mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Szkolenie z Uwodzenia To Zło?

Portret użytkownika Admin

Druga część wpisu z poniedziałku. Ostatni raz na ten temat.
Czyli o tym:
- Jak "naciągałem" klientów - brutalna prawda Adepta
- Czy szkolenie z uwodzenia to naprawdę żerowanie na czyimś nieszczęściu?
- Na czym cały świat zarabia? Ludzie o dziecinnym podejściu do życia, uważają że wszystko powinno być na świecie po równo. A jak jest naprawdę?
- Czym płacisz za kobietę?
- Szkolenia to wyciąganie kasy z frajerów?
- Dlaczego powiedzenie „Praktyka czyni mistrza” to GÓWNO PRAWDA?
- Za co płaci się ekspertowi?
- Co ma informatyka do uwodzenia?
- Dlaczego zaglądasz komuś do portfela?
- Czy wszystko znajdziesz w necie?

Czy trenerzy uwodzenia żerują na ludzkiej krzywdzie?
Czy szkolenia z uwodzenia to zuo?
Czy trenerzy uwodzenia to naciągacze i oszuści?

Inspiracją do tego artykułu była lektura kilku komentarzy. Równo jadących po całej dziedzinie szkoleń z uwodzenia. Noto teraz mój głos na koniec tych dyskusji.

Zaczęło mnie zastanawiać dlaczego Ci sami ludzi hejtują szkolenia z uwodzenia, ale pokornie chodzą na lekcje angielskiego. Chodzą na treningi mma, karate, muzyki, śpiewu. Kiedyś zapewne chodzili na korepetycje z j. polskiego, matematyki. Chodzą na szkolenia z systemów informatycznych, szkolenia z programowania Androida czy wielu innych języków programowania, baz danych? Chodzą na szkolenia z gotowania, szkolenia na sternika jachtowego. Szkolenia specjalistyczne np. dentystyczne, weterynaryjne.

Ważna uwaga! Praktycznie nie prowadzę już szkoleń z uwodzenia. Robię tylko jeden wyjątek dla wakacyjnego szkolenia w lipcu Sopocie. Z powodów sentymentalnych i wakacyjnych. Może też dla podtrzymania tradycji? Nie chodzi o pieniądze, bo u mnie ponad 97% rocznego przychodu generuje się ze sprzedaży poradników i z innych źródeł. Po za tym nie chce mi się prowadzić szkoleń, gdy jest zimno lub deszczowo Smile Więc w tym co piszę, nie mam już żadnego interesu biznesowego.

Nikt się nie wykłóca czy szkolenia z leczenia psa np. z nosówki (strzelam) są potrzebne. Przecież cała wiedza jest w internecie, czyż nie Smile (tak mówią przeciwnicy szkoleń uwo). Znalazłem więc w sieci kilka kwiatków, które wkurwiły. Mam od nich ból dupy, więc je omówię. Lecimy:

„Oni żerują na cudzym nieszczęściu, a przy odrobienie dobrej woli i samozaparcia ludzie sami mogą zmienić swoje życie bez tych naciągaczy!”

Swoimi materiałami, na pewno wkurwiam niektórych ludzi. Nie tylko białych księciuniów, ale też i ludzi ze społeczności uwodzenia. Tych właśnie przeciwników szkoleń z uwodzenia. Bo jeśli robisz zajęcia dla mężczyzn = zdzierasz z nich kasę, jeśli kupujesz sobie lepsze auto = kompensujesz sobie małego fiuta. Ubierasz nowe ciuchy = nie akceptujesz starego siebie. Jeśli idziesz na szkolenie uwodzenia = o stary, lepiej nie mówić Wink

Zawsze komuś coś przeszkadza i go uwiera. Ciekawe, co w zasadzie tak wkurza tych anty szkoleniowców? Na jakie podłoże trafia moja działalność, że ich tak wkurza?

Czy szkolenie z uwodzenia to naprawdę żerowanie na czyimś nieszczęściu? Ktoś kto przychodzi na szkolenie chce rozwinąć swoje umiejętności m.in. seksualnej rozmowy z kobietami, stać się bardziej seksualnie atrakcyjnym, pewnym siebie, przełamać swoje ograniczenia itd. Żerowaniem byłoby wykorzystanie jego rozpaczliwej sytuacji dla rzucenia mu gównianej usługi za wielkie pieniądze czyli np. coś takiego jak lichwa. Gdzie pożyczasz pieniądze na wysoki, bandycki procent. Tymczasem stereotypowy klient szkoleń daleki jest od wizerunku bełkoczącego klienta szpitala psychiatrycznego, jak to zapewne sobie wyobrażają anty szkoleniowcy. Na ogół to normalny facet, w miarę ogarnięty życiowo, ani bogaty, ani biedny, ani przystojny, ani brzydal (choć są wyjątki w KAŻDĄ stronę). Tylko facet, który dostrzega potrzebę zmiany w swoim sposobie myślenia i relacjach z kobietami. To nie jakiś degenerat, który jest definicją kompletnego milczka ssącego własny kciuk.

Tak już jest świat zbudowany, że zarabia się na czyichś potrzebach. Jeśli jesteś najedzony, to nie idziesz do sklepu po kolejną bułkę. Nie kupujesz obiadu. Jak masz wszystkie żarówki sprawne w domu, to nie kupujesz kolejnych (chyba, że na zapas awaryjny). Głupio mi, że czasem muszę tak oczywiste rzeczy poruszać na blogu. Nikt nie hejtuje producenta żarówek „Ty draniu!! Żerujesz na mojej krzywdzie!! Bo mi jest ciemno w nocy w domu. I żebym miał jasno, to MUSZĘ kupować żarówki, Ty chuju zbrodniczy!! jak śmiesz żerować na krzywdzie ludzkiej!! Dorobiłeś się na tym majątku co? Tzn. na moim nieszczęściu!”. Przyznasz, że brzmi to zabawnie, prawda? Tak samo, gdy kupujesz bułki od piekarza ze sklepu. Jakoś nikt nie krzyczy na biednego piekarczyka „Ty naciągaczu! Naciągasz mnie na bułkę złodzieju!!”.

Ale w przypadku szkoleń z uwodzenia, taki hejt to norma.

To oczywiste, że zarabia się na klientach, którzy czują potrzebę nauczenia się czegoś. Jeśli ktoś jest w szczęśliwym związku, to po co by mu było szkolenie z podrywu? No nie jest mu potrzebne (chyba, że chce podkręcić temperaturę w związku, zacząć lepiej uwodzić swoją kobietę czy żonę. Ale to trochę inny przypadek).

Ze względu na duplikacje google cały artykuł dostępny tutaj:

Adept

ps. jeśli komentujesz to pamiętaj o zasadach - konkretnie, na temat i dlaczego. Żadnych trenerzy to chuje bo chuje. Jesli jedziesz ostro to wyjasnij dlaczego.

Odpowiedzi

Portret użytkownika mistrzGry

Szkolenia szkoleniami,nie

Szkolenia szkoleniami,nie moja brocha i nic mi do tego, podobnie nic mi do zaglądania do cudzego portfela, nie obchodzi mnie ile trener weźmie kasy za swoje usługi, podał cenę, chcesz to idź nie to nie. Nie ma nakazu na to, także zwisa mi jak kto woli wydawać swoje zarobione pieniądze, zazwyczaj ciężko zarobione. Bardziej obchodzi mnie sprawa i tu wejdę w postać chłopaka, który jest zainteresowany pójściem na taki kurs, czy faktycznie da się nauczyć lub poprawić swoje umiejętności w 3 dni (raczej 25h ale opakowanie ładniej wygląda jako 3dni)? Wyrywaczem dup to on na pewno nie zostanie choć zależy kto z jakiego poziomu zaczyna.. Ale nie oszukujmy się że zostanie się zaraz polskim mystery. Także to do was przyszli kursanci. Także argumenty o zerowaniu na ludzkim nieszczesciu można podpiąć pod to co napisałem wyżej. I myślę że większośći obrońców właśnie to bierze pod uwagę. Nie da się zrobić w 3 dni zera w bohatera. Nie da się zrobić z niego PUA. to bardzo długi proces który wymaga czasu. Nie neguje tego że coś można wyciągnąć ze szkoleń ale koniec końców i tak ten kursant będzie wtykal nosa w książki i ebooki o uwodzeniu.przelamie swój opór co na plus ale dalszą wiedzę będzie zdobyć z Pdf... A jak nie to należy dalej płacić. Z pewnością takie kursy pomogły osobą bo jednak te pozytywne opinie są.. Zresztą sam wiesz po swoim przykładzie. Lecz dajmy na to program mistrzowie podrywu i tu nie jest tak różowo bo pomimo spędzenia z Tobą czasu to nie wiem czy ich umiejętności poszły do góry jakoś bardzo, i czy ich życie z laskami się tak zmieniło. Chyba że taki był cel programu by wysmiac chłopaków uczących się podrywu, bo jednak program nie stawia ich w dobrym swietle

Portret użytkownika Admin

Mistrzowie podrywu nie byli

Mistrzowie podrywu nie byli szkoleniem z uwodzenia. Tylko show telewizyjne, mające jakimś tam stopniu związek ze szkoleniem podrywu. Naprawdę ktoś myśli, że na prawdziwym szkoleniu bawi się w MAJTKI MOCY, rozmowe z seksuolozką i placze przed lustrem? Smile

Nauki uwodzenia w programie było niewiele. I nie był to mój pomysł, tylko ekipy produkującej program. A program i tak został mocno ocenzurowany przez protesty feministek.

"Nie dla Mistrzow Podrywu" jeszcze przed emisją:

Petycja:

Odpowiem na to tak: Czy są

Odpowiem na to tak: Czy są przeprowadzane szkolenie z oddychania? Czy są przeprowadzane szkolenia ze spania, sikania, jedzenia? Czy są przeprowadzane szkolenia z "codziennych rozmów"?

90% Społeczeństwa jakoś radzi sobie z dziewczynami, od kilku miliardów lat ludzie NATURALNIE tworzyli związki, bzykali się, rodzili dzieci - nie byli na żadnych szkoleniach. Słabsze osobniki się nie rozmnożyły, silniejsi zapewnili przetrwanie ludzkości.

Nie róbmy z uwodzenia czarnej magii ani nie porównujmy uwodzenia do informatyki - uwodzenie jest proste samo w sobie, jesteśmy mężczyznami i mamy PODŚWIADOMIE zainstalowane oprogramowanie pozwalające nam zdobywać kobiety. W większości przypadków wystarczy aby facet przestał walić konia, oglądać porno i zaczął wychodzić z domu regularnie. Nikt tak na prawdę nie potrzebuje szkolenia. Większość problemów wynika z papki medialnej piorącej mózgi(ładne dziewczyny na tle sportowych aut programujące ci podświadomość - nie masz szans u takiej) komedii gdzie facet ala "największa ciota/BETA" wygryza samca alfa i kończy w związku z SHB 100 i wielu innych. Faceci zatracili zdolności komunikacyjne
wraz z rozwojem technologii i wielu facetow zamiast naturalnie poznawać się z innymi ludźmi, wychodzić na imprezy wola siedzieć po domach i zamulać. Pamiętam moich znajomych własnie z czasów liceum/gimnazjum - każdy z nich był zapraszany, każdy z nich miał jakąś wymówkę i wolał unikać imprez/dziewczyn. Ci co byli aktywni dzisiaj mają naturalną pewność siebie z kobietami.

W dodatku porno pierze mózg młodym facetom, naogląda się taki jeden z drugim a potem odrzuca normalne dziewczyny bo marzą mu się modelki. To też często jest spotykane, gdzie bardzo przeciętny facet oczekuje idealnej kobiety.

Czy szkolenia są potrzebne? To zależy. Na pewno mogą pomóc - kwestia tego na ile i czy są warte swojej ceny? Moim zdaniem nie, dużo lepiej byłoby gdyby facet przestał odmawiać imprez, zaczął poznawać ludzi i przestał szukać dziewczyny a zaczął szukać koleżanek, wybrał się na siłownie, do dobrego fryzjera i kupił fajne ciuchy, poczytał parę darmowych materiałów w necie i zaczął działać. Tyle

Ale podkreślam to jest moje zdanie, jeżeli chodzi o to co jest skuteczniejsze - rozwój na własną rękę czy szkolenie odpowiem - nie wiemy tego, ani Ty, ani ja. Możemy gdybać ale musiałby to ktoś zbadać aby wydać ostateczny werdykt, że szkolenia z uwodzenia są skuteczniejsze, praktyczne i warte swojej ceny/realnie wpływają na poprawę życia. Skoro nikt tego nie udowodnił to ja w to nie wierze, jak ktoś to kiedyś udowodni to może zmienię zdanie.

A i bardzo nie podoba mi się to narzucanie ramy NIE BĄDŹ IDIOTOM JAK NIE WIERZYSZ W SZKOLENIA.

Czy każdy z branży uwodzenia jest uczciwy?
Czy każdy z branży rozwojowej/kołczingowej jest uczciwy?
Czy uwodzenie to nie jest biznes?

Nie? To po co takie wciskanie kitu. Prawda jest taka - jeżeli ktoś ze szkoleń robi sobie pracę to jego podstawowym celem jest zarobienie pieniędzy - a to czy pomoże kursantowi czy nie - zawsze schodzi na drugi plan. Dlatego gdybym miał już iść na szkolenie to poszedłbym do gościa który oferuje swoją pomoc za darmo(nie dlatego, że jestem sknerą ale dlatego, że taki koleś robi to z pasji i chce mi doradzić a nie na mniej zarobić, więc prawdopodobieństwo trafienia na biznesmana UWO gwałtowanie się zmniejsza)

Portret użytkownika Admin

Infreak: "a to czy pomoże

Infreak:

"a to czy pomoże kursantowi czy nie - zawsze schodzi na drugi plan."

Niezly zarzut, ale czy nie moznaby go doczepić do KAZDEJ niemal dzialanosci zarobkowej?

a moze jest tak, że jest to wywazone? dobro klienta i zarabianie? U jednych mniej, u drugich więcej

"90% Społeczeństwa jakoś radzi sobie z dziewczynami"

Tak, jest to prawda. Wg mnie jednak uwodzenie w tej formie którą znamy nie powstało, żeby JAKOŚ sobie radzić. Kazdy z nas przed wejscie w uwo, pewnie JAKOŚ tam sobie radzil, Pewnie byly kobiety (mało atrakcyjne) które byly nami zainteresowane, można było mieć seks. Tylko czy naprawdę w uwodzeniu chodzi o to, żeby mieć JAKIŚ tam SEKS, czy z JAKIMIŚ tam kobietami? Wg mnie nie.

Mówiąc za siebie - ja wchodząc w uwodzenie chciałem mieć seks z kobietami, które NAPRAWDĘ mi się podobaly. I chciałem mieć wybór, a nie tylko zdanie się na totalny przypadek. I mi szkolenia z uwo (przeróżne) pomogły.

Czy sam bym do tego doszedł? Do pewnych spraw tak, do innych nie.

"czy są przeprowadzane szkolenie z oddychania? Czy są przeprowadzane szkolenia ze spania, sikania, jedzenia? Czy są przeprowadzane szkolenia z "codziennych rozmów"

Nie ma z tego szkolen bo te umiejetnosci są INSTYNKTOWNE. Uwodzenie nie jest instyktowne. Tzn. nowoczesne uwodzenie i podryw w DZISIEJSZYCH CZASACH i najpiekniejszych kobiet.

Instyktowna jest tylko kopulacja. Instynkt moze pchac Cie do dzialania do kobiety, ale nie wykona za Ciebie całego porcesu. Tymbardziej , gdy jestesmy wychowywani tak jak jest teraz.

Instynkt dziala na zasadzie wystarczająco dobrego, nie na zasadzie doskonalego.

Instynktownie ludzie jakoś biegają, ale nie opanowują umiejętnosci biegania na poziomie mistrzowskim i nie biją rekordów na olimpiadzie.

A czy pokazanie kroku w tańcu

A czy pokazanie kroku w tańcu jest dobre
A pokazanie jak podeść do kobiety od tyłu niby niechcący ją przestraszyć i pociągnąć to w miłą przygode to jest złe,chyba że konkurencja rośnie.

Portret użytkownika Dominikkow

Szkolenia z uwodzenia xDd

Szkolenia z uwodzenia xDd Nawet taki ktoś jak ja może sobie ogarnąć dupkę. Wystarczy nie wyglądać jak pół dupy zza krzaka i mieć coś do powiedzenia + trochę empatii, a tego większość facetów nie ma. Zatrzymać się i pomyśleć, że dupa czegoś chce, ugłaskać, poempatyzować, ale nie dawać rad. To nie jet bycie ciepłą kluchą (czyt. miłym nudziarzem). Nawet pewność siebie nie zawsze jest dobra.

Portret użytkownika Yami

Adept, jeśli chodzi o

Adept, jeśli chodzi o zwykłych, szarych zjadaczy chleba: ludzie ogólnie hejtują jakiekolwiek "rozwijanie się" w materii zwiększenia ilości kobiet w swoim łóżku. Nikt nigdy nie powie kumplowi albo kumpelce, że on "uczy się flirtować" albo że "ma braki w łóżku". Albo już w ogóle, że był u jakiegoś gościa i zapłacił mu za to, aby pokazał mu, jak zaprosić dziewczynę na kawę Smile Powinieneś wiedzieć sam, dlaczego tak jest - to śmierdzi okropnym obciachem. Ludzie wolą udawać, jacy to oni och i ach, a ich bąki pachną Smile Kilku moich znajomych w RL doskonale wie, że radzę sobie z dziewczynami. Ale niewielu przyszło do mnie po pomoc. Bo przyznać się, że ma się problem, to się odkryć. To siara Smile

Natomiast jeśli chodzi o hejt od samej społeczności i bywalców szkoleń... Ogólnie ludzi, którzy jakkolwiek faktycznie są zainteresowani tematem. Tutaj drodzy trenejros sami ściągnęli na siebie bicz. Przede wszystkim dlatego, bo nie potrafią podołać oczekiwaniom. Oczekiwania też nie wzięły się z nieba. Większość facetów nie chce być Alfa-Uwo-Chowajcie-Żony. Oni nie potrzebują drzwi obrotowych w swojej sypialni. Im wystarczy, aby kogoś mieć. Aby ktoś ich pokochał i szanował. I tutaj spotykają się z chamską reklamą i obietnicami. Reklamą szkolonek, które wyskakują niemal z lodówki. Sorry, Winnetou, ale wielu z was nie miało absolutnie klasy i smaku z waleniem linkami do swoich blogasków, ofert szkoleń i ebooków gdziekolwiek się da. Wyścig marketingowych szczurów. Ściganie się w hasłach. Mówiąc obrazowo: wielu tak się ścigało, że sami wyruchali się w dupę. Bo rysują klientowi wizję, że przyjście na szkolenie uczyni ich lepszymi facetami, da realne umiejętności. Koniec końców obecność na szkoleniu robi z nich tak samo uwodzicieli, jak jeżdżenie tramwajem robi z nich motorniczych.

I teraz jesteście wszyscy wrzuceni do jednego wora i sprawiedliwie rozliczani za wasze grzechy. Zwróć uwagę, jak takie oferty wyglądały kiedyś, a jak teraz. Teraz wielu nie robi już agresywnej reklamy, bo BUM się wypalił Smile Jak reklamujesz wyniosłymi tekstami, to każdy czuje SCAM na kilometr Wink

Popatrz, jakoś nikt nie chce ukrzyżować psychologów, psychiatrów. Trenerów personalnych na siłowni. Dietetyków, stylistów. A jednak, kurde, nie są to tak bardzo INNE branże niż trenejros uwodzenia. Nadal wielu się nie przyzna, że korzysta - bo to ten sam worek, gdzie przyznanie, że idziesz do specjalisty, to jednak często przyznanie się, ze masz problem.

Czemu?

Czemu nikt ich nie chce bić?

Bo oni, aby pracować w tym zawodzie, mają najczęściej wiedzę popartą REALNYM doświadczeniem. A nie szarlatanizmami. Nie wiedzą, którą wyczytali na ulotkach z pizzerii i anglojęzycznych forach. A wielu trenerów niestety tak. Gdyby politykę trenejros przełożyć na te zawody, to za chwilę słyszelibyśmy o dietetykach, którzy obiecują cuda po 3 dniach szkolenia, nawet jeśli będziesz później jadł gówno. Chamską reklamę, waleniem linkami gdzie popadnie. Byle opchnąć swój szajs - dietę cud. A może jeszcze książeczkę w łapkę wcisnę na szkolonku?

Powiedzmy to sobie wprost - sami to na siebie ściągnęliście. Nie wątpię, że zmieniliście wiele żyć. Wielu osobom pomogliście. Ale zasługujecie na każde jedno słowo krytyki, które jest w was wycelowane. Bo gdzie na jednym końcu kija jest zadowolny klient, tam na drugim jest trzech, którzy zostali zwyczajnie oskubani przez podrywajową maszynę.

Dokladnie wiekszosc trenerów

Dokladnie wiekszosc trenerów nie ma najzwyczajniej kompetencji, jak to powiedział mój znajomy - "poszedlem na szkolenie, gdzie się okazało że trener obraca gorszymi dupami ode mnie".

Portret użytkownika Admin

dotknales ciekawego problemu,

dotknales ciekawego problemu, wartego nowego artykulu Smile

Bo oczywiscie Twoj koelga widzal wszystkie kobiety danego trenera, wszystkie sytuacje itd. ? I w czasie szkolenia tez napewno byly "pod reka" super modelki Smile

I te oczekiwania (wyobrazenia), ze trener ma magiczny imuunitet na zlewki Smile

Do dziś mnie dziwią moi czytelnicy, któryz sie dziwią, gdy na webiarze mowie ze mnie też kobiet olewają i odrzucają. Mowię to, a nie wierzą Smile Bo robia sobie w głowie obraz niezniszcalnego trenera supermena Smile

Oczywiscie potrafie sobie wyobrazic, trenerów łamagi... i wtedy no cóż... zderzenie z wyobrazni z realem moze byc traumatyczne Smile

Reasumujac, znowu widze myslenie czarno biale, zero jedynkowe. Nie uwzgledniajace miliona czynnikow. JEdank napisze trzecią czesc artykułu.

Nikt nie oczekuje, ze trener

Nikt nie oczekuje, ze trener ma kody na zlewki, ale oczekuje ze ma koncie najpiekniejsze kobiety, ma wiedze teoretyczna, ktora potrafi wykorzystac, ma zwyzsza skutecznosc od kursanta, nie szuka wymowek przed podejsciem do kobiety etc

Zreszta ci pokrzywdzeni kursanci sami sobie winni, ja bym od razu takiego trenejros wysłał do działania, sprawdził czy jest sens i jak nie to sie zawinal. Bo pierdolic, "co to nie ja" to każdy potrafi.

Jesli kilka osob mi mowi, ze dany gosc obraca pasztetami, to chyba nic dziwnego, ze taka jest o nim opinia. Zreszta Polska jest mała, Warszawa rowniez. Dla mnie jak ktos jest z takimi zadaje, znaczy jedno: jest cienki.

P.S Strasznie nietrafione porownania. Fachowcom placi sie za efekt,a trenerowi za to, że się pojawi na szkoleniu, bez różnicy czy pomoze kursantowi.

Portret użytkownika Admin

"Fachowcom placi sie za

"Fachowcom placi sie za efekt," to takie zyczeniowe myslenie z bajki Smile W idealnym swiecie by tak bylo. Spojrz na denstystów, lekarzy, mechaników, stolarzy, murarzy itd itp. Niby tak jest ,a le nie do konca. Powiedz lekarzowi, weterynarzowi, konsultantom "ja panu zaplace jak mnie pan wyleczy" Smile

W niektorzych dziedzinach ,gdy efekt moze byc wyliczalny "matematycznie" to tak się da. W innych nie bardzo.
Praktyka moich znajomych z innych dziedzin pokazala, ze gdy pracowali z ludzmi na efekt, to ludzie tracili motywacje do pracy, przestawali cwiczyc, praktykowac, przychodzic na sesje. Niestety, bardzo czesto tak sie dzialo. WIec sie to tez nie oplacalo. Zbyt czesto jest tak, ze ludzie biora sie do solidnej pracy dopiero jak zaplaca swoje pieniadze.

Byc moze czytelnicy podrywaja sa wyjatkami, swietnie zmotywowanymi maszynami do rozwoju, praktyki, podejść itd.
lecz tgo nadal są wyjatki w skali spoleczenstwa Smile

ps. Trenerowi nie placi sie za to, ze sie pojawi na szkoleniu. I to niezaleznie od dziedziny. Moze miales na mysli, ze niezaleznie czy pomoze czy nie, to zostalo juz szkolenie zaplacone?

Tak, wlasnie mialem na mysli,

Tak, wlasnie mialem na mysli, ze szkolenie juz oplacone. Jesli sie myle, to mnie popraw.

Natomiast bardziej od szkolen polecam już kupowanie produktow. Nie wiem jak u ciebie jest, ale zazwyczaj na produkty jest gwarancja satysfakcji. Np. ja kupilem kiedys 3 produkty od Bruneta i jeden z nich zwróciłem. I to jest zdrowa relacja klient- sprzedawca ;]

Portret użytkownika Admin

Widze, ze zakladasz z gory,

Widze, ze zakladasz z gory, ze jak ktos chce za cos pieniedzy to napewno odstawi fuszerkę. Albo, że chce kogoś naciągnać lub dostarczyć beznadziejną jakościowo usluge. To nie moj sposób myslenia, wiec na tym koncze dyskusję w tym kontekscie. Nie wiem skad sie bierze takie myslenie. Moze relikt socjalizmu i 45 lat gnebienia przedsiebiorczosci w PL?

Z drugiej strony rozumiem, że mogły byc przypadki naciaganych szkolen, niekomptentnych trenerów itd. A ja tez moglem komus za cos podpasc. Zycie.

Gwarancja satysfkacji to rzecz oczywista u mnie w przypadku poradnikow.

Nic nie zakładam, tylko

Nic nie zakładam, tylko uwazam ze powinno sie płacic za dobrze wykonana prace.

Przenoszac gwarancje satysfakcji na szkolenia, dla mnie wzorowa byłoby tak: kursant ma prawo po 1/5 dni zrezygnowac, tyle.

Ta, jestem 23 letnim reliktem komunizmu xD

Portret użytkownika Admin

Yami: czy byles kiedykolwiek

Yami: czy byles kiedykolwiek na szkoleniu z uwodzenia? Czy tylko slyszales opinie? ALbo na 3-4 szkoleniach u roznych osob. Aby miec porownanie. Aby wiedzieć jacy ludzie przychodza na szkolenia z uwodzenia?

"Bo rysują klientowi wizję, że przyjście na szkolenie uczyni ich lepszymi facetami, da realne umiejętności. Koniec końców obecność na szkoleniu robi z nich tak samo uwodzicieli, jak jeżdżenie tramwajem robi z nich motorniczych."

Znowu zero jedynkowe myslenie. Uwazam , i jest to tylko moje zdanie, ze szkolenie z uwodzenia potrafi rozwiazac przerozne problemy u ludzi, a niektoprych nie rozwiaze. To truizm. Na szkolenie nie przychodza tylko Ci co chca podrywac, jak juz zauwazyles. Rozni ludzie z roznymi problemami. A wszyscy mowia ze "uwodzicielem się po szkoleniu nie zostanie". Ja widzialem niektorych ktorzy zostali. A widzialem takich ktory do dzis biegaja z jednego szkolenia na drugie do kogos innego. I na szkoleniu kadzą trenerom, a potem innym mowia jacy z nich byli chuje "bo mnie nie przytulili". po miesiacu ida do kogos innego, a by to jemu wlazic w dupe i mowic ze jest najlepszy. Itda z kolejnymi trenerami Smile po czym widze go po roku jak tworzy blogaska jakie to uwodzenie jest zle. uwodzenie czy on i jego podejscie. Bop temat ludzi na szkoleniu i tego jak podchodza do szkolenia to zupel;nie inny temat. I tez napisze artykul Smile Siedze teraz w Tajlandii to mam czas Smile

Portret użytkownika Admin

Yami: "Bo oni, aby pracować w

Yami: "Bo oni, aby pracować w tym zawodzie, mają najczęściej wiedzę popartą REALNYM doświadczeniem. A nie szarlatanizmami. Nie wiedzą, którą wyczytali na ulotkach z pizzerii i anglojęzycznych forach."

Ok, zapytam Ciebie czy Ty traktujesz wiedze z uwodzenia (chocby z mobilklasik.info) jako szalatanizm?

Adept. Ale powiedz. Po co

Adept. Ale powiedz. Po co chodzić na jakieś szkolenia i płacić za to nie mały hajs? Po co? W dzisiejszych czasach znalezienie dziewczyny jest tak proste i kazdy moze to zrobić ze trzeba być chyba ufokiem zeby tego nie zrobić. Serio. Idziesz do klubu w piątek, masa tam chętnych lasek. Teraz laski mają jeszcze większe parcie na ruchanie niz faceci.

No ale ty weź dawaj dobre

No ale ty weź dawaj dobre rady. Szukanie dziewczyny w klubie to prawie to samo co szukanie żony w burdelu. Tam dziewczyny chodzą się zabawić i dowartościować EGO, jak chcesz znaleźć dziewczynę to nic prostszego - wystarczy wychodzić ze znajomymi na imprezy i być interesującą osobą, która może się pochwalić swoją pasją i osiągnięciami zaciekawić drugą osobę. No ale większość facetów woli siedzieć w domu albo nie mają znajomych tłumacząc to sobie introwertyzmem, prowadzą nudne życie i mają fatalne prace i płace.

A potem myślą, że jak zaczną podrywać i podchodzić do kobiet to w magiczny sposób ich beznadziejne życie "samo" się naprawi.
To tez po części wina trenerów uwodzenia, którzy przekonują że podejście i zagadanie do dziewczyny to jest coś niebywałego i załatwiaja z góry całą robotę bo większość zagaduje w necie. No tylko że tak naprawdę pomimo neta wielu facetów zagaduje normalnie może nie na ulicy ale przez znajomych/na imprezach i całkiem nieźle sobie radzą. A trenerzy obiecują masę seksu i najlepszych lasek - wystarczy tylko podchodzić.

Zamiast na kurs to do psychologa, na siłowni, do fryzjera i stylisty. Dużo lepiej wydana kasa.

No kluby to seks na jedną

No kluby to seks na jedną noc, zgadzam się. Ale laski są obecnie łatwe wszędzie. Jak chodzisz do szkoły to tam mozna wyrywać. Obserwując to co się dzieje obecnie i jakie są laski rzeraza mnie ze w dzisiejszych czasach faceci nadal mają problemy znalezc seks partnerke czy dziewczynę na związek. To musi być juz wyzszy level spie$^*)$#*!

Z tym się nie zgodzę -

Z tym się nie zgodzę - pracuję w branży IT więc widzę gołym okiem co się dzieje. Faceci izolują się na kobiety i ludzi ogólnie, zamiast wychodzić z domu, ryzykować, wygłupiać się młodzi ludzie 25 lat zamulają, nie mają na nic odwagi, wolą wyznaczone trasy i ścieżkę utorowaną przez społeczeństwo. Młodzi ludzie a mają energię starych dziadków, pożartować się nie da, powygłupiać nie wypada, zawsze trzeba dbać o dobrą opinie i nie można się zbłaźnić, w tym wieku to już stabilność - wielu z nich ma takie przekonania.

Kolejni goście mają zrytą psychikę z różnych powodów, jedni prawdopodobnie byli poniżani, innych skrzywdziły kobiety a jeszcze inny jest chorobliwie nieśmiały - to nie jest zawsze wina danej osoby ale co gorsza takie osoby wstydzą się iść do lekarza - psychologa/psychoterapeuty bo "obciach". Najlepsze lata im mijają w izolacji, czasami nawet jak tak patrzę to mało kto z nich zdaje sobie sprawę jakie ma bagno myślowe pod kopułą, to widać jak koleś ma tragiczną samoocenę i objawy "depresyjne" że tak się wyrażę.

Są jeszcze goście wybitnie oszpecone przez los - faceci 160 wzrostu, z jakimiś bliznami lub innymi ciężkimi chorobami. No nie powiesz mi że każdy ma szansę na jakieś relacje bo życie nie jest sprawiedliwe. Większość gardzi ludźmi chorymi i biednymi/słabszymi.

I ludzie zamiast zacząć od normalnej strony - czyli zmienić swoje życie, poznawać ludzi, wychodzić z domu i stać się społecznym gościem powiedzą ci - ja jestem introwertykiem i lubię siedzieć w domu. Wymówka jest, nie trzeba nic robić, niech życie mija. A jak ma problem z kobietami to potem w akcie desperacji wybierze się na taki kurs bo właśnie tacy trenerzy obiecują na szkoleniach złote góry ale mało kto radzi, aby zacząć od podstaw, od budowania relacji, znajomości, stawiania się wygadanym gościem mającym ciekawe życie, o dbaniu przede wszystkim o swój wygląd. O tym aby najpierw uporządkować swoje życie a dopiero potem brać się za kobiety. Gdyby ktoś z trenerów chciał REALNIE pomóc tym ludziom to musiałby powiedzieć prawdę na głos - słuchaj stary zacznij od swojego życia, zostaw kobiety odłóż je na bok, napraw swoje życie a potem zacznij działać. No ale wtedy branża by upadła...

Portret użytkownika saverius

Kim Ty jestes, zeby oceniac,

Kim Ty jestes, zeby oceniac, ze akurat te konkretne lata sa "najlepsze" albo, ze ich styl zycia, bo inny niz Twoj, jest taaaaki niefajny, bo w koncu "utorowany" przez spoleczenstwo? Chlopie, masz prace w IT - malo co jest bardziej spolecznie utorowana sciezka.

Troche pokory i wiecej autorefleksji.

Inf Nie do końca się

Inf Nie do końca się zgodze.

Znam gości którzy oceniali swoje zycie, swój wygląd, czy osobowość jako chujowe, a jak zaczynali działać to im wychodziło. I to samo w drugą stronę: supermeni wymiekali.

Dlatego raz: nie ma reguły. Dwa: na początku zabaawy z podrywen polecam trochę podzialac, żeby zobaczyć w którym jest się miejscu (bo może być lepiej niż się wydaje).

infreak zgadzam się z dużą

infreak zgadzam się z dużą częścią Twojej wypowiedzi

Adept poruszasz ten ciężki do strawienia temat a ja myślę , że sedno jest inne już nie chodzi o to kto ile produktów sprzedaje ale tych produktów jest mnóstwo masowo zalewają nam rynek . Po drugie w świecie uwodzenia poza książkami i artykułami które już dawno powstały nie dzieje się absolutnie nic nowego , nikt nie przeprowadza żadnych rewolucji co miało być napisane i powiedziane było a teraz to wszystko stoi w martwym punkcie . Teraz taki Janek z Józkiem naczytają się artykułów ustawią parę filmików i zostają ikonami uwodzenia jak np . Vekan o którym pisałem wcześniej z Tobą .. przeszedł do biznesu ale na czym się dorobił?. Na przekazywaniu wiedzy którą znał w teorii ale dobra skończmy ten temat . Użytkowników którzy w większej bądź mniejszej części czują się społecznością PuA boli to , że większość dorabia się na czymś co jest dostępne za darmo . Ta strona zawsze była za free i wiedza przekazywana była z woli tworzenia społeczności nie jednostek .
Cieszę się , że temat jest ostatni raz i można będzie poczytać w końcu jakieś wartościowe blogi Wink

Portret użytkownika Admin

"Użytkowników którzy w

"Użytkowników którzy w większej bądź mniejszej części czują się społecznością PuA boli to , że większość dorabia się na czymś co jest dostępne za darmo "

Poruszyłeś ciekawy temat, ja uwazam akurat że tylko podstawy są dostepne, albo wiedza jest zdefragmentowana, rozrzucana po calym internecie. I w wielu tematach niekompletna.

Jak znajdę trochę czasu, to zrobie specjalny research w kilku tematach mniej podstawowych i porównam chocby do tego co jest w niektórych moich poradnikach. A wnioski wrzuce tutaj

препараты для лечения потенции у мужчин

Блэкджек онлайн

our company adulttorrent.org