mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy jest cień nadziei?

15 posts / 0 new
Ostatni
qAlex
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-05-22
Punkty pomocy: 2
Czy jest cień nadziei?

Poznaliśmy się w grudniu. Od marca byliśmy parą , a w maju to się zakończyło. Ona ze mną zerwała. Podczas tych wszystkich miesięcy było naprawdę dobrze. Wspieraliśmy się w każdej sytuacji. Ona miała przykrą przeszłość i kruchą psychikę. Ma problemy z zaufaniem do ludzi. Spotykaliśmy się prawie co każdy weekend choć zdarzały się sprzeczki jak w każdej relacji. W maju się wszystko zniszczyło , a w zasadzie ja to spieprzyłem. Zabrała mnie na tydzień do swoich rodziców. Jestem osobą z dużymi trudnościami do nawiązywania kontaktów i kilka dni przed wyjazdem prawie nic nie jadłem przez ciągły stres , ale dla niej pojechałem bo prawie się pokłóciliśmy kiedy próbowałem zmienić swoje plany. Na początku było wszystko w porządku, lecz w pewnym momencie dowiedziałem się o chorobie bliskiej osoby z mojej rodziny i przez to zacząłem zachowywać się jak dziecko. Bardzo to przeżywałem. Ona musiała za mną latać bo w niektórych dniach po prostu się izolowałem od innych chcąc sobie to poukładać w głowie. Nie wiedziała co się ze mną dzieje i zwalała winę na siebie, że coś ciągle źle robi. Raz odpierdzieliłem akcje gdzie potem szukała mnie po mieście. Dwa razy nieświadomie zagrałem na jej uczuciach. Kilka dni przed końcem wyjazdu mieliśmy z 2 lub 3 rozmowy w których obiecywałem, że się zmienię, ale coś mi nie wychodziło i robiłem to samo na następny dzień. Nie powiedziałem jej w czym leży problem bo trudno było mi się przed nią otworzyć jeszcze, a ona tak się starała.
Jeszcze jej do końca nie ufałem. Po wyjeździe ją przepraszałem przez telefon , a ona , że nie w tym człowieku się zakochała i nie spodziewała się takich zachowań po mnie nigdy. Powiedziałem jej dlaczego tak się zachowywałem i powiedziała, że trzeba było powiedzieć wcześniej. Straciła do mnie zaufanie i wiarę. Spotkaliśmy się następnego dnia i powiedziała, że nie ma argumentów gdzie dalej by trwał masz związek. Dała mi drugą szansę w której mieliśmy zacząć wszystko od początku, spotykać się co jakiś czas rzekomo czyli tak jakby od poznawania siebie , ale po tym spotkaniu była cisza przed kilka dni. Napisałem do niej jak gdyby nigdy nic i normalnie mi odpowiadała , ale z każdą wiadomością coraz dłużej. W końcu postanowiłem napisać do niej długą wiadomość. Zadzwoniła do mnie i powiedziała , że nigdy nie odzyskam jej zaufania, a w przynajmniej w takim stopniu jakie one było i boi się ze mną spotykać bo nie chce dawać mi złudnych nadziei i nie wie co będzie za miesiąc ,kilka miesięcy. Straciłem motywację do tego i razem doszliśmy do zakończenia znajomości to znaczy ona się pytała czy tego chcę , ale skoro mówi takie demotywujące słowa to nie chciałem już się starać. Oczywiście jej o tym nie powiedziałem. Mówiła mi , że mnie kocha i w związku powinno być bezgraniczne zaufanie. Czuję się nieszczęśliwa , ale dla zdrowia psychicznego nie żałuję swojej decyzji. Minęły w sumie dwa tygodnie od zakończenia związku , a tydzień od znajomości , ale teraz zrozumiałem jak bardzo ją kocham. Boli mnie to , że jej psychika pozwoliła ze mną skończyć w przeciągu kilku dni. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Mimo , że zakończyliśmy znajomość to spróbować jeszcze jakoś tym poruszyć?

**********************
Temat zamknięty. Nie poruszamy kwestii z odzyskaniem bylej. Proszę zajrzeć do regulaminu.

Bar1418
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-02-04
Punkty pomocy: 14

Spróbuj się z nią spotkać i bądź taki jak przed tym wszystkim, jeśli ona nie będzie chciała się spotkać itp to znaczy że już coś jest nie tak Wink Też się rozstałem i mam problemy z tym wszystkim ale wiem jedno, jeśli odmówi, nie proś, nie pisz, nie dzwoń, po prostu odejdź. Byłe zawsze wracają ale po co to robią to tylko one wiedzą Wink Ja cały czas się uczę, sam tego nie robiłem co pisze ale teraz wiem że to najlepsze co można zrobić Wink

khrys
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-12-25
Punkty pomocy: 75

Ty chcesz zmieniac swoja osobe dla niej ? Ty się zmień dla siebie, a wtedy przyciagniesz innych !!

Jak laska ma byc z gościem, ktory zamyka się w sobie i sprawia wrażenie, że problemy go przerastają.
Straciłeś na atrakcyjnosci przez dziecinne zachowania gdzie ona Cię musi po miescie szukać? Juz widzę te smsy rozpaczy " nie szukaj mnie, jestem taki biedny i nie chce widziec nikogo" - No to przestala szukać Wink
Masz 17 lat, nie pierwsza i nie ostatnia dziewczyna. Wyciagnij wnioski, poznawaj inne dziewczyny i pracuj nad sobą i swoim zachowaniem

LudwikXIV
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 460

Nie wiem jakim cudem chcesz stworzyć normalną relację, skoro już na wejściu ta znajomość przypomina jakąś grupę wsparcia dla trudnej młodzieży. Poważne problemy w związkach to można rozwiązywać jak się jest ze sobą ileś lat i nagle coś się zjebało. Tymczasem Wy się ledwo znacie i już na wejściu fundujecie sobie problemy.

Jak coś Cię gryzie to idź z kumplem na piwo, wygadaj się, a z kobietą zachowuj się jak na mężczyznę przystało.

qAlex
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-05-22
Punkty pomocy: 2

Twierdzi , że podczas tego związku dawała głównie od siebie. Ona żyje przeszłością i podczas tego związku próbowałem tysiące razy zmienić jej nastawienie. Podczas kończenia każdej rozmowy cieszyłem się , że może coś do niej dotarło , ale następny dzień było tak samo. Teraz boli mnie to , że kiedy ja miałem cięższy okres to mnie zostawiła , a kiedy ona miała to jej nie zostawiłem. Też się trochę męczyłem z tym psychicznie bo wiecznie się o nią martwiłem. Wspierałem ją jak mogłem , ale ona o tym najwidoczniej zapomniała. Ja kiedy chciałem być sam nie oczekiwałem od niej żeby za mną latała. Kiedy ze mną zerwała nie dzwoniłem do niej ani nie pisałem błagając o powrót. Mamy po 18 lat. Pytałem jej się jeszcze podczas ostatniej rozmowy czy jest szansa , że kiedykolwiek będziemy razem to powiedziała , że nic nie wie. Ona wiedziała doskonale , że jestem aspołeczny. Podczas tego wyjazdu czułem wielką presje z jej strony bo tak jakby oczekiwała ode mnie natychmiastowej zmiany i jeszcze się przez to nakręcałem. Byłem jej pierwszym facetem. Zapomniałem powiedzieć , że ona sądzi iż nie dojrzałem do związku i czy byłbym z kimś kogo nie znam.. nie wiem nie potrafiła przyjąć do faktu , że taki nie jestem naprawdę to tylko tak ta informacja mną wstrząsnęła. Nie wiem co mam zrobić w takiej sytuacji.

senkei
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Sochaczew

Dołączył: 2016-01-19
Punkty pomocy: 121

Z tego twoje wywodu w jednym na pewno ma racje ty faktycznie nie dorosłeś jeszcze do związku. Moja rada taka to najpierw postaraj się zapanować nad swoimi emocjami bo coś czuje, że zachowujesz się gorzej jak panna przed menopauzą. Zacznij nad sobą pracować, czytaj podstawy rozwijaj się aby stać się facetem bo na razie jesteś jeszcze pełnoletnim chłopcem.

Bar1418
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-02-04
Punkty pomocy: 14

Kolego, nie jestem kimś kto powinien Tobie podpowiadać bo sam jestem w potrzasku od kilku miesięcy ale uczę się tak jak pisałem, słuchaj tu forumowiczów a wyjdzie Ci to na dobre, uwierz mi Smile Tylko nie pieskuj bo wtedy sam się zranisz, kobiety na to nie zwracają uwagi tylko na tym jeszcze bardziej tracisz, zaproponuj spotkanie jak się zgodzi to bądź sobą, bądź tym kim byłeś na początku, jeśli się nie zgodzi powiedz tylko ok i tyle. A TY żyj, idź do przodu chociaż czasem jest kurewsko ciężko, idź na przód, zajmij się sobą, a wtedy ona wróci, odezwie się, tylko tak jak mówię nikt nie wiem w jakim celu. To moim zdaniem są podstawy zachowania po rozstaniu, gdy już coś zjebałeś. Pamiętaj że jeśli jedna kobieta na Ciebie poleciała to są i inne, mam to nawet na swoim przykładzie, chociaż też się męczę była jeszcze i dlatego olewam zainteresowanie innych ale jeszcze chwilka, jeszcze troszkę i będzie to piękna lekcja na przyszłość Wink

khrys
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-12-25
Punkty pomocy: 75

A gdzie tu poza waszymi problemami jakiś flirt i zdobywanie. Deklarujesz jej ze sie zmienisz, pytasz czy da Ci szanse. Jak atrakcyjnym facetem jestes obecnie w jej oczach? Ona chce miec mezczyzne, przy ktorym jej nastawienie i emocje jebną o sufit a jak spadną to beda na poziomie jakiego jeszcze nie zaznala a Ciebie trzeba lapac za raczke gdy upadasz i pomagac Ci wstac. Nic juz z tego nie będzie.

Czytaj podstawy bo krucho z Tobą przyjacielu. Poza tym idz i poznawaj inne dziewczyny bo syndrom jedynej i wyolbrzymianie waszego " 2 miesiecznego.zwiazku" czuc az u mnie nad morzem

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 322

Bardzo dobrze,ze z tobą skończyła. Po co tej dziewczynie druga pizda?

Niech to będzie bodźce do pracy nad sobą. Zacznij czytać blogi na początek.

Z ludźmi aspolecznymi sa duże problemy. Kuzyn obcuje z taka panienka i często słysZę, a to nie pasuje, a tu nie chcę iść, a tutaj nikogo nie zna. Do rodziny nie pojedzie bo coś tam. Znajomych to ona nie ma i mnie to wcale nie dziwi. Czyli typowy wampir energetyczny.

qAlex
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-05-22
Punkty pomocy: 2

A co jeśli jednak jestem kobietą i podałam się tutaj na początku za faceta? Wtedy sytuacja się zmienia.

sc4rface
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-11-12
Punkty pomocy: 7

Wtedy zalecam wizytę u psychologa, bo masz ewidentny problem ze sobą.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 322

Więc na chuj ci druga pizda?

Astronom
Portret użytkownika Astronom
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-02-20
Punkty pomocy: 10

Na pizda Ci drugi chuj ; D

duckface
Portret użytkownika duckface
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-11
Punkty pomocy: 175

W takich sytuacjach ZABRONIONE jest wręcz mówienie, że się zmienisz, itd.
Jak laska Ci mówi, że zrywa, to po prostu mówisz, że rozumiesz i się przestajesz odzywać. Jeśli chcesz ją odzyskać, to jest właściwie jedyna możliwość. Jak będziesz ją przekonywał, że się zmienisz, że będzie lepiej, że zaczniecie od początku, to tylko pokażesz słabość.

A okazywanie słabości jest zgubne, bo dla laski liczy się przede wszystkim mentalna siła, pewność siebie..Pokazałeś jej jednak coś zupełnie przeciwnego.

No ale w takiej sytuacje mówisz trudno i dajesz spokój. Jeśli będzie chciała wrócić, to na pewno się o tym dowiesz. Jeśli nie będzie chciała, to żadnymi czynami, słowami jej nie przekonasz - zrozum Smile Zamiast mówić "zmienię się", nie mów nic i po prostu się zmień.

Tym czasem proponuję poczytać forum, blogi, podstawy uwodzenia, związków, etc. Dużo pracy przed tobą. Pracy nad samym sobą. Ale to jest do zrobienia, jeśli oczywiście sam będziesz chciał się zmienić.

Powodzenia!

Pzdr,
DF

Texic
Portret użytkownika Texic
Włączona
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2017-11-12
Punkty pomocy: 53

Chłopcze, zachowujesz się gorzej niż niejedna nastolatka. Bardzo dobrze, że wasz związek się zakończył, może to da Ci porządnego kopa w dupę abyś się wziął za siebie.

Kobieta potrzebuje silnego mężczyzny a nie pizdy która ucieka po mieście rozpaczając nad swoim losem. Jesteś młody więc całe życie przed Tobą. Pora nabrać doświadczenia

"Prawdziwe efekty pojawiają się wtedy, gdy już brak Ci sił"