mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy ona jest normalna? Czy może ja jestem nienormalny?

6 posts / 0 new
Ostatni
coldzera
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2018-02-21
Punkty pomocy: 0
Czy ona jest normalna? Czy może ja jestem nienormalny?

Witam serdecznie. Konto mam świeże, ale pierwsze zaglądania na stronę pamiętają czasy 2010r, ale nie owijając w bawełnę. Napiszę w wielkim skrócie.
Jestem po 4 letnim związku. Mieszkaliśmy razem ponad 3 lata, ale przyszedł czas melancholii i nudy w związku, spakowałem się i wyniosłem. Kontakt z byłą mamy dobry, rozstaliśmy się jak normalni, dorośli ludzie (wydaje mi się, że tak powinno być), ale nie o tym.
Na ten moment – mniej więcej pół roku jestem wolny. I tak, to będzie żenujące i słabe… Poznałem kogoś na słynnym portalu na literę T. Dziewczyna atrakcyjna, z rozmów telefonicznych wydawało mi się również, że dość inteligentna i sympatyczna. Powiem krótko – gadka się kleiła. Nie jesteśmy z tego samego miasta, dzieli nas 100km. Po jakimś miesiącu (nie rozmawialiśmy często) spotkaliśmy się. Już na samym początku lekko mnie zirytowała, bo jeśli mówi, że będzie o 20:00, to ma być o 20:00, a nie o 21:30. Lećmy dalej. 21:30 schodzę po nią, buzi buzi i lecimy do monopolowego po alko. Dziewczyna już nie tak ładna jak się okazuje na zdjęciach, ale nie to jest dla mnie akurat ważne, ma być NORMALNA. Alko otwarte i sobie gadamy, wszystko idzie fajnie. O północy zamówiliśmy ubera i pojechaliśmy na miasto do jej znajomych. Tam ją pocałowałem (ale nie był to żaden porządny lizard) albo w sumie ona mnie? W sumie jakoś samo wyszło. Wyszliśmy z pijalni, chwyciła mnie za rękę i już tak do końca nocy chodziliśmy. Kilka razy jeszcze jakieś pocałunki, ale nadal bez żadnych bajerów. Siedzieliśmy jeszcze chwile w pubie i zadzwonił jej współlokator, że jakieś jaja z ich interesami i od tego czasu była mega zdenerwowana i roztrzęsiona. No nic… wróciliśmy na mieszkanie o 4:00, chwilę jeszcze posiedzieliśmy na kanapie (było już ostro wypite u mnie i u niej) i pojechała do siebie (pojechała do swojego współlokatora dowiedzieć się dokładnie o co chodzi). Przepraszała, że nie może zostać i że niedługo kupuje wygodne łózko u siebie w mieszkaniu, bo ma jakaś tam niewygodną kanapę i że wtedy mam do niej przyjechać(ogólnie sranie w banie). Na do widzenia kiss i tyle.
Na drugi dzień dziewczyna mówi, że mega dobrze się przy mnie czuła, jakbyśmy się znali od dawna i że niczego nie musi udawać. Jestem pewny, że jej się podobało, ja w sumie również miło wspominam ten czas.
Przechodząc do meritum. Przychodzi 10 luty, dzwonię do niej, nie odebrała. No to piszę, że w walentynki idziemy na kolacje i że ma być gotowa na 20:00. Ona ucieszona - pyta się w którym mieście, bo nie wie gdzie nocować. Zapytałem jeszcze tak z dupy w sumie „czyli wychodzisz ze mną, a nie z kimś innym ?  ” iiiiiiiiiii ciszaaaaaaaaaa. No to mówię ok. Czekamy.

Napisałem jej, że znowu się nie odzywa i że jeśli tak to ma wyglądać, to spadam, bo nie mam czasu na pierdoły. Ona odpisała, że „po prostu zdenerwował mnie SMS – ze mną czy z kimś innym”. Zapytałem czy bierze wszystko na poważnie co mówię i co pisze. Ona, że „nie…. Po prostu nie lubię niektórych rzeczy”. Ja na to – Jak Ci już przejdzie, to masz mój numer. I znowu cisza…

We wtorek piszę do niej, czy ma ochotę spędzić ze mną ten wieczór (miałem rezerwacje stolika, więc nie chciałem też knajpy robić w ch***), a ona zaczęła swoje wywody. „Nie lubię jak ktoś traktuję mnie w taki sposób. To jakieś dziwne przystawianie pod ścianę. Nie wiem co próbowałeś tym zdziałać, ale nie wyszło to na pewno w dobrą stronę” blablablabla. Ja na to zagrałem romantycznego twardziela, romantyka we mnie tyle co nic (choć w sumie wiedziałem, że nic złego nie zrobiłem.. kur**, ile ja mam lat?!), odpowiedziałem na to, że jeśli sprawiłem przykrość, to przepraszam i że ostatnie wyjście utkwiło mi w pamięci, dobrze się czułem w jej obecności i dlatego chciałem to powtórzyć.

I cisza…. Znowu.

Od tego momentu 0 kontaktu, kompletna cisza. Po niecałym tygodniu zadzwoniłem, gadka z piz**. Szybka i bardzo nieprzyjemna. W środę(walentynki) podobno była w szpitalu na SORze, bo się źle czuła. Pytałem czemu nie dała znać itp. Opowiadała jak to ona musi odpocząć, że z nikim się nie kontaktuje, z żadnymi swoimi znajomymi itp. No jak chu*!  Szybko zamknąłem rozmowę.

Dziś ostatni raz spróbowałem. Zaprosiłem na kawę w środę lub czwartek o 20:00 (2 terminy). Odpisała, że przeprowadza się (o czym w sumie zapomniałem) i że raczej nie da rady ani w środę ani w czwartek. Napisałem ok i na ten moment tak zostawiam sytuacje.

Przepraszam was, może tekst jest trochę niespójny, ale mam nadzieję, że coś tam jednak wyczytacie i wytkniecie mi błędy. Chciałbym kontynuować tą znajomość na normalnych zasadach, tyle, że nie wiem czy już nie jest za późno. W każdym razie chciałbym się tylko od niej dowiedzieć, dlaczego w taki perfidny sposób przestaje się odzywać skoro tak jej się podobało 
PS. Mam 26 lat, ona 24.
PS2. W międzyczasie dowiedziałem się od osób, które mieszkają w jej mieście, że dziewczyna jest dość łatwa i że mam uważać, bo takich jak ja może być wielu. Nie wiem ile w tym prawdy i czy w ogóle(wydawała się ok.), ale o sobie sprzed kilku lat mógłbym napisać podobnie, a na ten moment jestem zupełnie inną osobą
The end.

LudwikXIV
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 468

Sam piszesz że laska wyglądem na kolana nie rzuca, ale to nie ważne bo dla Ciebie liczą się inne rzeczy. No to niby jakie? Skoro piszesz że jest "puszczalska", na dodatek Cię wkurwia i jeszcze Ci się średnio podoba, to właściwie po co chcesz to ciągnąć?

n0body
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: yyy

Dołączył: 2018-01-11
Punkty pomocy: 10

jak zależy Tobie tak bardzo, spróbuj umówić się po raz trzeci i ostatni, może faktycznie ma mało czasu ze względu na przeprowadzki,

Jeśli odmówi lub zacznie gadać farmazony olałbym, jak będzie chciała to sama się odezwie , a jak nie to lepiej dla Ciebie !

Stormbringer
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Brak danych

Dołączył: 2011-11-29
Punkty pomocy: 105

Ten opis to chyba z jakiejs meliny. Wez Ty chłopie ta patologie zostaw. Co to kura jest, spozniła sie 1,5 h, idziecie do monopolowego, lizecie sie pół nocy a potem ona mowi, ze bedzie miala nowe wyro. Ja pierdole, ile Ty kurwa masz lat,ze dajesz sie wbijac w takie krzywe układy?

Stormbringer

Moriar
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 170

To jedziemy. Lubię te określenia "latwa, puzzczalska" itd. Skoro taka łatwa, miałeś ja pijana na chacie to czemu jeszcze nie było dupcone? Ogólnie czego oczekujesz? Bije needy z tego tekstu, nie czujesz tego? A podejrzewam ze pewnie parę faktów i tak ukryles bo wstyd totalny. Była szansa na łatwy, szybki numerek bylo korzystać. Jeszcze raz się z nią widziales i na walentynki chcesz zapraszać, rezerwacje w restauracjach? Wow...

Podsumowując, 100km, autor szanuje inne wartości, ale z łatwa laska ehm "łatwa" chce się umawia, ma być normalna, ta raczej nie jest, kilka nieudanych prób, w ogóle po co do niej neszcze bić? Na tinderze nie mam może wielkiego doświadczenia, ale każda dziewczyna z która się spotkałem miała coś z głową. I w zasadzie jest to dosc logiczne, po co ładna dziewczyna, normalna, ciepła, mila i inteligenta, a ponadto ladna miał aby szukać przez tindera? Chyba dość typów się wokół niej kreci i nie musi się wysilać szukając na takich portalach.

Temat spalony. Odpusc sobie. Tak, no moze ugrasz za 5tym razem, ale szacunek do siebie, nie zapominaj o tym.

Zapomniałem w ogóle nie powinenes się z nią ugadac, 1,5h spóźnienia? 15 min Max, chyba że wiesz ze warto i dziewic,syna dzwoni przeprasza i mz nakies wyjaśnienie. Nie zapala Ci się lampka ze ona nie zna gościa i wbija z miejsca do niego na chatę? Bo u mnie by już się paliło, świeciło i dymiło w głowie tak, że sąsiedzi obok by po straż pożarną dzwonili.

Pozdrawiam

BezNicku01
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Nibylandia

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 45

Z tym tinderem/badoo nie można generalizować.
Zgadzam się z tym, że większość lasek tam inteligencją czy mądrością nie grzeszy, ale są też normalne. Mam trochę kumpeli ze studiów, które mają tam konto a raczej jakieś wybitnie poje*ane nie są Laughing out loud. Trzeba odpowiednio trafić, co zdarza się rzadko, bo rzadko, ale jednak.

Наш популярный портал на тематику Продать овес в Черновицкой области https://agroxy.com/prodat/oves-122/chernovitskaya-obl
retract a gate review

https://photolifeway.com