mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Szukaj mnie. Prawdziwa męskość - zaginiona koleżanka.

Portret użytkownika kamo

Pewnie nie uwierzycie w tą historię, ale postanowiłem, że ją opiszę.
Działo się to w piątek 29. 05, impreza studencka - Juwenalia. Impreza, jak to impreza - była przednia zabawa, ale nie o to, co się na niej działo, najciekawsze działo się później.
Impreza skończyła się około 1:00 w nocy, wracam do akademika, po kilku piwach, po drodze widzę całodobowy monopolowy. Stoję w kolejce po piwo, obok mnie kupuje browarki jakaś śliczna blondynka, cudowne cycuszki i pupka, ocena tak z 9,5 Wink. Chowa piwa do plecaka
- (ona) chyba mi się to nie zmieści
- ( Ja) się po pieści, to się wszystko zmieści Smile
- nie bądź taki dowcipny koleś
odchodzi od okienka, ja kupuję jedno piwo i też odchodzę. Zobaczyłem, że do nie doczepiło się jakiś dwóch karków, chwile coś tam gawędzą, po chwili ona o dziwo podchodzi do mnie
- słuchaj jakiś dwóch dresów się przyczepiło do mnie, są żałośni, pomożesz mi? udawajmy dobrych znajomych
- no dobra, ale mi się jakoś odwdzięczysz?
- no dobra
- trzymam za słowo
Tak więc siedziałem słuchając jak dwóch na raz zarywa do panny, ale robią to dość nieudolnie, po chwili (Ja)
- Musimy już iść, znajomi czekają na nas
Nie poskutkowało, nadal robią swoje starając się biedną dziewczynę na siłę zatrzymać Jeden z nich mówi do mnie ( przyznaj się, już wiem, że to Twoje dziewczyna, tak?)
(Ja) - a jeśli tak to co? Kochanie idziemy
- aa jak tak to spoko, nie ma tematu
Dała mi piwa,
- zanieś je tam ( pokazała miejsce) moim znajomym( również moich ze studiów) ja idę po papierosy dla koleżanki, bo zapomniałam ich
- no ok, tylko wróć szybko
Idę więc tak z piwami, ale znajomych nigdzie nie ma.
Zacząłem myśleć, że laska po prostu zrobiła mnie w balona. Wracam w drugim kierunku,a o dziwo idzie ona.
- No i gdzie tak chodzisz, nie mogę Cię znaleźć, ja się tak nie bawię
Nagle co dziwne, przytula się do mnie drżącym głosem
- pomóż mi, koleżanka zgubiliśmy koleżankę, a ona jest już pijana i do domu nie trafi.
- no to poszukamy jej razem - zgodziłem się.
(Ona)- wiem, gdzie może być koleżanka, idziemy za zamek
- o to też moje ulubione miejsce.
Dotarliśmy na miejsce, koleżanki nie ma, nagle dzwoni jej telefon, znalazła się, jest już z jej znajomymi. Kamień z serca. Korzystając z sytuacji zaproponowałem jej nocny spacer - zgodziła się. Nagle te wcześniejsze poszukiwania zamieniły się w zwykłą rankę. Dużo mówiliśmy o sobie, o swoich najciekawszych przeżyciach. Chodziliśmy już za rękę jak para zakochanych. Zapamiętałem te jej słowa:
- wiesz co? kochany jesteś... Jesteś taki męski, bardziej męski od tych, ,,pakerków", których dzisiaj spotkałam, czuje się przy tobie bezpiecznie. Chciałabym mieć takiego chłopaka jak ty, jesteś fajny taki po prostu normalny...
Wyczułem moment, weszło KC, namiętnie, myślałem, że mnie nie puści... Smile
Zabiera mnie w swoje okolice, siadamy na ławce wtuleni w siebie jak byśmy znali się długo, opowiadamy swoje historie z dzieciństwa, pijemy po piwie. które sama kupiła.
(Ona) - wiesz co, czuję, jakbyś był częścią mojej rodziny, a nie jesteś
- No widzisz jak to jest
Drugie KC, tylko jeszcze bardziej soczyste...
Tym razem ja zabieram ją w swoje miejsce. I znów KC, wtuleni w siebie
ono zobaczyła mój wisiorek z krzyżem na szyi
- od teraz będziemy już robić grzeszne rzeczy Smile
Całujemy się, zdejmuję jej bluzkę. Zaczynam dotykać jej piersi, nagle telefon, nie odbiera. Nagle w oddali widzimy jakąś grupkę ludzi.
- czekaj kto to? Moi znajomi, nie mogą oni mnie teraz szukali, nie mogą zobaczyć, że my tu razem jesteśmy.
Oddaliła się do tej grupki, nie mówiąc już ani słowa. Ja też już wróciłem do siebie.
TAK ZAKOŃCZYŁA SIĘ TA HISTORIA.
Ciąg dalszy może nastąpić, chociaż nie wiem...
Pragnę, jeszcze dodać, że mamy kontakt do siebie. Nie wziąłem jej numeru, bo pech chciał,że akurat miałem tel. rozładowany, dałem więc jej swój numer na jej propozycje
- czy jeszcze się kiedyś spotkamy na kawę.
Mam jeszcze kontakt przez FB, ale czy to dobry pomysł?
(

Odpowiedzi

Portret użytkownika czysteskarpety

Pewnie nie uwierzycie w tą

Pewnie nie uwierzycie w tą historię, ale postanowiłem, że ją opiszę.
Czemu ktoś ma nie wierzyć, jestem przekonany że tak właśnie było. Miałeś fart, bo za bardzo się nie musiałeś starać. Jeśli masz ochotę ogarniać temat uwodzenia to takie rzeczy będą u ciebie na porządku dziennym. Chociaż ostatnio tu na forum o uwodzeniu tyle osób mówi jakie to uwodzenie jest niemoralne, ble, fuj, własna dłoń jest najlepszą kochanką... Wink

Portret użytkownika Mugen

Dobra historia Sam przyznaj

Dobra historia Laughing out loud Sam przyznaj że można zrobić sto udanych podejść, ale takie historie z dupy, na spontanie dają największą radochę. Nie wiem czy uwodzenie jest moralne, wiem tylko że niektóre akcje podczas wyrywania są niemoralne. Zresztą komu ja o tym mówię Laughing out loud

Portret użytkownika NinetyFourth

Jak 9,5 to faktycznie

Jak 9,5 to faktycznie historia mi się podoba. Jak masz kontakt to może jeszcze coś z tego być.

Portret użytkownika kamo

Tak właśnie taka akcja

Tak właśnie taka akcja pierwszy raz mi się zdarzyła. Tego nigdy nie zapomnę. Tak cieszy i zapada w pamięć. Skoro uwodzenie jest niemoralne, to już dawno powinni mi ściąć głowę. Coś zrobiłem niemoralnego w tej sytuacji?

No to gratki Ja z ex miałem

No to gratki Wink
Ja z ex miałem tak, ze jak się poznaliśmy, to już na drugim spotkaniu się na mnie rzuciła Tongue
Oczywiście kobieta mega depresyjna i mega nieszczęśliwa, ale love story jak z bajki czego bd żałowała do końca życia Wink

Zawsze byłem zdania,ze akcje

Zawsze byłem zdania,ze akcje na spontanie sa najlepsze Wink Pjona

Jasne, że dobry. Dobrze, że

Jasne, że dobry. Dobrze, że masz ten kontakt na FB, zawsze masz ten punkt zaczepienia, jeżeli chcesz coś zdziałać w tym temacie.

Nie chcę sie czepiać ale na

Nie chcę sie czepiać ale na juwenaliach to 7 ze świecą szukać a 9,5 to może raz w życiu widziałem Smile Nno ale każdy ma swoje standardy.

Portret użytkownika Guest

może jesli chodzi o studentki

może jesli chodzi o studentki polibudy Wink

Portret użytkownika kamo

BeefJerky, nie bądź aż tak

BeefJerky, nie bądź aż tak surowy w ocenach Wink

To nie byla dyskietka

To nie byla dyskietka gimnazjalna?

Portret użytkownika kamo

Żadnej dyskietki nie

Żadnej dyskietki nie znalazłem. Teraz są tylko pendrivy Smile