mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przysłowiowa herbata, czyli z kosmosu rady Batoników a rzeczywistość wg lasek

Portret użytkownika Heathcliff

Cześć szwagry,

Jakiś czas temu koledzy podrywaje obśmiali moją teorię, że na pierwszej randce lepiej zapłacić za dziewczynę, gdyż można dostać od niej czerwoną kartkę za samo dopominanie się odstawienia kolejki, dołożenia do rachunku itp. Posłuchałem na czacie jak to bzykam za kasę, nie mam nic do zaoferowania itp.

W szczególności pan Marso mi napisał że jest multum sposobów by panna zapłaciła za siebie.

Podbudowany takim feedbackiem postanowiłem zastosować rady kołcza w praktyce i poszedłem o 22iej na spontaniczną randkę do kawiarenki w okolicy:). Panna poznana tego samego dnia z netu, lat trzydzieści, pracująca singielka , prawie sąsiadka, ładne nogi (deklarowane 180 ale moim zdaniem 176) biodra sexy, za to twarz trochę nie mój typ bo a la Jarvis Cooker wokalista Pulp (takie skojarzenie) niemniej okay w sumie.

No to wchodzimy lokal b fajny, ciepło mało ludzi elegancki, to i idziemy do kasy. Widzę że jest wcześniejsze pierwsze wrażenie zrobione przeze mnie dobre dobre, toteż podczas gdy ona studiuje menu zawieszone na ścianie ja chytrze biorę colę i płacę od razu, po czym taktycznie jak Wellington pod Waterloo odsuwam się od baru i pytam ją : a Ty co bierzesz DLA SIEBIE? SmileSmileSmile

Dziewczyna -nazwijmy ją Wiola- bierze bez protestu herbatę za dwanaście złociszy. A ja dumny jak paw że nie narobiłem wstydu społeczności kontynuuję nawijkę.

Dobra, siadamy, gadka się klei, komplementy dziewoja przyjmuje jak Sasha Grey gang czarnych na sofie, jest miło. Żadnego kina nie robię bo to spotkanie zapoznawcze jest późno a panna z tych porządnych no i w lokalu jasno jak cholera.

Do czego zmierzam ? ano jak zeszliśmy na tematy damsko męskie panna mi po prawie godzinie sympatycznej rozmowy...wypomina że nie zapłaciłem za jej herbatę.

Ja uśmiech szeroki jak Nil w porze wiosennej i tłumaczę łagodnie:
-że się nie znamy
-że jesteśmy kolegami
-że chodzi o zasadę, jak kobieta zainwestuje w znajomość bla bla
-że to był test jak ona zareaguje
-że jest pełno naciągaczek itp.

Wiola kiwa łebkiem że rozumie, no tak, właściwie to mam rację... ale ( i to jest clou!) ona i tak uważa że powinienem był zapłacić, bo ona się źle poczuła i koniec kropka. Ona uważa że dżentelmen by się tak nie zachował!!!!

Ja jej na to że jak ja mam być jak pan z powieści Jane Austin to chwila, poproszę prawdziwą wiktoriańską damę. Pośmialiśmy się zmieniliśmy temat itp.

No dobra, mam z nią kontakt dalej, może się jeszcze umówię z Wiolą ćwiczebnie, natomiast po co ten blog?

Ano po to Adepci, że teoria jedno, a praktyka drugie. Owszem, można sobie być moralnym zwycięzcą, tylko po co? Zrozumcie, że dla wielu dziewczyn a dla ładnych zwłaszcza facet który sam idzie do baru i nie zapłaci za "randkę" jest sknerą, kutwą i często jest spalony i skreślony na starcie! Powiesz : jak 20 -30 zł to żadne pieniądze czemu panna za siebie nie zapłaci? No racja, tylko że one –samiczki- to widzą inaczej, i co poradzisz? Chcesz mieć drugą randkę, to niestety warto zainwestować. Bo inaczej część dziewczyn skończy szybko randkę pod byle pretekstem, część po prostu już się więcej po randce nie odezwie ani nie odbierze wiadomości od Ciebie, a część nawet jak zostanie i da ci szansę działać dalej to będzie miała przez te "głupie 20 zł" o Tobie dużo gorsze zdanie. Po co odrabiać złe wrażenie na starcie???

Te wszystkie chytrusy co was uczą: nie płać za nią na początku robią to po to by połechtać wasze ego, a nie wam pomóc!!!

Okay, zaraz mnie tu kołcze zakrzyczą: taka panna co oburza się że musi płacić za siebie to szlauf i mnie nie interesuje. Gratulejszyn, ale powtarzam : ta stronka jest o tym jak być skutecznym, jak dziewczynę poderwać, a nie jak być wielkim sobą samotnym w weekend. N- ty raz powtórzę: "wielki" Style jak mu na lasce zależało wcześniej w knajpie z góry uregulował rachunek przed jej przyjściem. Dlaczego? By nie zepsuć! Czego i wam życzę.

Odpowiedzi

Heathcliff dobrze prawisz

Heathcliff dobrze prawisz chłopie. Nie rozumiem tego hejtu na Ciebie, serio. Mam wrażenie i zresztą chyba słuszne, że większość osób na tym forum to osoby w wieku 16 lat, które odnalazły w jakichś okolicznościach tą stronę i wzięły sobie za cel życia przeczytać wszystkie blogi jakie tu są bez wdrążania ich w życie. Może stąd ten hejt. Naczyta się tego wszystkiego pierwszy lepszy Kacperek lub inny Bartuś i potem żyje w swoim świecie Pokemonów i innych Kucyków Pony Wink Ja tam już dawno przestałem czytać większość tych blogów bo duża część z nich to jakaś fikcja wyniesiona rodem z "Gry", nie mówiąc już o jakichś sześcianach i innych trójkątach Bermudzkich. Ludzie z nudów komplikują sobie życie tą całą PUA wiedzą a i tak pierwszy lepszy koleś wyrwie waszą miłość z kasy we Freshu za rogiem bo zrobi ten krok, którego wam zabraknie Wink Najgorsze jest to, że osoby nowe mające wiedzę czysto teoretyczną powielają później niektóre bzdury chcąc wybić się w komentarzach i mamy później takie mobilklasik.info jakie mamy Wink Na litość boską pamiętajcie ludzie aby umieć odróżnić rzeczywistość od internetowej fikcji Wink

Portret użytkownika Heathcliff

Dzięki PUA jest niezłe,

Dzięki Smile
PUA jest niezłe, trochę magii rodem z Gry też ale mam wrażenie że niektórzy po prostu wszystko co nie jest po ich mysli nazywają iluzją. I czy im się puści filmiki czy opowie historię z życia to się nadymają.

a jak poczyta się co laski między sobą piszą to okazuje się że stereotypy potwierdzają się mega

Fajny blog;) Powiem tylko, że

Fajny blog;)
Powiem tylko, że dla mnie to już nie ma znaczenia bo da się tak i tak.
Pytanie do Ciebie, czy próbowałeś tak poprowadzić spotkanie i rozmowę, że ona mimo tego iż powinieneś zapłacić ( jej zdaniem) boi się nawet o tym wspomnieć i płaci bez gadania za siebie??
Bo ja myślę, że potrafię być w czymś takim dobry;)

"ta stronka jest o tym jak być skutecznym, jak dziewczynę poderwać, a nie jak być wielkim sobą samotnym w weekend"

No niby tak, ale tę skuteczność zabija fakt, że dupeczek jest na tyle dużo, że spokojnie można wybrać ładne, mądre i mniej pretensjonalne;) Za duży mamy wybór, żeby się martwić skutecznością bracie;)

Ps fajnie, że podziałałeś sobie praktycznie, za to + Wink

Portret użytkownika Heathcliff

Próbowałem. zdarza się że

Próbowałem.
zdarza się że dziewczyny też mi stawiają kolejkę, nie powiem. ale przeważnie to wychodzą z założenia że jak facet proponuje randkę to płaci.

i co mam powiedzieć? na wstępie się kłócić jak żebrak o 20 złotych czy 40zł?

gorzej jak sobie tak miesiąc podsumujesz i ci fajne dżinsy poszły z bąbelkami, no ale trudno się mówi, stolyca Smile

Jak długo żyje, nie spotkałem

Jak długo żyje, nie spotkałem się z panną, która wymagała zapłacenia za nią herbatki, kawki itp.

To nie jest kwestia tego co wolno/nie wolno podczas spotkania z laską, tylko kwestia ludzkiej przyzwoitości.

A skoro to pojęcie jest jej obce, to cóż... szkoda zachodu.

Ogólnie to aż mi się wierzyć nie chce że taka panna się trafiła. No ale nie ma grzebać tego motywu. Każdy ma inne doświadczenia...

Portret użytkownika Guest

a ja bylem ostatnio w Wawie,

a ja bylem ostatnio w Wawie, wszedlem do klubu, otoczyły mnie trzy HB 10. Nie dość, ze zapłaciły za siebie, to jeszcze za mnie i barmanowi dały napiwek.
Nie mam więcej niż 1,90m, nie mam Porshe, nie mam garnituru od Armaniego (w pralni chemicznej aktualnie) i nie mam butów... yyyyy... tych lepszych niż Gino Rossi
No i? Mozna? Mozna!

Portret użytkownika Heathcliff

No i brawo. ja tak nie

No i brawo. ja tak nie mam.
ciekawi mnie jaki klub Smile

no ale nie napisałeś,że eRką

no ale nie napisałeś,że eRką przyjechałeś panie doktór!

no faktycznie 1,90 to karakan

no faktycznie 1,90 to karakan jesteś ...

Portret użytkownika Christian

Ogólnie blog na plus. Nie ma

Ogólnie blog na plus. Nie ma za co hejtować bo wyłożyłeś swój punkt widzenia dosyć racjonalnie i nie tak pretensjonalnie jak zdarzało Ci się wcześniej.

Jednak to co mnie zastanawia... Jak to się dzieje, że trafiasz na same takie kobiety, które wymagają albo chcą żebyś za nie płacił? Nawet statystycznie coś tu zaczyna nie grać. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest jakiś błąd popełniany przez Ciebie przy procesie ramowania kobiet.

Przynajmniej tyle na ten moment przyszło mi do głowy Tongue

Portret użytkownika Heathcliff

Wiesz, to nie jest tak że

Wiesz, to nie jest tak że wymagają.
Po prostu wiem że jak wymuszę zapłacenie za siebie to choć nie powiedzą będę miał minusa.

co mam zrobić? iść po jedno piwo dla siebie jak nam się kolejka skończy? One naprawdę umiejętnie omijają bar i czekają na gest

trafiałem na takie co płacą za siebie, ale mało ich. Np niedawn o(już po bzykaniu ) laska mnie zaciągnęła do Łazienek, potem do knajpy gdzie pracowała na wino, a jak widziała że nie kwapię się postawić jej drugie winko to przy barmanach rzuciła na głos: to postaw dziewczynie kolejkę.

i co miałem zrobić?
taka jest cena dymania

Portret użytkownika Christian

Jeśli zakładasz, że będziecie

Jeśli zakładasz, że będziecie pić więcej niż 1 piwko to tak jak już ktoś Ci mówił. Płacisz, przy czym zaznaczasz, że laska płaci za następną kolejkę.

Nadal mam wrażenie, że popełniasz błąd w ramowaniu. A przecież wystarczy mruknąć, że lubisz kobiety które są NIEZALEŻNE. Oczywiście w "żartach" dodajesz że ta zasada nie obowiązuje w łóżku Laughing out loud. Próbowałeś?

Portret użytkownika Heathcliff

chyba dla sportu zacznę.

chyba dla sportu zacznę.Smile

Portret użytkownika Guest

heath, czy Ty się boisz

heath, czy Ty się boisz kobiet?

a może kobiety zwyczajnie go

a może kobiety zwyczajnie go wyczuwają i urabiają na swój sposób;)

Guest a na Ciebie to te trzy się zrzuciły, pamiętaj;)

Portret użytkownika czysteskarpety

No ale powiedz mi jak to

No ale powiedz mi jak to jest, że tobie się takie sytuacje przytrafiają, a mi nie. Nie twierdzę, że NIGDY panna nie pomyślała sobie o mnie źle w takiej sytuacji, bo możliwe, że tak było, ale nigdy nie odczułem, że przez to w jakiś sposób spieprzyłem znajomość. Co więcej, tak na oko jakaś połowa dziewczyn sama proponuje, że zapłacą za siebie lub chcą zapłacić za następną kolejkę. Może rzeczywiście chodzi o to, że w Wawie laski takie po prostu są.

Ja Ci powiem, to jest bardzo

Ja Ci powiem, to jest bardzo proste. Laski instynktownie wyczuwają dusigrosza i go walą po czułym punkcie. Dokładnie tak, jak potrafią w ciągu jednego spotkania wyczuć inne słabości i potem po nich nakurwiać: zazdrość, potrzebowskość, brak dystansu do siebie, małostkowość itd. Zresztą jakoś tak to już w życiu jest, zazdrośnik trafia na dziwki, naiwniak na manipulantki, a gość w fobii przed sponsoringiem - na laski szukające sponsora.

Portret użytkownika Elba

Pytanie: Kto kogo zaprosił do

Pytanie:
Kto kogo zaprosił do tej kawiarenki?
Przecież któreś z Was musiało właśnie ten konkretny lokal zaproponować.
Jeśli panna zaproponowała, wówczas są dwie dopuszczalne opcje:
a) ona płaci cały Wasz rachunek
b) każde z Was płaci za siebie (gdy Ty przy płaceniu stwierdziłeś, że sam zapłacisz za swoją kolę).

Jeśli Ty zaproponowałeś ten konkretny lokal (znasz to miejsce, byłeś w nim) wówczas:
a) powinieneś zapłacić za Was oboje
b) ewentualnie przyjąć pieniądze od panny za jej herbatę (gdy panna się zaoferuje) i całość wręczyć kelnerowi/kasjerowi

Nie mogę zrozumieć, co w tym tak skomplikowanego?

Gdy mężczyzna mnie zaprasza dajmy na to do b.drogiej restauracji i przy stoliku mówi, żebym wybrała coś z karty i ja wybieram jakiegoś kotleta - logiczne jest, że on zapłaci za mojego kotleta bo:
a) on zaprosił mnie
b) do knajpy której nie muszę znać
c) i która może być b.droga (nie na moją kieszeń)
d) a ja mogę nie mieć przy sobie odpowiedniej ilości gotówki
e) i gdyby tak było, wyszłabym przy regulowaniu rachunku na idiotkę
f) a tego chyba ten mężczyzna nie planował, gdy mnie zaprosił.

I vice versa.

Gdy ja zaproszę jakiegoś pana na kolację (załóżmy biznesową), w określonym miejscu i czasie, ja reguluję cały rachunek.

Gdy zapraszam tego pana do siebie do domu, ja ponoszę koszty kolacji i alko. I nie oczekuję, żeby przy wyjściu zwrócił mi za 30 deko schabu, pół paczki makaronu i 6m papieru toaletowego.

To proste jak wiadomo co...
Ech. Ręce opadają.

Portret użytkownika Heathcliff

ja byłem za tym by się

ja byłem za tym by się spotkać. Ona zaproponowała tę konkretną kawiarnię i ją wybrała ja się zgodziłem.

więc pitu pitu i twoja teoria jak widać bierze w łeb bo mimo że ona wybrała lokal ja i tak miałem zapłacić!

a co do vice versa to jakoś tak nie ma tego vice versa laski potrafią same wybrać inną knajpę np ja chcę iść na wódkę na mazowieckiej do pijalni a ona nieeee tu nieładnie jest po czym ciągnie mnie gdzie lufka pod 15 zł i dalej oczekuje że ja płacę bo zaproponowałem by się spotkać. pizdy

I tyle, w teorii jesteście mocne ale w praktyce "zapominacie" zapłacić.
one mówią:chodźmy na film wybieramy film a przy kasie i tak stoją i po portfel nie sięgną.

jebane stołeczne naciągaczki.

Portret użytkownika Elba

To żadna moja teoria. Tak to

To żadna moja teoria. Tak to wygląda jeśli ludzie kierują się zasadami dobrego wychowania.

Skoro pierwszy zaproponowałeś spotkanie (ja byłem za tym by się spotkać), jakim sposobem ona wybrała kawiarnię?
Ponoć to mężczyzna ma trzymać stery i nadawać ton... Wink
No ale niech będzie, ty ją zagadnąłeś i pozwoliłeś/poleciłeś/poprosiłeś żeby ona wskazała lokal.

A trzeba było wybrać SAMEMU. Wtedy Ty byś płacił i sprawa prosta.
Lub czekać na propozycję randki od niej i iść tam, gdzie panna Cię porywa. Wtedy ona by fundowała.
Proste.

Tego: "pizdy" i tego: "jebane stołeczne naciągaczki." nawet nie skomentuję Panie H. z aspiracjami do spotykania się z prawdziwymi damami z powieści Jane Austen. Aspiracje może i masz, ale nic poza tym. A damy z zasady spotykają się z dżentelmenami. A ci o pieniądzach nie rozmawiają, tylko je zarabiają. Dużo i dyskretnie.

Portret użytkownika Heathcliff

"A damy z zasady spotykają

"A damy z zasady spotykają się z dżentelmenami. A ci o pieniądzach nie rozmawiają, tylko je zarabiają. Dużo i dyskretnie".

tia, bawimy się jak damy a jak nie damy to się nie bawimy haha

ale spoko, zestarzejesz się to ci rura zmięknie.

kolejna cwaniara co dzieli Polaków na dżentelmenów czyli z kasą i hołotę czyli bez.

rozumiem że handlarz heroiną zarabiający dużo i dyskretnie jest z takich (pseudo) definicji dżentelmenem? śmiesznaś

mnie tylko ciekawi czemu współczesne kobiety zamiast zakasać rękawy sprzedają się tylko w wersji soft. używając do tego ogólników typu "zaradny " itp.

jakie w polsce pensje sa wszyscy wiedzą. pseudoksiężniczki same zarabiają poniżej średniej a marzą o życiu na cudzy koszt. to jest żałosne i mam prawo nazywać to po imieniu.

a poza tym jak dżentelmen to i dama. dama :
-umie prowadzić salon towarzyski
-gotuje i zajmuje się domem
-nie zabiera głosu w sprawach polityki
-nie p.... o orgazmach i innych =uprawnieniowych bajeczkach
-jest dziewicą do ślubu

takie były damy, inne to żałosna podróbka.

aha, przed wojną o czym pisała m.in pani Samozwaniec w kawiarniach obowiązywało : każda dama płaci sama. Odsyłam do książki "Maria i Magdalena".

Portret użytkownika Heathcliff

PS: naprawdę pogadaj sobie z

PS: naprawdę pogadaj sobie z Ronlouisem który udowadnia jak to w ogóle nie należy za kobietę płacić na 1 randce chętnie popatrzę na tę owocną wymianę argumentów SmileSmileSmileSmile

Portret użytkownika berrad

Jeżeli siedzisz na portalu

Jeżeli siedzisz na portalu randkowym i wyrywasz sporo targetów. Przyjmując, że poznajesz laskę co kilka dni, masz koło 10 lasek, z którymi widujesz się w realu. 20zł na zwykłą kawę z ciastkiem trzeba liczyć. Jak poszalejesz, to i 50zł. Miesięcznie to masz kilkaset złotych. Niby niedużo, niby niemało. Dla kogoś kto zarabia 2tys na rękę, to dużo. Zwłaszcza w perspektywie tego, jak trafi na naciągaczki, to poza kilkoma godzinami miło spędzonymi, jest się nieźle w dupę.
Uważam, że ogarnięta kobieta, zważywszy na takie okoliczności, jak pierwsze spotkanie, nie powinna wyskakiwać z takimi tekstami, jak było u Ciebie. Wybrnąłeś dobrze z opresji. Jak będę miał ochotę na ryzyko, to wolę zagrać za dużą kwotę w rosyjską ruletkę, niż inwestować w niepewną dziunię.

Portret użytkownika Ronlouis

Trenerzy Cię zakrzyczą ?

Trenerzy Cię zakrzyczą ? Przecież Ty w różnych postach sam atakujesz ludzi którzy zajmują się tą profesją i stawiasz ich w złym świetle. To ile można ?

Ja tak się czasem zastanawiam czy Ty przypadkiem nie jesteś jakąś kobietą, która tu siedzi i wciska facetom swoje iluzje. Heatchliff napisał:

"Ja uśmiech szeroki jak Nil w porze wiosennej i tłumaczę łagodnie:
-że się nie znamy
-że jesteśmy kolegami
-że chodzi o zasadę, jak kobieta zainwestuje w znajomość bla bla
-że to był test jak ona zareaguje
-że jest pełno naciągaczek itp.

Wiola kiwa łebkiem że rozumie, no tak, właściwie to mam rację... ale ( i to jest clou!) ona i tak uważa że powinienem był zapłacić, bo ona się źle poczuła i koniec kropka. Ona uważa że dżentelmen by się tak nie zachował!!!!"

Chcesz tym przekazać, że Ty w sposób techniczny zacząłeś przekonywać kobietę do tego, dlaczego za nią nie zapłaciłeś ? Wiesz na czym polega uwodzenie ? O uwodzeniu możemy pogadać na stronie internetowej, ale jak jesteś z kobietą to nie gadaj o uwodzeniu tylko to rób. To tak jakbyś powiedział do kobiety, wiesz byłem ostatnio na kursach z NLS - u i był tam koleś który pokazywał jak przy użyciu struktur lingwistycznych wpływać na stany seksualne u kobiet. Gwarantuje Ci, że usłyszysz od kobiety, na mnie to nie działa. I Ty właśnie to robisz z kobietami, zamiast ją uwodzić, Ty gadasz z nimi o uwodzeniu.

Kolejna sprawa, to jakoś kiedy tłumaczę swoim kursantom, że nie należy inwestować w kobietę na pierwszym spotkaniu, bo w konsekwencji, ona na pewno będzie chciała, żebyś za nią zapłacił. Ale później wróci do domu, zadzwoni do koleżanki i powie, wiesz jest miły, fajnie mi się z nim rozmawiało, zapłacił za mnie, ale nie ma tego czegoś.

I właśnie tym czymś jest to, że kobieta dostaje od Ciebie wszystko za darmo, nie musi w żaden sposób się o to starać, wystarczy, że tam jest i wciska Ci kit, który, Ty łykasz jak młody pelikan. A nawet jak nie zapłaciłeś to wyjaśniłeś jej w to tak anty uwodzicielski sposób, że chleba z tego ziarna nie będzie.

I jak to tłumaczę moim kursantom to jakoś w końcu kursant mówi do mnie, wiesz, coś w tym jest, bo wszystkie kobiety z którymi się przespałem, to były kobiety za które nie płaciłem.

Jeśli Ty chcesz bazować w życiu na tym, co Ci mówią kobiety. To wcale bym się nie zdziwił jakbyś wychowywał w przyszłości np. nie swoje dziecko.

Ja Ci mogę książkę napisać o sytuacjach, w których nie płaciłem za kobiety na pierwszym spotkaniu. A lądowaliśmy później w łóżku. Nawet ostatnio mojemu kursantowi, który nic nie zainwestował w kobietę, poza swoją osobowością laska dała od tak oprawki od okularów od Armaniego. I to nie był odosobniony przypadek, bo co nóż od moich kursantów, słyszę jak kobiety inwestują w ich relację i są zadowolone. Tylko na początku, myśleli tak jak Ty.

Jak miałem jakieś 23 lata, pracowałem w pewnej kręgielni. I podrywałem sobie klientki, które przychodziły. I umówiłem się z jedną, była ode mnie starsza o 6 lat. I jak poszliśmy do pubu i kelner przyniósł rachunek, i chciałem zapłacić za nią i za siebie. To dziewczyna się oburzyła, mówiąc mi, że jest ode mnie starsza i mogła by być moją starszą siostrą i zapłaciła za mnie i za siebie. I to jest wartościowa kobieta, ale jak Ty Heat gustujesz w takich co wystarczy, że są i już z miejsca trzeba za nie płacić.

Aleee nie stary tu nie chodzi o te laski, tu chodzi o Twój sposób bycia, one widzą, że jesteś z tych który płaci, to płacisz. Ty nawet powiedziałeś to co powiedziałeś do niej o tym płaceniu, ale ona zobaczyła coś zupełnie innego po Twoim zachowaniu, skoro Ty czułeś się skrepowany mówiąc nawet o tym niepłaceniu, to ona to widziała. A byłeś skrępowany ja nawet nie będąc tam to wiem, przecież Ty trąbisz o tym płaceniu za laski gdzie tylko się da, na tej stronie. Skoro to jest dla ciebie nienaturalne i dziwne. Bo ta sama laska, jak koleś jest obrotny i ma dobrą gadkę. Jeszcze sama by się ucieszyła na sam fakt zapłacenia za Ciebie. Ale Ty jesteś strasznie oporny na wiedzę, Ty po prostu jesteś skazany na płacenie za kobiety. W końcu bankomat i źródło pieniędzy, to też przydatna funkcja dla kobiety. A laskom to pasuje, to co Ci mają mówić. Skoro sam nie oceniasz rzeczywistości, tylko wierzysz w to co Ci powie kobieta.

Portret użytkownika Heathcliff

Tak, mityczni kursanci i

Tak, mityczni kursanci i mityczne panny z radością płacące za faceta. tylko ja opisuję w REALU sytuacje, rozumiesz różnicę?

a co do akapitu i tłumaczeń że nie należy płacić to przeczytaj chociażby co Elba pisze powyżej i z nią dyskutuj i ją przekonuj tak jak mnie wielki uwodzicielu że jak spotykasz się na 1 randce z netu to za kobietę nie płacisz. bo mi już szkoda słów na Ciebie.

Nie mój sposób bycia tylko prawo popytu i podaży: dziewczyny jak im facet powie " teraz ty stawiasz kolejkę" pożeglują do tego komu to nie przeszkadza. i luz.

Portret użytkownika saverius

HC. Po pierwsze, Ronik nie

HC.

Po pierwsze, Ronik nie poznaje w necie, stad ten argument jest nierelewantny. Po drugie, chyba pomyliles portale, bo ten nie jest o mitycznych podbojach w Internecie. Gadanie o mitycznych kursantach jest jeszcze slabsze, niz twoje opowiesci o mitycznych super laskach poznanych w Internecie. Cisniesz kazdemu bez potrzeby. Atakujesz, jak ktos sie z Toba nie zgadza i robisz to od rzeczy. Chlopie, wez sie przespij.

Ronik ma racje i doskonale ujal w swoim komentarzu istote sprawy. Co wiecej, zrobil to kulturalnie.

Sorcia za brak polskich ale pisze z komci

Portret użytkownika Ronlouis

Dzięki Save, dzięki Twojemu

Dzięki Save, dzięki Twojemu komentarzowi, nie muszę nic dodawać.

Portret użytkownika saverius

Spoko. Piatek aktualny?

Spoko. Piatek aktualny?

Portret użytkownika Heathcliff

Spoko, jeszcze wytłumaczcie

Spoko, jeszcze wytłumaczcie to Elbie i milionom jej podobnych, argumenty niewiast w jej poście powyżej.

naprawdę chętnie popatrzę na wymianę zdań

Portret użytkownika saverius

Nie jestem katechetą i nie

Nie jestem katechetą i nie zamierzam niczego kobietom tłumaczyć Smile

"Miliony" to genialnie manipulanckie stwierdzenie. Skąd przeczucie, że "miliony" tak sądzą? W jaki sposób dokonałeś estymacji? Chętnie bym zobaczył, jak tego dokonałeś.

Specjalnie dla Ciebie, są polskie znaki, mimo że piszę z komci Smile