mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Słów kilka o masturbacji

Portret użytkownika eSPe

SŁÓW KILKA O MASTURBACJI

Witajcie, wracam po dłuugiej przerwie, cudem odnalazłem hasło i znalazłem motywację Smile

Od kilku lat zbieram się i zbieram do napisania ważnego bloga na temat nałogowej masturbacji, całość którą dziś tu zamieściłem napisałem jakieś 3 lata temu i nigdy tego nie opublikowałem, leżało sobie zapisane w notatniku i czekało. Dziś postanowiłem, że lekko to zmodernizuję, odnowię, dodam kilka nowych faktów, które zauważyłem i o których się dowiedziałem.

Moja smutna przygoda z masturbacją zaczęła się odkąd skończyłem 13 lat, teraz mam 24. Przez ten czas zauważyłem na własnej skórze i na skórze innych co ona wyrabia z człowiekiem. Do dziś do końca z nałogu nie wyszedłem, raz na kilka dni jeszcze zdarzy mi się upaść, ale i tak jest lepiej niż wtedy gdy miałem 13 lat - maratony nawet 3-4 razy dziennie, baa podobno lekarze mówili, że to normalne i zdrooowe.. Piszę to do Was, żebyście przejrzeli (kto nie wiedział) co jest grane i jakie są skutki.95% z nas masturbowało się, tak mówi statystyka. Jasne, wiem że tak jest, każdy z nas to robił tak samo jak i czasem zrobił coś złego, ale nie 95% robi to nałogowo, statystyki są bardzo z dupy.

Zaspokoisz się seksem i zaspokoisz się masturbacją, ale to działa tak jak byś pił wodę z kryształu i szczyle z plastikowej butelki - tym i tym ugasisz pragnienie. Chodzi o to jaki po tym zostanie smak. Podczas seksu następuje wymiana energii z kobietą (nie wspomnę o płynach ustrojowych, hormonach, endorfinach, wzajemności i miłości itp.) po seksie mamy dobry humor mimo wyczerpania, a po masturbacji?

Zastanówcie się skąd u młodzieży okres buntu zaczyna się w wieku lat ok 12 czy 14? Wtedy właśnie doświadczamy pierwszych masturbacji i właśnie tutaj zaczyna się izolacja, bunt, zamykanie w pokojach, kłótnie, problemy między dzieciakami w szkołach i domach itp. A wy jak czujecie się po waleniu? Jasne orgazm jak to orgazm, własnoręczny te 7 sekund jest zajebiste, chodzi mi o stan ciała, ducha i psychiki? Oto zaobserwowanie przeze mnie i przez wiele innych osób skutki długotrwałej masturbacji (niektóre skutki takie jak np. Impotencja są efektem wieloletniej masturbacji):

- Pierwszy od razu po: najbardziej widoczny to zamulenie, brak chęci do życia

- brak motywacji do rozwijania pasji, zainteresowań, hobby, (najlepiej wychodzi nam siedzenie przy komputerze, albo spanie)

- brak radości, nic nas nie cieszy, pustka - często deprecha, nie cieszymy się z tego co mamy, niczego nie doceniamy

- ciągłe zmęczenie, nawet gdy wstajemy z łóżka po 10-12h spania dalej ziewamy chce nam się spać

- syfy, pryszcze (pamiętasz kiedy pojawiły pierwsze pryszcze?) Jest to normalne gdyż waląc konia kilka razy dziennie

pozbywamy się z organizmu wielu cennych witamin, minerałów oraz cynku który dla stanu naszej skóry i rozwoju pryszczoszków jest niezwykle istotny. Nie każdy dermatolog się z tym zgodzi baa wtedy interes by się nie kręcił... huh ile ja kasy kiedyś wydałem na te tablety niszczące wątrobę i gówno dające czy maści po których robią się dzioby heh... Z resztą spróbuj nie walić 2-3tygodnie i zobaczysz że sporo ich zniknie - Nic nie tracisz a sukces gwarantowany. Na wielu płaszczynach, zaufaj mi. (częst o gdy byłem młodszy wracając z koloni czy obozów zastanawiałem się czemu mam ładniejszą cerę - nie miałem zbyt możliwości i czasu na walenie, dlatego nuda i brak zajęcia sprzyja głupim myślom i masturbacji, pierdy się lęgną w głowie)

- brak tematów do rozmowy, głównie spowodowane tym, że nie mamy hobby i tracimy czas na nudne i nierozwijające zajęcia.

- problemy z dziewczynami, z nawiązaniem relacji.

- problemy ze stworzeniem i utrzymaniem związku o ile nam się uda chociażby jak w punkcie wyżej zagadać i oczarować wybrankę.. Kobietę widzimy jedynie jako obiekt seksualnych przyjemności i wyładowań, ciężko pokochać i dać prawdziwe uczucie.

- dla nie których problem dla niektórych nie - jest to grzech, ale nie dyskutujemy na temat religii.

- brak pewności siebie, niskie poczucie własnej wartości, słabiutki poziom libido

- irytowanie się, wkurwianie na byle co, ranienie innych ( u mnie starszych i brata, strasznie przykre odzywki, brak szacunku itp. olewka i myślenie tylko o sobie)

- osłabiona pamięć, koncentracja, bardzo ciężko się na czymś skupić

- problemy z utrzymaniem kontaktu wzrokowego, jakieś zawstydzenie

- pozbywanie się cynku powoduje również osłabienie włosów (przedwczesne wypadnie, zakola), paznokci, cery - pryszcze, odporności organizmu.

- długie walenie powoduje przyzwyczajenie penisa do naszej ręki, kobieta ma bardzo trudno nam później postawić, nie wspominając już o problemie mięknącego freda w trakcie stosunku.

- nie wiedzieć skąd nagle po "wszystkim" mamy ochrypnięty i zamulony głos, mimo że nie jesteśmy przeziębieni...

- psychiczne skutki tego NAŁOGU (częste walenie) są silniejsze dla naszego mózgu i psychiki od ćpania

- rozregulowane serce poprzez gwałtowne zmiany ciśnienia, po latach pewnie się odezwie

- z każdym kolejnym orgazmem jego przyjemność będzie słabła, lepiej przeznaczyć to na dobry seks z dziewczyną Smile

- egoizm, przyzwyczajenie do przyjemności celowanych tylko w siebie, co nie daje jej nie daje odstawiamy na bok

- no i przykrym finałem jest przedwczesna nieunikniona impotencja, po prostu wyeksploatowaliśmy siebie, szkoda że własnoręcznie

heh

Wszystko to co wymieniłem niestety jest prawdą i potwierdzoną naukowo i przez ludzi którzy opisują swój problem.

Już w starożytności temu, wielu filozofów i medyków (Hipokrates, Epikur, Caelius Aurelianus, Jacquesa Louisa Doussina-Dubreuila) odkryło przykre skutki tej lubieżnej praktyki, ten ostatni napisał o tym książkę, przeczytając ją włos stanął mi dęba niemal wszystko się zgadzało, na szczęście nie było to tak zaawansowane stadium. Polecam zapoznać się z lekturą.

Mam co prawda tylko PRZEMYŚLENIE moje własne, lecz niczym nie potwierdzone: pozbywając się notorycznie naszego nasienia myślę że skracamy sobie zycie i zdrowie.(może dlatego facieci żyją średnio kilka dobrych lat krócej od kobiet?) W spermie jest najlepsza część nas,część ŻYCIA potrzebna do zapoczątkowania nowego istnienia, więc uważacie że ciągle waląc nie będzie przykrego skutku?
Poczytajcie o jej składzie, zobaczycie, że jest to eliksir z wszystkich składników jakie masz w sobie najlepsze istna bomba.

Żeby wyjść z tego nałogu potrzeba baardzo siły woli. Na pewno nie sprzyja ku temu brak zajęcia. Wtedy nie ma co robić i różne głupoty same lęgną się w głowie, właśnie typu pornosy i masturbacja. Jeśli już czujesz że nałóg wygrywa zrób tyle pompek ile dasz radę, masz paść na podłogę z rękoma jak z waty. Dzięki temu szybko stracisz siły i krew pójdzie gdzie indziej Smile. Jeśli wchodzisz na neta z założeniem że tylko obejrzysz parę lasek i nic więcej, zaraz wyłączysz kompa, to już wiedz że praktycznie przegrałeś. Na froncie nie da się wygrać z nałogiem, najlepiej go unikać jak się da, nie stawać z nim twarzą w chuja. Właśnie mając dostęp do neta, za dużo wolnego czasu i ciągle siedząc przed kompem sami kusimy siebie żeby zobaczyć jakąś duperkę. Lepiej od razu zaplanować co mamy robić na necie i zaraz zgasić kompa a nie błądzić po stronach bo skutek tego może być wiadomy, dużo tego jest w necie. Wystarczy, że zobaczymy na fb jakąś fajną laskę i się zacznie.

Sam jeszcze nie wyszedłem z tego bagna, powiedzmy wyszedłem jedną nogą heh. Ale też sukces (najgorsze są pierwsze 2-3 tygodnie) W końcu dostrzegam piękno tego świata, umiem cieszyć się życiem, nawet tymi małymi rzeczami. Nie siedzę już zamulony przed kompem. Mam chęć coś porobić. Zaczynam podchodzić do lasek i kreatywniej prowadzę z nimi rozmowę. Jest w końcu dobrze. Nie jestem spięty i nerwowy. Zaczynam żyć pełnią, albo nawet pół pełnią, ale jest o niebo lepiej niż było i nawet zapisałem się na kurs Wink Coś się zmienia, odczuwam jakby deja vu, że robię coś, co robiłem bardzo dawno temu i jest to przyjemne.

Tak więc raz depresja, raz narkotyczny haj. Najgorszą rzeczą z tego jest to, że tak naprawdę cały czas zjeżdżaliśmy w dół, zamiast żyć, przemasturbowaliśmy swoją młodość, a po masturbacji, nie mieliśmy ochoty na życie w rzeczywistym świecie, zamiast wychodzić do ludzi, siedzieliśmy w domach, zamiast próbować pierwszych prawdziwych związków, zadowalaliśmy się samotnym onanizmem. Straciliśmy kawał doświadczenia życiowego, rozwoju społecznego, straciliśmy na rozwoju własnej osobowości. Byliśmy i jesteśmy w dużym stopniu narkomanami już od młodego wieku. W późniejszym wieku pojawia się ogromny żal i złość na siebie za zmarnowane lata, oraz za doprowadzenie się do takiego stanu, co znowu może nas sprowadzać do nałogu.

Blog nie jest napisany świetnym piórem, trochę chaotycznie jakby mnie coś goniło.. Nie jest to blog dla wszystkich z racji tego że nie wszystkich dotyczy. Jeśli ktoś nie jest uzależniony, ma dziewczynę uprawia z nią seks nie wie o czym mowa i pewnie nigdy się nie dowie. Tyle chociaż mogę zrobić dobrego dla innych, a może dopiero komuś otwieram oczy? Gdybym kilka lat temu znalazł takie informacje i połączył kilka faktów podejrzewam, że zatrzymałbym sporo chwil szczęścia którym pozwoliłem uciec.

by Piter

Odpowiedzi

Nie wiem czy wiecie.. ale w

Nie wiem czy wiecie.. ale w każdym badaniu fałszu dwie trzecie xD

Część może to i prawda, a

Część może to i prawda, a cześć całkowity bulshit zależny od jednostki. Po raz kolejny - dla mnie to szukanie dziury w całym i zrzucanie swoich niepowodzeń z kobietami na masturbacje, gdy w rzeczywistości nie ma się nic do zaoferowania. W tym blogu to wręcz lek na nieśmiertelność prawie, wychodzi na to, że gdybym się nie masturbował od 15 roku życia to właściwie byłbym półbogiem.

Portret użytkownika Stary Cap

Myślę, że odwracasz kota

Myślę, że odwracasz kota ogonem, że Macierewicz by się nie powstydził.

Nałogowe walenie konia, nie jest przyczyną tylko skutkiem jakichś zaburzeń. Nie wiem co tam masz: depresję, schizofrenię, czy chorobę sierocą, ale zamiast samemu stawiać sobie diagnozę, powinieneś iść z tym do odpowiedniego lekarza.

Niedawno rozbawił mnie pewien facet, który powiedział, że paradontoza u niego jest genetyczna, bo jego ojciec miał paradontozę i jego dziadek też miał. Tymczasem wiadomo, że przyczyną paradontozy jest brak odpowiedniej higieny jamy ustnej.

Po prostu, jego dziadek nie mył zębów, ojciec nie mył zębów i on nie myje zębów. Na tej zasadzie to paradontoza jest u nich w rodzinie dziedziczna. Smile

Portret użytkownika eSPe

to że tak myślisz nie mając o

to że tak myślisz nie mając o tym bladego pojęcia i nie zagłębiając sie w to nie znaczy, że tak jest Smile pogadaj z ludzmi którzy z tego wyszli to zrozumiesz.

Człowieku co Ty pierdolisz?

Człowieku co Ty pierdolisz? Wskaż mi badania naukowe które potwierdzają Twoje mongolskie teorie bo ja jakoś się nie mogę takowych doszukać.
Słaby poziom libido, osłabiona pamięć, rozregulowanie serca, impotencja, deprecha - wszystko kłamstwo. Jest wręcz przeciwnie.

Masturbacja i seks pozwala utrzymać na stałym poziomie ilość tlenku azotu w organizmie, który m.in. reguluje działalność mózgu (wpływa korzystnie na pamięć), stabilizuje popęd seksualny, reguluje ciśnienie krwi. Duża liczba wytrysków zmniejsza też ryzyko wystąpienia raka prostaty. Orgazm prowadzi do podniesienia endorfin i dopaminy co prowadzi do zmniejszenia poziomu stresu i często do poprawy samopoczucia. Orgazm też wpływa korzystnie na zwiększenie odporności (jednak tutaj zdecydowanie lepiej wpływa podczas kontaktu z kobietą niż z ręką). Masturbacja PRZECIWDZIAŁA impotencji a nie ją powoduje. Masz rację, po orgazmie jest się przymulonym a to za sprawą wzrostu prolaktyny która to powoduje uczucie odprężenia i senność. Jednak poziom prolaktyny po kilku godzinach wraca do normy więc wystarczy walić przed snem i będziesz się wręcz lepiej wysypiał.

"Pozbywanie się cynku". No to pobawmy się w matematyków. Podczas wytrysku możesz wyrzucić od 0,1 do 10ml nasienia (średnio 3,4ml). Załóżmy jednak, że masz spust jak gwiazda porno i dobijasz do tego 10ml codziennie. Tracisz zatem jakieś 1,6mg cynku co daje ok. 12% dziennego zapotrzebowania. Wydaje się dużo ale jak teraz sobie z tym poradzić ? Łyżeczka kakao lub 2 plastry sera ementaler więcej wystarczą. Takie zmiany w diecie ! Faktycznie idzie wyłysieć.

Na deser: "Zastanówcie się skąd u młodzieży okres buntu zaczyna się w wieku lat ok 12 czy 14?" Wcale nie ma to związku z nagłymi wahaniami hormonów. To by było za proste... To na pewno ta szatańska masturbacja ! Tylko kurde dlaczego 6latki się nie buntują mimo masturbacji ?

Bibliografia:
"Masturbation Information on Healthline"
"Masturbation key to healthy, functional sexual relationships" USA: Badger Herald, Inc.. April 19, 2007
"Sexual factors and prostate cancer" M.R.E. McCredie, R. Borland, P. Boyle and J.L. Hopper (2003)
"Biological Psychology" S. Brody, February 2006
T. Shuman - . "Your Guide to Masturbation"
M. Gerressu - "Prevalence of masturbation and associated factors in a British national probability survey"

Mnóstwo innych badań nt. orgazmu, seksu, masturbacji itp.

Pozdrawiam !

Portret użytkownika eSPe

efekt Colidge'a mówi Ci coś?

efekt Colidge'a mówi Ci coś? Nie.
Tu masz wszystko zebrane do kupy i wyjaśnione:

Pozdr!

Akurat strona ta jest

Akurat strona ta jest wzorcowym przypadkiem kiepskiej jakościowo strony która wybiera jakieś trzy badania jej pasujące, tworzy sobie do tego mitologie i podważa ogromną masę meta analiz, systematycznych przeglądów i badań niezgodnych z jej założeniami zarzucając im wady metodologiczne ale nigdy nie precyzując tych wad. Ostatnio spotkałem się z podobną sektą w internecie. Towarzystwo Płaskiej Ziemi Laughing out loud

Wracając do tematu

Akurat w tej dyskusji efekt Coolidge'a nie ma sensu bo masturbacja jest tylko substytutem seksu i prawie zawsze seks będzie przez nas bardziej pożądany (możemy to potraktować za truizm czy mam wypisać badania z podstaw psychologii, socjobiologii i socjologii ?). Wyjątkiem są jakieś zaburzenia psychiczne i fobie społeczne. A jeśli nie potraficie z kobietą zapewnić sobie urozmaiceń w łóżku to znaczy, że jesteście słabą parą.

Portret użytkownika eSPe

Walczysz o tą masturbację jak

Walczysz o tą masturbację jak nie wiem o co. Było tu wiele tematów i każdy mówi podobnie, każdy poznał jej zgubne skutki.
Seks jest bardziej pożądany, ale co z tego skoro po zwaleniu nie mamy motywacji do działania, energii witalnej ani szans na poznawanie kobiet? Nie ma tego błysku w oku i radości?

Oto co znalazłem w 3 minuty na tylko naszym forum, a jest tego cała masa..

http://mobilklasik.info/blog/kol... - tu widzę też walczyłeś
http://mobilklasik.info/forum/ja...
http://mobilklasik.info/forum/uz...
http://mobilklasik.info/o_mastur...
http://mobilklasik.info/forum/mo...
http://mobilklasik.info/blog/zab...
http://mobilklasik.info/blog/szc...
http://mobilklasik.info/forum/sp...
http://mobilklasik.info/forum/ws...

Wskaż mi dowody naukowe

Wskaż mi dowody naukowe Twoich stwierdzeń albo nie mają one znaczenia.

"Było tu wiele tematów i każdy mówi podobnie"
Bardzo chętnie wykażę kolejne zakłamanie.

TYAB - pon., 2016-03-14 10:10

"Czyli rozumiem, że nie walisz, ale kobiet też nie masz?...
Trochę chore podejście:)
Wiesz, że jaja będą Cię za jakiś czas boleć?...
Rozumiem, że nie walisz gruchy, ale jak nie walisz to miej seks z kobietą...bo o to tu chodzi..."

Kolejny post albo z jakąkolwiek wartością merytoryczną albo kończę dyskusje. Taki chłam na głównej...

Portret użytkownika eSPe

Chodź bym znalazł i tak do

Chodź bym znalazł i tak do siebie nie dopuścisz tych faktów.
Ale masz pierwszy lepszy, nawet piszą Twoi lekrze:

"Masturbacja osłabia motywację do szukania rozwoju i zadowolenia w innych dziedzinach życia, sprzyja zamknięciu w sobie, izolacji od ludzi i samotności. Jest powodem problemów w relacjach z partnerem. Uzależnienie od samogwałtu, zwłaszcza u osób wierzących, prowadzi do powstania napięcia psychicznego i wzbudza poczucie winy"

czyli także, jak napisałem tyczyć się to będzie brakiem chęci do życia, rozwijania, rozmów, nauki, koncentracji, radości i konsekwencji tego czyli depresji. Poczytaj o składzie spermy to dowiesz się co tracisz. Cynk = skóra, włosy, paznokcie, odporność taki jest fakt i każdy kto zaprzestał w tym ja nałogowo to robić widzi sporą poprawę... A co do przyzwyczajenia pena do naszej ręki to chyba każdy się zgadza.

Nie wiem czy słyszałeś też, że organizm sam umie upuścić nadmiar nasienia (nocna polucja), bez poczucia zażenowania trzepiąc kapucynka z wywalonym jęzorem do pixeli.

Skończyłem z Tobą dyskusję na ten temat

Blog ciekawy jednak nie

Blog ciekawy jednak nie zgadzam się z nim .Ogólnie to każdy jest inny i inaczej to na niego działa. Wiem ,że przynajmniej dla mnie czas bez masturbacji podczas gdy nie mam stałej partnerki jest zły. Raz dla testu powstrzymałem się od pucowania berła przez 4 miesiące. Były pozytywne aspekty jednak chyba fakt ,że nie mogłem skupić się na normalnych czynnościach a w szczególności na nauce przeważały . Moja głowa była zaprzątana non stop myślami o seksie i fantazjach .

Teraz wiem skąd ten mój

Teraz wiem skąd ten mój słomiany zapałi zniechęcenie do wszystkiego.

Powiedz to osobom, które nie

Powiedz to osobom, które nie mogą sobie znaleźć partnerki (z różnych przyczyn, od fizycznych (inwalidztwo) po społeczne (złe wzorce itd.) )

Portret użytkownika eSPe

jedynie możemy im współczuć,

jedynie możemy im współczuć, na szczęście większość ludzi nie ma aż takich problemów i sami sobie niszczą życie mając wybór

Sam miałem problem z waleniem

Sam miałem problem z waleniem gruchy, zdawałem sobie z tego sprawę jednak zawsze max 2-3 dni wytrzymywałem.
Dzięki Twojemu blogowi uświadomiłem sobie że przetrzepie najlepsze lata zycia, potrzebowałem jakiegoś bodźca do pomocy i znalazlem go tu. Leci juz 2 tydzien postu, tak sobie to do głowy wbilem ze koniec na dobre z zabawianiem sie z samym soba.
DZIĘKI ZA POMOC!

Ile najdłużej wytrzymałeś?

Ile najdłużej wytrzymałeś?

3 tygodnie dalo rade, od razu

3 tygodnie dalo rade, od razu po wrocilem tutaj. Pewnie teraz bedzie jeszcze lepiej Laughing out loud Bo faktycznie po zwaleniu odczulem znaczny spadek checi do zycia, zmeczenie i nic sie nie chce, wiec cos jest na rzeczy Smile

"tak sobie to do głowy wbilem

"tak sobie to do głowy wbilem ze koniec na dobre z zabawianiem sie z samym sobą"

Bardzo głupie i niedojrzałe założenie. Jestem przeciwnikiem nagminnego gruszkowania, zwłaszcza przy udziale filmów XXX, jednak powiedzmy 1-2 razy na kwartał, ew. raz na pół roku, ale dla zdrowotności należy przepłukać instalację i ulżyć sobie. To jest potrzeba fizjologiczna. Jak to niektórzy mówią, narząd/mięsień nieużywany zanika Wink

To i ja coś dodam od siebie w

To i ja coś dodam od siebie w tym temacie. To nie masturbacja jest zła, tylko sposób myślenia o niej i realizowania. W szoku jestem, jak czytam, że u zdecydowanej większości z Was onanizm wiąże się nierozerwalnie z pornografią. Nie dziwię się, że Wam to ryje banię.

Ja mógłbym na palcach obu rąk policzyć przypadki walenia pod pornosa. W 80% przypadków waliłem (czy walę) na tzw. żywca, czyli albo przez okno albo w plenerze. Dużo bardziej przyjazny, zdrowszy i normalniejszy sposób. Nie walisz pod jakieś perwersyjne obrazy na ekranie, tylko pod normalną żywą kobietę. Nie ślęczysz przed monitorem, tylko ruszasz dupę i działasz na świeżym powietrzu, w towarzystwie prawdziwej kobiety.

Te pozostałe 20% to najczęściej TV i rzadko kiedy są to jakieś erotyki, a raczej luźne sceny bez golizny. Pamiętam jak kiedyś się waliło za młodu pod gazetki typu Klaudia, Tina, Olivia, Twój Styl itd. Smile

Inna sprawa to ta częstotliwość. Ja to obecnie robię raz na miesiąc czy nawet raz na dwa miesiące. W zeszłym roku miałem nawet ponad półroczną przerwę. W szczytowym okresie (liceum) waliłem w porywach 2-3 razy w tygodniu. Nie dziwię się, że macie krzywy obraz masturbacji jak niektórzy piszą tu, że robią to codziennie i to czasami po kilka razy! Skąd Wy bierzecie na to czas? No i oczywiście przerażające jest to, że robicie to pod wypaczającą psychikę pornografię zamiast wyjść z domu i podziałać z tym przy żywej kobiecie (galeria, autobus, tramwaj, park). Możliwości jest wiele

Kolejna sprawa to sposób walenia. Piętnujecie masturbację, bo większość robi to klasycznie, poprzez ruchy posuwisto-zwrotne. Ja się przyznam, że góra trzy razy w życiu tą techniką to zrobiłem. A wy to praktykujecie regularnie i potem wacek się przyzwyczaja do silnego chwytu

Portret użytkownika Stary Cap

"walenie do TV" Pamiętam jak

"walenie do TV" Pamiętam jak w 1988 roku, musiałem sobie zwalić po obejrzeniu w występu Katariny Witt na olimpiadzie w Calgary.

Portret użytkownika mistrzGry

Czy dobrze rozumiem czy

Czy dobrze rozumiem czy zalecasz wyjście gdzieś na miasto, do lasu czy innych miejscówek, upatrzenie jakiejś łani i walenie konia do niej gdzieś za winkla, takie czatowanie?

Do lasu ?? Jak dla mnie bez

Do lasu ?? Jak dla mnie bez sensu.

Za winkla też raczej nie praktykowałem.

A co do istoty przekazu, to oczywiście najlepiej uprawiać seks z kobietą, ale wiemy jak to z tym w dzisiejszych czasach jest. Na KC trzeba się zdrowo naszarpać w klubie i nauczyć cierpliwości, a co dopiero sex. Tak szczerze, to byłbym w siódmym niebie, gdybym raz na miesiąc jedno KC zaliczył Smile

Jeśli jednak pozostaje tzw. gruszka (lepsze to niż debilny celibat latami) to chyba sam przyznasz, że lepiej bawić się wackiem w plenerze przy prawdziwej naturalnej kobiecie aniżeli ślęczeć przed kompem przy otępiającej mózg pornografii, często z plastikowymi do bólu pannami? Owszem, do wyjścia do ludzi trzeba "trochę" więcej odwagi.

Prawdę mówiąc dość dawno nie ejakulowałem w plenerze, bo to dość czasochłonne i nie taka prosta sprawa. Ekshibicjonistą nie jestem, ale też nie po to wychodzisz, by się brandzlować stojąc 10 m od targetu. Ja zwykle stałem max. 1-2 m od laski, a czasami gapiłem się na nogi z odległości 20 cm Smile No, ale to było w czasie studiów i może 1-2 rok po studiach. Potem stwierdziłem, że to trochę dziwne zachowanie i sobie odpuściłem. W okresie cieplejszej aury (kwiecień-wrzesień), jak panny nogi/stopy odkrywają, to raz na miesiąc/dwa przez okno podziałam i tyle. Jak dobrze trafisz, to 5 min i po temacie.

Inna sprawa, o której nie wspomniałem wcześniej, to coś, o czym się za bardzo nie mówi. Generalnie wiadomo, że uwiedzenie kobiety to jest nieprosta sprawa, ale często nawet zwalenie konia to też niełatwe, karkołomne zadanie. Każdy z nas wie, co to są problemy z projekcją. Oglądasz TV, skaczesz po kanałach, by wyłapać coś dobrego i za cholerę nie idzie trafić :/ Albo już coś masz, podkręcasz szybko berło, jest orgazm i jeps - scena się zmienia, często jak na złość nagle pojawia się jakiś facet na głównym planie, gapisz się na niego i przyjemność z wyczekanej czasem godzinami w nerwach chwili idzie się jebać...

Przez okno też nieraz gówno szło zrobić, bo jak na złość albo same krzywe laski, albo same laski w długich spodniach, albo w ogóle brak lasek, przychodzi wieczór, ciemno się robi, a ty wkurwiony, że znowu nie udało Ci się dokończyć, a na następny dzień deszcze nadają... Takie to często uroki zabawy przez okno

Portret użytkownika mistrzGry

Ty cały czas żartujesz i

Ty cały czas żartujesz i ciśniesz fazę czy na poważnie gadasz? Np tu " to chyba sam przyznasz, że lepiej bawić się wackiem w plenerze przy prawdziwej naturalnej kobiecie " to dowaliłeś niezle. Takie walenie kuca do nieznajomych kobiet, gdzieś tam się kryjąc i chowając jest trochę dziwne, nie przyznasz? Wręcz uważam, że to już problemy psychiczne a nie żadna wspaniała teoria, że lepiej strzepać sobie i " palić jana" przy nieznajomej, przypadkowej kobiecie niż do pornosa. Dobra, nie pasi porno, zajrzyj na jakieś nagie foty a nie ukrywanczka, fapanie znienacka i wyłapywanie wzrokiem lasek, nadających się do swoich fantazji.

Umówmy się, że jak będę

Umówmy się, że jak będę świrował to dam znać Smile Oczywiście, że poważnie pisałem. Po pierwsze zdaje sobie sprawę, że to jest trochę dziwne i dlatego wyżej wspomniałem, że już dawno tego nie praktykowałem - przynajmniej od 8 lat. Tylko od kiedy jak jest coś dziwne, to jest z urzędu gorsze? Poza tym pojęcie dziwności (tak jak normalności) jest bardzo względne.

Proszę Cię stary, spójrz na to wszystko z szerszej perspektywy. Dam Ci prosty przykład. Przeczytałbyś tutaj od kolesia, że palił nałogowo trawkę albo zalewał się w trupą wódą czy najgorszym winem, albo że często chodził na dziwki, albo ćpał kokę, napierdzielał się na ustawkach, kradł w sklepie batoniki i browary itd. Wszystkie te przykłady większość osób stąd odbierze z przymrużeniem oka jako powiedzmy grzechy młodości. Ot, każdy czasem zbłądzi, musi się wyszumieć, a potem dojrzeje (wiadomo, że jednak nie zawsze).

A Ty czy ktokolwiek inny śmie tutaj piętnować taką pierdołę jak onanizowanie się w galerii handlowej czy w autobusie na widok ponętnej skąpo ubranej SHB. Tak, pierdołę, bo co jest bardziej destrukcyjne dla zdrowia/psychy i odbije się czkawką na przyszłość - narkotyki, fajki, ostre chlanie czy brandzlowanie się w plenerze?

Tak samo dobrze wiesz, że walenie pod pornosy w necie (jak gdzieś tam wyżej uzasadniłem) jest pod wieloma względami gorsze od robienie tego "po mojemu", ale wywołuje to u Ciebie zdumienie i szok (tak to odbieram), bo jest NIESTANDARDOWE. Jak ten artykuł przeczytałem, to zdaję sobie sprawę, że masturbacja przy pornografii jest najbardziej powszechna i przez to (o zgrozo) normalniejsza!

Poza tym mam wrażenie, że takie działanie w sklepie, na ulicy czy w komunikacji miejskiej wyobrażasz sobie inaczej niż to wygląda. Jakoś swego czasu może ze 20-30 razy w życiu tak się zaspokoiłem i nikt mnie nie przyłapał, nie wyzywał, nie zgorszył się (fujary nie wyjmowałem przecież na zewnątrz). Nawet takie coś trzeba paradoksalnie robić z klasą. I to mi się udawało. Nie żałuję tamtego okresu. Dziękuję losowi, że mnie w tych sprawach nie ukorzenił przed ekranem kompa, jak wielu z Was...

Portret użytkownika eSPe

Takie rzeczy są do czasu. W

Takie rzeczy są do czasu. W końcu prędzej czy później pojawią się w drzwiach smutni panowie. Nie twierdzę, że masz coś mocno z psychą i jest to nie uleczalne, ale nie jest to normalne i jest karalne. Pamiętaj, że może ktoś Cię obserwować nie daj Boże dziecko, które poleci do rodziców. W najlepszym wypadku skończy się sporą karą i w miejscu zamieszkania każdy się dowie co zrobiłeś i będziesz nazwany pedofilem, który pokazuje dzieciom w oknie ptaka... A w najgorszej możesz skończyć dodatkowo połamany. Pomyśl.

Nie bardzo rozumiem, kto to

Nie bardzo rozumiem, kto to są 'smutni panowie'? Co niby jest karalne?

A tacy obserwatorzy, to są zwykli zboczeńcy, którzy zamiast zająć się sobą, to żyją życiem innych i wszystkim dookoła. Tacy plotkarze, tzw. społeczniaki. Słyszałem o tym zjawisku. Na szczęście ja na takich nie trafiam. Już bym ich ustawił, jakby mi w drogę weszli! Niech się sobą zajmą, a nie podglądaniem innych.

Wyżej wyraźnie napisałem, że nie jestem ekshibicjonistą i nikomu ptaka (czy w oknie czy plenerze) nie pokazywałem i nie pokazuję. Zacznij czytać dokładnie i ze zrozumieniem.

Portret użytkownika eSPe

Popłynąłeś ładnie z tym

Popłynąłeś ładnie z tym waleniem w oknie

Przy okazji tematu taka

Przy okazji tematu taka ciekawostka, jaką wczoraj mi w formie cytatu z jakiejś przedwojennej powieści kuzyn przytoczył:

"W odpowiednim czasie Zdzisław zostaje uświadomiony, że onanizm prowadzi do wysychania rdzenia pacierzowego i drżenia głowy" Smile

Portret użytkownika Guest

Przemo.... przerażasz mnie...

Przemo.... przerażasz mnie... serio!

czemu?

czemu?