu

Dla mnie takim przykładem że

Dla mnie takim przykładem że jej nie zależy było zdarzenie kiedy umówiłem się z panna na spotkanie wyjście na sushi...powiedziała mi ze nie wie czy będzie miała kasę na to spotkanie(ok spoko tak bywa),więc jej odpowiedziałem żeby napisała mi za 2 dni czy da rade,a sprawdzenie i danie mi znać i zorientowanie się czy da rade w tak krótkim czasie chyba nie jest trudne?(nie będę przecież jej fundował)czekałem czekałem i nic cisza...więc kiedy dajesz jej coś do zrobienia w krótkim czasie i tego nie robi to wiec ze coś się dzieje...Wink

Portret użytkownika VanityFair

Morał - Nie umawia się na

Morał - Nie umawia się na sushi jak się nie ma kasy.. Wink

Portret użytkownika Rafał89

Raz się chciałem umówić na

Raz się chciałem umówić na bilard z jedną dziewczyną. Też stwierdziła, że nie ma kasy. Ładna pogoda była, mogła zaproponować zewnętrzny. Nie zrobiła tego także już się więcej do niej nie odezwałem. Szkoda czasu na księżniczki Wink

Portret użytkownika Stary Cap

Niedawno znajoma opowiadała

Niedawno znajoma opowiadała mi, że jednego razu zadzwonił do niej kolega z pracy, w którym się bujała, iż pragnie się z nią spotkać. Tymczasem ona leżała przeziębiona w łóżku.
Dostała jednak takiej mobilizacji organizmu, że w momencie wyzdrowiała i poszła na randkę.

Portret użytkownika Underground

Ooooooo, dokładnie tak!

Ooooooo, dokładnie tak! Laughing out loud Przypomniałeś mi moją własną pierwszą ważną randkę w życiu. Dziewczyna z grypą wszechczasów, gorączką, brakiem powonienia i dreszczami frunęła na spotkanie jak na skrzydłach Smile

Nie oddzwania, tylko puszcza

Nie oddzwania, tylko puszcza smsa: "Hej, dzwoniłeś, co tam?"

Portret użytkownika Ian Watkins

Weź pod uwagę, że może mieć

Weź pod uwagę, że może mieć darmowe smsy do Twojej sieci, a nie mieć kasy na dzwonienie. Ogólnie, im więcej punktów się zazębia, tym prędzej można sobie darować taką relację, zanim jakaś chemia w Twoim mózgu się pojawi.