mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zagadać do dziewczyny będąc nieśmiałym ?

19 posts / 0 new
Ostatni
tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0
Jak zagadać do dziewczyny będąc nieśmiałym ?

Witam

Jestem Tomek i mam 17 lat.Jestem osobą nieśmiałą,aż do ostatniego czasu kiedy zakochałem się w koleżance z klasy.Jak już na pewno wywnioskowaliście chodzimy razem do tej samej klasy.Chciałbym się z nią umówić,jakoś zacząć rozmawiać ,ale nie potrafię Sad Nie wiem jak do niej podejść ( Ta nieśmiałość mi strasznie przeszkadza :/ )? W szkole często siedzi z koleżankami i strasznie ciężko mi do nich podejść,jakoś się dołączyć,a poza szkoła nie zawsze jest okazja i dzięki temu,że się tu znalazłem to bynajmniej częściowo zrozumiałem ile pieprzonych błędów robiłem na drodze do wspólnego spędzania czasu.

Opiszę wam może teraz moje próby "podrywu" ,które uważam bynajmniej w połowie za porażki. Bardzo was proszę o pomoc,bo nie wiem jak przełamać swoją nieśmiałość? Próbować ją zaprosić na randkę w szkole ? Poza szkołą ? A może pierw się przelamać i po prostu zacząć z nią gadać ? W szkole też jest ten problem ,że nawet jak na przerwie powiem jej smacznego(oczywiście jak coś je) czy coś to często z kims rozmawia i ma na mnie wyrąbane :/ Po szkole "sam na sam" łatwiej mi się otworzyć i bardzo miło i przyjemnie mi się z nią rozmawia. A wracając do prób podrywu to pierwsza sytuacja wyglądała tak :

Chciałem ją odprowadzić do domu i w między czasie z nią po prostu porozmawiać.Już nie opiszę mojego kombinatorstwa ,żeby to wykonać ,bo będziecie mieli cały ekran zabrudzony ze śmiechu natomiast jak już mi się udało do niej podjechać to była zdziwiona(ale też się fajnie uśmiechnęła) ,bo mieszka w zupełnie innym kierunku niż ja.Powiedziałem do niej dość pewnym głosem ( takim ,że na 100% chce to zrobić z własnej woli i w ogole zrobić ).Praktycznie od razu się zgodziła i ją odprowadziłem.Po drodze rozmawialiśmy sobie "na luzie" ,starałem się jakoś ciekawie podtrzymywać rozmowę,natomiast widzę ,że jak wszedłem tu na forum to nie do końca wszystkie tematy były takie jak powinny.Ogólnie tamten dzień uważam i tak za dość udany.

Następna próba podrywu miała być jakiś czas temu ( kilka dni,2,3 ? ) Akurat klasowo byliśmy w kinie i wróciłem sam do szkoły po plecak i resztę rzeczy,szybko pojechałem w kierunku jej drogi do domu.Niestety wjechałem nie do końca w dozwolony obszar(Taki obszar gdzie w każdej chwili mogła się pojawić),przez co widziałem ją na przystanku jak gadała z jakimiś ludźmi/znajomymi. Nwm czy mnie wtedy zauważyła,ale sytuacja wyszła bardzo niefortunnie i mam nadzieję ,że mnie jednak nie zauważyłą.Nie chciałbym,żeby posądzała mnie o śledzenie.W końcu po jakimś czasie uznałem takie czekanie na nią po szkole,czy "NAGŁE" zjawianie się jak wraca ze szkoły za coś abstrakcyjnego i dlatego właśnie piszę tutaj. Jak mam spróbować do niej podbić ? Nie jestem jakimś super przystojnym,odważnym gościem w dużym towarzystwie ludzi i chcialbym to zmienić. Tak jak czytałem w waszym poradniku,na świecie jest 3miliardy kobiet,nie ta to inna.Natomiast chciałbym chociaż spróbować coś zacząć z tą dziewczyną.

Mam póki co 2 plany:
1 plan:
Podejść do niej i po prostu zaproponować spotkanie,nic na tym nie stracę. Wiem ,że ona mnie na 100% nie wyśmieje,co najwyżej odrzuci...

2plan: Spróbować ją znowu przy najbliższej okazji odprowadzić i powiedzieć jakiś drobny komplement+ewentualnie zaprosić na jakieś spotkanie.

Możecie mnie uznawać za tchórza,ale też duża cześć jest w tym moich rodziców. Nigdy nie pozwalali i nie chcieli ,żebym wychodził ze znajomymi,poznawał ludzi... Sad

sahbidanone
Portret użytkownika sahbidanone
Nieobecny
Dołączył: 2011-06-18
Punkty pomocy: 15

Powiem tyle, skoro juz z nia rozmawiales i to nie jeden raz to czemu nie mozesz do niej poprostu podejsc jak facet i powiedziec jej ze chcesz z nia sie umowic na kawe lub kino w tym dniu i o tej godzinie.

Praktyka przelamie twoja niesmialosc Smile

dostojewski
Włączona
Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 139

Kino na pierwszą randkę? Bez jaj...

Kawa, spacer, gdziekolwiek gdzie można porozmawiać.

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.

tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0

Być może troszkę źle zrozumiałeś/aś Tongue. Rozmawiałem z nią jeden raz(oczywiście tak dlużej),gdyż druga próba podejścia się nie udała :/.W szkole raczej razem nie rozmawiamy,co najwyżej wyrywkowo jakieś zdanie/kilka zdań.Co jeśli odmówi ? Doczytałem się z poradnika,żeby zaproponować inny raz lub po prostu powiedzieć coś w stylu "Nie ma problemu,może innym razem"

A wracając do tego,dlaczego nie potrafię podejść ? Jakoś od zawsze byłem zakompleksiony,a z dziewczynami mam co najwyżej dość kiepskie wspomnienia( od matki po szkołę Sad ) chociaż ostatnio się to zmienia i o dziwo dziewczyny nie gryzą Laughing out loud

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 200

Najlepsza rada dla Ciebie to branie się za dziewczyny zamiast wzdychanie do Twojej księżniczki jak zakochany kundel. Kombinujesz jak koń pod górę. Na tej stronie masz kopalnię wiedzy, Tddaygame mówi z sensem i przekazuje wiedzę w przystępnej formie.
Jak się ogarniesz i będziesz działał z dziewczynami to zaczną się Twoje sukcesy, jeśli kolejne pół roku będziesz kombinował jak umówić się z Twoją jedyną to skończysz liceum jako prawiczek.

"zakochałem się w koleżance z klasy"
Obudź się! Zakochałeś się od patrzenia jak rozwiązuje zadania z matematyki na tablicy? Wiem, że jesteś młody ale szanuj się. Kawał drogi przed Tobą.

Chadzaj na imprezy, poznawaj ludzi, poznawaj dziewczyny gdzie się da.

Odsyłam do googla, podstaw itd. Polecam też RSD Max'a na YT (jak ogarniasz agnielski).

Pozdrawiam cieplutko

tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0

Dzięki za rady Panowie.Po prostu zacznę działać.Nic nie stracę,a co najwyżej mogę zyskać. Miłego wieczoru i ewentualne sukcesy na 100% się tutaj pojawią Laughing out loud

_Artur_
Portret użytkownika _Artur_
Nieobecny
Dołączył: 2011-03-23
Punkty pomocy: 124

Napisałeś że nie zawsze jest okazja. To tylko twoja próba racjonalizacji dlaczego wymiękasz.

Twój problem wynika z 2 rzeczy

Idealizacji panny
Presji na siebie nakładanej

Grunt to luz nie zakładanie ze panna jest idealna posiadanie tez innych koleżanek akceptacja że może się nie udać.

Ograniczenia są tylko w twojej głowie

będzie co ma być i huj ; )

Pozdrawiam

tddaygame
Portret użytkownika tddaygame
Nieobecny
Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1680

Poszukaj też w necie jak sobie poradzić z zagadywaniem dziewczyn w ogóle. Metoda małych kroków sprawdza się najlepiej (robisz trochę więcej niż dasz radę bez stresu, aż ten stres nauczysz się zwalczać).

@tddaygame & pl.blog - Daygame w Warszawie (i nie tylko)

tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0

Ogólnie dzisiaj sprawa ma się tak:
Wziąłem sobie do serca wasze rady i miałem na wszystkich i wszystko "wyrąbane".Nwm jak to zrobiłem,ale w ogóle nie miałem dzisiaj jakichś specjalnych problemów gadać z dziewczynami. Może jeszcze w grupie nie potrafię się zachować tak jak należy to kilka razy podbiłem do dziewczyny i pogadałem chwilkę.Jakoś się w miarę skończyło,nawet ostatecznie pamiętała o mnie i mi wysłała notatki o które prosiłem więc może coś z tego wyniknie. Wink Plan na poniedziałek mam taki,żeby zaprosić ją na kawę i jakieś ciastko.Myślicie że to będzie dobry pomysł ? Co jeśli odmówi ? Jak się prawidłowo zachować ?

tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0

I ogólnie jak w miarę łagodny sposób ją zaprosić ? Może być coś w stylu "Cześć[Imię],może pójdziesz ze mną na kawę w czwartek ? Coś w tym stylu ?

tddaygame
Portret użytkownika tddaygame
Nieobecny
Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1680

Bez "może", bez pytania. W trakcie rozmowy rzuć "w szkole to w ogóle nie można swobodnie pogadać, chodźmy dziś/jutro po lekcjach na kawę".

I nie skupiaj się aż tak na tym co powiedzieć.

@tddaygame & pl.blog - Daygame w Warszawie (i nie tylko)

tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0

Nie polecasz raczej takiego nagłego zjawienia się i zaproponowania spotkania ?

tddaygame
Portret użytkownika tddaygame
Nieobecny
Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1680

Co ta młodzież taka w gorącej wodzie kąpana...

Jeśli robisz z kimś interes, to nie zaczynasz od szczegółów, tylko najpierw jest "small talk".

Albo coś bliższego - jeśli chcesz przekonać rodziców na wyjazd na wakacje za granicę, to nie wpadasz i od progu nie krzyczysz "jadę do Hiszpanii na tydzień", tylko najpierw upewniasz się, że mają dobry nastrój, albo nawet wprawiasz ich weń, nastawiasz pozytywnie do swojej osoby.

Dlaczego wyciągając dziewczynę na randkę miałoby być inaczej?

@tddaygame & pl.blog - Daygame w Warszawie (i nie tylko)

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Doktor podrywu
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 413

Pamiętaj też o tym, nie bierz dupy ze swojej grupy, zamierzasz pewnie jeszcze pochodzić do tej klasy jakiś czas. Masz nie za duże doświadczenie, to zwiększa szanse szybkiej wyjebki na którymś etapie, mimo to będziecie się musieli nadal widywać na lekcjach!

tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0

No to w takim razie na dniach się przekonamy co i jak. Powoli już nie myślę o tym co będzie gdy odmówi.Raczej na tym nic nie stracę,a jedynie zyskam doświadczenie Wink

tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0

I też chciałbym dodać naszą ostatnią rozmowę "do oceny" ,żebyście zobaczyli jak mi to mniej więcej wyszło?Kłamać nie będę ,bo wiem ,że to i tak są moje początki i przynajmniej nauczę się na przyszłość...
Godzinę przed jej końcem lekcji ( ona miała wf i ja kończyłem godzinkę wcześniej) powiedziałem jej ,że chcę z nią porozmawiać ,bo mam sprawę ( Albo spytałem ,czy możemy porozmawiać,tak czy tak już mało istotne)
Później dorwałem ją po lekcjach i powiedziałem cześć jak szła z koleżanką.Albo nie słyszała ,albo mnie olała,bo nic nie odpowiedziały xd Jak koleżanka poszła na autobus to powiedziałem drugi raz i zacząłem rozmawiać.Rozmowa nie była jakaś super ekscytująca ,bo ona była po wf ,a ja sam byłem niewyspany i jakoś nie było specjalnie chęci do rozmowy(tak,tak wiem ,że to jest wymówka Tongue ).Przynajmniej starałem się nie tworzyć głuchej ciszy.Przeszedłem dość otwarcie do sedna sprawy ,bo jeszcze godzinę wcześniej powiedziałem jej ,że chcę z nią porozmawiać i w sumie denerwowała mnie jedna kwestia. A mianowicie pytała się na naszej Faceszrotowej grupie,czy ktoś nie mógłby przejąć jej obowiązków na tydzień,bo jej się coś zepsuło to cisza jak jej odpowiedziałem,że ja mogę... Nwm ,czy w tym samym dniu ,czy później napisałem do niej z pytaniem o ostatnią lekcję z polskiego,ze względu na to ,że akurat mi coś wyskoczyło i nie było mnie na niej.Po tym pytaniu nadal nic nie odpisywała i właśnie o to chciałem zapytać.A pytanie było mniej więcej takie ,"czy uraziłem ją czymś?","czy ma coś do mnie?" ,czy coś w tym stylu(być może nie było to najlepsze pytanie ,ale nie miałem zbyt dużo czasu na myślenie,a nie chciałem robić sytuacji,że mam do niej sprawę i sprawę wymyślam na poczekaniu.Też to mnie męczyło,bo akurat każdemu innemu odpisywała w tym samym dniu Po tym pytaniu chwilę pogadaliśmy i w pewnym momencie (prawdopodobnie już blisko jej celu" powiedziała mi coś w stylu"ja już tu idę w lewo więc..." i myślę sobie,czy to nie było coś w stylu " spierda...."? Czy po prostu już zostal jej kawałek ,a ja miałem w drugą stronę itd... Dodam jeszcze ,że o dziwo w tym samym dniu jak już 5km wróciłem do domu na pieszo to wysłała mi te notatki ,czyli w jakimś w stopniu o mnie pamiętała ,ale powiedziecie mi ,jak bardzo dużo błędów zrobiłem :/ ?

Dodam jeszcze to co mi potem pisałem na fb po wysłaniu zdjęc ,chociaż tu tutaj to nawet ja czuję ,że zjebałem :/
JA:"Dziękuje [Imię] ,że pamiętałaś
A komputer Ci nadal kiepsko chodzi ? Bo mógłbym Ci z tym pomóc
Ona:nie nie trzeba, on po prostu jest już przestarzały
za parę dni będę miała swój z powrotem
Ja:No dobrze,w takim razie jeszcze raz dziękuje za zdjęcia. Pogadamy w szkole

Tak to czytam to jest to dla mnie trochę abstrakcyjne,bo w realu powiedzialem jej,ze już sobie jakoś poradzę z tą notatką z lekcji jak powiedziała mi ,że może mi to wysłać ,a później jej napisałem "dziękuje ,że pamiętałaś" :/

_Artur_
Portret użytkownika _Artur_
Nieobecny
Dołączył: 2011-03-23
Punkty pomocy: 124

Ty lasce włazisz do dupy myśle że robisz to dlatego że ona jest taka zajebista i myślisz że jak będziesz miły grzeczny i uczynny to ona ci da

Ty chcesz jej komputery naprawiać zaraz jeszcze naczynia pozmywasz albo paznokcie pomalujesz

Szczerze to nie wiem czy coś z ciebie będzie jak patrze na to co piszesz

Jak będziesz tak działa to nie wróże ci nic dobrego

aż wkońcu przyjdzie konkretny typ oniesmieli ją swoja seksualnością złapie za tyłek i zrobi co powinien i wtedy laska będzie za nim latała jak z cieczką a ty będziesz się zastanawiał jak on to robi.

Wiec jeśli nie chcesz takiego finału to skończ ten kabaret i złap za tyłek zanim zrobi to inny. Bo zaprawdę powiadam ci że idziesz w kierunku dobrego miłego chłopca a tacy nigdy nie ruchają. Oni są od wysłuchiwania żali o tych którzy ruchają. Tak to działa

Taka jest Brzydka prawda ; ))

PZDR

tomkusi1
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-16
Punkty pomocy: 0

Przepraszam,że piszę po takim czasie,ale nie było żadnych okazji ,żeby zagadać do tej dziewczyny.Nie byłem dziś przygotowany,ale czytajac tyle waszych artykułów bynajmniej teoretycznie wiedziałem jak sie zachować.
Dzisiaj stety,albo niestety jak wracałem to ją spotkałem. Okazja idealna ,bo byliśmy sam na sam,ale nie byłem do konca mentalnie przygotowany,bo liczyłem bardziej na jutrzejszy dzień.Mówię sobie "Nie ma nic do stracenia,spróbuję". Jakoś tam gadaliśmy po drodze i już mieliśmy się żegnać to na sam koniec zaproponowałem jej kawę. Niestety dostałem kosza,łągodnego. Coś w stylu "Mamy inne zainteresowania itd". Przyznam szczerze ,że w połowie tego monologu się wyłączyłem i nawet nie pamiętam dokładnie o co jej z tym chodziło.W końcówce powiedzialem,że nie ma problemu i to była taka luźna propozycja.Oczywiście mimo,że byłem jednak wewnętrznie na granicy wybuchu wulkanu i w drodze powrotnej słowa "ku**a m*ć" poleciało z min 50/70 razy to powiedzialem to na spokojnie z uśmiechem. Sam nawet nie wiem jak to zrobiłem. Nie ma raczej szans ,ale jestem z siebie dumny,odważyłem się.Zwiększyłem swoją odwagę i dążę do poprawy siebie.Tak czy tak ,dziekuję piękne Panowie. Dzięki wam się przełamalem i będzie coraz lepiej Wink Macie tylko jeszcze jakieś rady jak się zachowywać teraz w szkole z nią ? Jednak chodzimy do tej samej klasy więc ....

aqs
Nieobecny
Dołączył: 2017-12-16
Punkty pomocy: 0

Zachowywać się normalnie, jakby nic się nie stało. Chodzić z uśmiechem, a nie załamany że Cię olała;) i nie zwracaj na nią większej uwagi. Doskonale Cię rozumiem, bo sam jestem niewiele starszy i miałem taką samą sytuacje, z tym że mi się udało. I wiesz co? Chodzenie razem do jednej klasy niszczy związek i psyche, może być nawet rok cudownie ale potem byście się sobą znudzili. Po prostu za dużo czasu razem się spędza. Jeszcze sobie pomyśl że się pokłócicie i nie będziecie odzywać choćby parę lekcji, to wysiedzieć nie można patrząc na nią, i jeszcze każdy wie że jesteście pokłóceni i durne pytania 'co sie stało':)

A po wieku sądzę że okolo 2 lata jeszcze z nią będziesz w klasie, a przy Twoim stylu bycia sorry, ale nawet jakby Ci się udało to byś ją chyba zagłaskał i kopa byś po pół roku dostał. Więc dobrze się stało, zawsze trochę się przełamałeś.