mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Poker, czyli pasja która odmieniła moje materialne życie

Witam, jako że dostałem w sumie 23 wiadomości odnośnie tego jak się toczyło moje pokerowe życie postanowiłem napisać o tym bloga, a nie odpisywać każdemu z osobna na wiadomości priv. Tak więc z tego miejsca chciałbym przeprosić wszystkich moderatorów, że nic nie wnosze tym wpisem w podrywajowe życie, ale poprostu chcę zaoszczędzić kupę czasu Smile.

Do napisania tego wszystkiego zmobilizowała mnie dzisiaj Martyna, którą przedstawiłem Wam w moim poprzednim blogu jako że sama do konca nie wie jak to u mnie było tak więc zaczynajmy.

Zaczne od tego że w pokera grałem jakieś 5-6 lat temu i powróciłem do niego w grudniu 2015 roku, ale bardziej było to 4fun niż dla hajsu.

2.01.2016- Jest to dzien w którym brat pokazał mi o co chodzi w odmianie spin&go i powiedział że sam z odmiany MMT (wielostolikowe turnieje, takie jakie możecie oglądać niekiedy w TV) przerzuca się na spiny i będzie chciał dołączyć do SmartSpina. Poczytałem o tym i uznałem że fajna opcja skoro dają tak naprawdę wszystko czego potrzeba tzn: Bankroll i wiedzę, oczywiscie oni mają też swoje warunki jeden z nich to musisz oddawać 50% Twojej wypłaty z pokera. Wieczorem dopiero powiedziałem sobie, noo dobra spróbuję, zobaczę o co w tym wszystkim chodzi. Warunki żeby dostać się wtedy do SS było zagranie 500 turniejów na stawkach 1$ przy cev ponad 60 (cev=chips per game jest to wyznacznik tego czy dobrze grasz czy nie, i nie ma tu nic związanego z Twoimi aktualnymi zarobkami). Mi się udało zagrać te 500 turniejów w 4 dni, ale jak sobie przypomnę ten czas to był to dla mnie najbardziej męczące 4 dni, nic tylko siedziałem i grałem (1 turniej trwa najwięcej 10 min) ja grałem na 2 stołach na raz.

7.01.2016- Rozmowa rekrutacyjna po angielsku na skype, oczywiście przebiegała tak że pisaliśmy ze sobą a nie była to rozmowa slowami dźwiękowymi (jak kolwiek to brzmi, pewnie wiecie oco chodzi). Przyjeli mnie i dostałem odrazu dostęp do największej bazy materiałów do odmiany spin&go.

Tylko teraz tak, początkowo traktowałem go jako dorobek paru stówek do mojej podstawowej pensji.

16.02.2016- Rozmowa z bratem który uświadomił mi że mam naprawdę dobre wyniki mimo tego że się nie uczę i jak do tego przysiądę to za rok będę grał na najwyższych stawkach. Oczywiście w mojej głowie były tylko myśli, że nie ma szans że do tego trzeba mieć talent i predyspozycje a ja z matematyki jestem bardzo kiepski zwłaszcza że dużo rzeczy trzeba obliczać w czasie 15s bo innaczej automatycznie foldujesz rękę i dalej sobie grałem tak bardziej 4fun niż aby być kiedyś prosem.

2.03.2016- Oglądnięcie podcastu "W otwarte karty z ijustgamble" jako że słyszałem o nim już wcześniej bardzo chciałem oglądnąć ten podcast. Ijustgamble jest jednym z założycieli SS więc był to dlamnie bardzo ciekawy podcast który dał mi wiele do myślenia i tak postanowiłem sobie że kiedyś spróbuję zostać "Poker pro", ale nie mogłem tak poprostu w to wejść kiedy jeszcze byłem na stawkach 3$ i przez cały miesiąc zarobiłem jakieś 250$ (wszystkie kwoty będe podawał po oddaniu pieniędzy), dlatego rozpisałem sobie plan który muszę spełnić aby wejść w bycie pro Wyglądał on tak

1.Odłożone pieniądze na przynajmniej 5 miesięcy spokojnego życia
2.Profesjonalne podejście do pokera
3.Uspokoić swoje myśli, emocje podczas gry.

Taki był początkowy plan, ale wydarzyło się w marcu coś więcej, wygrałem trening z killuifuplay (człowiek jest profesjonalistą i perfekcjonalistą do tego dowiedziałem się że jest pedantem) On grał już wtedy od 6 miesięcy na najwyższych stawkach było to dla mnie wyróżnienie i to co mi wtedy powiedział dało mi takiego mega kopa do pracy nad soba i nad grą że nigdy tego nie zapomnę, poukładał mi wszystko w głowie i powiedział, że to nie jest zabawa w piaskownicy i poker profesjonalny wykancza psychicznie jak i fizycznie i jak nie zacznę profesjonalnie do niego podchodzić od najniższych stawek to nigdy nie zostanę pro. Powiedział mi słowa "Okej rozumiem Twój problem, ale pomyśl jeśli nie masz lepszego skilla od przeciwnika to jest zrozumiałe, ale jeśli jesteś nastawiony na rozwój a nie na to co się dzieje tu i teraz i jeśli jesteś bardziej mentalnie do tego przygotowany i znasz swój cel w tym to, gdy spotkasz go za miesiąc to z nim wygrasz" Te słowa wziąłem sobie do serca i zacząłem profesjonalnie do tego podchodzić. To on powiedział mi o medytacji i o moich największych leakach.

Kwiecien- Był to miesiąc kiedy przeszedłem stawki 3$ i byłem już tak dobry aby wyjść ze stawek 7$, ale musiałem zrobić dużo większe volume dlatego zacząłem grać, uczyć się w międzyczasie, praktycznie wtedy tylko to robiłem nie mówiąc o tym nikomu, bo po co miałby ktoś wiedzieć co robię i dlaczego. Oczywiście brat i rodzina wiedziała że chodzi o $ ale tylko brat wiedział że chce być kiedyś Pro

Maj- Awansowałem na stawki 15$, musiałem sobie kupić takie programy jak Starshelper, rozbudować Pokertracker 4, bardziej analizować swoją grę i jeszcze bardziej się focusować na gierce, dlatego postanowiłem wyłączać telefon podczas tego, gdy coś robię. Gdzieś na internecie znalazłem artykuł o tym że dudnienie dźwiękowe poprawia skupienie i zacząłem to robić. Byłem tak zmotywowany aby dojść do 60$, że spróbowałbym wszystkiego aby tylko tam być.

Czerwiec- na stawkach 15$ doznałem tego co oznacza downswing według lini ev (tyle ile powinienem wygrać) było to 2k $ a ile wygrałem ? nic. Byłem na minusie ponad 4k$ i tutaj wielki szacunek dla ludzi w SS którzy za każdym razem mi pomagali, dawali kolejne $ na moją grę bo wiedzieli, że wkoncu się to zwróci. Pomogli mi psychicznie bo był to okres kiedy doznałem załamania psychicznego, uznali że to najlpeszy moment na wakacje od pokera abym wyjechał sobie gdzieś na parę dni i nie myślał o pokerze i o różnych pierdołach i tak też zrobiłem. Następnego dnia wolne w robocie na cały tydzien i wyjazd do zakopanego. Zregenerowałem siły i wróciłem jeszcze mocniejszy psychicznie i jeszcze bardziej nastawiony na rozwój.

Lipiec- Początkiem tego miesiąca awansowałem na 30$ miałem taki cev aby się tam utrzymać ale nie dość dobry by awansować na 60 $ i tak się to toczyło sierpien, wrzesien. Tyle dobrze że przynajmniej oddało hajs na 30$ i w Lipcu zarobiłem 8k$ był to dlamnie wielki skok i już planowałem co sobie za to kupie, ale przypomniałem sobie do czego dążę dlatego pieniądze odłożone na skrillu leżały i ich nawet nie ruszałem. Noo dobra wydałem 3k zł na naprawę auta, ale to i tak nic z tym ile tam miałem już pieniędzy. średnia wypłaty z pokera przez sierpien, wrzesien i październik było w okolicach 3k$ więc około 10k PLN i już myślałem żeby rzucić pracę maszynisty i grać tylko w pokera. Napisałem wtedy do jednego z terenerów mindsetu w SS i powiedział mi że nie taki miałem plan, i muszę cisnąć dalej mimo tego że według niego dam sobie radę, ale sam sobie wrzucę na psychikę obniżenie poprzeczki i będę to robił co miesiąc. Tak więc powiedziałem sobie nieee muszę dojść na 60$ i wtedy zostanę pro.

Październik- Jakoś w środku tego miesiąca dostałem się na 60$ i biłem się z myślami by nie rzucić pracy, tylko teraz tak. Jak powiedzieć rodzicom mamo tato rzucam prace maszynistę, za którego zapłaciliście swoim hajsem i teraz będę grał w pokera?. Mimo że oddałem już cały hajs za licencję maszynisty i żyłem praktycznie tylko za hajs z pokera to i tak nie jest to takie proste. Zacofanie Polskie w sprawie pokerowych jest bardzo duże i kogo się nie zapyta to kojarzy się to tylko i wyłącznie z mafią, dziwkami, i jakimiś ciemnymi interesami nie mówiąc już o uzależnieniu i nie dowierzaniu
że można za to spokojnie żyć na bardzo dobrym poziome.

17.10.2016- Rozmowa z bratem.
B: Czemu nie rzucisz pracy ? Jeśli to zrobisz możesz spokojnie zarabiać 2 razy tle z pokera ile teraz zarabiasz, a nie wejdziesz na 100$ bo nie masz aż tyle czasu na naukę przy pracy jako maszynista.
P: A co powiem rodzicom ? Co jak się nie uda ? co jak po 2 miesiącach bycia pro mi się nie spodoba i będę chciał wrócić do pracy ?
B: To wrócisz masz fach w ręku z którym przyjmie Cie prawie każda firma. Pozatym pamiętaj, że mi obiecałeś, że kiedyś będziemy wspólnie Pro pokerzystami i będziemy mieli hajlajf pozatym musisz mi pomóc by przejść 30$
P: Niby tak, pamiętam że Ci to obiecałem, ale dalej bije się myślami że zawiodę rodziców.
B: Brat słuchaj. Rodzice są z Ciebie dumni że się nie poddałeś, wiem miałeś deprechę musiałeś chodzić do psychologa miałeś wiele problemów, ale cały czas zapierdalałeś do przodu. Ty już zrobiłeś swój plan jedyny punkt który nie zrobiłeś to rzucenie pracy.
P: Nooo niby...
B: Nie pierdol mi tu z niby, cały czas zapierdalasz do przodu cały kurwa czas ! nikt nigdy nie śmiał się z ciebie w tym domu i nigdy to się nie stanie mimo tego że wiele razy Ci dokuczałem, zawsze Cię podziwiałem. Pamiętam wzrok mamy gdy powiedziałeś o sercu. Pamiętam Kurwa jej wzrok jak lekarz powiedział o tym że umrzesz za pierwszym razem i za drugim teraz miałes umrzeć trzeci raz i co ? Nic. Żyjesz. Pamiętasz co powiedziałes mamie gdy się obudziłeś po tym jak się dowiedzieli ? "Mamo nie chce byś płakała będzie dobrze obiecuję Ci to, tylko nie płacz, zrobię wszystko by wyjść z tego". Pamiętam też gdy się poddałeś i chciałeś przedawkować tabsy bo już nie widziałeś w niczym sensu co powiedziała mama ? " Coś mi obiecałeś !. Obiecałeś że będzie dobrze, że się nie poddasz a teraz to chcesz zrobić.. Nie tak się umawialiśmy. Będę zawsze przy Tobie co byś nie zrobił, ale na to Ci nie pozwole"
P: Brat pamiętam to wszystko nie przypominaj mi.
B: No to nie pierdol. Przemyśl sobie to wszystko i podejmij decyzje, albo zostajesz na 60$ a po paru miesiącach spadasz na 30$ bo nie wydolisz aby się uczyć tyle,pracować i jeszcze grać aby pozostać na szczycie 60$. Pozatym Sky the limit takie było Twoje postanowienie i jak wyjdą 200$ to chciałeś tam grać a teraz chcesz się zatrzymać bo Ci tu dobrze?.
P: Dobra idę rozkminiać.

18.10.2016- Pobudka 6:40 o 7 zadzwoniłem do firmy że nie przychodzę do pracy. Pojechałem do firmy i porzuciłem pracę, 2 tygodnie później musiałem zapłacić około 3k pln bo miałem jeszcze lojalkę, ale to nie był problem. o 18, gdy rodzice siedzieli w pokoju poszedłem pierw do brata powiedzieć mu "Porzuciłem pracę idę o tym powiedzieć rodzicom" Brat mi odpowiedział "Szanuję w chuj powiedz im i się dziś napijemy Jacka i przeanalizujemy moje ręce ok ?" odpowiedziałem tylko "Ok".

Wchodzę do pokoju rodziców i mówię "Porzuciłem pracę". Rodzice popatrzyli na mnie mama się zapytała "I co teraz ?" a tata powiedział "Oczywiście że poker. Jestem dumny z Ciebie że podjąłeś taką decyzję, Twój plan był oparty na byciu jak ty to mówisz Pro i to zrobiłeś. Kolejny raz pokazałeś swoją wartość mimo przeciwności losu, może napijemy się jakiegoś drinka za Twoje nowe niezależne życie?". Ja odpowiedziałem "Właśnie miałem jechać po Jacka bo Brat też chce się napić". Mama potem mi powiedziała "Nie wierzyłam że to zrobisz, ale cieszę się, że dorosłeś do tego by podejmować takie decyzje"

21.10.2016 - Dzien w którym poznałem Martynę a właściwie noc. Nie będę o tym pisał bo przecież już większość rzeczy opisałem w poprzednim blogu (który dziś jej pokazałem).

Chciałbym jedynie zaznaczyć, że jest to bardzo skrócona wersja tego jak się to toczyło z pokerem u mnie. Nie będę opisywać każdy ważny dzien w ostatnim roku bo było ich wiele i zajeło by mi to mnóstwo czasu. Tak samo jak nie napisałem tutaj o tym co się działo ze mną podczas, gry i nauki w pokera tyle razy ile miałem doła, tyle razy co brat mi pomógł wrócić na właściwą drogę to wiem tylko ja i jestem mu za to wdzięczny, teraz ja pomagam jemu, aby wszedł na swoje wymarzone stawki i może kiedyś spotkam się z nim na stole online przy jednym z turnieju spin&go tego bym chciał choć wiem że to jeszcze długa droga przed nim i przedemną w roli coacha. Ja aktualnie od 10.12.2016 siedzę na stawkach 100$ on wszedł na 60$ w styczniu więc może wkoncu sie doczekam braterskiego pojedynku.

Opisałem swoją historię związaną z pokerem teraz chciałbym odpisać na pytania które zadaliście mi na priv. pozwólcie że je skrócę.

"Tylko nieliczni wygrywają w pokerze? tzw rekiny"
-Tak to jest prawda, tylko nieliczni wskoczyli na najwyższy lvl pokerowy, ale tak samo jak tylko nieliczni mają firmy które zarabiają po pare mln miesięcznie itd można wymieniać w nieskonczonośc, ale popatrzymy na to inaczej. Dlaczego tylko nieliczni mogą sobie pozwolić na najwyższy lvl w pokerze czy w biznesie ? Bo tylko nieliczni są wstanie poświęcić wiele rzeczy w swoim życiu, aby osiągnąć swoje marzenia. Prawda jest taka że większość żyje na pół gwizdka myśląc, że przecież mają zajebiste życie zarabiając 6zł/h i imprezując co tydzien. I wszystko jest dobrze, jeśli tylko na tyle masz ambicji, ale jeśli masz dużo większe ambicje musisz poświęcić wiele, aby to osiągnąć. Niekiedy musisz poświęcić kilka lat w życiu aby dojść do czegoś i to nie jest kilka lat opierdalania się, ale prawdziwego zapierdalania.

" słyszałem, że w pokerze online coraz więcej jest botów, z którymi żywy człowiek nie ma szans wygrać"
-Jest parę botów w pokerze, ale prawda taka że tylko na jakiś słabych pokerroomach, na Ps problem botów praktycznie nie ma, pozatym nie ma jeszcze takiego bota by pokonał zawodowego gracza. Wiem wiem, że był jakiś test i że człowiek przegrał z botem, ale bot był robiony specjalnie pod tego zawodnika a nie pod odmianę. W pokerze najważniejszy jest adjusting (dostosowanie) się do przeciwnika. Jestem pewien że jeśli zagram z botem ponad 100 rozdan online jestem w stanie go pokonać, bo będę wiedział jakimi zakresami rąk gra i jakie ma tendencje. Mimo tego że nie uważam się za gracza z Top 100 swojej odmiany

"Gratuluje Ci odwagi. Samo słowo poker, budzi we mnie dziwne emocje. Strach, niepewność, odwaga. Coś jak słowa" władza,seks,kariera". Też to czujesz?
Jakbyś znalazł jeszcze więcej wolnego czasu, podaj mi trochę szczegółów na temat tej dziedziny i jak doszedłeś do tak dobrego poziomu gry."
- Jeśli grasz w pokera nie możesz odczuwać strachu, przy sesji pokerowej Twoje emocje muszą być zerowe, jedyne Twoje nastawienie które powinieneś mieć podczas sesji to zagrać swojego najlepszego pokera i w pokerze liczy się tylko aktualne rozdanie. Poprzednie się nie liczy, nie ważne czy wygrałeś 100 baniek czy przejebałeś 700 baniek to już nie ma znaczenia musisz grać swoje A-game innaczej będziesz za innymi a tego byś nie chciał. Niepewność, słowo bardzo ogólne jedyne co jest niepewne w tej profesji to zarobek w jednego miesiąca możesz być na -10k a w następnego możesz być 70k do przodu to się nazywa wariacja i z tym trzeba się pogodzić, dlatego trzeba mieć odłozony hajs na przeżycie. Odwaga hm.. tego bym tak nie określił, ale coś w tym jest, nie potrafię tego wytłumaczyć. Jedyne co teraz czuję to szczeście że osiągnąłem swój cel, że jestem w tym miejscu w którym chciałem być i to że moja piękna leży właśnie obok mnie i mi gryzie ucho i mówi "Jak się ugryzie wilka w ucho to wtedy jest posłuszny, ale chyba jesteś tylko słoniem bo masz wielkie uszy". Jestem pewien że później jej się zrewanżuje, ale niech póki co niech robi co chce Laughing out loud.

"Czy są jakieś programy ułatwiające gre online"
-Jest ich wiele, Przedewszystkim Pokertracker 4 jest podstawowy zbieracz informacji o przeciwniku z którym gramy, można na nim analizować ręce jak i oglądać czy wykonujemy poprawne decyzje, StarsHelper głownie do liczenia oddsów i fold equity bardzo pomocny i wiele innych cieżko wymienić wszystkie każdy gra na czym chce i na czym mu wygodniej.

"Poker ? okej. Tylko co jak będzie monopol na grę? i co dalej bo przecież poker jest dalej nie legalny w polsce"
-Wycieczka do innego kraju, choćby do Czech tam jest dostępny i nie zakazany, pozatym moim marzeniem jest zwiedzanie świata więc myślę że wyjdzie mi to tylko na plus. Co dalej ? Jak już będę miał dużo pieniędzy odłożonych to planuje zainwstować w mieszkania, ale jeszcze nie jestem tego dokladnie pewien, na to przyjdzie pora, póki co tylko zaglądam co w trawie piszczy w takich biznesach.

"ile już na nim zarobiłeś ? i jaka wychodzi Ci godzinówka"
-Konkretne pytanie, nie jestem w stanie powiedzieć ile na godzinę to wychodzi, ale wsumie zarobiłem około 20-30K$ tylko trzeba uwzględnić, że zaczynałem od zera tak naprawdę. Według obliczen granie na 60$ 100h w miesiacu przy średnim skillu daje jakieś 4-6K$.

Jeszcze raz chciałem przeprosić Wszystkich moderatorów tej strony że odpisałem na to wszystko w blogu, ale moje lenistwo nie pozwoliło mi odpisywać każdemu pokolei swojej drogi pokerowej.

Dzięki Wielkie za przeczytanie tego wszystkiego! Wpadnę na tę stronę za jakiś czas bo póki co mam w grafiku ostry zapierdol.

Pozdrawiam Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika czysteskarpety

Przeczytałem po łebkach. Z

Przeczytałem po łebkach. Z ciekawości natomiast sobie wpisałem w google "poker forum". O paaaanie, ile tych for jest w necie... Tam się pochwal może.

Moze przeczytaj jeszcze raz

Moze przeczytaj jeszcze raz poczatek tego bloga wtedy sie dowiesz ze to nie chwalenie sie a odpisanie na wiadomosci ktore dostalem na priv w ktorych sa pytania jak to wszystko wygladalo i jakie zarobki mozna osiagnac. Ale rozumiem ze musiales cos napisac ofc po lebkach.

Portret użytkownika Guest

no faktycznie... zacząłeś

no faktycznie... zacząłeś poprzedni temat od informacji o zarobkach. To zrozumiała reakcja, że zasypali Cię pytaniami

Gratki, że udało Ci się

Gratki, że udało Ci się osiągnąć sukces, dla mnie poker to czarna magia, ale i tak ciekawie się czytało Wink Jedynie z mojej strony uwaga, że nie chwal się publicznie kwotami i szczegółami, bo żyjemy w świecie w jakim żyjemy, niektóre rzeczy lepiej zachować dla siebie.

Mój dziadek mawiał, że

Mój dziadek mawiał, że dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, oni po prostu je mają Wink

Portret użytkownika Rzemieślnik

Gratulacje za przebytą drogę,

Gratulacje za przebytą drogę, upór i mimo spadków motywacji, kontynuację drogi. Dobrze jest mieć kogoś, kto wesprze, gdy się zwątpi (jak Twój brat).

Dzięki za niezłą historię do przeczytania.

Portret użytkownika truestory44

Też troszkę ciupię, wyniki na

Też troszkę ciupię, wyniki na plus dopiero po kilku latach i zaliczeniu większego shipa w turnieju o dużym fieldzie Smile

Nie jest to gra dla ludzi o słabych nerwach Smile

Dla mnie też poker to czarna

Dla mnie też poker to czarna magia, także szacun.

Brzmi wielce nie

Brzmi wielce nie prawdopodobnie zwłaszcza reakcja rodziców, ale jeśli to prawda to gratuluję przebytej drogi.

Portret użytkownika Testoviron

Takie trochę to wszystko zbyt

Takie trochę to wszystko zbyt kolorowe. Wyleczona choroba, idealny brat, idealni rodzice, sukces na każdej płaszczyźnie zero oporu. Nie zarzucam kłamstwa ale trochę ciężko mi w to uwierzyć w każdym razie gratuluję

цена таблеток виагра

adulttorrent.org

adulttorrent.org/search/Anime Hentai