mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

*vieil ami*wylane piwo*big dick in the town*jajko niespodzianka*

Portret użytkownika Hasano

Cześć Podrywaje,
No tak… Przyszedł czas na bloga, bo jak to by tak inaczej mogło być.
Na wstępie chciałem tylko dodać, że pisząc bloga, nie oczekuję poklasku, czy uwielbienia z waszej strony. Piszę go, żeby młodzi adepci relacji damsko męskich zakładający tematy pt. „Jak wyjść z friendzone” lub „Nie mogę przestać o niej myśleć” zrozumieli, że dziewczyny czekają na Ciebie, na mnie, na twojego kolegę, one chcą być podrywane, ale z klasą jak przystało na faceta. Też chcą wspominać na starość akcje, które podnosiły w nich adrenalinę, podniecenie, niepewność.

Menu:

I– Nie lubię małych toalet, ale je akceptuje..

II- Już lisek witał się z gąską ( o cipkach słów kilka)

III- Olewanie działa, ale czy w zawsze?

+Podwieczorek

Jak widzicie moi mili, menu mojej „Restałracji” jest krótkie, ale treściwe, zacznijmy w takim razie od przystawki, którą będziemy spożywać w toalecie..

Pewien piątek, akurat dzisiaj nie dorabiałem sobie w klubie, późno skończyłem swoją pracę, byłem zmęczony, nie myślałem o niczym innym niż o ciepłym łóżku oraz kakao, w sumie pizza by się przydała również, ale moje „FITATU” pokazywało, że nie stać mnie dzisiaj na kolejny tak obfity posiłek.
Swoją drogą polecam wszystkim aktywnym facetom, żeby zaczęli liczyć kalorie.
Wchodzę do swojego pokoju, stawiam teczkę w kąt, podciągam dopiero roletę z okna, która powinna być już od rana odsłonięta, zdejmuję koszule, krawat rzucam w kąt, zabieram się za książkę oraz wlewam wodę do kubka.
Hasano, nie masz jeszcze 40 lat, żeby pod kocykiem spędzać piątek, tak wtedy sobie pomyślałem, nie wiedziałem jeszcze, że była to bardzo trafna decyzja, swoją drogą mój znajomy miał dzisiaj urodziny i robił małą kameralną imprezę w jednym z pub’ow.

Dwie godziny później już byłem na miejscu, lubię wchodzić lekko spóźniony (nie licząc pracy), wtedy wszystkie oczy skierowane są na mnie , każdy się wita, chce się napić, dla tego, że przyszedłeś ostatni, ludzie na Ciebie czekają, wiedzą, że dziś się pojawisz, ale musisz być po prostu fajnym facetem. Warto się też wyróżniać, większość moich znajomych woli chodzić koszulkach z krótkim rękawkiem, zakładając koszule, albo chociaż sportową marynarkę rzucasz się w oczy. Oczywiście, nie odmówiłem piwka oraz 2 kolejek. Wtedy na urodzinach przy wszystkich otworzyłem nieznajomą o imieniu Dominika..

Pewnym krokiem, podszedłem do owej dziewczyny, była ona z dwiema koleżankami mówiąc:

- Zatrzymaj się, właśnie wylało mi się piwo Wink (było to oczywiście kłamstwo), to jest znak, że dzisiaj się coś wydarzy, wierzysz w przesądy? Zapytałem ciekawsko.
- Dzisiaj rudy kot przebiegł mi drogę, dobrze, że nie czarny. Odpowiedziała owa dziewczyna.
- Zuch dziewczyna, czeeekaj niech zgadnę.. Jesteś tutaj tylko na jeden dzień i jutro wracasz do Łowicza dalej wyciskać ketchup/ Ogólnie chyba pomyliłem Kotlin z Łowiczem
- Dziewczyna zaczęła się tylko śmiać…
Potem już jakoś poszło, właśnie zmieniałem miejsce, a chciałem dzisiaj jeszcze podziałać, więc tylko wziąłem od Dominiki numer. Nie martwcie się będzie jeszcze ona w moim dzisiejszym wpisie.

W moim 22 letnim życiu, od 16 roku życia zauważyłem dziwną rzecz..
Jest kilka dziewczyn, z którymi względnie mam kontakt, sypiam z nimi czasami, jak spotkamy się na imprezie, zawsze wleci buziak, jak tracę kontakt, to tylko na krótki czas, wtedy albo ja jestem w związku, albo one. Czasami zacząłem się zastanawiać, że one ze mną dorastają, ciężko to wytłumaczyć…
Mogę nie mieć z nimi nawet pół roku kontaktu, ale jak się zobaczymy przeważnie do czegoś dochodzi, nie zawsze seks. Chociaż dobrze obaj wiemy, że związku z tego nie będzie, nazywam to dobrą zabawą.

Kwadrans po północy, wchodzę do jednego z moich ulubionych klubów, w których czuję się jak rybka w wodzie. Piątka została przybita z ochroniarzem i lecę niesiony muzyką, jak na skrzydłach. Otwierałem dużo dziewczyn, milf też, wleciał nawet kiss.
Nagle patrzę i pojawiła się ona..
Stara znajoma, z którą miałem kontakt na początku grudnia ubiegłego roku.
Wtedy miała chłopaka, nie znałem go, poznaliśmy się przez wspólnych znajomych i gdy widzieliśmy się w paczce zawsze działaliśmy na siebie jak ten yebany magnes, nigdy tej znajomości nie pociągnąłem dalej, ba, nawet nie próbowałem, tak wyszło.
Blondynka, o niebieskich oczach, nienagannej figurze oraz około 170 cm wzrostu od razu mnie zobaczyła, sama zaproponowała, żebyśmy się czegoś napili.
Widziałem jak piątkowi Alvaro się na nią patrzą, ta róża na nodze, oraz kusa sukienka rozpalała nie tylko moje zmysły. Widzę, gdy dziewczyna zaczyna mnie podrywać, te kurwiki w oczach, dłuższe spojrzenie, takie rzeczy się już zna.

Pani na literę X zapoznała mnie ze swoją koleżanką z roku, porozmawiałem, pośmiałem jak to cały Hasano. Było już grubo po pierwszej, po kilku pocałunkach, biorę ją za rękę, prowadzę do wyjścia.

Z jej ust usłyszałem tylko pytanie „Co ty robisz?”
Nie odpowiedziałem nic, dalej szedłem, lecz znowu usłyszałem pytanie „Hasano, co ty robisz?”
Zabieram Cię na najlepszą zupę na świecie Laughing out loud odpowiedziałem – Żaden inny tekst nie przyszedł mi do głowy, tu nie chodziło o tekst, ona chciała mieć sama przed sobą usprawiedliwienie, dlaczego wychodzi z klubu, ahh ta logika kobiet..
W sumie hot-dog to nie zupa, ale idziemy dalej, dziwnym trafem wylądowaliśmy u niej na akademikach.
Nie zapomnę tego nigdy, ponieważ musiałem udawać obcokrajowca z Francji, na portierni, chcąc wejść na teren akademików.
Moja partnerka wytłumaczyła mi, że obcokrajowców ochroniarz nigdy nie zaczepia, tylko cofa Polaków.
Tak więc uczyniłem, nauka języka francuskiego w gimnazjum nie poszła na marne, powtarzałem jak najęty 2-3 zdania, prawym okiem bacznie obserwując starszego mężczyznę, który opierał się łokciem na stole głaszcząc sobie drugą ręką dorodnego wąsa.

Zaczynam czuć adrenalinę oraz podniecenie, idę z zajebistą dziewczyną właśnie do jej pokoju, krok po kroku, wychodzimy z windy cali wtuleni w siebie, widzę mnóstwo drzwi, które wyglądają tak samo, otwiera do swój pokój, lecz nagle cofa się, pokazując, że mam być ciuchutko.
Okazało się, że jej koleżanka jest w pokoju, a miała spać u swojego chłopaka. Najwyraźniej się pokłócili, niestety miałem na nią tak wielką ochotę, że nie mogłem się powstrzymać, to było silniejsze ode mnie, machina ruszyła.
Zrobiłem co do mnie należy, wpierdoliłem jej na dupsko jak Harrison Ford swoim oponentom.
Zaprowadziłem ją do toalety, i po prostu ściągnąłem z niej dół ubrań.
Dla takich chwil się żyje, czujesz tę adrenalinę, gdy ktoś może wejść do toalety w nocy, ale macie to gdzieś… wiesz, że to was czas…
Dużo dziewczyn, nie przyzna się, że jak poczuje to „coś „ do chłopaka, to nie straszne będą jej lasy, windy, jeziora, piaski, bojąc przyklejenia łatki „łatwej” dziewczyny, czy też lekkich obyczajów.
Możecie mówić, że zrobiłem błąd, bo nie zabrałem ją na hotel, ale to było silniejsze ode mnie. Dopowiem, tylko na koniec, że spotkałem się z tą dziewczyną dwa razy w innych okolicznościach. Za drugim razem, nie uprawialiśmy seksu, tylko byliśmy na spontanicznej wycieczce w Gnieźnie pociągiem. Po prostu wszedłem na chybił trafił do pociągu i jakoś tak wyszło…
Może nie będzie o mnie myślała, jak o jakimś psychopacie z upodobaniem do Cif’u lub Domestos'a

II

To będzie piękne opisanie spierdolonej sytuacji z mojej strony, gdy prawie już lizałem cipkę, ciepłą jak szarlotkę.

Znowu mój ulubiony klub, może powinienem się tam zatrudnić, chociaż jednak to zły pomysł, bardzo szybko zbrzydłby mi na tyle, że imprezy w tamtym miejscu by się po prostu skończyły.
Po kilku próbach wyciągnięcia dziewczyn z klubu, udało mi się, idziemy przez płytę główną rynku kierując się w stronę jednego z osiedli, nie kwapiliśmy się , kupiłem wino, w żabce chyba standard, czyli półsłodkie Carlo Rossi.
Gawędzimy, śmiejemy się, dowiaduję się, że wynajmuje pokój w okolicach które znam, kiedyś przez dłuższy czas spotykałem się w tamtych rejonach z pewną dziewczyną.
Zamawiam Ubera i jak grom z jasnego nieba dziewczynie zaczyna dzwonić telefon, mówię sam do siebie, no kurwa teraz to się zacznie…
Zgadłem, to była jej koleżanka, która martwiła się bo nagle sama wyszła z imprezy.
Dziewczyna chciała tylko porozmawiać, ale wiedziałem, że jak zobaczy, że jest z kimś, to będzie robić problem. Domyślałem się tego, bo mój target był studentką I roku pewnego Uniwersytetu z wyposzczoną cipką.
Wracamy pod klub, nie było sensu przekonywać ją logicznie, nie pomyliłem się..
Gdybym szybciej zamówił Ubera, teraz już bym lizał jej cipkę, chociaż nie narzekam.
Tego dnia mój dobry znajomy miał walkę, na której go dopingowałem i razem bawiliśmy się w klubie, do czasu poznania wyposzczonej studentki. Wróciliśmy do niego sami na chatę, zamówiliśmy pizzę, bez ananasa oglądając Władcy Pierścienia : Dwie wierze.
Do niczego nie doszło tego wieczoru Laughing out loud

Podsumowywując : Gdybym szybciej zabrał ją do Ubera, zamiast pizzy, piłbym winko kopulując z I'roczną

III

Czy olewanie zawsze działa?

To kurwa zależy…

Nie, nie działa…

Umówiłem się z Dominiką na nasze pierwsze spotkanie, standardowo mieliśmy iść do zoo, o którym nic jej nie wspominałem a potem na piwo, często tak robię, nazwałbym to moim małym rytuałem. Dziewczyna wysłała mi swoje kilka zdjęć, czuć było lekką pikanterię poprzez sms’y, najwyraźniej połknęła haczyk.
Chyba za pewnie się poczułem i odmówiłem spotkanie, kilka godzin przed zaplanowanym wyjściem niczym nie argumentując, taki mój jebany kaprys.
Zadzwoniłem kilka dni później, żeby pogadać, umówić się na spotkanie, dziewczyna nie oddzwoniła, w kolejnym dniu powtórzyła się ta sama sytuacja.
No trudno, pozbawiłem się możliwości poznania nowej dziewczyny.

Tak działa…

Dziewczyna z moich wcześniejszych wpisów, wiedziała, że spotykam się z innymi, sypiam, widziałem jej wkurwienie, ale ona cieszyła się, że może być nawet tą jedną z kilku, tylko żeby móc mnie zobaczyć raz na 3 tygodnie, pogadać, wtedy zawsze odjebana jak milion dolców, zawsze godząc się na wszystko, wszędzie, aż wreszcie znalazłem dla niej czas, odwołując 2 razy wcześniej spotkanie przyjechała całe miasto, finalnie czekając na mnie jeszcze 30 minut na pętli tramwajowej.
Nasze spotkanie trwało dosłownie godzinę poszedłem z nią nad jezioro pod osłoną nocy wróciłem i załadowałem bolca w ciepłym aucie, potem pożegnałem się.
Gdy rozkochasz dziewczynę, zgodzi się na wszystko, dosłownie wszystko...
Dziewczyna potem pisała do mnie, zaczęła mówić, ze chciała by się częściej widzieć, zaprasza mnie też na swojej koleżanki 18. Miłe to z jej strony. Kiedy ja byłem na 18....

Październik był dla mnie udanym miesiącem, nie zapominajmy, że on cały czas trwa…

No tak musiałem o czymś zapomnieć..
Świat jest bardzo mały, ostatnio dowiedziałem się, że spotkałem się 2 razy z dziewczyną, której matka uczyła mnie w szkole średniej pewnego przedmiotu, lubiłem tę nauczycielkę, była zadbaną kobietą oraz często przymykała oczy na moje „szaleństwa lekcyjne”
Gdyby była córką mojej nauczycielki od znienawidzonego przedmiotu, zastanowiłbym się, czy nie zostawić jej jajka niespodzianki z terminem ważności 9 msc : )
Nie mogę się doczekać, gdy zaprosi mnie do swojego domu i uścisnę jej dłoń, witając się już w nieco innych okolicznościach..

Jestem na pewnej grupie facebook’owej, która służy do wspólnego daygame’owania czy też wychodzenia do klubów. W dzisiejszych czasach każdy jest ekspertem, każdy się wypowiada, doradzi, ale żeby wyjść na „deja” czy do klubu to nie ma komu Wink

Jak zwykle:
Steel the same
Hasa’NO

Odpowiedzi

Portret użytkownika Jarapi

Przecież w Gnieźnie nie ma co

Przecież w Gnieźnie nie ma co zwiedzać chopie Laughing out loud

Portret użytkownika Hasano

Bardziej chodziło o

Bardziej chodziło o spontaniczną sytuację oraz po prostu zrobienie kilku kilometrowego spaceru po Gnieźnie Wink

Portret użytkownika Rot

Jak zwykle blog się dobrze

Jak zwykle blog się dobrze czyta.
Które to miasto w ogóle?