mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Raport - Gorące słońce Hiszpanii, Gra i rozstanie z Tinderem.

Portret użytkownika SIKS

Witajcie podrywaje,
od ostatniego raportu upłynęło trochę czasu, prawie okrągły miesiąc.
Spodziewałem się, że po egzaminach zrobi się luźniej ale potem doszła rekrutacja na studia, do pracy itd. To był dosyć intensywny czas, trzeba było ogarnąć kilka ważnych rzeczy. Co nie znaczy, że nic nie ugrałem przez ten czas.

W międzyczasie pozbyłem się Tindera. Nie krytykuję tej apki, może jeszcze kiedyś do niej wrócę ale mi konsumowała zbyt wiele czasu. Używając apki poznałem kilka dziewczyn, z dwoma chciałem się spotkać drugi raz ale nie pykło.

UWAGA! Tinder wciąga jak cholera.

Jak ktoś jest nieśmiały to myślę, że Tinder może być niezłym rozwiązaniem i pułapką.
Jeśli utkniesz w Tinderze to zatrzymasz się w rozwoju. Nie rób tego.
Nabierz śmiałości w kontaktach z obcymi dziewczynami i wtedy uderzaj do nich na żywo.
Chociaż z drugiej strony dlaczego nie uderzać na żywo od początku?

Raport będzie poświęcony jednej dziewczynie. Podważę tutaj wszelkie ostatnie wymysły na temat hajsu, statusu i innych pierdół. Tak, to jest jeden przypadek ale miałem bardzo atrakcyjne dziewczyny, fajne i w dodatku z bogatszego domu.

Żeby nie było. Jestem przekonany, że hajs i status mogą pomóc. Jednak na pewno nie jest tak, że bez hajsu, statusu i 180cm wzrostu, na powodzenie wśród atrakcyjnych kobiet nie ma co liczyć.

W ogóle nie wyobrażam sobie być z laską która patrzy na mnie przez pryzmat pieniędzy i tego jak jestem popularny. W mojej klasyfikacji kobiet tego typu cizie to próżne i tępe dzidy, na jakiekolwiek relacje to one się nie nadają. Smile Wiem generalizuję ale według niektórych takich kobiet jest całe mnóstwo.

To by było tyle tytułem przydługiego wstępu, zapraszam do lektury.

Spis treści:

1. Gra
----------------------
2.Raport
2.1 Pierwsze spotkanie
2.2 Drugie spotkanie
2.3 Trzecie spotkanie
----------------------
3. Wnioski

1. Gra

Przeczytałem książkę Neila Straussa pt. Gra.
Nie będę się rozwodził zbyt długo na ten temat.

Sama książka jest całkiem przyjemna do czytania, szczególnie na początku.
Nie dowiecie się z niej jak podrywać, możecie wyciągnąć kilka wskazówek, poznać nazwy i ogólny schemat działania technik PUA używanych przez bohaterów. Nie ma tam niczego czego nie byłoby w podstawach. Tyle, że podstawy są przedstawione w bardziej przystępny sposób, krótko, konkretnie i na temat. Nie mogę powiedzieć tego samego o Grze. Książka ma 500 stron i nie traktowałbym jej jako podręcznika do podrywu.

Mimo wszystko warto ją przeczytać bo zobaczycie przez jaką drogę przeszli bohaterowie. Od totalnego frajera po mitycznego PUA. Okazuje się, że po drugiej stronie mocy wcale nie jest kolorowo. Naprawdę największą wartością książki według mnie jest ukazanie zagrożeń płynących ze stylu życia PUA.

Książkę kończy mniej więcej taki morał. Bądź sobą, pracuj nad sobą, rozwijaj się ale nie trać swojego prawdziwego ja. Odniosę się do tego w raporcie.

Zachęcam do przeczytania i własnych refleksji.

2. Raport
Bohaterka tego bloga pochodzi z Hiszpanii, mieszka i pracuje w Polsce od kilku lat.
Dziewczyna jest starsza ode mnie, atrakcyjna chociaż nie sprawia wrażenia seks bomby czy super laski. Krótko mówiąc atrakcyjna, przemiła, kontaktowa.
Jeżeli chodzi o te pieniążki o których ostatnio tak szumnie się dyskutuje to dziewczyna bije mnie dochodami na głowę. Nie jestem wysoki, nie mam auta, nie mam kaloryfera itd. Do osławionego Daniela mi daleko. No dobra, ponoć jestem przystojny to jest mój atut.

2.1 Pierwsze spotkanie

Zwykłe luźne spotkanie z koleżanką. To było nasze drugie spotkanie, pierwsze sam na sam.
Na samym spotkaniu nie starałem się o nic, po prostu pozwoliłem mu płynąć. Czas leciał szybko, opowiadaliśmy o sobie, o naszych historiach, z czasem zeszliśmy na nieco bardziej mistyczne i paranormalne tematy. Nie pamiętam czy poruszaliśmy w ogóle temat relacji damsko-męskich.
Było miło, zabawnie. Kompletnie nie chciałem nadawać temu seksualnej ramy, traktowałem ją jak koleżankę i korzystałem z okazji do szlifowania języka.
W międzyczasie okazała się być ciekawą osobą, nawiązaliśmy bardzo dobry kontakt. Pod tym względem przebiła totalnie wszystkie opisane wcześniej dziewczyny.

Z czasem zaczęła mnie dotykać, łapać za rękę. Nie odbierałem tego jako IOI (sygnałów zainteresowania) tylko myślałem, że dziewczyny z Hiszpanii mogą być bardziej otwarte i kontaktowe. Biorąc pod uwagę to jak świetnie nam się rozmawiało, to było bardzo prawdopodobne.

Podczas tego spotkania myślę, że nieświadomie zbudowałem ogromny komfort.
Szczerze mówiąc nie robiłem kompletnie nic, nie starałem się używać jakichś technik itd.
Po prostu byłem sobą. Oczywiście tą uwodzicielską wersją siebie ale nie siliłem się na cokolwiek, powiedziałbym, że trzymałem dystans.

Co ciekawe mam wrażenie, że ostatnim czasem naprawdę muszę trzymać ten dystans żeby sobie nie komplikować życia. Może ostatnie miesiące małych zmian i pracy nad sobą skutkują, a może to tylko EGO mi urosło. Smile

Spotkanie trwało jakieś 3 godziny, chyba.

2.2 Drugie spotkanie

Zaraz po pierwszym spotkaniu dostałem wiadomość od dziewczyny, że chciałaby się znowu spotkać. Tego się nie spodziewałem. Owszem, było przyjemnie ale na dobrą sprawę, gdybym szedł tam z myślą uwodzenia jej to po spotkaniu pewnie myślałbym, że zjebałem bo nawet jej nie pocałowałem.

Ustawiliśmy się na mieście. Na początku byłem ze znajomymi, chwilę posiedzieliśmy razem, zrobiło się nudnawo. W końcu oni poszli w swoją stronę a my w swoją.

Kolejny raz po prostu siedzieliśmy razem i sobie rozmawialiśmy, z tą różnicą , że zacząłem temat seksu. Nie malowałem jej jakichś seksualnych obrazów w głowie, po prostu najpierw opowiedziałem jakąś zabawną historię która mi się przydarzyła.
To był przełomowy moment. Atmosfera się zmieniła, ona chciała żebym mówił jej więcej, zaczęliśmy rozmawiać o swoich preferencjach. Była zachwycona tym, że jestem taki otwarty w tym temacie, chociaż sama się wstydziła mówić o sobie ale ciągnąłem ją za język i rozmowa się toczyła.
Na dobrą sprawę to dalej słabo się znaliśmy i wyskoczenie tak z dupy z tym tematem mogłoby być ryzykowne. Tak bym myślał gdyby mi zależało na tym, żeby ją mieć. Smile Tymczasem lubiłem ją ale jeśliby się obraziła to nie przejąłbym się.

Zmiana tematu na seks sprawiła, że dziewczyna zaczęła się podniecać. Nie pamiętam dokładnie jak było ale gdy to zauważyłem, zacząłem wchodzić nieco bardziej w konkrety i nie mówiłem, że chciałbym ją rżnąć tylko używałem do opisów swoich ex, opinii koleżanek itd. Nic wprost. W dalszym ciągu traktowałem to jako ciekawą rozmowę. Atmosfera robiła się coraz bardziej gęsta.

Z czasem przeszliśmy na temat seksu i uczuć i gdy powiedziała coś w stylu
"Nie przykładam uwagi do uczuć bla bla"
Nie jestem pewien co miała na myśli, mówiła po angielsku.

Parodiując ją rzuciłem tekst w stylu.
"Yeah! CUT THE CRAP. TIME TO FUCK!" Jej reakcja bezcenna. Sam się śmieję jak to piszę.

Rozmowa zeszła na temat tego co nam się podoba, w jej oczach pojawiły się kurwiki pożądania.
Gdy zaczęła mnie dotykać po twarzy, nie zrobiłem nic, wydało mi się to takie naturalne, że nie widziałem potrzeby reagowania na to w jakikolwiek sposób. Wiedziałem o co jej chodzi ale nie pocałowałem jej. Po prostu patrzyłem na nią i milczałem, zrobiło się niezręcznie gdy zabrała rękę.

"Sofia, You looked like you wanted to kiss me" Czy jakoś tak.
No i wtedy się na mnie rzuciła. Bez kitu, myślałem, że dziewczyna mnie tam zgwałci. Nie wiem jak długo się tam całowaliśmy i obmacywaliśmy ale to była jedna z fajniejszych akcji w barze jakie miałem kiedykolwiek. W końcu wyciągnąłem ją z knajpy, na mieście to samo. Mówiłem jej, że mam ochotę zabrać ją do siebie. Mówiła nie ale to było takie "nie" z uśmiechem na twarzy.
Logistyka grała na naszą niekorzyść, oboje rano musieliśmy być w pracy, chociaż odniosłem wrażenie, że próbowała mnie ściągnąć do siebie ale nie widziało mi się rano przebijać przez całe miasto.

Słodki Jezu, jak ja lubię słuchać gdy dziewczyny nazywają mnie Badboyem albo mówią mi, że jestem niebezpieczny. Miód na moje uszy i pożywka dla mojego EGO.

To spotkanie też trwało mniej więcej 3 godziny. Jakby to miało jakieś znaczenie.

2.3 Trzecie spotkanie.

Zaprosiłem ją w plener niedaleko mnie, skończyło się na tym, że trafiła bezpośrednio do mnie.
Nie rozmawialiśmy za dużo, nawet nie zdążyłem wyjść po wino a ona była półnaga. KONKRET!

Pamiętacie jak na początku pisałem, że dziewczyna nie sprawia wrażenia seks bomby?
No to się kurwa grubo pomyliłem. Zajebiste ciałko naprawdę, mniam. Wink

Oczywiście gdy ją rozbierałem pojawiał się werbalny opór ale raczej taki na zachętę, bez wymyślania. (Ona swoje, ja nie specjalnie odpowiadałem a nawet jeśli to zdawkowo i robiłem swoje. Co ciekawe nalegała żeby się jeszcze napić przed. Nie wiem co jej zależało no ale może potrzebowała mieć jakieś usprawiedliwienie.
Standard.
Poszliśmy spać o 4:00, rano i przed południem replay. Latynoski są gorące, polecam.

3. Wnioski

Przede wszystkim trzeba dalej ćwiczyć umiejętność rozmowy i bardziej świadomego implikowania emocji czy nawet podniecenia. Nieskromnie powiem, że wyszło mi zajebiście ale jednak nieświadomie.

Logistyka jest ważna. Można podjarać dziewczynę ale co z tego jeśli nie możesz jej zabrać do siebie?

Gdy pierwsze lody zostają przełamane to trzeba przeć jak najdalej
Nie zawsze szybko całuję dziewczynę ale gdy już całuję to pierwszy pocałunek kończy się seksem.
Akurat nie w tym przypadku ale miałem tak nie raz. Smile
W opisanym przypadku poza samą gadką, całowaniem i dotykiem tak podjarałem dziewczynę, że miała w dupie otoczenie i mnóstwo ludzi w około.

Jeśli dotrwałeś do końca to dziękuję za uwagę.

Udanych łowów.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Loollipop

Przyjemny blog, miło się

Przyjemny blog, miło się czyta Wink

"Myślałem, że dziewczyna mnie tam zgwałci" świetne uczucie, nie zaświadczą tego nigdy ludzie, którzy wpojone mają w główki, że kobiety nie lubią seksu i nie mają takiego porzadania jak my. Jeśli je rozgrzejesz- są bardziej zboczone od nas Wink)

Portret użytkownika lukas198820

SIKS gratuluje.Wiesz co

SIKS gratuluje.Wiesz co działa a co nie...☺

Portret użytkownika Kampro

Miód, malina wincyj!

Miód, malina wincyj!

Portret użytkownika Heathcliff

a może ty się bohaterze

a może ty się bohaterze pochwal?

Portret użytkownika Heathcliff

Generalnie wniosek z tej

Generalnie wniosek z tej akcji jest taki moim zdaniem że należy się brać za zagraniczne.

panna sama pokazuje że jej zależy przed na i po spotkaniu

a jak się poznaliście SIKS?

Portret użytkownika SIKS

Dzięki. Loollipop. Racja,

Dzięki.

Loollipop. Racja, święta racja.

Heath. Na imprezie integracyjnej.
Czy wszystkie zagraniczne takie są? Nie wiem ale jak się jeszcze jakaś trafi to na pewno dam znać. Laughing out loud

Na pewno była o wiele bardziej otwarta w porównaniu do Polek z którymi się spotykałem w ostatnim czasie. Od większości z nich, gwoli ścisłości.

www.buysteroids.in.ua

https://buysteroids.in.ua

www.adulttorrent.org