mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podrywanie w klubie. 1 wpis od FullyAlive

Na wstępie chciałbym się przywitać. W temacie uwodzenia siedzę dość długo, lecz dopiero teraz zabieram się za pisanie. Opisze w nim swoją przygodę sprzed kilku tygodni.

Akcja ma miejsce w studenckim klubie w centrum mojego miasta. Siedzę przy stole ze znajomymi, pijemy. Atmosfera powiedziałbym średnia. W pewnym momencie chłopak, którego poznałem godzinę wcześniej mówi, że idziemy na parkiet.
X – kolega, nazwijmy go Damian
Damian: spojrz na parkiet, którą chcesz? Tylko wybierz a ja Ci ją załatwię.
Ja: pff, spójrz. Tutaj są sami faceci, stosunek 3 do 1 na przewagę płci brzydkiej, daj mi 5 minut.

Totalnie nie miałem ochoty podrywac tego dnia. Co mnie podkusiło? Chciałem zaimponować nowemu znajomemu? Popisać się? Pewnie tak.
Przechodze pomiędzy stolikami w klubie, widzę dziewczynę w rogu sali. Siedzi sama.
Zdecydowanie podchodzę, łapię ją za rękę.
- Chodź, idziemy tańczyc.
-A- nie mogę, muszę tutaj poczekać chwilę. Siadaj. A jestem.
-FullyAlive, co robisz w takim miejscu jak to, sama?
-czekam na Rafala, o. Właśnie idzie.
Chłopak przypominający mi jakieś połączenie metala, wieśniaka i wyluzowanego fana Boba Marleya mi się przedstawia. Myślę sobie, że to tyle jeśli chodzi o podryw nowej koleżanki. Siada obok A. Przyniósł 2 kieliszki wódki. Bez słowa wypili.
Dalej gadka ,szmatka o tym gdzie mieszkamy, co studiujemy, gdzie pracujemy. A ciągle się na mnie patrzyła, prowadziła tą rozmowę, zadawała strasznie dużo pytań i totalnie olewała gościa obok.
Rafał nas przeprasza i wychodzi do łazienki
-A- szybko, chodźmy na parkiet puki go nie ma. Wstała i ciągnie mnie za rękę w strone parkietu.
(WTF? O co chodzi? Czy laski zawsze spierdolą kiedy mają okazje?)
Jesteśmy na parkiecie, tańczymy.
-A- więc studiujesz na polibudzie, który rok?
- 1, świeżutki tutaj jestem Smile
-A- o mój boże! Masz 1,2,3...5 lat mniej! Jaka szkoda.
W tym momencie wskoczyła mi na biodra, a nogi oplotła mi dookoła bioder.
-A- ale i tak Cię lubie.
Zrobiłem z nią obrót o 360 stopni w tej dziwnej pozie i ja z siebie zdjąłem
Taniec nie był jakiś bardzo erotyczny. Ba. Nawet ciekawy nie był. Co chwile przerywaliśmy zadając pytania o bzdety bez znaczenia.
W tym momencie dostaje smsa:
"Hej FullyAlive, wlaśnie doszliśmy do domu z M, a ja się zorientowałam, że mam Twoje klucze i portfel, przepraszam"
-o cholera, właśnie moi przyjaciele spierdolili do domu, z moimi kluczami i portfelem.
-A- o. Szkoda. Jak chcesz to możesz spać u mnie.
(wybuchło we mnie, kurwa mać. Znamy się pół godziny, a laska już mnie do łóżka zaprasza? O co kurwa chodzi, nawet pijana nie jest. To był dla mnie totalny szok, szczególnie, że miałem tylko jedną łóżkową partnerkę, z którą byłem w kilku letnim związku)
-nie dzięki, mam swoje zasady. Dam sobie radę. Ide do znajomych.

Mialem totalny mętlik. Posiedziałem chwile ze znajomymi, teraz było lepiej. Byli pijani więc było śmiesznie. Po kilku minutach przychodzi A
-A- wiesz, ja już idę. Mam nadzieję,że dasz sobie radę z noclegiem Smile
-zawsze daję.
-A- wpisz mi proszę Twój numer. Polubiłam Cie.
Bez namysłu wpisałem te jebane 9 cyferek.
Na drugi dzień się budzę koło 13. Sms już czeka.
-A- "hej, wczoraj nie dałeś się namówić, to wpadnij dzisiaj na ciastka"
Myśle sobie, chuj. Spałem tylko z jedną dziewczyną w swoim życiu, pora nauczyć się czegoś nowego. Dogadaliśmy szczegóły.
Po kilku godzinach wita mnie w drzwiach, nie wyglądała jakoś genialnie. Ale widać było, że spędziła kilka minut przy lustrze.
Dziwnie się przy niej czułem. Już nie byliśmy lekko wcięci. Poczatki rozmowy były cięzkie. Ale potem się rozkręciło, rzuciłem kilkoma żartami, rozluźniliśmy sie.
Patrzę na zegarek, zastała mnie 1 w nocy. Prosze ją o sprawdzenie mi autobusów do siebie.
Po kilku minutach:
-A- więc... następny autobus masz za... 4 godziny.
-CO PROSZĘ?
-no nic nie poradzę, sam sprawdź.
Średnio mi się uśmiechała wizja 7km na piechotę w nocy.
-mogę u Ciebie przekimać?
-jasne Fully, nie ma problemu.
Pogadaliśmy jeszcze chwilę, ale zaraz nam się oczy zaczęły kleić. Padła decyzja, kładziemy się.
Wyszła do łazienki, ja w tym czasie pościeliłem łóżko i do niego wskoczyłem, wróciła w jakims powyciaganym t-shir'cie i spodenkach odsłaniających pół dupy. Zgasiła światło i weszła pod kołdrę. Od razu się we mnie wtuliła z tekstem:
-A-wiesz Fully, z kimkolwiek nie śpię, zawsze w takiej pozycji.
-nawet z przyjaciółka?
-A- tak.
-skoro musisz. Ok
Naiwni Ci ( w tym ja), którzy myśleli, że na tym się skończy.
Nasze dłonie zaczeły sie nimi niewinnie bawić naszymi ciałami nawzajemn.
Był seks? Był. Chociaż przerywała kilkakrotnie grę wstępną z tekstami w stylu:
-o boże jaki TY mlody,
-bez jaj Ty masz 19 lat, czuje sie jak pedofil
itd.
Wkurwiało mnie to strasznie, ale skoro już w to wszedłem, chciałem wziąć to po co przyszedłem.
I w końcu się udało. Seks nie był fantastyczny, był conajmniej sredni.
Czulem się jakbym dymał dmuchaną lale. Po każdej pozycji rzucala się na łóżko i sapała jaka to ona nie zmęczona nie jest. A ja się nawet nie zacząłem pocić.

Drugiego dnia spierdoliłem jak szybko się tylko dało. Oczywiście nie bez słowa.
Wracając do siebie miałem strasznie mieszane uczucia.
Z jednej strony czułem, że pewien okres w moim życiu się skończył. Witamy na studiach Fully.
Z drugiej miałem wyrzuty sumienia. Pierwszy raz pieprzyłem się z dziewczyną, która mnie nie pociągała.
Z jeszcze innej, cieszyłem się. Po 2 latach absencji od sexu, czułem się jak prawiczek albo ksiądz.

Wnioski z tej przygody?
Przelecieć laskę z klubu jest naprawdę łatwo, wystarczy troche podstaw, szczypta farta i głowa na swoim miejscu.
Mam nadzieję, że niedlugo znowu napisze.
Pozdrawiam i czekam na komentarze

Edit:
część II
http://mobilklasik.info/blog/pod...

Odpowiedzi

Portret użytkownika berrad

Mam mieszane uczucia lekko. A

Mam mieszane uczucia lekko.
A to dlatego, że mam wrażenie, że niejako dziewczyna sama się narzucała, z numerem i z noclegiem. Dziwna sytuacja trochę jak dla mnie.

Ja mam BARDZO mieszane

Ja mam BARDZO mieszane uczucia.
Masz dobre wrażenie, sama wskoczyła do łóżka.

Portret użytkownika berrad

Atrakcyjna, inteligentna ?

Atrakcyjna, inteligentna ?

w waszej skali takie

w waszej skali takie HB5-6
czy inteligentna, cięzko stwierdzić.
Nie wiem od jakiego pułapu zaczyna sie inteligentna, a gdzie kończy się głupia.
Ale glupia raczej nie była:)

Ciekawi mnie Twój dystans.

Ciekawi mnie Twój dystans. Większość z nas, pewnie by od razu korzystała z jej zalotów. Ale to dobrze, że masz swoje zasady i się ich trzymasz, nie byłeś łatwy, może to też Ci pomogło. Co do tego narzucania przez dziewczynę - ja Ci w stu procentach wierzę. Może wpadł jej w oko (raczej napewno), nie podejrzewałbym tutaj jakichś historyjek wyssanych z palca. Smile

Ja bym już ją tarmosił w nocy

Ja bym już ją tarmosił w nocy w klubie a przy ciastkach poprawił Smile Tak czy inaczej dobrze że w końcu dotarłeś do jaskini rozkoszy bo już w pewnym momencie myślałem że nie ogarniesz. Pozdro

Prosze, nie sprawiaj wrazenia

Prosze, nie sprawiaj wrazenia jakby najwaznijesza rzecza na swiecie bylo zaliczenie panienki z klubu.
Mimo, ze to byla moja 2 partnerka w zyciu. To nie byla kwestia nieogarniecia tylko sprzecznosci w mojej glowie. Pozdrawiam

Portret użytkownika 008

Fully - właśnie dostałeś 1000

Fully - właśnie dostałeś 1000 punktów u mnie Laughing out loud

Co do akcji to 100% wierzę, jeśli ktoś wątpi to trochę się ośmiesza - takie akcje to może nie codzienność, ale zdarzają się. Poza tym, jest cień szansy, że gdybyś się "rzucił jak na mięso" za pierwszym razem, to w krytycznym momencie nagle by jej się odechciało Smile

Czy by jej sie odechcialo...

Czy by jej sie odechcialo... nie sadze. Podejrzewam, ze od samego poczatku wiedziala czego odemnie chce. Ale to juz opisze w nastepnym blogu.

Ach... te studenckie kluby i

Ach... te studenckie kluby i ten klimat w nich Laughing out loud

Portret użytkownika Luksus

hehehe rok temu miałem

hehehe rok temu miałem podobną sytuację... poznałem taką dziewczyne właśnie w klubie studenckim... 2 lata starsza ode mnie... gdzieś tam się spotkałem... wypiliśmy wino i już tak zostałem na noc... seksu nie było bo ja nie chciałem... to typowa pankówa była która się szlaja po tojtojach na woodstockach i innych tego typu wydarzeniach Tongue Oczywiście nie kręciła mnie z wyglądu... ale ona chciała tego... nawet kiedyś po wspólnym koncercie powiedziała mi wprost... "Kto mnie w nocy będzie dziś masował" - powiedziałem wtedy bez namysłu że łóżko... hahaha od razu poszła w drugą stronę Laughing out loud

Pewnie gdyby się tak nie

Pewnie gdyby się tak nie narzucała, dała się troche popodrywać i powalczyć o siebie to satysfakcję miałbyś 2 razy większą ;P. Tak to jest ze nim bardziej się starasz tym bardziej to pozniej cieszy ^^