mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koleżanka Wing - odstraszamy sobie cele i jak to zmienić?

16 posts / 0 new
Ostatni
Bajbars
Nieobecny
Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2
Koleżanka Wing - odstraszamy sobie cele i jak to zmienić?

1. Sprawa najważniejsza!

Po długiej przerwie zacząłem chodzić na dyskoteki. W związku z tym, że moja paczka się rozpadła to chodzę ze swoją psiapsiółą. Na początku dobrze, jakieś 3 wyjścia i się rozruszałem po 2 letniej przerwie. Tylko teraz zwróciliśmy uwagę, że mimo iż nie tańczymy razem ale obok siebie to ludzie biorą nas za parę... Jak podchodzą do niej jakieś osobniki płci męskiej to jak spojrzą na mnie odchodzą z automatu (czasami się to przydaje, mamy ustalony znak przez który mam podejść i odgonić niechcianego przez nią amanta Tongue). Za to jak ja podchodzę to dostaję głównie zlewki, mało która dziewczyna chce tańczyć, ale już żadna zejść z parkietu i porozmawiać. Co gorsze jestem wysoki - ponad 2 metry wzrostu i łatwo się rzucam w oczy, a psiapsióła się ubiorem wyróżnia z tłumu więc łatwo nas zauważyć i zapamiętać

Bajbars
Nieobecny
Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Nie wiem czemu nie mogę wrzucić całego posta jako pierwszego to spróbuję jako komentarz.

1. Sprawa najważniejsza!

Po długiej przerwie zacząłem chodzić na dyskoteki. W związku z tym, że moja paczka się rozpadła to chodzę ze swoją psiapsiółą. Na początku dobrze, jakieś 3 wyjścia i się rozruszałem po 2 letniej przerwie. Tylko teraz zwróciliśmy uwagę, że mimo iż nie tańczymy razem ale obok siebie to ludzie biorą nas za parę... Jak podchodzą do niej jakieś osobniki płci męskiej to jak spojrzą na mnie odchodzą z automatu (czasami się to przydaje, mamy ustalony znak przez który mam podejść i odgonić niechcianego przez nią amanta Tongue). Za to jak ja podchodzę to dostaję głównie zlewki, mało która dziewczyna chce tańczyć, ale już żadna zejść z parkietu i porozmawiać. Co gorsze jestem wysoki - ponad 2 metry wzrostu i łatwo się rzucam w oczy, a psiapsióła się ubiorem wyróżnia z tłumu więc łatwo nas zauważyć i zapamiętać

Bajbars
Nieobecny
Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Nawet jej znajomi mówili, że wyglądamy jak "pogniewana para". Tańczymy obok siebie i każde z nas się co chwila rozgląda na boki szukając targetu xD Mimo, iż mówiła, że dziewczyny zerkają na mnie to jak ją wypatrzą to już "trzymają" dystans do mnie i na odwrót jeżeli chodzi o facetów i nią.
Niestety szukałem skrzydłowego w swoim mieście (przez tą stronę) oraz ze znajomych i lipa... Nie ma chętnych by iść grupą to wtedy sytuacja by wyglądała inaczej.
Macie jakieś propozycje rozwiązania tej patowej sytuacji byśmy sobie na wzajem nie przeszkadzali? Bo kminiliśmy we dwoje jak to rozwiązać, ale nic nam do głowy nie przychodziło...

2. Da się to jakoś uratować?

Dodam tylko, że tańczyła taka mega śliczna dziewczyna dla mnie obok na jednej z sal tanecznych obok nas. Postanowiłem iść ze znajomą się napić. Wracam, nie ma jej i po chwili szukania znalazła się na innym parkiecie. Podszedłem do jej grupy, potańczyłem kilkanaście sekund obok. Przeszedłem przez jej grupę i zacząłem z nią tańczyć. O dziwo bez żadnego oporu. Miło się tańczyło, widać, że czuła się w miarę dobrze i komfortowo. Oczami tylko błądziła na boki jak by trochę unikała kontaktu wzrokowego (możliwe, że tłok sprawiał by nie wpadać na ludzi, tylko jak widziałem jak ktoś leciał szybko to brałem to na siebie lub zasłaniałem ją "dyskretnie i delikatnie" swoją ręką). Coś próbowała do niej mówić koleżanka, ale nie wiem co chciała od niej. Po przetańczeniu 2 piosenek położyłem jej prawą dłoń delikatnie powyżej biodra, a drugą ręką delikatnie ja objąłem i przechyliłem w swoją stronę by z nią porozmawiać szepcząc jej na ucho. Sama też się nachyliła (jak dla mnie dobry znak), zaproponowałem dwukrotnie byśmy wyszli porozmawiać, ale dwukrotnie odmówiła. Pocałowałem w prawą rękę dziękują za wspólny taniec i odszedłem, chciałem podejść jeszcze raz po jakiś 30 minutach spróbować ponownie, ale już jej nie znalazłem. Wyszła z klubu razem z koleżankami. Zastanawia mnie przyczyna iż nie chciała zejść z parkietu porozmawiać? Czy to, że jak tańczyła niemalże obok mnie z koleżankami to widziała, że jestem z psiapsiółą którą mogła wziąć za moją dziewczynę? Czy mogła być też jakaś inna przyczyna?

kamo
Portret użytkownika kamo
Nieobecny
Dołączył: 2010-06-07
Punkty pomocy: 77

Mam wrazenie, że nie jest to przyczyna tego jak pies za jeża. Przyznaj się ta koleżanka to friendzone, a ty liczyłes na coś więcej? Klub to specyficznie miejsce, gdzie działasz szybko zdecydowanie. Od początku dotyk, seksualność i prowadzenie relacji wiadomo w jakim celu

Bajbars
Nieobecny
Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Nie, to nie friendzone. Nic z tych rzeczy. Tak jak pisałem wyżej - ona i ja nie mamy z kim iść na dyskotekę to chodzimy razem.

"Klub to specyficznie miejsce, gdzie działasz szybko zdecydowanie. Od początku dotyk, seksualność i prowadzenie relacji wiadomo w jakim celu" - no dobrze. A jak to się odnosi do pytań postawionych prze zemnie? Możesz rozwinąć?

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 300

Jak mówi mój ojciec: "drewna do lasu się nie wywozi..." Chyba wiesz co mam na myśli.

Wg mnie to powinieneś wziąć jeszcze jedną koleżankę wtedy Twój socjal wzrośnie, ewentualnie jakiegoś kolegę.
A jak koniecznie musisz z tą koleżanką iść na imprezę to rozejdźcie się od razu każdy w swoją stronę na imprezie i działaj sam.

Każda księcia by chciała, tylko żadna nie chce mu potem usługiwać Laughing out loud

Bajbars
Nieobecny
Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Tak jak pisałem - nie mamy innych znajomych chętnych do pójścia na dyskotekę
Czyli nie ma innego wyjścia niż każde z nas działa osobno?

"Każda księcia by chciała, tylko żadna nie chce mu potem usługiwać" -> do czego się to odnosi? Tongue

dostojewski
Nieobecny
Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 129

To z tym księciem to cytat, stopka profilu (cholera wie jak to nazwać).

Kolega wyżej dobrze prawi... Albo znajdziesz jeszcze jedną osobę do wyjść (lepiej żeby to była dziewczyna to wtedy będzie lepszy socjal), albo przy wejściu do klubu każde idzie w swoją stronę.

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 300

To jest stopka i pojawia się pod każdym moim wpisem Smile

Każda księcia by chciała, tylko żadna nie chce mu potem usługiwać Laughing out loud

kamo
Portret użytkownika kamo
Nieobecny
Dołączył: 2010-06-07
Punkty pomocy: 77

Zbytnio trzymałeś się jej ( koleżanki) Mimo, że chciałeś wyrywac inne laseczki, to i tak byłeś skupiony na koleżance, przez co wyszliście trochę na starą lekko skłócona parę Wink Ja tam mdo klubu wolę zabrać jednak kumpla

Bruno Właściwy
Nieobecny
Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 392

Coś robisz nie tak. Przyczyna jest w Twojej głowie. Sądzę, że wciąż brak Ci pewności siebie. Cała historia jest opowieścią o tym, że uzależniasz od swojej koleżanki powodzenie w podrywie. Generalnie obecność atrakcyjnej kobiety przy boku to atut, a nie przeszkoda w myśl zasady, że jeśli zaakceptowała go inna samica, to się nadaje. To "rozglądanie się na boki" i Twój język ciała może być przeszkodą. Poza tym jeśli jest twoim wingiem, to niech zachowuje się jak wing. Skrzydłowa - kobieta jest np. świetną okazją na granie zazdrością. Zresztą z tego co mówisz, masz wystarczające walory fizyczne, żeby sobie poradzić i bez niej.

Bajbars
Nieobecny
Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Coś z tą pewnością jest bo nie czuję się do końca pewien jeszcze na 100% na parkiecie. Nie uzależniam powodzenia podrywu od swojej koleżanki, na pewno pomaga mi ponownie wrócić do formy w tańcu.
Jak ona jako skrzydłowa może pomagać?

Bruno Właściwy
Nieobecny
Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 392

Zrób ustawiony podryw na oczach swojego targetu.

Bruno Właściwy
Nieobecny
Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 392

Coś robisz nie tak. Przyczyna jest w Twojej głowie. Sądzę, że wciąż brak Ci pewności siebie. Cała historia jest opowieścią o tym, że uzależniasz od swojej koleżanki powodzenie w podrywie. Generalnie obecność atrakcyjnej kobiety przy boku to atut, a nie przeszkoda w myśl zasady, że jeśli zaakceptowała go inna samica, to się nadaje. To "rozglądanie się na boki" i Twój język ciała może być przeszkodą. Poza tym jeśli jest twoim wingiem, to niech zachowuje się jak wing. Skrzydłowa - kobieta jest np. świetną okazją na granie zazdrością. Zresztą z tego co mówisz, masz wystarczające walory fizyczne, żeby sobie poradzić i bez niej.

mistrzGry
Portret użytkownika mistrzGry
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Dołączył: 2017-02-15
Punkty pomocy: 220

OK, możecie chodzić razem do klubów - w końcu jesteście znajomymi, tak się robi, heloł, ale po co non stop przy sobie jesteście i prawie, że trzymacie się za rączki? Ty w swoją stronę a koleżanka w swoją i po kłopocie. Nie przeanalizowaliście tego? Idziecie tańczyć, rozerwać się, poznać innych osobników płci przeciwnej - osobno - a za jakiś czas możecie napisać do siebie SMS i się spotkać przy barze czy gdzieś tam. Jesteście tylko znajomymi, żadna inna relacja was nie łączy więc po co tak na siebie uważacie i nie spuszczacie się z oka? Bawcie się, jesteście dorośli a zachowujecie się jak dzieci. W ogóle te pytanie to jakiś banał. Dziwisz się, że laski Cię ogólnie zle odbierają, a jak mają Cię odebrać skoro nie wyczuły gruntu i nie wiedzą na czym stoją skoro ciągle masz przy boku kobietę, która może być Twoją potencjalną partnerką. pozdro

Bajbars
Nieobecny
Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

To jak najlepiej można ją wykorzystać tak by mi pomogła i na odwrót bym ja jej pomógł? Konkretne przykłady moglibyście napisać Smile