mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

glinx11 - blog

Portret użytkownika glinx11

Pamiętaj - nie robisz niczego złego!

Kto czytał wpis nt. moich zmarnowanych lat młodzieńczych, ten wie, że nigdy nie byłem typem imprezowicza. Choć może inaczej - z imprezami (ale takimi tańczonymi, nie żadnymi domówkami) było trochę podobnie jak z kobietami. Byłem chłopakiem, który wstydził się własnego człowieczeństwa. Po prawdzie w gimnazjum miałem taki okres (bez skojarzeń), że głupio było mi nawet zjeść w szkole kanapkę, a co dopiero chodzić na balangi i wywijać tyłkiem. Byłem przekonany, że wszyscy patrzyliby tylko na mnie i śmieliby się pod nosem, jednocześnie robiąc to samo (no bo oni mogą, ale taki nieudacznik jak ja?). Domyślam się, że nie tylko ja musiałem przez to przejść.

Tak więc wstydziłem się imprezować i robiłem to tylko wtedy, gdy "nie było wyboru", to jest bal gimnazjalny czy studniówka. Siedziałem na krześle i modliłem się, żeby to wszystko się jak najszybciej skończyło i żebym mógł wrócić do domciu, do mamusi.

Portret użytkownika glinx11

Hm, będzie coś czy nie?

No, to skoro już się uzewnętrzniłem w poprzednim wpisie, znacie już całą moją historię. Pora, żebym wreszcie dał jakieś informacje o postępach, co nie? No to jedziem...

Najpierw widzę niedaleko stacji naprawdę niczego sobie dupeczkę, ale się nie przełamałem. Musiałem coś załatwić i liczyłem, że ona jeszcze tu wtedy będzie. Oczywiście nie było, wsiadłem więc w pociąg i ruszyłem do domu. Odnalazłem wagon, w którym siedziała kolejna lasencja. Usadowiłem się obok i obserwowałem, co czyta. Szybko się zorientowałem, że znam tę książkę. Byłby więc już temat na opener (zdecydowałem za radą na chwilę wrócić do indirectu), ale sposobności brakowało - naprzeciwko siedział najpierw jeden, potem dwóch facetów. Mimo to pod koniec podróży mieliśmy już intymność. Rozpocząłem gadkę.

Portret użytkownika glinx11

Iluzje młodości, czyli moje życie

Przyznać muszę, że mocno zżyłem się ze stroną mobilklasik.info. Kierując się spisanymi tu zasadami zdołałem otworzyć się nie tylko na płeć przeciwną, ale również na wszystkie osoby w moim otoczeniu. Nie, nie jestem tak szczęśliwy, jak jeszcze przed rokiem, kiedy miałem całkowicie wyjebane na każdego innego człowieka. Nie potrzebowałem wtedy do szczęścia ani kolegów, ani dziewczyny. Ale te potrzeby wreszcie się zmieniły, a Wasza strona pomogła zmienić się mi. Przynajmniej w pewnej części. Czuję się już zdecydowanie bardziej lubiany, choć zawsze biorę pod uwagę, że może to być jedynie kolejna iluzja. Z dziewczynami wychodzi połowicznie, co zresztą możecie zobaczyć w moich wpisach. Nie boję się już okazywać im swego zainteresowania, choć na razie nie spotkałem się z podobną reakcją.

Portret użytkownika glinx11

Praktyka czyni mistrza

Krótki raport z dzisiejszej akcji, oczywiście w pociągu. Całkiem spoko dupa. Siadam obok i szturcham ją. Chyba trochę za mocno, bo aż podskoczyła. Przepraszam, a ona na to się przelotnie uśmiecha i odwraca do szyby.

Ja: Cześć.
Ona: [Milczy.]
Ja: Wiesz, podobasz mi się.
Ona: Eee... spoko?
Ja: I chciałbym cię poznać.
Ona: Jestem zajęta jakby co.
Ja: Ale zajęta w tym momencie, czy tak ogólnie?
Ona: No... i teraz, i tak ogólnie.
Ja: Ale wiesz, ja tylko chcę się zapoznać. [Wyciągam rękę.] Glinx11.
Ona: No to spoko.
Ja: Tak się nazywasz?
Ona: A po co ci ta wiedza?
Ja: A tak sobie...
Ona: Przykro mi, świat jest okrutny.
Ja: Taa, faktycznie...

Dalej siedzieliśmy jeszcze koło siebie chwilę w ciszy, potem wstałem i usiadłem gdzie indziej. Odpuściłem nie tylko z powodu braku zgrabnych odpowiedzi, ale też dlatego, że wydawała się mną wybitnie niezainteresowana.

Portret użytkownika glinx11

Masowe directowanie

Wszystkich informuję już na samym początku: nie, dzisiaj też się nie udało. Zdaję sobie sprawę, że inni piszą na blogach jeden, dwa wpisy o kolejnych postępach, trzeci to już raport z uzyskania telefonu, czwarty z randki, piąty z pocałunku, a szósty - z dzikiego seksu. Można by odnieść wrażenie, że rady zawarte na tej stronie potrafią od razu całkowicie zmienić każdą cipę w PUA z prawdziwego zdarzenia. No cóż, mój blog służy więc poinformowaniu każdej takiej cipy (bez obrazy oczywiście), że to naprawdę nie jest takie proste. Może potem, kiedy się już pierwszy raz uda, jest już łatwiej. Ale to jak z jazdą na rowerze. Świadomość, że to naprawdę banalna sprawa, nie zmienia faktu, że nauka kosztowała cię od groma siniaków.

Portret użytkownika glinx11

Trzeci direct... trzecia poracha...

Kończę pracę, idę na autobus. Widzę fajną dupkę, to se siadam obok. W pobliżu za bardzo nikogo. Ale nie mogę się przełamać. Przez jakieś dwie minuty. W końcu odzywam się tym tekstem po raz pierwszy:

Ja: Wiesz, podobasz mi się. Może się poznamy?

Portret użytkownika glinx11

Drugi direct

Pamiętacie jeszcze mój wtorkowy wpis? Obiecywałem w nim, że w czwartek spróbuję wyłapać starą znajomą laskę, kiedy skończy zajęcia. Musiałem przez to czekać prawie dwie godziny, a kiedy stanąłem pod salą, okazało się, że tam jej nie było. No nic, łaziłem jeszcze trochę po całej uczelni, nie udało mi się przełamać przed dwiema laskami. Poszedłem więc na kolejkę. Humor miałem nietęgi, bo dopadła mnie chandra.

Subskrybuje zawartość