mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Gdzie obracacie laski

13 posts / 0 new
Ostatni
Bajerncik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2018-08-07
Punkty pomocy: 0
Gdzie obracacie laski

Cześć, moja historia wygląda następująco. Mam 21 lat i przez ostatnie 4 lata byłem z dziewczyną w związku i niedawno się rozstaliśmy. Wynajmowaliśmy razem mieszkanie, ale to był beznadziejnie głupi pomysł, bo ja zarabiałem wtedy najniższą krajową czyli ok 2000 zł i ponad połowę wydawałem na nasze mieszkanie, bo moja dziewczyna studiowała dziennie i co sobie dorobiła w weekendy to dorzucała mi na mieszanie.

Po rozstaniu ogarnąłem się w końcu życiowo i znalazłem trochę lepszą pracę z możliwościami awansu, obecnie zarabiam dość przeciętnie bo tylko 3500 zł, ale mam inny problem - mianowicie miejsce na seks. Szkoda mi tą kase wywalać na mieszkanie. Skromna kawalerka w moim mieście kosztuje ok 1400-1500 złotych, do tego dochodzi miejsce parkingowe, rachunki, media itp więc pewnie w 1700-1800 miesięcznie bym się zamknął. No ale obecnie mieszkam w wynajętym pokoju, w mieszkaniu, z obcymi ludźmi i za wszystko zamykam się w 900 złotych i to mi odpowiada, bo sporo kasy mogę zaoszczędzić albo wydać na cokolwiek. W dodatku pokój i mieszkanie naprawdę spore.

Zastanawia mnie jakie macie sposoby na seks bez własnego mieszkania? Przecież większość facetów w Polsce do 21-22 lat mieszka w jakichś pokojach itp. Mam taki problem, że mam sporo okazji do seksu ale nie mam gdzie go uprawiać. Jestem chyba dość przystojny, bo dziewczyna często zagadują mnie w klubie, na siłowni itp, często chodzę na randki - ale dziewczyny kiepsko reagują na propozycję seksu w aucie, albo w plenerze czy w motelu. Powiem szczerze - szkoda wydawać mi tyle kasy na własne mieszkanie, skoro mogę mieszkać w pokoju i oszczędzać przy tym sporo kasy, zwłaszcza z moimi dość niskimi zarobkami. Z drugiej strony chciałbym wykorzystać trochę okazji do seksu i trochę skorzystać z życia, mam wysokie libido. Spotykam się głównie z 17-19 latkami i ona w 99% mieszkają z rodzicami lub z koleżankami, więc bzykanie u lasek odpada.

Jakie macie sposoby na seks bez własnego mieszkania?

---
Biegnę do przodu niczym żółw.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 406

Jaki masz problem bzykac je w pokoju? Ja nie wiem..

"zarabiam dość przeciętnie bo tylko 3500 zł "

Przecietnie? Niejeden by się pochlastal za taki hajs.

Bajerncik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2018-08-07
Punkty pomocy: 0

W tym, że laska którą znam godzinę-dwie nie wejdzie ze mną do mieszkania, gdzie są inni współlokatorzy, próbowałem i zawsze kończyło się to mega oporami u lasek i nawet jak wchodziły do pokoju, to od razu całe podniecenie gasło bo było słychać nawet jak ktoś chodzi...

---
Biegnę do przodu niczym żółw.

Łokero
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2015-03-07
Punkty pomocy: 317

To włącz muzykę Laughing out loud

"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 944

Dogadaj się ze współlokatorami by sobie tego i tego dnia gdzieś poszli bo masz randkę-jak są swoi ludzie to zrozumieją.

guzik88
Portret użytkownika guzik88
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Konin

Dołączył: 2015-02-11
Punkty pomocy: 89

ja tam się nigdy tym nie przejmowałem hehe a miałem i wspolokatorow i wspolokatorki, a drzwi niekiedy grubości tektury Tongue Olej to i się baw, a nie podchody robisz.

Bajerncik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2018-08-07
Punkty pomocy: 0

Ale mi to nie wcale nie wadzi, tylko laski narzekają na wieść o współlokatorach ...

---
Biegnę do przodu niczym żółw.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 470

Ale masz chłopie rozkminy... Problem jest ale w Twojej głowie. Grunt, że masz pokój dla siebie. Słuchaj ja dzieliłem pokój z kolegą na studiach i nie miałem problemu żeby puknąć pannę - kwestia dogoadania. U Ciebie jeszcze mniejszy problem. Myślę, że za bardzo ubzdurałeś sobie, że jak nie masz mieszkania na własność to nie pukniesz panny. Albo za bardzo tłumaczysz panienkom o wynajmie pokoju itp.
Jak dobrze rozpalisz dziewczę to nie będzie miała dylematu czy to pokój z wynajmu czy na własność xD

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 177

Kokosów nie zarabiasz, ale aż tak tragicznie też nie jest. Moim zdaniem kawalerka to wcale nie jest taki głupi pomysł. Na pewno są jakieś tańsze - tylko, że w gorszych lokalizacjach. Sam widzisz, że mieszkanie z kimś odbiera ci wiele okazji. Też zrozumiałe jest, że na pierwszych randkach dziewczynie niezręcznie będzie przyjść do twojego domu, gdy są inni lub bzykać się w aucie.

Jak dobrze zagospodarujesz kasą to będziesz mógł mieszkać sam, odłożyć kasę i jeszcze na gumki wystarczy.

jaroslaw1999
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-07-24
Punkty pomocy: 97

Czy tylko mi się wydaje ze „brakiem miejsca na seks” tłumaczysz sobie brak seksu? Jeśli łaska po 2 godzinach znajomosci jest gotowa żebyś ją puknął to pukniesz i w samochodzie i na kwadracie pełnym ludzi

Idontgiveafuck
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 007
Miejscowość: WMG

Dołączył: 2018-08-04
Punkty pomocy: 31

Masz parę możliwości:

1. Zmieniasz pokój na kawalerkę, nie ma nikogo, oprócz Ciebie, co rozwiązuje Twój problem.

2. Poprawiasz to co może być złe w Twojej grze, bo jeśli laska jest mega nakręcona, to raczej miejsce jest nieistotne.

3. Komunikacja ze współlokatorami.

Myślę, że problem jest w Twojej głowie, odrzuć te myśli typu: "Mam pokój, teraz żadnej nie zaliczę" - zamień to na pozytywne myśli, staraj się przynajmniej, wizualizuj sobie, układaj "hasła", które Cię będą nakręcały na dobry tor.

Daj znać jak zrobiłeś - pozdrawiam

Stormbringer
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Brak danych

Dołączył: 2011-11-29
Punkty pomocy: 100

Nie wiem gdzie mieszkasz ale w Twojej sytuacji zawsze brałbym mieszkanie na kreche( kredyt) w małej miejscowości pod dużym miastem. U mnie kiedyś takie mieszkania chodzily po 70kafli a teraz ceny wzrosły do 250, bo miasto wciagnelo. Rate kredytu masz wtedy 470zł a Ty obecnie płacisz 900 zeta za wynajem z jakimiś ziomalami na kwadracie. Pomysl trochę i wysil mozgownice. Lepiej dojechać 10-15 kilometrow do miasta niż wydawac 900 zeta na nieswoje mieszkanie, wypierdalasz wtedy hajs w błoto.

Czy cos stracisz? Nie, bo rynek nieruchomości jest dynamiczn, nawet licząc odsetki z banku, będziesz miał spory zysk jak taka mała miejscowość się rozrośnie.

Problem masz wtedy z bani. A tak ciułasz kase jak jełop, pieniądze nie pracuje, nie sa w obrocie. Zachowaj się jak kapitalista i zainwestuj- obracanie kapitałem z banku żeby uzyskac większy zysk to tez niejednokrotnie dobry pomysł. W Twoim wypadku to super rozwiązanie.

Pozdrawiam

Stormbringer

raM
Portret użytkownika raM
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-09-05
Punkty pomocy: 395

Stary, ale masz problemy ;D
W ogóle to dziwne co mówisz, bo ja od 5 lat mieszkam z dwoma współlokatorami w mieszkaniu i ŻADNA z kobiet/dziewczyn które przyprowadzałem nie miała jakichś oporów żeby wejść do mieszkania, a co dopiero krzyczeć o 3 nad ranem Laughing out loud
Więc to problem leży po Twojej stronie. Widocznie zbyt słabo je nakręcasz, że taka byle błahostka jest je w stanie wybić z tego pożądanego stanu.
A jeśli masz ściany z tektury, to polecam kupno głośników i jakąś fajną playlistę.