mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

mężatka, niejasne sygnały

16 posts / 0 new
Ostatni
hyakin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2018-10-17
Punkty pomocy: 1
mężatka, niejasne sygnały

Temat jest taki: od półtora miesiąca pracuję z trzy lata młodszą kobietą. Jest mężatką (wiem od otoczenia). O mężu nigdy nie wspomina, ale nosi obrączkę. Problem jest więc nietypowy. Tak, wiem, mężatek się nie rusza. Nigdy tego nie robiłem, tym razem jednak łamię zasady - za mocno weszła mi w głowę. Proszę o pomoc, jak zrobić progres - wyrzuty sumienia biorę na siebie.

Zaczęło się od pogaduszek przy kawie lub herbacie. Sama przychodziła do mojego pokoju. Przez ostanie dwa tygodnie miałem wrażenie, że mnie podrywa - była zawsze miła, strasznie łakoma na miłe słowa, kilka razy mocno mnie komplementowała (że jest mną zachwycona, że zawsze chciała poznać kogoś takiego, pisze do mnie "drogi", "najdroższy" etc.). Widziałem, że jest potencjał, ale łatwo to spieprzyć.

I chyba spieprzyłem, bo się trochę zadurzyłem. Niestety ona reprezentuje typ, na który jestem cholernie wrażliwy. No i nie daję rady trzymać fasonu, zaczynam adorować, komplementować, sprawiać wrażenie, jakby mi zależało na widzeniu się z nią.

Ostatnio zaczęły się smsy. Z smsami jest różnie: czasem jadę trochę ostrzej, a ona zwykle przyjmuje to pozytywnie, ale czasem odpisuje późno lub wcale. Rozumiem, mąż, dom.

Byłem tydzień w delegacji. Nie pisałem. Ona napisała raz (czyli mało). Sygnał na minus.

Dziś byłem z nią na pikniku we dwoje (jej inicjatywa). Liczyłem na pocałunek, ale totalnie nie było okazji. Poza tym wybrała miejsce blisko pracy, jakby zakładając, że nic niewłaściwego nie zrobimy. Piknik wypadł słabo, bo zaczynam pękać i za bardzo okazywać jej względy. Ona oczekuje zaproszenia w rewanżu za parę dni.

Co do jej małżeństwa - nie wiem, nie rozmawiam z nią o tym. Mówi o bliskich, nigdy o mężu. Widzę, że on do niej dzwoni często, ale przy mnie nie odbiera.

Pomóżcie!

1. Jak interpretować jej zachowanie? Podrywa czy szuka kolegi?

2. Poradźcie, jak zaaranżować kolejne spotkanie. Myślałem o winie - alkohol doda odwagi. Za ile kolejne spotkanie? Jak najprędzej? Chłodzenie chyba nie ma sensu, bo ostatnie spotkanie raczej poniżej oczekiwań.

3. Jak postępować z mężatką? Jeśli mam szanse, to jedynie dlatego, że jej w małżeństwie czegoś brakuje. Ona wygląda na niedowartościowaną i z kompleksami. Komplementy to niby błąd w sztuce, no ale ona widać, że ich potrzebuje (jej reakcje: "nikt mi tego nie mówi", "teraz będę cały dzień szczęśliwa" itp.). Czy adorować, czy chłodzić? Powtarzam do znudzenia, weźcie pod uwagę, że to MĘŻATKA, czy w takiej sytuacji metoda "na twardziela" działa?

4. Jak nie spieprzyć, gdy trochę się w niej zabujałem? Przez to zacząłem tracić flow przy niej i gapię się jak cielę w malowane wrota.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-04-06
Punkty pomocy: 302

1. Zaniechaj, do niczego niepotrzebne.
2. Jak chcesz, ustalaj pod siebie tak jak Ty chcesz i lubisz.
3. Nie wiem, nie ruszam mężatek, ale myślę, że jak każda, jest kobietą a nie kosmitą, rób swoje.
4. Jak czujesz, że to zepsujesz przez emocje i uczucie to masz dwie opcje: opcja najlepsza czyli ostudz głowę i serce, randkuj z innymi i nie myśl tylko o niej. Opcja druga to zakochaj się, przeżyj coś, doświadczaj. Co ma być to będzie.

A ode mnie 5. Nie w robocie stary... Po co sobie życie komplikowac. I to z zajętą. No chyba, że szukasz wrażeń ponad wszystko.

"Empty your mind. Be formless, shapeless - like water."

raq7
Portret użytkownika raq7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Xyz

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 142

Jakby jej mąż za te intrygi kopa w dupe zasadził, a i z mieszkania wyrzucił - byłbym szczęśliwy. A ty absztyfikancie przyszykuj w tym chytrym planie opcje wspólnego gniazdka, skoro taka intrygę wieloetapowa plesc zaczynasz. Przecież przewidziałeś, co będzie jak się np zaczną rozwodzic i to wszystko się wyda? No pewnie ze przewidziałeś Smile

Smutne, ze faceci za chwile chce dozenia są w stanie rozjebac życie komuś innemu. Życzę, by Ci się nie udało. Bądźmy lepsi od kobiet i nie róbmy takich zjebanych akcji.

Huka na swoim blogu ma fajny wpis, ze godność znaczy więcej niż obcierajaca się o penisa dupa.

hyakin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2018-10-17
Punkty pomocy: 1

Sytuacja jest specyficzna - jestem za granicą, ona jest Polką, jej mąż jest miejscowy i nie rozumie polskiego. Za dwa miesiące wracam do kraju.

Tak, wiem o tym. Przyjmuję argumenty i zasadniczo je podzielam. Rzecz w tym, że ona trafia tak dokładnie w mój typ, jak mało która.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-04-06
Punkty pomocy: 302

No dobra ale czego Ty chcesz, odbić ją i zabrać do Polski czy ognistego seksu i przygody?

"Empty your mind. Be formless, shapeless - like water."

hyakin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2018-10-17
Punkty pomocy: 1

Chcę przeżyć te dwa miesiące blisko niej. Taki bal Kopciuszka - gdy wybije 24, wracamy tam, gdzie byliśmy wcześniej.

A ona przecież doskonale wie, że ja wrócę do Polski.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Były moderator
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1363

Życie to nie jest gra wideo, że wyłączasz komputer i idziesz dalej. Zwłaszcza w uczuciach czasem bardzo trudno o reset - pojawić się może silna tęsknota i idealizacja. To będzie niezdrowa relacja, która się odbije na was obojgu, w większym lub mniejszym stopniu.

Może być tak, że Cię podpuszcza, jesteś takim "misiem-pysiem" do okazywania jej atencji.

Zresztą pomału możesz powiedzieć jak polscy komuniści - "co można było spieprzyć, zostało spieprzone"...

Mężatka - nie stać Cię na nic lepszego?
W pracy - nie znasz i nie próbujesz innych kanałów podrywu?
Zagranicą i Polka - naprawdę nie chcesz poznać kobiet wychowanych w innej kulturze, mając do tego najlepszą sposobność?

Wyjdź tam na miasto, przełam opory, znajdź ładną, wolną cudzoziemkę i z nią przeżyj "wakacyjny romans" chociaż już dawno po wakacjach.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Rocco
Portret użytkownika Rocco
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2015-05-28
Punkty pomocy: 67

"I chyba spieprzyłem, bo się trochę zadurzyłem. Niestety ona reprezentuje typ, na który jestem cholernie wrażliwy."

Ojej, jaki z Ciebie wrażliwy chłopiec! Tongue

"jej reakcje: "nikt mi tego nie mówi", "teraz będę cały dzień szczęśliwa" itp."

Ojej, jakie to słodkie! Tongue

"..trochę się w niej zabujałem"

Szukałeś już swoich jaj? Są tam jeszcze na dole??

RafałPodrywacz
Portret użytkownika RafałPodrywacz
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-02-22
Punkty pomocy: 39

Autor jest ślepym idiotą, szkoda klawiatury. Będzie bolesna lekcja na przyszłość.

Randall
Portret użytkownika Randall
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ..
Miejscowość: Łódzkie

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 168

Spotykałem się z zajętymi dziewczynami, w tym z jedną zaręczoną, która mieszkała z typem kilka lat i jedną mężatką. I wiedz, że dopóki ma faceta, to Ty będziesz tym drugim. Dramatu nie ma dopóki się za bardzo nie angażujesz, za to dziewczyna dostaje od Ciebie fajny seks, przyjemne chwile i w ogóle motyle w brzuchu. U Ciebie jest odwrotny problem, który też przerabiałem i przez to zjebałem. Za bardzo się nakręcasz. A nakręcasz się, bo ta konkretna panna siedzi Ci w głowie. Wyluzuj, bo spierdolisz i nawet jak w końcu nawiążesz z nią ognisty romans, to przez głupie zakochanie i nadmierne zaangażowanie wszystko popierdolisz.

__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.

parszywy
Portret użytkownika parszywy
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: VVarszawa

Dołączył: 2017-11-21
Punkty pomocy: 5

Jeżeli jest mężatką i udałoby Ci się tak zachachmęcić by zostawiła swojego meżula to skąd wiesz że ktoś inny nie zrobiłby podobnie jak już ty byś z nią był

Zabawa 2 miesiące. A co jeżeli pojawią się uczucia i coś wyższego rzędu. Tak po prostu znikniesz nie licząc się z nią? A jak Ty jeszcze bardziej w to wsiąkniesz?

Palnij się w łeb

raq7
Portret użytkownika raq7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Xyz

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 142

Ups, No i cały misterny plan w pizdu...

Gdy użyć odrobiny logiki a nie penisa.

Autorze, dalej masz wątpliwości, czy to aby na pewno dobry pomysł?

jaroslaw1999
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-07-24
Punkty pomocy: 102

rozumiem, że masz dość walenia gruchy, że chcesz romansu? znajdź sobie normalną dziewczynę to Ci się odechce

raq7
Portret użytkownika raq7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Xyz

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 142

Myślę, że autor w pierwszej kolejności ma dość tych kaznodziejskiej rad z naszej strony.

Ludzie nie lubia jak ich błyskotliwe pomysły są pod ostrzałem, a dodatkowo jeszcze jak są to niecne sprawunki.

Proponuje mały zakład:
Myślicie, że
A) zamoczy w tej mężatce,
B) jednak poszedł na wizaż
C) wróci tutaj skruszony po mentalnym katharsis.

Ja stawiam na B. Piszcie piszcie moi kochani!

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 192

Tylko nie wkręć się bardziej niż ona, wtedy nie będzie tak prosto - o wyjeżdżam Smile

hyakin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2018-10-17
Punkty pomocy: 1

Ciąg dalszy historii:

spotkania w pracy trwały - rozmowy, żarty, miła atmosfera. Mocno zmieniłem zachowanie - więcej negów, lekkie cwaniakowanie (ale bez bufonady), sporo przekomarzania i ironizowania z niej, sporo KC (na pograniczu romantycznego - trzymanie za dłoń), smsy i maile lakoniczne i rzeczowe, bez wcześniejszych uprzejmości.

Przed Wszystkimi Świętymi nieco wychłodziłem - przez kilka dni unikałem spotkania w pracy. Gdy wreszcie się spotkaliśmy, okazała silne zainteresowanie i domagała się spotkania poza pracą. Na pożegnanie tamtego dnia przytuliłem ją i pocałowałem (nie w usta). Musiało się to jej spodobać, bo zaraz potem zbombardowała mnie smsami z emotkami.

Wczoraj - znów dłuższa rozmowa, sporo docinków, KC nawet więcej niż wcześniej.
Dziś miało być te spotkanie. Półtorej godziny przed - odwołała smsem. Bez podania przyczyny.

Spaprałem czy po prostu w domu wraca jej rozsądek?
Dodam, że trzymanie właściwej postawy niemało mnie kosztuje - uczucia z mojej strony przynajmniej tak silne, jak w czasie pisania ostatniego postu.

EDIT: Jeszcze jeden szczegół: ona nadal nie wspomina o mężu. Nosi obrączkę, opowiada o siostrze, rodzicach, znajomych, ale o nim - nigdy. Interpretowałem to jako sygnał zainteresowania bliższą znajomością - czy słusznie?