mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moje życie stanęło w martwym punkcie.

13 posts / 0 new
Ostatni
Szymeon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2018-06-07
Punkty pomocy: 4
Moje życie stanęło w martwym punkcie.

Cześć, witam wszystkich po dłuższej nieobecności.

Mam życiowy problem, utknąłem - nie wiem, co dalej robić.

Mam 28 wiosen, za sobą 3 dłuższe związki, z czego jeden się niedawno zakończył, kilka kobiet. Sylwetka jako taka, lekko zaniedbana, nałogów brak - jednak dość często piję. No dobra, może alkohol to mój nałóg, będzie łatwiej.

Panie, Panowie. Nie wiem, co mam ze sobą dalej robić. Odkąd zostawiła mnie ostatnia kobieta, jakoś zamarłem. Wiązałem z nią plany na przyszłość, chociaż - wciąż tęsknię do swojej pierwszej i najsilniejszej miłość - jednak, jakoś musiałem pójść dalej, stąd kolejne związki.
Totalnie nic mi się nie chce, brak motywacji, brak sensu życia (?), nic mi nie wychodzi... jedyne, co mnie jakoś odciąga od swojego nudnego życia to praca, bo trzeba coś jeść, a w pracy skupiam się na pracy. Jednak, przez pozostałe 16 godzin muszę jakoś żyć.
Mało śpię, w nocy prześpię 4 może 5 godzin (i to nie każdej nocy) i półprzytomny funkcjonuję w dzień.

Dołuje mnie też brak powodzenia w moim jedynym hobby - fotografii... dodałem kilka ogłoszeń na znanych portalach, umówiłem się na sesje z dwiema modelkami i - koniec. Cisza. Zero odzewu. Piszę po znajomych koleżankach, jednak one zlewczo "nie nadaję się na modelkę, ale okej, popytam". Te same koleżanki, z którymi kiedyś lądowałem w łóżku po wieczorze zakrapianym "baletami". Kontakt się urwał, jest zerowy. Zachowują się jako obce...
Mam pomysł - mógłbym oficjalnie się przyznać do fotografowania, udostępnić posty na FB, na grupach ogłoszeniowych, ale kurwa nie uwierzycie - wstydzę się! Nie wiem jak ruszyć do przodu!

Ostatnio byłem w klubie/pubie, nie minęło 10 minut a przysiadłem się do jakiejś tam blondynki (nie pamiętam czy ładna czy nie), ale chyba tak, bo te brzydsze omijam i piłem z nią JEJ wódkę, po czym miło się pocałowaliśmy a ja co zrobiłem? No, to ja lecę, pa. Kurwa...

Nie wiem w jakim kierunku działać. Bardzo pragnę rozwijać foto-sesje, ale jedyne co mi przychodzi to odmowa (co prawda, brak mi reklamy). Siedzę przed monitorem, sam w domu, jest mi fatalnie...

Co mogę zrobić ze swoim życiem, jak to jakoś napędzić, zanim umrę?

Don't try.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 436

Do tej pory sensem Twojego życia była kobieta. Znajdź więc inny sens życia. Skoro twierdzisz, że rajcuje Cię fotografia to może warto zaryzykować i np. dać ogłoszenie np. na olx i jebnąć chętnej osobie sesję zdjęciową, wyrobić sobie markę i działać dalej.
Bez ryzyka nie ma progresu, pamiętaj.
No i może zamiast alkoholu pora na jakiś sport który lubisz? Siłownia, piłka, bieganie, basen?

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

nowyzawodnik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Biała Podlaska

Dołączył: 2017-09-08
Punkty pomocy: 0

Po ostatnim załamaniu, postanowiłem inwestować w siebie, siłownia, wieczorna jazda na rowerze, dobra wieczorna książka, rzuciłem alkohol i inne używki całkowicie, nowa praca. Ustal sobie jakiś cel w życiu i go realizuj(zobaczysz jak wzrasta pewność siebie i dobre samopoczucie kiedy widzisz tego efekty) nie wiem niech to bedzie kupno samochodu, mikrofali, wyjazd na wakacje, pomaluj swój pokój na kolory antydepresyjne, nie wiem kuźwa zmień żyrandol w pokoju, wyrównaj tynkiem dziurke w ścianie, która zawsze Cie irytowała, kup sobie cos co ci sprawi przyjemnosc, zrob cos co ci sprawi przyjemnosc. Po czytaniu masy ksiazek i zjebanych poradników postanbowilem, ze nie bede patrzyl na reszte i sprawy, ktore są mało ważne i stane sie "poniekąt egoistą". Nie mówie tu o totalnym wynarcyzowaniu sie, wszystko z umiarem, ale stary przeciez to jest Twoje zycie, wiec przeżyj je jak najlepiej.

Szymeon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2018-06-07
Punkty pomocy: 4

No właśnie problem w tym, że od nigdy nie przepadałem za sportem... dodatkowym "atutem", który mnie od bodajże liceum demotywował była lipomastia, z czym do tej pory nie udało mi się wygrać, może dlatego, że nie uprawiam sportu.

Być może i coś w tym jest, iż sensem mojego życia zawsze była kobieta. Kurde, byłem przez ponad 2 lata w związku z takim mocnym 9,5/10. Wszystko, co wspominam dobrze, wspominam z nią. Większość studiów, wycieczek itp. Może idealizuję, owszem, ale żadna następna nie miała w sobie tego, co ona.

Anyway, jakiś bodziec, cokolwiek, aby mieć te pieprzone jaja, puścić ogłoszenie, tu, tam, wydaje mi się, że zbyt dosadnie imaginuję sobie reakcję znajomych/rodziny - oooo, kolejny fotograf na fejsie, no patrzcie państwo. Jednak zdjęcia, które zrobiłem do tej pory spotkały się tylko i wyłącznie z aprobatą.

Zawsze zazdrościłem kolegom, którzy skupiali na sobie wzrok innych dziewczyn/kobiet. Były sytuacje, że same zagadywały, pisały... i nie to, żeby byli oni super przystojni, powiedziałbym nawet, że gorzej niż ja, jeśli chodziło o wygląd, ale zawsze stałem w cieniu, cholera wie, dlaczego. Tak mi zostało, brak mi tej pieprzonej pewności siebie...

Don't try.

Raskolnikow
Nieobecny
Wiek: Z każdą sekundą coraz więcej.
Miejscowość: Rój zamczyski.

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 113

Pewność siebie, odwaga, szczęście to nie są cechy spowodowane przez Twoje DNA. Co prawda wychowując się w środowisku, które ma te cechy nabyte, jest nam łatwiej, ale nie ma co narzekać. Pewność siebie, odwagę, szczęście je się po prostu robi. Tak brzmi to sztywno, ale tak jest.
Odwaga jest niczym innym jak decyzją, że mimo lęków, które pojawiają się w głowie, nie wierzysz w te iluzje, tylko działasz. Jest to trudne, nie będę zaprzeczał, ale pokonującz to co wydaje się na pierwszy rzut oka dla nas nie możliwe, mamy o 1000 kroć więszy smak wygranej.
Szczęście? Życie tu i teraz, bo w tej chwili nie możesz mieć żadnych zmartwień, są one spowodowane przez Twój mózg. Jesteś zmartwiony ponieważ żyjesz przeszłością, albo boisz się o przyszłość, gdybyś żył w teraźniejszości, był byś szczęśliwy po prostu tak bez powodu. Szczęście to dbanie o szczegóły, to wzięcie odpowiedzialności, skupianie się na tym co posiadamy, a nie na tym czego nam w życiu brakuję.

Chcesz się poczuć szczęśliwy? Żyj tu i teraz i weź jak najwięcej odpowiedzialności za Twoje życie. Za to gdzie jesteś, co robisz. Dla mnie szczęście, to być zadowolonym, cieszyć się z tego co się posiada. Tutaj jest pomocna wdzięczność. Czy ty jesteś wdzięczny tej kobiecie, że kopnęła Cię w dupę właśnie teraz? Co by było gdyby ona zrobiła za 10 lat? Z kredytem i dzieckiem na ręku?
Co sprawia, że nie jesteś wdzięczny za tą akcję w klubie? Co za tym stoi? Podszedłeś do obcej laski i ją pocałowałeś. To już jest duży plus w dążeniu do swojego celu. Kolejnym razem spróbujesz dojść dalej.
"Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym padaniem" - Owidiusz.

ŁOGIER
Portret użytkownika ŁOGIER
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2018-07-11
Punkty pomocy: 49

"Pewność siebie, odwaga, szczęście to nie są cechy spowodowane przez Twoje DNA".
Oczywiście nie jest to prawdą. Każdy człowiek ma względnie ustalony poziom serotoniny w organizmie, są na to naukowe badania. Tak samo sprawa wygląda, jeżeli chodzi o pewność siebie, odwagę i inne-jakby nie patrzeć- cechy charakteru.
Loteria genetyczna jest niemiłosierna i to, co możemy zrobić to pracować nad punktami, które nam nie odpowiadają. Otrzymałeś sprzęt, jaki otrzymałeś i po prostu wyciskaj z niego tyle, ile możesz.

Raskolnikow
Nieobecny
Wiek: Z każdą sekundą coraz więcej.
Miejscowość: Rój zamczyski.

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 113

Nie natknąłem się na tego typu materiały, ale uznając, że masz rację, to dalej uważam, że pewność siebie się robi. Może poświadczyć o tym na pewno wielu userów z podrywaja, którzy przeszli przemiane od nieśmiałych, zakompleksionych chłopców. Ja to odbieram jako stan, nastawienie umysłu. Możliwe, że jednym jest trudniej, a drugimm łatwiej poprzez naszą biologię.

Ps. Co sądzisz o takmi podejściu? Czy teraz widzisz mój punkt rozumowania?

ŁOGIER
Portret użytkownika ŁOGIER
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2018-07-11
Punkty pomocy: 49

Widziałem od początku, to miała być tylko mała errata do twojego wpisu.
Poza tym, zgadzam się całkowicie.

Szymeon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2018-06-07
Punkty pomocy: 4

Ekhm, ale co ma pewność siebie w tym przypadku i życie chwilą, do wątku? Wink Nie to, żeby nic, bo pewnie coś ma, ale życie tu i teraz to chyba nie do końca to, czego potrzebuję, nie wiem...

Don't try.

Raskolnikow
Nieobecny
Wiek: Z każdą sekundą coraz więcej.
Miejscowość: Rój zamczyski.

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 113

Żyjąc tu i teraz nie musisz zamrtwiać się ani przyszłością, ani przeszłością, dlatego że z przyszłością nie należy się rozstać gdyż jest zła, ale dlatego że jest martwa. Człowiek żyjącu tu i teraz jest świadom, że nikt, ani nic nie jest w stanie dać mu szczęścia tylko on sam. A wszelkie negatywne sytuacje są kreacją jego chytrego umysłu, który tworzy przywiązania. Umysł niestety nie jest naszym zwolennikiem, ale wiedz, że może zostać Twoim sługą.

Dupekkk
Portret użytkownika Dupekkk
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-09
Punkty pomocy: 47

Dla pocieszenia Ci powiem, ze mam 32 lata Tongue i razem z odejściem mojej odszedl mi ząb nr 4 dentystki dodam, ze nie mam jeszcze 5tki to dopiero bol stracic tyle rzeczy za jednym zamachem Wink No ale coz trzeba byc mezczyzna.

Szymeon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2018-06-07
Punkty pomocy: 4

No właśnie to mnie chyba przytłacza... 99% moich kumpli ma już żony, dzieci... ja jakoś na to parcia nie miałem nigdy, ale nie za stary już jestem? Co mi zostanie, dzieciate, rozwódki, wdowy? Wiem, wymyślam, ale im dalej w las tym panna bardziej po przejściach...

Don't try.

huka
Portret użytkownika huka
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-02-07
Punkty pomocy: 110

Jak jesteś ze Szczecina, to przygruchaj sobie jakąś Niemkę. One strasznie lecą na naszych facetów, jedna mi w Świnoujściu powiedziała: Polak jest super,mega bo jak muzułmanie ja zaatakują, to Polak swej dziewczyny bedzie bronił, a większość jej rodaków ucieknie. Smile