mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podrywanie to sprzedaż!

Portret użytkownika tddaygame

Każdy ci powie, że jeśli ktoś nie chce kupić twojego produktu, to albo jest on za słaby, albo masz kiepski marketing. W podrywaniu takim produktem jesteś ty, więc jeżeli nie odpowiada ci coś w damsko-męskim aspekcie twojego życia, to podejdź do tego analitycznie.

Po pierwsze - czy twój produkt nie jest taki jak wszystkie inne? Czy ma jakieś cechy, które go wyróżniają? Czy na pewno nie jest po prostu kiepski? Zastanów się nad sobą!

Po drugie - marketing! I to w trzech ujęciach: zasięg, grupa docelowa, sposób reklamy.

Zasięg - jeśli podchodzisz do 10 dziewczyn miesięcznie, to szanse, że trafisz na zainteresowaną osobę są małe (chyba, że masz naprawdę świetny produkt, umiesz go dobrze sprzedać i/lub wybierasz tylko i wyłącznie potencjalne zainteresowane osoby). Jeśli masz jakieś-tam sukcesy, a chcesz mieć ich więcej (albo lepsze) to zacznij działać więcej! Nie ma nic prostszego!

Grupa docelowa - otworzenie ekskluzywnej restauracji z wykwintnymi daniami w samym środku zagłębia imprezowego to raczej nietrafiony pomysł. O wiele większą popularność miałby kebab albo burger. Zastanów się, czy twoja grupa docelowa w ogóle jest dobrze dobrana a) do tego co sprzedajesz b) do tego, czego pragniesz.

Sposób reklamy - no to już są te wszystkie techniki, sztuczki i porady dotyczące gry, podrywania, prezentacji siebie, itede, itepe... Nie ma co się powtarzać, cała ta strona jest dokładnie o tym.

Odpowiedzi

Aha, akurat w RSD utarło się

Aha, akurat w RSD utarło się powiedzenie; Be Buyer, not the seller. hehe

Portret użytkownika saverius

tddaygame, Ty to chyba nie

tddaygame, Ty to chyba nie wierzysz w miłość.

Portret użytkownika tddaygame

Wierzę, że faceci idealizują

Wierzę, że faceci idealizują kobiety i w takich wyidealizowanych obrazach się zakochują. A kobiety za to kochają "za coś" - za emocje, bezpieczeństwo, przygody, seks, itd.

Romantyczna miłość rodem z filmów? No raczej nie.

Portret użytkownika saverius

To jak definiujesz tę

To jak definiujesz tę "romantyczną miłość rodem z filmów"? Jest ona w sprzeczności z tym, co napisałeś powyżej? Dlaczego tak/nie?

Piszesz, że faceci idealizują kobiety i się zakochują w ich obrazach. Jest to prawdą. Dla wszystkich niedojrzałych, niedorozwiniętych emocjonalnie osobników tej płci. Jak dla mnie to jakaś Twoja projekcja lub czucie się lepszym od innych facetów - sprytnie ujęta w "wiarę".

Jedźmy dalej. Kobiety kochają "za coś". No i? Zawsze się kocha za coś i mimo czegoś. Nie wiem, czemu miałoby to przeczyć idei "romantycznej miłości rodem z filmów". Przecież na tych filmach są w sumie często fajne emocje.

Nie wiem też, czemu rozróżnienie na płeć. Ludzie generalnie kochają się za emocje i wspólne przeżycia, jakie ze sobą mają i mimo jakichś niedoskonałości, trudności.

Portret użytkownika tddaygame

To zdecydowanie nie jest

To zdecydowanie nie jest temat na komentarz. Odsyłam to postów "Women in Love" i "Men in Love" Rollo Tomassiego. Jako suplement mogą służyć "Deep Conversion" i "The Love Experience".

Zdecydowanie zgadzam się z tym, że mężczyźni i kobiety "kochają" zupełnie inaczej, a przez to, że oczekują takiej samej miłości z drugiej strony rodzą się nieporozumienia.

"Men believe that love matters for the sake of it. Women love opportunistically."

"Iron Rule of Tomassi #6
Women are utterly incapable of loving a man in the way that a man expects to be loved."

Portret użytkownika saverius

"To zdecydowanie nie jest

"To zdecydowanie nie jest temat na komentarz."

Coś zabolało? Nie masz odpowiedzi na to w swoich skryptach i cytatach? Poczułem się taaaaaki zdewastowany Twoją stanowczością. Będę płakał po nocach.

Tej żenującej "odsyłki" to nawet nie będę jakoś rozwlekłe komentował. Świadkowie Jehowy umiejętniej posługują się cytatami oraz opanowali więcej sztuki retoryki i perswazji. Widać, że na trudne pytania reagujesz odejściem od tematu i jakimiś cytatami. Mechanizm psychologiczny stojący za takim zachowaniem - dokładnie ten sam jak u Świadków Jehowy. Oni mają Biblię, Ty masz swojego Tomassiego.

Żeby była jasność - generalnie to krytykuję 50% Twojej twórczości na tej stronie. Z pozostałymi 50% się zazwyczaj zgadzam. Tutaj chciałem po prostu zgłębić temat. Ale cóż, jesteś, jaki jesteś, bo masz taką a nie inną TG. W końcu jesteś tylko produktem. Widocznie Twoja TG nie zadaje trudnych pytań i nie jesteś przyzwyczajony do tego, że Twoje zdanie jest podważane.

Sav, generalnie każdy

Sav, generalnie każdy człowiek to egoista.

Ten który kocha, robi to za coś - w przypadku kobiet za uczucia, zrozumienie, możliwość pochwalenia się facetem, dobry seks et cetera...

Zobacz nawet jak wrzucasz do puszki WOSP 10 zł to robisz to z jakiegoś powodu ( pewnie dlatego żeby poczuć się lepiej).

Tak samo ja napisałem ten komentarz bo czułem potrzebę podzielenia się nim Smile

Portret użytkownika saverius

"Ten który kocha, robi to za

"Ten który kocha, robi to za coś - w przypadku kobiet za uczucia, zrozumienie, możliwość pochwalenia się facetem, dobry seks et cetera..."

Napisałem wcześniej i nie widzę żadnej sprzeczności, z tym co piszesz:

"Nie wiem też, czemu rozróżnienie na płeć. Ludzie generalnie kochają się za emocje i wspólne przeżycia, jakie ze sobą mają i mimo jakichś niedoskonałości, trudności."

"Zobacz nawet jak wrzucasz do puszki WOSP 10 zł to robisz to z jakiegoś powodu ( pewnie dlatego żeby poczuć się lepiej)."

Czuję się znieważony! Nigdy nie dałem i nie dam grosza na WOŚP. Generalnie nie wspieram nikogo, niczego i nie przekazuje żadnych pieniędzy. Nawet ten 1% z pita oddaje na skarb państwa a nie na żadne fundacje sracje.

No, ale romantyczna, filmowa

No, ale romantyczna, filmowa miłość ( o której pisałeś) chyba z założenia jest bezinteresowna? Czegoś takiego niestety nie ma Sad

Portret użytkownika saverius

O nie nie nie. Ja pisałem o

O nie nie nie. Ja pisałem o miłości z mojego punktu widzenia. Nic nie pisałem nt. miłości z filmów jako opinię - o ten aspekt zadałem jedynie pytania.

To że jest tendencja, by z automatu robić link między hasłem "miłość" a "miłość z filmów" i dodawać epitet "romantyczna", to już nie jest moja wina.

Portret użytkownika tddaygame

Odpowiadam Ci normalnie, więc

Odpowiadam Ci normalnie, więc nie atakuj. Jedynym, który reaguje emocjonalnie jesteś Ty.

"Nie jest temat na komentarz" znaczy tyle, że musiałbym spędzić bardzo dużo czasu na pisaniu odpowiedzi, żeby wytłumaczyć swój punkt widzenia. Uważam, że byłby to czas stracony, skoro ktoś już napisał coś z czym się mniej-więcej zgadzam. Wolałbyś zobaczyć tutaj 4000 słów odpowiedzi w postaci kilku postów?

Wariant TL;DR, podatny na nadinterpretację, w której jak widzę się lubujesz: mężczyźni kochają "romantycznie" - poświęcą się dla miłości, rzucą się na granat, zdobędą się na romantyczne gesty. Kobiety natomiast kochają oportunistycznie pod kątem tego co zyskują z tej relacji w danym momencie (totalnie ignorując to, co już było).

Dlatego też na przykład gdy kobiecie źle się wiedzie, to zakochany mężczyzna przeważnie trwa i wspiera, a gdy jemu źle się wiedzie, to ona nagle się "odkochuje".

W każdym jednym rozwodzie jaki widziałem to mężczyzna był zdewastowany, zrezygnowany bądź zdziwiony i szukał usprawiedliwienia dla postępowania kobiety ("no tak, przecież z mojej strony nie było idealnie"), natomiast kobieta ogarniała się w skrajnie krótkim czasie i znajdowała sobie nowego partnera i/lub gnoiła swojego męża od startu oskarżając go o znęcanie się nad dziećmi/zdrady/olewanie żony/przemoc domową/cokolwiek.

I to pokazuje jeden z aspektów dlaczego uważam, że mężczyźni i kobiety kochają inaczej. Bo on wciąż będzie myślał "może była w tym moja wina", a ona "udupię skurwiela" chociaż żyli jako "zakochani" przez ileś lat.

Takich przesłanek jest zbyt dużo (ponownie - patrz posty Tomassiego), żeby stwierdzić, że mężczyźni i kobiety kochają tak samo.

I tak, uważam, że hollywoodzki wariant miłości prezentowany w filmach jest absolutnie fałszywy i nierealistyczny.

Portret użytkownika Guest

oj oj oj... znam dokładnie

oj oj oj... znam dokładnie odwrotne przykłądy

Naprawdę, nie znasz zadnego

Naprawdę, nie znasz zadnego przypadku gdzie kobieta się np. roztyla a facet zaczal bzykac inna?

Nie oszukujmy się jesteśmy tak samo bezwzględni jak kobiety.

Portret użytkownika tddaygame

Pojedyncze przypadki

Pojedyncze przypadki znajdziesz zawsze. Mówię o trendach. Z jakiegoś powodu ponad 2/3 rozwodów jest inicjowana przez kobiety.

Szybkość z jaką kobiety wypierają wszystko, co było do tej pory jest oszałamiająca i to mężczyźni później szukają "jak wrócić do byłej" i "jak uratować związek". Kobiety już dawno poszły dalej.

Przeważnie. Wyjątki są zawsze. Ale w życiu nie chodzi to to, żeby liczyć na łut szczęścia.

Jak dla mnie to wiąże się

Jak dla mnie to wiąże się głównie z tym, że kobietom łatwiej znaleźć opcję awaryjna, bo to one są podrywane. Facet musi sobie coś takiego wypracowac, a niewielu o tym myśli.

Idąc twoim tokiem - z

Idąc twoim tokiem - z jakiegoś powodu mężczyzn zdradzajacy jest o 35% więcej niż kobiet.

Każdy człowiek to egoista. Zarówno mężczyzna jak i kobieta.

Portret użytkownika saverius

"Każdy człowiek to egoista.

"Każdy człowiek to egoista. Zarówno mężczyzna jak i kobieta."

Ludzie po prostu z natury są źli Wink

Nie, absolutnie Ludzie z

Nie, absolutnie Smile

Ludzie z natury dbają o swoje dobro. Przy czym u jednych najważniejsze jest dobro emocjonalne, u drugich seksualne, u trzecich materialne itp.

I to jest ok, gdy nikogo się nie krzywdzi, tak samo jak ok jest ze wolna 18 latka pojdzie po imprezie na gangbang.

Portret użytkownika saverius

Dbają o swoje dobre i dlatego

Dbają o swoje dobre i dlatego czynią zło. Bo są źli.

Nie dogadamy się, ale

Nie dogadamy się, ale pozdrawiam!

Portret użytkownika saverius

"Jedynym, który reaguje

"Jedynym, który reaguje emocjonalnie jesteś Ty."

Ciekawe po czym to wniosłeś. Nadinterpretacja przychodzi Ci z taką niesamowitą łatwością. To dobitnie pokazuje, że to jedynie jakaś projekcja Twoich odczuć. Ja w tej projekcji jestem jedynie bodźcem.

"Wolałbyś zobaczyć tutaj 4000 słów odpowiedzi w postaci kilku postów?"

Nie mam nic przeciwko. Lubię dyskutować i wymieniać opinie z inteligentnymi ludźmi - a za takiego Cię uważam.

Stosujesz zabiegi erystyczne w sposób wysoce nieudolny - odsyłam Cię do lektury Schopenhauera "Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów". Ja rozumiem, że na bezwiedne owce takie techniki działają. Przykład techniki, którą konsekwentnie stosujesz (skoro już używasz znaku #) #30 no nie działa na mnie, bo ów Pan nie jest dla mnie żadnym autorytetem, co powinieneś już zdążyć zauważyć. Przywołując klasyka "I nawet te jego cytaty na gówno się zdadzą".

"W każdym jednym rozwodzie jaki widziałem to mężczyzna był zdewastowany, zrezygnowany bądź zdziwiony i szukał usprawiedliwienia dla postępowania kobiety ("no tak, przecież z mojej strony nie było idealnie"), natomiast kobieta ogarniała się w skrajnie krótkim czasie i znajdowała sobie nowego partnera i/lub gnoiła swojego męża od startu oskarżając go o znęcanie się nad dziećmi/zdrady/olewanie żony/przemoc domową/cokolwiek."

Tak i to co Ty widziałeś staje się regułą generalną. Kiepski argument. Dziękuję Guest za "odwrotne przypadki".

"Kobiety natomiast kochają oportunistycznie pod kątem tego co zyskują z tej relacji w danym momencie (totalnie ignorując to, co już było)."

Może Ty po prostu nienawidzisz kobiet.

"Odpowiadam Ci normalnie, więc nie atakuj."

Zejście z tematu (technika #18) i odwołanie się do autorytetu bez wyjaśnień (wspomniana technika #30) to nie jest "normalna odpowiedź" - jeszcze raz odsyłam do Schopenhauera. Chęć dyskusji, wymiany opinii, eksploracja punktów widzenia to dla Ciebie atak? To tylko literki. Umyka im podobno znaczna część przekazu. Zalecam Ci mniej przewrażliwienia na własnym punkcie i nieodbieranie wszystkiego jako atak.

Od razu zaznaczę - stosowanie przeze mnie podobnej do Twojej retoryki to taka wskazówka dla Ciebie, że jest ona nieco infantylna.

Temat uważam za zakończony.

Portret użytkownika tddaygame

Mam wrażenie, że nic

Mam wrażenie, że nic merytorycznie nie chciałeś napisać, tylko interesuje Cię "dyskusja o dyskusji".

Skoro lubisz wymieniać opinie - zaproponuj alternatywę, sam zasugerowałeś "wymianę", a nie przedstawiaj żadnej propozycji.

Oświeć mnie jeszcze, która technika to rzucenie zdania "Temat uważam za zakończony"?

Portret użytkownika saverius

"Oświeć mnie jeszcze, która

"Oświeć mnie jeszcze, która technika to rzucenie zdania "Temat uważam za zakończony"?"

Ach, widzę, że Ci się spodobała moja (w dużym uproszczeniu) analogia do Twojej "odsyłki" (z której dalej cisnę mega bekę i uważam za infantylną).

"Mam wrażenie, że nic merytorycznie nie chciałeś napisać, tylko interesuje Cię "dyskusja o dyskusji"."

Na podstawie czego opierasz to wrażenie? Większość poruszonych przeze mnie tematów/zagadnień pozostaje dalej otwarta.

"Skoro lubisz wymieniać opinie - zaproponuj alternatywę, sam zasugerowałeś "wymianę", a nie przedstawiaj żadnej propozycji."

Nie widzę w tym raczej dalszego sensu, ponieważ wybiórczo podchodzisz do tematów dyskusji i unikasz tematów, które ewidentnie są dla Ciebie z jakiegoś powodu niewygodne. Moje wszystkie poprzednie propozycje są do tej pory tematem otwartym, nie widzę powodu, by zmieniać zagadnienia tej dyskusji.

saverius, daj spokój, PUAsi

saverius, daj spokój, PUAsi nie wierzą w miłość, szczęście i są zagubieni, dlatego jak się mówi o parach chodzących za rekę, przytulaniu, okazywaniu uczuć to mają taki ścisk pośladów. A tddaygame to juz w ogóle ma niezle w bani

kobiety szukaja facetow z

kobiety szukaja facetow z duzym SMV i moga nawet sie przeniesc (zerwac) w mgnieniu oka gdy nagle ktos taki zrobi sie dostepny.

czesto mi sie udaje wyrwac jakas laske bez znajomych (XD) potem ona zaczyna studia lazi po klubach i czasem tam sie trafi jakis ziomek z wiekszym SMV niz ja. i mnie rzuca. zazwyczaj ocena takiego gostka to 8/10, moja to 6-7/10 i laski to 4/10. czy to jest sprawiedliwe? no chyba nie.

od jakiegos czasu zaczalem inwestowac w otyle talerze mysle ze bardzo bezpieczna opcja bo takiej mi nikt nie zabierze.

aa i fajna koszula

Portret użytkownika saverius

Dobrą parę byś tworzył z

Dobrą parę byś tworzył z Heathcliffem na mieście.

Ty miałbyś wytatuowane na czole "SMV" a HC "hipergamia".

I wszystkie laski wasze.