mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Brak skuteczności po pierwszych spotkaniach

6 posts / 0 new
Ostatni
Raylite
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-01-13
Punkty pomocy: 0
Brak skuteczności po pierwszych spotkaniach

We wstępie postaram się ogólnie nakreślić z czym mam problem. Mam 19 lat. Otóż tak jak napisałem w tytule brak mi skuteczności, jak na razie moje randki były mało skuteczne, tzn każda z ostatnich 5 kończyła się tak ,że zainteresowanie dziewczyny po pierwszej randce znacznie topniało, tak ,że w zasadzie nie dało się umówić na drugą no i relacje się ochładzały no bo nie szukam koleżanki do friendzonów i nie będę kogoś męczyć na siłę i próbować czterdziesci razy zagadywać, łaski bez.
Z ostatnim z tych moich pięciu "celów" spotkałem się jakieś półtora tygodnia temu. Generalnie poznałem ją jakiś czas temuna jakiejś imprezie wspólnej znajomej, gdzie nam się fajnie tańczyło i gadało, ale jakoś o niej zapomniałem aż do feralnego maja tego roku ,kiedy to kompletnie z dupy przyśniło mi się jak się z nią całuję, wiec pomyślałem ,że jakby się udało to zrealizować w rzeczywistości to byłby proroczy sen Laughing out loud no więc zagadałem, dosyć szybko się dziewczyna wkręciła, sama zaczęła inicjować kontakt i pisać sporo wiadomości więc pomyslalem ,że mam zielone swiatlo i wyszedłem z propozycją spotkania na którą ona od razu zareagowała pozytywnie. Sam początek randki był trochę drętwy, bo ogólnie dziewczyna mało otwarta była (a ja byłem przyzwyczajony do bardzo rozgadanych dziewczyn z poprzednich spotkań Laughing out loud) chociaż ja tam lubie takie szare myszki Wink Jak już przysiedliśmy sobie i zaczeliśmy na spokojnie rozmawiać, a potem jeszcze weszło piwko to ewidentnie zaczęła się przede mną otwierać, tematy leciały jak z kapelusza i zaczęliśmy się całkiem dobrze dogadywać. Po wypiciu symbolicznego jednego piwka postanowiłem zabrać ją na mały spacerek po okolicy, tutaj zacząłem stopniowo wprowadzać kino, sporo się ze sobą droczyliśmy, w pewnym momencie było już mocniejsze kino, w sumie mogłem nawet KC walnąć jak tak teraz myślę, no ale trudno.Chyba samo spotkanie trwało jednak trochę za długo i czas działał na moją niekorzyść, bo pod koniec, jak już była dosyć późna godzina to zacząłem nieco przymulać ze zmęczenia i tu już rozmowa nie kleiła się tak dobrze.Potem na sam koniec podprowadziłem ją kilka przystanków do koleżanki no i spotkanie się skończyło. Wracając do domu nie wiedzieć czemu miałem zły humor i instynktownie wiedziałem ,że to pewnie będzie ostatnie spotkanie.Dwa dni później napisałem do niej nawiązując zabawnie do naszego spotkania, zareagowała bardzo pozytywnie, jeszcze chwile popisalismy , w pewnym momencie ona napisała coś co uznałem za kolejną zieloną lampkę dla mnie no i postanowiłem zaprosić na spotkanie, a dialog po tym zaproszeniu wyglądał mniej-więcej w ten sposób:
Ona: Może.. może..
Ja: No to wóz albo przewóz Smile
Ona: Zależy czy to co mi zaproponujesz będzie interesujące (czy coś w tym stylu, nie pamiętam dokładnie)
Nie wiedzieć czemu ta ostatnia wiadomość niesamowicie mnie wpieniła, miałem wrażenie ,że ona zachowuje się jak jakaś znudzona księżniczka, której podwładni proponują różne rozrywki a ona nie daje nic od siebie, odpisałem tylko ironicznie ,że "skok ze spadochronu będzie ok?" , ona coś tam odpisała , ale mi nie chciało się z nią już pisać, wolałem spędzić czas z kumplami. Od tamtej pory jest cisza.
Nie ma co się oszukiwać, tak jak poprzednie zlewki na mnie nie wpłynęły tak bardzo tak w tym wypadku przez kilka dni chodziłem wkurwiony i podłamany.( Jednak była ewidentnie w moim typie)
Mam wrażenie ,że moim problemem jest tez to ,że szybko się zniechęcam jak tylko widzę jakikolwiek spadek zainteresowania ze strony jakiejkolwiek kobiety i przestaje mi sie chcieć działać, odpala mi się taki butny sarmata "mam to w dupie, niech ona się stara o jaśnie pana!" przez co może porzucam relacje ,które były jeszcze do zrobienia oraz to ,że trochę za szybko się wkręcam przez co na samym spotkaniu nie zachowuje "zimnej krwi" i może gdzieś nieumyślne oddaje kontrolę czy zachowuje się niepewnie.
Wiem ,że stawiam sobie wysoko poprzeczkę jak na poziom na którym jestem (jeszcze niedawno duuże problemy z pewnością siebie, jeszcze trochę tego zostało ale jest lepiej i walczę Smile ) , ale nie zamierzam zadowalać się półśrodkami i mieć byle jaką dziewczyne tylko po to, żeby nie być samemu. Wiem ,że wybierając takie właśnie kobiety muszę być świadom ,że one oprócz mnie mogą mieć kilku innych kolesi na oku i mają wybór, którego ja niestety często nie mam kiedy je podrywam i są jedyną opcją w danym czasie dla mnie i w tym też tkwi ich przewaga.
W jaki sposób nabrać dystansu do tych randek i zwiększyć nieco skuteczność, albo wytrwać chociaż do tego drugiego spotkania? Laughing out loud

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 396

Przede wszystkim nie dawaj ponosić się emocjom. Serio laska jest w stanie Cię wpienić wiadomością tekstową? To co będzie jak Ci zarzuci jakiś shit test?

Zaczep ją jeszcze raz i wyciągnij na przygodę. Przygotuj coś czego nie będzie się spodziewała np. weź kocyk, dobrą czekoladę i zabierz ją w miejsce z fajnym widokiem na miasto. Trochę wyobraźni i się okaże, że opcji jest całkiem sporo.

lukas198820
Portret użytkownika lukas198820
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2010-07-08
Punkty pomocy: 295

Brak stabilności emocjonalnej bo łatwo sie wkurwiasz i straszne parcie na efekt laski to wyczuwają.Proponuje poczytać podstawy dokładnie i pare starych raportów.

ListenToYourHeart
Portret użytkownika ListenToYourHeart
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: pl

Dołączył: 2010-12-03
Punkty pomocy: 285

No i przez swoje fochy omijają Cie prawdopodobne zajebiste chwile.
Zawsze pojawiają się jakieś problemy i musisz nauczyć sobie z nimi radzić, czy to z kobietami czy w innych aspektach życiowych

Mam takiego kolegę jak się z nim umawiam na piwo i sie spóźnię 5 minut to on juz obrazony jest, to jest bardzo nieatrakcyjne dla kobiet.
Każdy czasem może powiedzieć coś pojebanego ,ale to nie powinno się od razu kogoś skreślać bo się chujowo zachował w danej sytuacji

Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.

Dvdx
Nieobecny
Wiek: 69
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 60

Aby kobieta się tobą zainteresowała musisz być niedostępny i tajemniczy, ona niech się wykaże teraz, ma tak samo palce jak ty więc nie ma problemu by napisać pierwsza

tddaygame
Portret użytkownika tddaygame
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1733

1. Chadzaj na tyle randek, ile się da - przyzwyczaisz się.
2. "ta ostatnia wiadomość niesamowicie mnie wpieniła" - przestań się wpieniać o byle co.
3. "odpala mi się taki butny sarmata "mam to w dupie, niech ona się stara o jaśnie pana!"" - to zadziała, kiedy będziesz dla nich atrakcyjny; na razie nie jesteś, więc Twoim celem powinno być pokazanie się z atrakcyjnej strony
4. "ona coś tam odpisała , ale mi nie chciało się z nią już pisać, wolałem spędzić czas z kumplami" - no jeżeli tak olewasz wszystko, do czego się zabierasz, to się nie dziw, że nie masz efektów.
5. Skróć spotkania, 2 godziny to już za długo, nie siedźcie cały czas w jednym miejscu - zmieniaj knajpy, wprowadź atmosferę przygody, rozejrzyj się za jakimś dobrym planem na pierwszą randkę - jest tego pełno. Nie działaj na ślepo, miej plan.
6. Dąż do pocałunku albo nawet czegoś więcej. Tak, już na pierwszym spotkaniu.

@tddaygame & pl.blog - Daygame w Warszawie (i nie tylko)