mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nasze historie

JAK WRÓCIŁEM DO BYŁEJ 2

http://mobilklasik.info/blog/jak...

Stanąłem na moście - najbrzydszy z 7 mostów nad Dunajem, ale dla mnie ten najszczególniejszy. Spojrzałem przed siebie. W głębi duszy liczyłem na jakieś pompatyczne przemówienie jakie zaraz sobie wygłoszę o tym jak sobie świetnie radziłem przed ostatni rok.

Nie mogłem tego zrobić. To by zrujnowało ten moment.

Dziękuję - pomyślałem

Portret użytkownika Bloy

Zmuszony do ponownego przemyslenia i podbudowany:)

Jak w tytule. Dawno nie wychodzilem i lekko zdziadzialem ostatnio. Przez pewien czas przechodzilem sobie przez taki kryzys wieku nazwijmy to przedtrzydziestkowego. Co nawet i dobrze wyszlo, bo zeby calkiem sie nie stoczyc zmusilem sie do zmiany roboty. Ale nie o tym chcialem.

Pewna historia, kilka przemyśleń, fajnych przeżyć

Cześć wszystkim!
Nie jestem tutaj nowy, ale to mój debiut. Chciałem wam opisać pewną sytuację, która mnie spotkała. Tylko mam pewien problem, lubię się rozpisywać Laughing out loud...

Portret użytkownika Heathcliff

Gniew, czyli sha lala Mariolki i Janusza a Heath zgrzyta zębami

Piszę tego bloga szwagry, ponieważ to są moje przemyślenia związane z obecną sytuacją społeczną w Polsce a randkowaniem. Generalna teza jest: podryw mi się chrzani, bo naród głupieje i chamieje.

Portret użytkownika Stary Cap

Uchodźcy cz. 2.

- Jom je Szpec.
- Jom je MX.
- Jom je Mister Niewiadomo.
Tak o sobie mawiał Michał Nochal. Wszyscy zachodziliśmy w głowę jaki on ma cwancyk, że noc w noc, przynosi całe torby alkoholu i innych fantów. Nie trzeźwiał na okrągło i urządzał huczne imprezy, lecz kiedy tylko zasypiał, „goście” okradali go ze wszystkiego.
Zażyczył sobie więc, zamontowania zamka w szafie.

Portret użytkownika Mendoza

Le nowy start, czy może restart? Zatem krótka historia z ubiegłych kilku miesięcy

Leżałem, spałem, wstawałem i pracowałem, w nierozwijającej mnie pracy. Umierałem, i to czułem. Ostatnim rzutem sił zapisałem się na kurs niemieckiego w Berlinie, dzięki temu trochę odżyłem, nowe twarze, nowe nacje i nowe relacje. Ale i to było za mało. Niby świeciłem, bo to potrafię, ale w środku byłem wyjarany jak dziura w deskach. Czułem to, i dziewczyny na kursie też to czuły.

Próby oderwania od tematyki PUA i moja oferta dla podrywaczy !!

Witam ponownie po bardzo długim czasie. Za namową kilku osób zerwałem z tym całym PUA i postanowiłem być sobą i "podrywać" tak jak mi wygodnie.

Subskrybuje zawartość