mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przyjaciółki, istne pole minowe

Portret użytkownika Aleus

Przyjaciółki twojej kobiety to istne pole minowe. Mają one ogromny wpływ na twoje życie uczuciowe. On jest utajony, bo nie zdajesz sobie z tego sprawy jak często, a często mówi o tobie twoja dziewczyna i co mówi, a mówi wszystko. Tych dwóch rzeczy możesz być pewien. Mur, beton. Będziesz miał co najmniej dwie kobiety w swoim życiu, ale o trójkącie pomarz. Jak już to przełknąłeś, to czas na resztę.

Nie powiem ci jak zrobić z niej sprzymierzeńca i by cię polubiła, bo to zrobi lub nie, takie życie. Swoista loteria. Powiem ci jednak jak nie zrobić sobie z niej wroga.

Najpierw musisz sobie uświadomić z jakim typem masz do czynienia.

Typy przyjaciółek:

Sprzyjające:

Swatka. Sama by cię chętnie skonsumowała, ale niestety jest w związku. Zatem poleca cię swojej przyjaciółce. Sytuacja najbardziej komfortowa. Skoro cię poleciła to będzie za ciebie ręczyć w niemal każdej sytuacji.

Lubię cię. Poznałeś ją i spasowałeś. Uznała cię za fajnego gościa, który zadba o jej przyjaciółkę oraz w jej oczach jesteś jej godny. Będzie w stosunku do Ciebie fair.

Lubię cię, bo ona cię lubi. W sumie widać, że nie nadajecie na tych samych falach, ale ze względu na to, że bliska jest wam ta sama kobieta tworzycie pakt o nieagresji.
Jesteście wobec siebie mili - jest dziwnie miło. Przy potknięciach delikatna w osądach.

Mądralińska. Zazwyczaj dyskusyjnie ładna, za to bardzo mądra i dobrze się prowadząca. W stosunku do ciebie chłodna, ale przyjaźnie. Ze względu na wysokie zasady moralne będzie się starała być obiektywna, raz zrypie ciebie, raz ją. Będzie mówiła szczerze.

Niesprzyjające:

Po prostu nie. Po prostu cię nie lubi. Uważa, że przyjaciółkę stać na kogoś fajniejszego. Nie zrobiłeś na niej wow. Będzie jej ciebie odradzać. Sabotaż na każdym kroku masz gwarantowany.

Pies ogrodnika. Dotąd była sama i razem wszędzie chodziły, albo jej się sypie w związku. Negatywna aura w stosunku do ciebie. Nie łapiecie wspólnego języka i nie jest dziwnie miło. Przy potknięciach będzie ostro na ciebie najeżdżać. Przy dobrych sytuacjach będzie jej wysłuchiwać bez zachwytu i zmieniać temat.

Zazdrośnica. Pytanie czy to w ogóle jej przyjaciółka? Okazałeś się zbyt fajny. Sama by cię chętnie przygarnęła. Jesteś dużo lepszy od jej faceta. Będzie cię dezawuować na każdym kroku.

Jak działać:

Nie interesuj się co o tobie myśli. Sam musisz wyczuć czy jest sprzyjająca czy nie. Nie rób wywiadów, tysiąca zapytań nie czyń. Uważnie nasłuchuj. Jeśli kobieta mówi ci, że ona cię lubi to nie wierz ślepo, bo się możesz zdziwić w najmniej spodziewanym momencie jak dostaniesz nóż w brzuch. Za to jeśli nie mówi twoja dziewczyna, że cię lubi, albo, że jesteś fajny to masz pewność, że nie zrobiłeś wow i masz przed sobą niesprzyjająca ci istotę. Widzisz jakie to proste? Bez wywiadów.

Ona jest jak zmarły. Nie, nie, że nie żyję, patrz niżej. Wypowiadaj się o niej tylko dobrze, albo wcale. Ona ją zawsze głaska po główce i ta w stosunku do niej też będzie pobłażliwa choćby nie wiem co zrobiła. Na szczęście jeżeli będzie po tobie jechać do niej, a twoja kobieta zauważy, że ty wykazujesz przyjazną neutralność to poczuje nierównowagę i twoja mądrość będzie poczytywana na plus.

Pytaj o nią i pozdrawiaj. Pokazuj, ze gdzieś tam istnieje w twoim życiu. Pamiętasz o niej. Choćbyś nawet jej nie znosił. Powiem więcej, wtedy pytaj więcej i pozdrawiaj mocniej. To ją będzie wkurzać i nie będzie mogła tego pokazać, no bo jak być złym jak pyta co tam i mnie pozdrawia? Można, ale głupio to okazać.

Wysyłaj ją do niej. I etap. Zwłaszcza na początku! Wchodzisz między nie, chcąc nie chcąc (łac. nolens volens). Twoja dziewczyna będzie jej mniej poświęcać czasu, to naturalne. Ona może się poczuć tym dotknięta, zwłaszcza jak jest sama lub psuje się jej związek. Dlatego tak ważny jest oddech, a nie spotykanie się codzienne. Pytaj co u przyjaciółki i kiedy się widziały. Zadawaj pytanie, czemu tak dawno? II etap, czysta strategia spokoju. Nie masz czasu i wtedy posługujesz się jej własną przyjaciółką. Odmawiasz tym sposobem: przepraszam, nie mogę dzisiaj, ale na pewno świetnie mnie zastąpi twoja przyjaciółka (użyj imienia w zdrobnieniu), namów ją i pozdrów ode mnie.

Entuzjazm na zapoznanie lub podwójną randkę. Tak wiem, nie chcesz tego. Będziesz oceniany, to mało komfortowe. Jednak musisz udawać, że bardzo się cieszysz na poznanie jej. Nie odwlekaj, nie ociągaj się. Pierwszy tekst o tym i nie jęczysz tylko pytasz kiedy. Szanse 50/50, że będzie fajna, podejdź do tego na plus. Zbadaj swoją odporność.

Łagodź konflikty. Kłócą się między sobą i twoja dziewczyna przychodzi na żale. Ani się waż powiedzieć o niej złego słowa lub zajmować rolę rozjemcy. Masz tulić tylko i mówić, że pewnie miała zły dzień, okres, ale jej przejdzie i będzie między wami super. Bierz przykład z kobiet jak często mówią: nie wiem. Naucz się być neutralnym.

Nie odseparowuj. Nawet jeśli wiesz, że przyjaciółka ma zły na nią wpływ. Ma opinię najbardziej puszczalskiej dziewczyny w twojej okolicy to nie waż się ograniczać im kontaktu. Przegrasz. Zawsze wychodzą razem z twoim błogosławieństwem. Żadnych zbędnych uwag czy niepotrzebnych scen. Musisz zaufać sobie, że wybrałeś mądrą kobietę,a jeśli czujesz, że to za duży test to odejdź. Zaoszczędzisz sobie i wszystkim czasu oraz nerwów. Jak jesteś mazgaj, masz myśli, że wszystko byłoby super, gdyby nie tamta to rzuć monetą, niech los zdecyduje i bądź konsekwentny, uniwersum zdecydowało.

Nie podlizuj się. Zwłaszcza tego nie rób jak przyjaciółka jest niesprzyjająca, bo będzie cię traktować jako totalnego lamera. Traktuj ją jak swoją koleżankę lub znajomą.

Nie jest twoim pośrednikiem. Nawet jeśli to swatka to nie zwracaj się do niej. Ona jest jej przyjaciółką. Nim skończysz ją prosić o pomoc to twoja dziewczyna będzie wiedzieć. Obniżysz swoją atrakcyjność za mieszanie innych do waszego związku. Jej wolno, jest kobietą, tobie jako facetowi to nie przystoi.

Jest pewien trik jak się pozbyć niesprzyjających przyjaciółek. Technika ostateczna i tylko pod warunkiem, że spełniłeś zalecenia. Nie możesz z tą osobą wytrzymać. Technika ślepego adorowania. Nie podoba Ci się? I co z tego? Komplementy są złe do kobiet, ile razy to słyszałeś, ale nie tym razem. Mówisz do swojej dziewczyny jak ładnie jest ubrana przyjaciółka, zauważasz lakier na paznokciach, od ucha do ucha ją pozdrawiasz, witasz, dodajesz teksty jak się wyrobiła do dziewczyny. Skutek: twoja dziewczyna będzie zazdrosna o nią i nie będzie gadać o tobie. Bardzo dobra technika na psiapsióły na doczepkę, co wszędzie by chciały z wami w trójkę chodzić oprócz łóżka. Dlaczego ważne jest spełnienie zaleceń. Najpierw postaraj się ją polubić, później akceptować, następnie znosić, a na końcu to stosuj. Ponadto jak popełnisz gdzieś błąd, złamiesz zalecenie: będziesz mówił jaka brzydka jest lub najeżdżał to jak potem wzbudzisz zazdrość. Będziesz niespójny. Uwaga! Tylko nie zrób sobie kuku i nie podrywaj jej na osobności lub przez fb. Masz to robić do swojej dziewczyny i przy niej. Ona ma to widzieć. Jak to zrobisz za plecami to poczyta to jako zdradę i polecisz daleko, w dal samotności.

Jej przyjaciółka ułatwi wam wspólne życie lub uprzykrzy. Bądźcie ostrożni, spokojni, rozważni i bez żadnych emocji.

Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami i na jakie typy przyjaciółek trafiliście już w swoim życiu.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Jeszcze proponuję takie typy

Jeszcze proponuję takie typy przyjaciółek: z fajnym cycem, z fajnym tyłkiem, bez oka, bez zęba, taka co jej z paszczy śmierdzi i taka co rozkłada wszystko po szufladach. Wink

Ale ale. Przypomniała mi się jedna "przyjaciółka" mojej dziewczyny. Nie będę jej klasyfikował, bo musiałbym użyć zestawu kategorii odpowiednich dla Buszmenów. Otóż dziewczyna ta była na co dzień dla mnie miła, z drugiej jednak strony namawiała moją dziewczynę do różnych głupich pomysłów. Co więcej przedstawiała jej coraz to nowych swoich kolegów jako lepszą alternatywę dla bycia ze mną. O wszystkim dowiedziałem się od swojej dziewczyny (profit dojrzałego związku). Początkowo wybuchały o to różnego rodzaju spiny, połączone z moją alergią na dwulicowość owej panny.

Dobra. Ale pokonałem tego raka, a że był to nowotwór złośliwy i na tyle głupi że dawał przeszczepy nie tylko na mnie, ale też sam na siebie miałem trochę łatwiej. Okazało się że przyjaciółka ma poważne problemy z narkotykami, alkoholem i sobą samą. Wystarczyło wskazać mojej dziewczynie autodestrukcyjne zapędy tej panny. Następnie zrobiłem to co kolega Aleus odraza czyli odseparowałem, ale nie tamte dwie od siebie, tylko siebie od tej przyjaciółeczki. Powiedziałem, że rozumiem że się z jakiegoś tam powodu kumplują, ale ja nie mam zamiaru w tym uczestniczyć z powodu wyżej wymienionych faktów, całkowicie się odseparowałem. Dla własnego zdrowia psychicznego, co z oczu to z serca. Teraz ciekawostka, bez jakiejkolwiek dalszej interwencji z mojej strony, przyjaciółka w perspektywie 2 miesięcy poszła całkowicie w odstawkę.

Portret użytkownika czysteskarpety

Nawet fajny i trafny poradnik

Nawet fajny i trafny poradnik ci z tego wyszedł! Ogólnie jestem zdania, że mega warto zjednywac sobie przyjaciół wśród przyjaciół kobiety. Same plusy. Sam zawsze to robię, chyba nigdy nie miałem takiej koleżanki mojej dziewczyny która by mnie nie lubiła bo staram się żeby mnie lubily, poświęcam im uwagę na wspólnych wypadach, rozmawiam jak ze starymi kumpelami. A jeśli nie cierpisz przyjaciółki swojej laski to NIE OKAZUJ TEGO Wink

Portret użytkownika Aleus

Dziękuję, dziękuję.

Dziękuję, dziękuję. Spryciarzu, ja musiałem do tego zmądrzeć i dojrzeć. Miałem wiele przepraw. Wiele analiz i w końcu stworzyłem swoisty styl, więc postanowiłem, że się podzielę spostrzeżeniami by inni nie musieli mieć niepotrzebnych hec. Jak widać były też przyjaciółki bardzo fajne i wspominam je na plus, czasem bardziej niż niektóre moje ex z perspektywy czasu.

Portret użytkownika czysteskarpety

No i prawidłowo. Trzeba brać

No i prawidłowo. Trzeba brać pod uwagę to że kiedy wiazesz się z kobietą, a ona poznaje cię ze swoimi znajomymi to jesteś obserwowany. Oni znają ją może nawet 15 lat, ty jesteś nowy. Kobieta liczy się z opinią swoich przyjaciół. A i ty możesz poznać kogoś fajnego, ja obecnie jestem w związku i mega lubię niektórych znajomych mojej kobiety, innych mniej ale wiem że oni mnie też znoszą, a co do znajomych płci żeńskiej to wystarczyło mi z zainteresowaniem słuchać ich historii żeby mnie polubily ;D

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Nigdy się nie zgodzę w pełni

Nigdy się nie zgodzę w pełni z tym stwierdzeniem, bo prowadzi do skrajności w której zaczynamy wchodzić w dupę każdemu znajomkowi swojej kobiety bez względu na to co robią. Ok, żyć w zgodzie z ludźmi, ale zaburzać własny komfort psychiczny dla dobra jakiegoś wątpliwego status quo?

Jesteś mega wiarygodny w tym

Jesteś mega wiarygodny w tym co piszesz. Nie wiem, pewnie zbudowałeś taki obraz w mojej głowie przez Twoje komentarze na forum, które w mojej opinii były trafne, otoczone inteligencją oraz doświadczeniem. Liczę na to, że coś jeszcze naskrobiesz, bo przyjemnie się Ciebie czyta.
Pozdrawiam.

Portret użytkownika Aleus

Dziękuję za docenienie.

Dziękuję za docenienie. Spłacam dług zaczerpnięty tutaj kilka miesięcy temu, gdy byłem nieźle przemielony. Dziele się swoim doświadczeniem i spostrzeżeniami. Zawsze wyciągam wnioski, sprawdzam i idę dalej.

Za taki komentarz naskrobię jeszcze jeden mocny materiał Smile

Również pozdrawiam Smile

Portret użytkownika Elba

Mały appendix z mojej

Mały appendix z mojej strony:

Najlepszy wariant przyjaciółki Twojej dziewczyny: gej.
Bo:
1) w czasie przechadzek po galerii handlowej nikt do nich nie podbije (kto podbija do takiego set-u?)
2) gwarantowane, że gej nie będzie podburzał jej przeciwko Tobie
3) Na pewno Cię polubi (tylko trzeba uważać, żeby nie za bardzo)
4) Nigdy Cię nie zrypie (bo geje z natury są łagodne jak owieczki)
5) Panna może lśnić na jego tle (lepsze poczucie własnej wartości)
6) Ty możesz lśnić na jego tle, jako ten męski (jak wyżej).

Sytuacja idealna.

To chyba tyle.
I nie wierzcie w przyjaźń między babami.
To taki sam mit, jak ten o damsko-męskiej przyjaźni bez kontekstów seksualnych.
Dobre koleżeństwo.
I to też rzadko Wink

BTW, tego zazdroszczę mężczyznom. Że potrafią się przyjaźnić.
Miłego Smile

Portret użytkownika Aleus

Elba jak zawsze fenomelalny

Elba jak zawsze fenomelalny komentarz. Uwielbiam Cię czytać. Aczkolwiek nie zgodzę się z punktem 4. Wchodzę do klubu, koleś pokazuje mi kontakt wzrokowy palcami rąk, a ja to zlewam. Dalej kontynuuje. Zlewam.Dalej. Mówię sorry, nie ta orientacja. Chciał się bić i zaczął mnie już drażnić, moją dziewczynę też. Wpadł kolega na mnie jego i uspokoił sytuację, bo widział buzujące emocję we mnie już.

Potem w tym samym lokalu komentarz mojej partnerki: oni tu patrzą na ciebie jakbyś był blondyną z dużymi piersiami Laughing out loud
Każdy przechodził koło mnie i musiał dotknąć dotykiem socjalnym, miałem dość, nie wytrzymałem tam nawet godziny, choć spoko klub.

Zawsze myślałem, do ubiegłego roku, że nie jestem w typie gejów i się pomyliłem, a czułem, że byłbym Laughing out loud Nie cieszyłem się jak Stiffmasiter z American Pie 3, że chcieli mnie zerżnąć, a nie mówiłem Laughing out loud

Też myślałem, że są delikatni jak owieczki, ale masakra.

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

To musisz się ze mną przejść

To musisz się ze mną przejść kiedyś, jeśli jest tam odważny gej to na bank do mnie podbije Laughing out loud

Tłumaczę to sobie tym że taki męski jestem, ta jasne Wink

Portret użytkownika Aleus

Pozwól, że sobie to zapożyczę

Pozwól, że sobie to zapożyczę Laughing out loud Też jestem taki męski Smile Niby Platon twierdził, że miłość może być tylko między mężczyznami, ale wolę już nie doświadczyć miłości w swoim życiu niźli zmienić orientację Smile

Portret użytkownika Guest

uuuu... to jakiś dominator

uuuu... to jakiś dominator musiał być ani chybi! A to byku, no...Wink

Portret użytkownika Aleus

Guest Ty się nie śmiej

Guest Ty się nie śmiej Szanowny Moderatorze tylko ja czekam na swoim blogu na Twój komentarz z doświadczeniami, wciąż pamiętam Laughing out loud

Portret użytkownika Guest

nie kuś nie kuś;P bo takie

nie kuś nie kuś;P bo takie rzeczy robię, ze nawet Danielowi laski podbieram:P

Portret użytkownika Aleus

Na razie rzucam wyzwanie i

Na razie rzucam wyzwanie i widzę uniki. Zaskocz mnie Laughing out loud

Portret użytkownika Guest

kiedy wpadniesz z partnerką?

kiedy wpadniesz z partnerką? Laughing out loud
Bo TEGO nie da się opowiedzieć Wink

Portret użytkownika Aleus

Powiem jak Hank: nie będę

Powiem jak Hank: nie będę krzyżował mieczy, ponadto nie jara mnie patrzenie i nie chcę opowieści dziwnej treści. Ja chcę fakty. Migasz się Laughing out loud

Portret użytkownika Guest

ale zawsze jest szansa

ale zawsze jest szansa porobić notatki;)

Portret użytkownika Aleus

Twa łaskawość nie zna granic

Twa łaskawość nie zna granic Laughing out loud

Portret użytkownika Guest

jest nas kilku;) ok, dosc, bo

jest nas kilku;)

ok, dosc, bo sam siebie wywalę za offtopa

Portret użytkownika Aleus

Chciałbym to widzieć Jaki

Chciałbym to widzieć Laughing out loud Jaki rygorystyczny, nawet wobec siebie Smile Koniec Smile

Portret użytkownika Guest

ależ Stasiu! To już dawno

ależ Stasiu! To już dawno załatwiłem. Nie pamiętasz?Wink

Portret użytkownika CzasWendetty

Świetnie opisane te

Świetnie opisane te przyjaciółki, w dodatku ten trik. Dobra robota :]

Portret użytkownika Aleus

Po pierwsze dziękuję Nie

Po pierwsze dziękuję Smile

Nie ryzykowałbym, bo duże szanse, że będziesz ten zły i postawisz swoją dziewczynę między młotem, a kowadłem. Zdecydowanie lepiej działać taktycznie niż otwarcie Smile