mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Słów kilka o masturbacji

Portret użytkownika eSPe

SŁÓW KILKA O MASTURBACJI

Witajcie, wracam po dłuugiej przerwie, cudem odnalazłem hasło i znalazłem motywację Smile

Od kilku lat zbieram się i zbieram do napisania ważnego bloga na temat nałogowej masturbacji, całość którą dziś tu zamieściłem napisałem jakieś 3 lata temu i nigdy tego nie opublikowałem, leżało sobie zapisane w notatniku i czekało. Dziś postanowiłem, że lekko to zmodernizuję, odnowię, dodam kilka nowych faktów, które zauważyłem i o których się dowiedziałem.

Moja smutna przygoda z masturbacją zaczęła się odkąd skończyłem 13 lat, teraz mam 24. Przez ten czas zauważyłem na własnej skórze i na skórze innych co ona wyrabia z człowiekiem. Do dziś do końca z nałogu nie wyszedłem, raz na kilka dni jeszcze zdarzy mi się upaść, ale i tak jest lepiej niż wtedy gdy miałem 13 lat - maratony nawet 3-4 razy dziennie, baa podobno lekarze mówili, że to normalne i zdrooowe.. Piszę to do Was, żebyście przejrzeli (kto nie wiedział) co jest grane i jakie są skutki.95% z nas masturbowało się, tak mówi statystyka. Jasne, wiem że tak jest, każdy z nas to robił tak samo jak i czasem zrobił coś złego, ale nie 95% robi to nałogowo, statystyki są bardzo z dupy.

Zaspokoisz się seksem i zaspokoisz się masturbacją, ale to działa tak jak byś pił wodę z kryształu i szczyle z plastikowej butelki - tym i tym ugasisz pragnienie. Chodzi o to jaki po tym zostanie smak. Podczas seksu następuje wymiana energii z kobietą (nie wspomnę o płynach ustrojowych, hormonach, endorfinach, wzajemności i miłości itp.) po seksie mamy dobry humor mimo wyczerpania, a po masturbacji?

Zastanówcie się skąd u młodzieży okres buntu zaczyna się w wieku lat ok 12 czy 14? Wtedy właśnie doświadczamy pierwszych masturbacji i właśnie tutaj zaczyna się izolacja, bunt, zamykanie w pokojach, kłótnie, problemy między dzieciakami w szkołach i domach itp. A wy jak czujecie się po waleniu? Jasne orgazm jak to orgazm, własnoręczny te 7 sekund jest zajebiste, chodzi mi o stan ciała, ducha i psychiki? Oto zaobserwowanie przeze mnie i przez wiele innych osób skutki długotrwałej masturbacji (niektóre skutki takie jak np. Impotencja są efektem wieloletniej masturbacji):

- Pierwszy od razu po: najbardziej widoczny to zamulenie, brak chęci do życia

- brak motywacji do rozwijania pasji, zainteresowań, hobby, (najlepiej wychodzi nam siedzenie przy komputerze, albo spanie)

- brak radości, nic nas nie cieszy, pustka - często deprecha, nie cieszymy się z tego co mamy, niczego nie doceniamy

- ciągłe zmęczenie, nawet gdy wstajemy z łóżka po 10-12h spania dalej ziewamy chce nam się spać

- syfy, pryszcze (pamiętasz kiedy pojawiły pierwsze pryszcze?) Jest to normalne gdyż waląc konia kilka razy dziennie

pozbywamy się z organizmu wielu cennych witamin, minerałów oraz cynku który dla stanu naszej skóry i rozwoju pryszczoszków jest niezwykle istotny. Nie każdy dermatolog się z tym zgodzi baa wtedy interes by się nie kręcił... huh ile ja kasy kiedyś wydałem na te tablety niszczące wątrobę i gówno dające czy maści po których robią się dzioby heh... Z resztą spróbuj nie walić 2-3tygodnie i zobaczysz że sporo ich zniknie - Nic nie tracisz a sukces gwarantowany. Na wielu płaszczynach, zaufaj mi. (częst o gdy byłem młodszy wracając z koloni czy obozów zastanawiałem się czemu mam ładniejszą cerę - nie miałem zbyt możliwości i czasu na walenie, dlatego nuda i brak zajęcia sprzyja głupim myślom i masturbacji, pierdy się lęgną w głowie)

- brak tematów do rozmowy, głównie spowodowane tym, że nie mamy hobby i tracimy czas na nudne i nierozwijające zajęcia.

- problemy z dziewczynami, z nawiązaniem relacji.

- problemy ze stworzeniem i utrzymaniem związku o ile nam się uda chociażby jak w punkcie wyżej zagadać i oczarować wybrankę.. Kobietę widzimy jedynie jako obiekt seksualnych przyjemności i wyładowań, ciężko pokochać i dać prawdziwe uczucie.

- dla nie których problem dla niektórych nie - jest to grzech, ale nie dyskutujemy na temat religii.

- brak pewności siebie, niskie poczucie własnej wartości, słabiutki poziom libido

- irytowanie się, wkurwianie na byle co, ranienie innych ( u mnie starszych i brata, strasznie przykre odzywki, brak szacunku itp. olewka i myślenie tylko o sobie)

- osłabiona pamięć, koncentracja, bardzo ciężko się na czymś skupić

- problemy z utrzymaniem kontaktu wzrokowego, jakieś zawstydzenie

- pozbywanie się cynku powoduje również osłabienie włosów (przedwczesne wypadnie, zakola), paznokci, cery - pryszcze, odporności organizmu.

- długie walenie powoduje przyzwyczajenie penisa do naszej ręki, kobieta ma bardzo trudno nam później postawić, nie wspominając już o problemie mięknącego freda w trakcie stosunku.

- nie wiedzieć skąd nagle po "wszystkim" mamy ochrypnięty i zamulony głos, mimo że nie jesteśmy przeziębieni...

- psychiczne skutki tego NAŁOGU (częste walenie) są silniejsze dla naszego mózgu i psychiki od ćpania

- rozregulowane serce poprzez gwałtowne zmiany ciśnienia, po latach pewnie się odezwie

- z każdym kolejnym orgazmem jego przyjemność będzie słabła, lepiej przeznaczyć to na dobry seks z dziewczyną Smile

- egoizm, przyzwyczajenie do przyjemności celowanych tylko w siebie, co nie daje jej nie daje odstawiamy na bok

- no i przykrym finałem jest przedwczesna nieunikniona impotencja, po prostu wyeksploatowaliśmy siebie, szkoda że własnoręcznie

heh

Wszystko to co wymieniłem niestety jest prawdą i potwierdzoną naukowo i przez ludzi którzy opisują swój problem.

Już w starożytności temu, wielu filozofów i medyków (Hipokrates, Epikur, Caelius Aurelianus, Jacquesa Louisa Doussina-Dubreuila) odkryło przykre skutki tej lubieżnej praktyki, ten ostatni napisał o tym książkę, przeczytając ją włos stanął mi dęba niemal wszystko się zgadzało, na szczęście nie było to tak zaawansowane stadium. Polecam zapoznać się z lekturą.

Mam co prawda tylko PRZEMYŚLENIE moje własne, lecz niczym nie potwierdzone: pozbywając się notorycznie naszego nasienia myślę że skracamy sobie zycie i zdrowie.(może dlatego facieci żyją średnio kilka dobrych lat krócej od kobiet?) W spermie jest najlepsza część nas,część ŻYCIA potrzebna do zapoczątkowania nowego istnienia, więc uważacie że ciągle waląc nie będzie przykrego skutku?
Poczytajcie o jej składzie, zobaczycie, że jest to eliksir z wszystkich składników jakie masz w sobie najlepsze istna bomba.

Żeby wyjść z tego nałogu potrzeba baardzo siły woli. Na pewno nie sprzyja ku temu brak zajęcia. Wtedy nie ma co robić i różne głupoty same lęgną się w głowie, właśnie typu pornosy i masturbacja. Jeśli już czujesz że nałóg wygrywa zrób tyle pompek ile dasz radę, masz paść na podłogę z rękoma jak z waty. Dzięki temu szybko stracisz siły i krew pójdzie gdzie indziej Smile. Jeśli wchodzisz na neta z założeniem że tylko obejrzysz parę lasek i nic więcej, zaraz wyłączysz kompa, to już wiedz że praktycznie przegrałeś. Na froncie nie da się wygrać z nałogiem, najlepiej go unikać jak się da, nie stawać z nim twarzą w chuja. Właśnie mając dostęp do neta, za dużo wolnego czasu i ciągle siedząc przed kompem sami kusimy siebie żeby zobaczyć jakąś duperkę. Lepiej od razu zaplanować co mamy robić na necie i zaraz zgasić kompa a nie błądzić po stronach bo skutek tego może być wiadomy, dużo tego jest w necie. Wystarczy, że zobaczymy na fb jakąś fajną laskę i się zacznie.

Sam jeszcze nie wyszedłem z tego bagna, powiedzmy wyszedłem jedną nogą heh. Ale też sukces (najgorsze są pierwsze 2-3 tygodnie) W końcu dostrzegam piękno tego świata, umiem cieszyć się życiem, nawet tymi małymi rzeczami. Nie siedzę już zamulony przed kompem. Mam chęć coś porobić. Zaczynam podchodzić do lasek i kreatywniej prowadzę z nimi rozmowę. Jest w końcu dobrze. Nie jestem spięty i nerwowy. Zaczynam żyć pełnią, albo nawet pół pełnią, ale jest o niebo lepiej niż było i nawet zapisałem się na kurs Wink Coś się zmienia, odczuwam jakby deja vu, że robię coś, co robiłem bardzo dawno temu i jest to przyjemne.

Tak więc raz depresja, raz narkotyczny haj. Najgorszą rzeczą z tego jest to, że tak naprawdę cały czas zjeżdżaliśmy w dół, zamiast żyć, przemasturbowaliśmy swoją młodość, a po masturbacji, nie mieliśmy ochoty na życie w rzeczywistym świecie, zamiast wychodzić do ludzi, siedzieliśmy w domach, zamiast próbować pierwszych prawdziwych związków, zadowalaliśmy się samotnym onanizmem. Straciliśmy kawał doświadczenia życiowego, rozwoju społecznego, straciliśmy na rozwoju własnej osobowości. Byliśmy i jesteśmy w dużym stopniu narkomanami już od młodego wieku. W późniejszym wieku pojawia się ogromny żal i złość na siebie za zmarnowane lata, oraz za doprowadzenie się do takiego stanu, co znowu może nas sprowadzać do nałogu.

Blog nie jest napisany świetnym piórem, trochę chaotycznie jakby mnie coś goniło.. Nie jest to blog dla wszystkich z racji tego że nie wszystkich dotyczy. Jeśli ktoś nie jest uzależniony, ma dziewczynę uprawia z nią seks nie wie o czym mowa i pewnie nigdy się nie dowie. Tyle chociaż mogę zrobić dobrego dla innych, a może dopiero komuś otwieram oczy? Gdybym kilka lat temu znalazł takie informacje i połączył kilka faktów podejrzewam, że zatrzymałbym sporo chwil szczęścia którym pozwoliłem uciec.

by Piter

Odpowiedzi

Portret użytkownika 2cztery7

Ludzie aż się zalogowałem po

Ludzie aż się zalogowałem po długim czasie. Tu nie chodzi o jakis zasrany cynk a o ogólną 'chemię' mózgu. Tu chodzi głównie o dopamine i odpowiadające jej receptory. Porno wypierdala tyle dopaminy, że to jest masakra. Dlatego tak ciągnie do niej. Jeżeli chcecie uzyskać więcej merytorycznych wiadomości zapraszam na hypereal do wątku przygodna i nagminna masturbacja.

Portret użytkownika Bad-boy

zaraz to masturbacja jest zla

zaraz to masturbacja jest zla bo tracimy cynk i testosteron przy wytrysku i bialko i wgl a jak dymam laske codziennie to juz nie trace cynku i testosteronu?? cos tu nie halo pany

Portret użytkownika another

Tylko wspomnę,

Tylko wspomnę, niechęć/lenistwo po mastruabacji? Zawsze gdy mam jeden z tych dni kiedy nie da się wyjść z łóżka, "walenie żolnierza po kasku' to jedyna opcja by wstać. Więc chyba kwestia osobista Smile

Portret użytkownika eSPe

To jesteś chyba wyjątkiem,

To jesteś chyba wyjątkiem, niestety u większości ludzi z którymi rozmawiam jest inaczej.

"Zawsze gdy mam jeden z tych

"Zawsze gdy mam jeden z tych dni kiedy nie da się wyjść z łóżka"

Co to znaczy "nie da się wyjść z łóżka" ?? O.o

nie znam sie na wartościach

nie znam sie na wartościach spermy .

ale jedno moge powiedzieć jako nałogowiec

hooby mam pasje mam śpie 6h dziennie i ide na trening rodzine mam co prawda z żoną mi się nie układa ale to nie przez sex z tym nie ma problemu
wzrok ok
pewność siebie średnia

nic poza normy.

jedyny skutek uboczny u dłużej się skupiam aby się poprostu wysikać.

z sexem z moją wszystko zajebiśie

19 lat i żona? Może ja czegoś

19 lat i żona? Może ja czegoś nie rozumiem, ale mimo wszystko wpółczuwam takiego rozwalenia sobie młodości

"śpie 6h dziennie" - 6h to absolutne minimum. Ja dążę do 7/8h dziennie, z naciskiem raczej na bliżej 7.

ps. skoro z seksem wszystko OK, to po kiego grzyba jeszcze onanistyka? Za rzadki seks?

Oglądanie pornoli i zabawa

Oglądanie pornoli i zabawa przy tym jest ok bo bardziej nakręcasz się na laski ale trzeba mieć silną wolę zeby jedynie się bawić i podnosić libido a nie zwalić do konca.

Namiętne oglądanie pornusów

Namiętne oglądanie pornusów na pewno nie jest OK. Chyba, że ktoś umie zrobić sobie powiedzmy jeden seans 1-2 h raz na 2 czy 3 miesiące. Niestety sam znam takich, którzy jak pójdą w tango to 6h i lepiej potrafią oglądać i to parę razy w tygodniu.

Oglądanie pornusów jest o tyle wypaczające, że taki jegomość potem myśli, że te kobiety dookoła niego też są takie niewyżyte, zboczone i głodne orgazmów/fiutów kocice, potem próbuje je tak postrzegać/traktować i zderza się z bolesną brutalną rzeczywistością - otóż normalne kobiety takie nie są...

Także ja nie rozumiem, po co to oglądać, żeby się nakręcać na laski O.o To tak, jakby kupić sobie zestaw do wspinaczek górskich i pojechać nad morze Tongue

Autorze artykułu, porposzę o

Autorze artykułu, porposzę o jakieś podparcie naukowe, chociaż do niektórych przytoczonych argumentów.
Poprzez częstą zmianę ciśnienia serce zacznie się pogarszać? Gorszej bzdury nigdy nie słyszałem. W takim razie nie chodź na siłownię, nie begaj, nie uprawiaj żadnego sportu, ponieważ każdy wysiłek fizyczny zmienia ciśnienie xD Bolt już powinien dziesiątki razy dostać zawału przez ciągłe ćwiczenie sprintów xD
Autor także nie odróżnia ciągu przyczynowo skutkowego. To, że w wieku nastu lat zaczynasz się masturbować i w tym samym czasie nastaje okres buntu nie oznacza, że jedno wynika z drugiego. Po prostu Jedno i drugie zaczyna się w tym samym czasie, ze względu na burzę hormonów, charakterystyczną dla tego wieku. To samo tyczy się trądziku.
Z jednej strony piszesz, że przez masturbację patrzysz na koleżanki tylko jak na obiekt seksualny, a z drugiej strony piszesz o słabym libido.
Jesteś nieśmiały i nie umiesz nawiązać kontaktu wzrokowego, nie mówiąc już o poderwaniu niewiasty? Zwal to na masturbację! Nie powiesz, że po prostu byłeś nieśmiałym, pizdowatym chłopcem, lepiej powiedzieć, że wszystkie twoje problemy to masturbacja. Jeszcze chociaż gdybyś podał jakieś dowody naukowe, ale przecież oni chcą, żebyś się masturbował! Dzięki temu będziesz się u nich leczył i kupował ich piguły! To wszystko spisek! xD
Wiadomo, wszystko w nadmiarze szkodzi, ale bez kurwa przesady Wink
Pozdrawiam

Portret użytkownika eSPe

https://www.youtube.com/watch


to tak na szybko... na starym kompie miałem zapisany swój ulubiony naukowy film na ten temat, nie pamiętam jak on się nazywał, jak znajdę to podam namiar. Póki co myślę że wystarczy tyle materiału.
w 99% przypadków problem zaczyna się od pornografii.

Wszystko co staje się

Wszystko co staje się uzależnieniem szkodzi, ale nie można powiedzieć, że wszystkie twoje problemy życiowe wzięły się z jednej konkretnej czynności. To, że masz większą ochotę na poznawanie nowych kobiet, jesteś bardziej śmiały, wziąłeś życie za rogi nie oznacza, że to wszystko przez to, że odstawiłeś masturbację.
Twoim pierwszym bodźcem do rozwoju było odstawienie "samogwałtu", dlatego teraz myślisz, że zmieniłeś się właśnie dzięki temu, a nie dlatego, że po prostu miałeś na tyle jaj by się ogarnąć i przestać być życiową spierdoliną.
Czym się różni regularne masturbowanie się od regularnego seksu z kobietą(pod względem fizjologicznym dla organizmu? NICZYM.
Jeśli mówisz, że masturbacja szkodzi sercu, przez nią wydziela się trądzik itd, to równie dobrze możesz powiedzieć, że seks przyczynia się do tego samego. Inną sprawą jest wzgląd psychiczny na tę sprawę. Jeśli wmówiłeś sobie, że jest to coś złego i przez to jesteś nieśmiały, to naturalnym następstwem jest, że gdy "sobie ulżysz" taki właśnie będziesz. Ale to tylko twoja wina, że dałeś sobie wmówić takie bzdury.
Oczywiście podkreślam, że nałogowa masturbacja ( nie tyczy się to regularnej masturbacji kilka razy w tygodniu, po której nie ma się chęci na obcowanie z kobietami) szkodzi, ale nie przesadzajmy Wink

Portret użytkownika eSPe

Domyślam się, że robiłeś

Domyślam się, że robiłeś badania na ten temat... Pamiętaj, że mądry człowiek zanim się wypowie na jakiś temat to coś sprawdzi na swojej skórze zanim coś odrzuci i zanim w coś uwierzy. Wszystko:

"Jest olbrzymia różnica miedzy masturbacja a prawdziwym seksem. Masturbacja prowadzi tylko do "utraty", nie ma żadnego fizycznego kontaktu ani biochemicznej wymiany. Jest to akt pusty. Seks z zywa osoba (kobieta/mezczyzna) prowadzi do pewnej wymiany hormonalnej - estrogeny, testosteron, ślina, pot, feromony, fluidy waginalne itp.
U kobiety nastepuja zmiany inne niz przy masturbacji (kontakt z testosteronem) i podobnie u mężczyzn gdy maja kontakt z kobieta (estrogen). Zjawisko to mobilizuje organizm do homeostazy hormonalnej. Paradoksalnie, zwiększa poziom hormonów. Dlatego po masturbacji czujemy sie często wypaleni, zmęczeni, przygnębieni. Po seksie znacznie rzadziej, często przeciwnie - pełni energii. Jest to "subtelny" czynnik dlaczego pornografia wyniszcza. Pornografia istnieje dzieki odbiorcom. Odbiorcami natomiast w duże części sa młodzi ludzie, samotnicy, sfrustrowani własnym życiem seksualnym (jego brakiem), o chwiejnym poczuciu własnej wartosci. Dodajmy do tego powyzsza teorie naukowa i mamy gotowy obraz uzależnionego ze wszystkimi objawami"

Zgadzam się z Tobą w 100%.Sam

Zgadzam się z Tobą w 100%.Sam jestem uzależniony i często czytam czytam Twojego bloga, żeby nie ulec. W książce tego autora Jacquesa Louisa Doussina-Dubreuila niektóre mniemanie objawy masturbacji nie są prawdziwe. Nie dostaje się padaczki od masturbacji, to nonsens. Aczkolwiek warto ją przeczytać, bo jest tam sporo prawdziwych informacji, które odstraszają od nałogu.