mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw w niesprzyjających warunkach

Portret użytkownika asazar

Jest późna piątkowa noc, wraz z moim kumplem przebywam w Katowicach i obraliśmy sobie chwalebny cel zaliczenia jakieś laski.
Niestety mój kolega niezbyt radzi sobie z podrywem, tak więc tego wieczoru występuję w roli jego mentora. Oczywiście celowo zastosowałem hiperbolę w poprzednim zdaniu, bo mentor to zdecydowanie za duże słowo- wszak nie zaliczyłem (jeszcze) żadnej 9-ątki, a ósemki to niewystarczająca ilość. Tak więc moje kompetencje jako wprawnego uwodziciela stoją jeszcze pod wyraźnym znakiem zapytania, choć jak na środowisko PUA, biorąc pod uwagę moją skuteczność, można powiedzieć, że i tak plasuję się dosyć wysoko Smile
Staram się koledze przekazać jedynie wiedzę, której jestem pewien wysokiej jakości.
Kolega jest niestety przystojniejszy niż ja i wyższy. W sumie uchodzi on za wzór przystojniości, wygląda prawie tak samo jak Matthiew Daddario, ale ten z zarostem (męski).
Jeżeli chodzi o jego ubiór, to ubrał się po prostu OK, bez szału.

Najpierw uderzamy do studenckiego klubu. Generalnie nie jestem zwolennikiem klubów, bo nie lubię aż tak bardzo głośnej muzyki, ale od czasu do czasu mogę się wybrać.
Jestem już w lokalu, po chwili wchodzę do sali z parkietem i jest tak jak być powinno- jestem NAJLEPIEJ ubranym gościem w całym klubie.
A są goście ubrani słabo, średnio, bądź przyzwoicie, ale NIKT nie wywołuje efektu WOW jak ja. Jestem ubrany w fajną koszulę, eleganckie spodnie i eleganckie buty, do tego mam fajną krótką fryzurę i jestem w miarę umięśniony. Wyglądam na gościa, który ma przy sobie bardzo dużo pieniędzy, ale przy tym jest męski w klasycznym słowa tego wydaniu. Nawet skrzydłowy jest pod wrażeniem kontrastu jaki wywołuję na tle innych.
Zaznaczam to, bo był też gość odjebany w jakieś "modne" ciuchy, z jednej strony pokazuje to, że ma dużo pieniędzy, ale z drugiej strony nie prezentuje go jako konkretnego ruchacza.
A trzeba być gotowy na wszelkie okazje- niektóre laski chcą się puścić z gościem bo jest po prostu bogaty, inne bo wzbudził w nich zaufanie, a jeszcze inna mogą chcieć wylizać chuja gościowi, który jest bardzo MĘSKO ubrany, a nie jak jakaś pizda z grzywką.
W klubie czuje się jak PAN I WŁADCA, tymbardziej, że nikt nie jest nawet w zbliżonym stopniu tak dobrze ubrany jak ja. Niemal namacalnie czuję na sobie zalotne spojrzenia niektórych lasek ( i efekt CO TO ZA GOŚĆ od niektórych facetów! ), ale dziewczyny wizualnie nie pociągają mnie jakoś bardzo mocno. Czułem się jak jakaś gwiazda Smile
Kręcę się jeszcze chwilę wraz z moim skrzydłowym, ale ta noc nie obfitowała w fajne laski w klubie, tak więc potem wyszliśmy i uderzyliśmy na rynek.

Idą na przeciwko nas 2 laski ,jedna 7/10, a druga hmm 3/10? Smile
Celem było zaliczenie laski tej samej nocy, więc nie ma co wybrzydzać. Podbijamy do dziewczyn we dwóch i jestem mocno uwodzicielski,wręcz dostojny i wysublimowany. Okazuje się, że mają 22 i 24 lata.
W stosunku do laski jestem oczywiście człowiekiem wyższej kategorii, klasy, tak więc na takiego też się czuję i zachowuję. Nie chciałem jednak tego efektu nad wyraz eksponować, więc mój ton głosu jest spokojny, powolny, a gestykulacja bardzo płynna, życzliwa i CIEPŁA, wręcz trochę udaję ONIEŚMIELONEGO.Czyli uprawiam moją ulubioną, klasyczną grę uwodzenia, bez żadnych bajerów i sztuczek z robieniem z siebie pajaca. Po prostu laska ma czuć, że podchodzi do niej męski gość z intencją zostania jej facetem/ kochankiem, ale nie jest to żaden bajerant, ruchacz, lamus.
Oczywiście w prawdziwym życiu tak wszystko wzorowo jak w tekście nie wyglądało, pojawiło się wiele ułomności, ale przybliżylem wam sposób mojego zachowania itp. itd. moja energia wymaga WIELE do poprawy, tak gwoli ścisłości.

Tak więc zabieramy laski na piwo, idę z blondynką (7/10) zakupić trunki. Po drodze rozmawialiśmy o pierdołach, więc co by nie tracić czasu już w kolejcę przystępuje do budowania komfortu. Patrze się na nią czule i głęboko, tak głęboko, że aż kutas mi stanął Smile oczy jej się świecą, więc super! Może wprawny uwodziciel by już wlepił pocałunek?

Siadamy przy stołach, gadamy w 4, a raczej 3, bo ta brzydka laska okazała się mega introwertyczna. Raczej nie fochała się z tego powodu, po prostu jak pies znała swe miejsce w budzie i umozliwiała kolezance zostanie wyruchaną. Blondynka jest mną zafascynowana i mimo, że siedzimy na przeciwko siebie, to ciągle eskaluje dotyk. Ja oczywiście buduję komfort, ale pominę szczegóły, powiem tylko, że idzie mi to jak na niesprzyjające warunki bardzo sprawnie. Ale dzieje się rzecz smutna, bo wing zamiast ogarnąć brunetkę ( w końcu nie może być CIĄGLE wykluczona) to podbija do mojej blondynki WTF. I rujnuje mój zbudowany komfort... Ja więc uderzam z grymasem do brunetki i rozmawiamy ze sobą.
Wypijamy trunki i myślę, że blondynka jest już MOŻE urobiona, więc proponuję spacer do parku. Tym razem ja się do niej dobieram i niestety mój wing z racji wysokiej niekompetencji dalej mnie sabotuje i zamiast odizolować brunetkę, to SŁOWEM SIĘ NIE ODZYWA do brzyduli. Sad Moje serce przeszywa ból, bo to oznacza, że nie mogę zaruchać. Wygląda to żałośnie, idzie 4-ka ludzi i tylko 2 ze sobą rozmawia.
Gadamy więc potem w 4-kę, albo ja tylko z brunetką żeby jej smutno nie było, wygłupiamy się w parku itp, potem idziemy na dworzec, gdzie laski idą do toalety. Ja udzielam szybko instrukcji mojemu skzydłowemu jak ma odizolować brunetkę, laski wracają z kibla i idziemy na rynek. Mój skrzydłowy zastosował się do instrukcji (super!), nareszcie siadamy odizolowani z blondynką, buduję PROJEKCJĘ naszej wspólnej przyszłości, patrzę się jej czule w oczy, atmosfera jest związkowa, do pocałunku zdaje mi się niedaleka droga i mój wing nagle do mnie krzyczy CO WY TAM SIEDZICIE TAK ODIZOLOWANI?
I o ile jestem bardzo empatyczną osobą,to poczułem mocne zdenerwowanie w tamtym momencie, bo gość odizolował laskę i SPECJALNIE potem nas połączył znowu. A pech chciał, czy też moje nie za wysokie umiejętności, że blondynka była w MIARĘ urobiona. Czyli dałoby się (chyba) pocałować, ale nie jest gotowa aż tak bardzo, że za mną szaleje i powie do mojego winga" bo tak chcemy".
Siedzimy więc znowu w 4-kę, zabieram skrzydłowego do kibla i pytam się o co chodzi. On mówi, że to przez pomyłkę i coś tam- niważne, każdy ma prawo popełniać błędy i w sumie też bym się nie czuł komfortowo siedzić z brzydką laską. Wydzielam znowu instrukcję skrzydłowemu, ten ma wyrzuty sumienia z powodu swojego karygodnego błędu i postanawia go naprawić.
Nareszcie potem wzorcowo wyizolował brunetkę, ja nawiązałem nawet MOCNĄ więź z blondynką, ale nie taką żeby pocałować Sad
Raczej jej napalenie na mnie spadło i bardziej zrodziło się w to w jakąś czułość, czy też chęć zostania moją kobietą... szkoda.

Potem rozstajemy się, wymieniamy kontakty. W zasadzie o lasce zapomniałem przez pewien czas, ale nie wiem czy to forma perfekcjonizmu, czy też chęć polepszenia statystyk, więc potem trochę porandkowaliśmy, aż ostatecznie się nie pierdoliłem i wziąłem laskę do auta Smile Oczywiście zastosowałem manewr znany z mojego 1 bloga, więc w aucie sami nie byliśmy- był też tam mój "kuzyn" Smile
Co jak co, ale trochę się od niego nauczyłem, sam też dzieli się ze mną swoimi laskami, więc też jestem winien mu spłacić swój trybut.
Niestety i tym razem laska nie chciała dać mu dupy, a u mnie skończyło się jedynie na lichym lodziku, więc inwestycja ta czasowo/pieniężnie się nie zwróciła.
Po lodzie chciałem się jeszcze spotkać, ale z racji tego, że do wyboru miałem parę ósemek w moim telefonie, które jeszcze muszę uwieść, to klasycznie przestałem odpisywać na wiadomości laski. Jak to sie mawia- wszystko co dobre szybko się kończy.

PS. odnosząc się do zarzutów poprzedniego bloga- dla mnie ważne jest nie tylko ruchanie, ale równie dobrze spędzanie miło czasu z laską, satysfakcji emocjonalnej, ale żeby ten czas faktycznie był dla mnie autentycznie MIŁY, to oczekuję urody minimum 8/10 oraz najlepiej SPASOWANEGO charakteru do mnie. A celem opisywanej misji było ZALICZENIE, a nie jakieś czułości.
Poza tym żeby się rozwinąć, to osoba powinna jak najwięcej ruchać, uważam, że dopiero po osiągnięciu wysokiego poziomu kompetencji dobrze jest mocno przesiewać laski.
U mnie przesiewanie występuje okrojone, patrzę czy dziewczyna nie jest popierdolona lub mściwa, to ją DYSKREDYTUJE, ale na typową prymitywność dziewczyn staram się przymykać oko.

Odpowiedzi

Portret użytkownika asazar

"Bo jednak "panna jest

"Bo jednak "panna jest niższej kategorii" itd po prostu głupio brzmi."

Masz rację, postaram się dobrać lepiej słowa w przyszłości.

"Technicznie: jeśli dajesz odczuć tym pannom co o nich myślisz (w sensie , że są łatwe) to często mozesz na tym tracić."

Dokładnie, cwaniakowanie jest złe, dlatego zaznaczyłem w blogu, że starałem się ten efekt zminimalizować.

"O srodowisku uwo szkoda strzepic ryja. Sam z autopsji przekonałem się ilu w tym środowisku jest mitomanow często psychicznych."

Znaczy osób dobrych z kobietami zauważyłem całkiem sporo, ale w internecie wypowiadają się głównie ich przeciwieństwa.
Oczywiście nie twierdzę, że ja jestem dobry, ale to nie jest sztuka dostrzec osoby żenująco słabe po "błyskotliwych" poradach typu "unikaj instant date", czy też " wygląd nie ma znaczenia" i zabarwienia tego przekonania - "wygląd to tylko chwila" itp itd.

Jasne, że są Sam mam w swoim

Jasne, że są Smile

Sam mam w swoim otoczeniu kilku konkretnych zawodników. Przy czym żeby ich poznać musiałem przejść przez stado idiotow. Ty może miałeś więcej szczescia.

Portret użytkownika asazar

Tak, ja mialem wiecej

Tak, ja mialem wiecej szczescia.
Dopiero przez znajomych znajomych spotkalem sie z PUA wyznajacych zasade wyglad nie ma znaczenia, strachu przed podejsciem nie da sie pozbyc itp.

To większe głupoty niż to co

To większe głupoty niż to co wypisuje Antosia:D

Portret użytkownika asazar

Co konkretnie jest glupota?

Co konkretnie jest glupota?