mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie jest kolorowo jak wcześniej-różowe okulary zdjęte

11 posts / 0 new
Ostatni
Riftrift
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-07-05
Punkty pomocy: 13
Nie jest kolorowo jak wcześniej-różowe okulary zdjęte

Witam wszystkich serdecznie,
mam 22 lata i jestem w związku od 5 miesięcy-takim poważnym. Niestety jest to mój pierwszy związek(trochę późno), nie licząc wcześniejszych przygód. Piszę tutaj na forum by zaczerpnąć rad bardziej doświadczonych osób lub zrozumieć dlaczego tak wygląda związek po kilku miesiącach bycia ze sobą.

Otóż:Na początku było super, więcej starań, czuło się fajniejsze emocje, odkrywało się coraz więcej-to oczywiste. Po słowach 'kocham Cię' do partnerki wszystko jakby opadło, chociaż nie do końca. Długo czekałem z wypowiedzeniem tych słów. Odczuwam jakbym obecnie się więcej starał, a dziewczyna mniej. A z początku było na odwrót-ona chciała spędzać każdą chwilę ze mną, bardziej jej zależało.
Nadal są czułości, ale mam wrażenie, że trochę za dużo. Ostatnio usłyszałem od dziewczyny, że za często się całujemy.. hmm.
Aaa jeszcze cenną informacją jest to, że sprzeczamy się o najmniejsze pierdoły, całkowicie bez sensu. Sam czasem inicjuje takie, a potem głupio się czuję. Nie mam tego dystansu jak kiedyś, zazdrość mnie złapała większa niż wcześniej. Nie wiem-nie chce kontrolować dziewczyny, zakazywać jej gdzieś wychodzić. Zawsze raczej mówię, żeby poszła, jasne nie ma problemu, ale ta zazdrość mnie też łapie kiedy np siedzi obok mnie i zamiast spedzac ze mna czas to pisze sobie z innymi kolegami(ja to wiem ze to tylko koledzy, ale w dalszym ciągu się czepiam :/). Wiem, że to we mnie siedzi problem i chciałbym go jakoś rozwiązać. Dziewczyna się stara, widać, że mnie kocha i cały czas o tym zapewnia. Muszę trochę wyluzować, bo ostatnie czasy są ciężkie..

Jeżeli chodzi o uprawianie seksu to mi się zdecydowanie częściej chce. Spiny wychodzą często z tego, że jednemu się, a druga osoba nie ma na to ochoty. Już nawet człowiek się nie chce pytać czy może coś będzie, bo nastawia się na to, że pewnie jej się nie będzie chciało. Chociaż z drugiej strony planowanie tego jest głupie i spontaniczne sytuacje ciekawiej wychodzą. Jaka częstotliwość seksu jest najczęstsza? Wiem, że to zależy od każdego człowieka, jakie ma libido itp. ale mniej wiecej da sie to okreslic? raz na tydz, dwa? 4? 5?. Nie chce tutaj Was wypytywac ile Wy razy to robicie, ale ja odczuwam, że mam mało a kochamy się dość często. Może to ze mną jest coś nie tak? i powinienem to przeanalizować?

Macie jakieś uwagi do mojego zachowania, zjebki, rady?
Chciałbym jak najwięcej wynieść z Waszych odpowiedzi i nie popełniać znów tych samych błędów, popracować nad sobą, zająć się czymś i rozwijać, a przede wszystkim WYLUZOWAĆ i móc w pełni wierzyć i ufać dziewczynie.
Z góry dzięki za odpowiedzi
Pozdrawiam

syouth
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 173

Sam wiesz co musisz poprawić - odpuścić, zero zazdrości, jeżeli chodzi o jej pisanie z kolegami w trakcie spotkania to mógłbyś powiedzieć, że Ci to nie odpowiada, że może sobie porozmawiać po waszym spotkaniu - ale w tym momencie na takie słowa jest trochę za późno bo stałeś się needy i ona to potraktuje jako kolejną próbę kontrolowania jej. Trzeba było ustalić takie zasady jak to ona się bardziej starała. Odpuść trochę, zmniejsz częstotliwość spotkań, znajdź sobie jakieś zajęcie, zainteresowanie, zacznij się spotykać też z znajomymi.

Jak odzyskasz kontrolę na nowo, wtedy możesz podjąć temat pisania z kolegami. Co do sprzeczek - to też wyraz Twojego nadmiernego zaangażowania i pomijając już wszystko jest to po prostu głupota. Jako facet powinieneś co najwyżej dawać jej do zrozumienia, że coś Ci nie pasuje, ale postawą, rozmową, ale nigdy kłótnią. Kłótnia z kobietą nie ma sensu bo i tak nic nią nie osiągniesz. Musisz starać się być ponad tym, popatrzeć z szerszej perspektywy, olać, albo zgasić w zarodku - np rozbrajając ją jakimś żartem.

Zawsze największym błędem gdy znajduje się sobie kobietę (szczególnie tą pierwszą) jest odpuszczanie innych znajomości i poświęcanie tylko jej czasu, stawianie jej na piedestał.

Co do częstotliwości seksu to jest to kwestia indywidualna i zależy od obojga partnerów, od ich potrzeb, miałem partnerki które lubiły i 3 razy dziennie, miałem takie co im wystarczało raz dziennie, a były takie co np 2 x w tygodniu. Może jej niechęć wynika z tego, że nie jest to dokładnie to czego ona oczekuje? Nie wiem jak to u was wygląda, ale z opowieści moich kobiet wiem, że faceci często skupiają się wyłącznie na sobie - wtedy kobieta może nie mieć ochoty na seks. Możesz np spróbować czasami zrobić dzień tylko dla niej, doprowadzić ją np minetą jeżeli to lubi (nie poznałem jeszcze takiej która tego nie lubi), poeksperymentować, poszukać jakichś nowych rzeczy które będą ją podniecać.

Z tego co piszesz - macie staż 5 miesięcy z zachowujecie się jak by to było 5 lat.

Riftrift
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-07-05
Punkty pomocy: 13

Rozumiem, ograniczę trochę spotkania na żywo. Ale gdy to zrobię to od razu coś zauważy, bo w zasadzie widujemy się codziennie ;o. Ona śpi u mnie, albo ja u Niej. Nie nie mieszkamy razem. Po prostu jak mówię jej, że raczej nie przyjadę do niej w dany dzień to ona:"no ok, jak chcesz" i da się wyczuć taki foszek... No wlasnie zauważyłem, że od momentu wejścia z nią w związek już nie rozwijam się tak jak wcześniej. Mniej czasu jest na własne zainteresowania, zbyt dużo czasu się z nią widzę nie robiąc czasem nic-zwykłe odpierdzielanie.

"Kłótnia z kobietą nie ma sensu bo i tak nic nią nie osiągniesz." Słyszałem już wielokrotnie te słowa, ale całkiem o nich zapomniałem przez co stawiałem się i wdawałem w kłótnię.

Trochę egoistycznie podchodzę jesli chodzi o seks, bo mysle o sobie, ze mi sie chce to ma byc. Potem jej odpowiedz, ze jej sie nie chce. Ale jak ona chce i inicjuje to jest, bo mi sie w sumie i tak wtedy chce(czesciej niz jej).

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 262

To zalezy chyba od wieku partnerki .
Jak byłam młodsza to strasznie byłam przeczulona czy facet nie widzi we mnie tylko panny do przelecenia . Człowiek miał wiecej czasu na studiach to chyba takie rzeczy rozkminial Wink Wszystko rzutuje na ile dziewczyna dobrze czuje sie w związku . Gdy miałam te 20 pare lat , moj były gdy tylko sie zamykały drzwi od razu chciał działać . Gdy byłam niechętna , to prosił i mnie to jeszcze bardziej odrzucało . Obecny gdy chce działać i mowię nie , to mowi No dobra i idzie do swojej pracy czy oglądać tv . A na mnie to tak działa , ze po minucie sie do niego kleje . Kazda kobieta jest inna . Ale ja nie cierpię , gdy facet wtedy okazuje swoją słabość .
Czestotliwosci Ci nie powiem , bo kazdy ma inaczej i nie ma sensu zebys sobie porównywał . Zwłaszcza ze jestesmy rocznikowo zupełnie inni.

Riftrift
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-07-05
Punkty pomocy: 13

Partnerka rok starsza tak swoją droga. Mi nie chodzi tylko o seks, ale nie ukrywam, ze chce mi sie go czesciej niz partnerce. W sumie to seks powinien też być jakąś formy nagrody czy czymś podobnym, bo jak jest jego za dużo to nie dziwne, ze to sie nudzi, czlowiek chce przerwy itp. Powiem Ci, ze ja mam taki nawyk planowania seksu i to jest złe typu:"oo no dobra teraz pojedziemy do Niej" lub "ok potem jak wrocimy z miasta to u mnie..." wiesz o co chodzi. Chciałbym to rozgrywać spontanicznie i dawać sobie też od tego odpoczać-wniosek chyba taki, że muszę się na czymś skupić, zainteresowanie czy cos podobnego bo z nudy wlasnie pierwsze co przychodzi do glowy to seks. Ja nie proszę jej jakoś długo, ale kiedy mowi ze nie to od rauz robi mi sie mina zawiedzenia. I ona to od razu widzi mowiac, ze sie obrazilem. Ehh. Nie fajnie.
Powinienem troche przystopować, tak mi się zdaje. Jestem słaby jak widać, muszę popracować nad soba w tym zwiazku.
Pzdr.

tddaygame
Portret użytkownika tddaygame
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1731

"sprzeczamy się o najmniejsze pierdoły"
"Odczuwam jakbym obecnie się więcej starał, a dziewczyna mniej"
"Ostatnio usłyszałem od dziewczyny, że za często się całujemy"

A więc odliczanie rozpoczęte.

Jedyna szansa, ale mała, na uratowanie tego to standardowy przepis na poprawę sytuacji w związku: znacząco ogranicz kontakty z nią, zarówno te na żywo ale przede wszystkim SMSy/chaty/telefony, jak się widzicie ma być dobrze, jak się nie widzicie - ona ma tęsknić. Do tego dorzuć jakieś interesujące męskie hobby, koniecznie siłownię (żeby więcej czasu spędzać bez niej oraz pobudzić swoje ciało i umysł), wyjścia ze znajomymi (bez niej), flirt z koleżankami, a jak chcesz to i nawet podrywaj inne dziewczyny.

Jak będzie marudziła, to ignoruj, nie kłóć się, nie strzelaj fochów, itd. Ona mówi, że idzie z koleżankami, powiedz "świetnie, idę z Wojtkiem i Krzyśkiem na piwo, nie budź mnie jutro przed południem". Albo jeszcze lepiej - Ty jej to powiedz pierwszy.

Wszystko po to, żeby ona uświadomiła sobie dwie rzeczy: a) mój facet jest zajebisty b) jak będzie chciał, to bez problemu znajdzie sobie inną. Teraz ona w ogóle Cię nie pożąda (bo regularnie "nie chce jej się"), a w dodatku wie, że jej nie zostawisz. Zero emocji, nuda, stąd spiny.

No bo czy z ręką na sercu teraz możesz powiedzieć, że ona nie jest pewna, że Cię "ma"? Że jej nie zostawisz? Że jak ona Cię zostawi, to długo będziesz szukał następnej? Czy możesz powiedzieć, że na ciebie leci? Czy patrzy na Ciebie jak coś robisz i myśli sobie "mrrrr, ależ bym go dosiadła"?

Pytania bonusowe: czy kiedykolwiek jej odmawiasz spotkania? Czy jesteś czymś bardziej zajęty niż nią? Co jest ważniejsze niż ona? Dziewczyna nie chce stanowić Twojego świata, ona chce być w Twoim świecie.

Na koniec bardziej w skali makro: ona teraz traktuje Cię źle. Nie możesz w odpowiedzi na złe traktowanie "bardziej się starać", bo najpierw się ona przyzwyczai, że foch = kwiaty i bilety do kina (metaforycznie), a potem ją to znudzi/wkurzy i znajdzie sobie kogoś innego.

@tddaygame & pl.blog - Daygame w Warszawie (i nie tylko)

Riftrift
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-07-05
Punkty pomocy: 13

znacząco ogranicz kontakty z nią, zarówno te na żywo ale przede wszystkim SMSy/chaty/telefony, jak się widzicie ma być dobrze, jak się nie widzicie - ona ma tęsknić.

Widujemy się praktycznie codziennie, więc jak to zniwelować, żeby nie zaczęła podejrzewać niczego, że coś innego zacząłem robić?
NIe bede jej mowil, że chce od niej odpoczać. Teraz akurat pojechala na kilka dni i widzimy sie dopiero w niedziele. Troche pisalismy, raczej ona pisze pierwsza i wiecej i pisze ze juz teskni a nie widzimy sie dopiero kilka h.
Co do ćwiczenia właśnie się przymierzam, żeby coś zrobić dla siebie.

"a jak chcesz to i nawet podrywaj inne dziewczyny." Tak chyba nie wypada robić, tzn nie czuje nawet potrzeby takiej, bo mam ją.

Masz racje, musze bez niej wychodzić ze znajomymi. Problem taki, że jak ona wychodzi z kims, kolega jakims czy cos to ja juz sobie wkrecam do bani najgorsze scenariusze, ze on ja bedzie podrywal czy beda flirtować-chociaz pewnie tak nie jest. Nie oklamuje mnie i mowi mi o wszystkim.

Myślę, że po moich słowach 'kocham Cię' już wie tak jak napisaleś, że jej nie zostawię, więc ma niejako władzę.

"Pytania bonusowe: czy kiedykolwiek jej odmawiasz spotkania? Czy jesteś czymś bardziej zajęty niż nią? Co jest ważniejsze niż ona? Dziewczyna nie chce stanowić Twojego świata, ona chce być w Twoim świecie."
Rzadko odmawiam tak szczerze. Kiedy jestem czymś zajęty to słyszę oburzenie, że np "to i to jest ważniejsze ode mnie?" taki bulwers.

"ona teraz traktuje Cię źle. Nie możesz w odpowiedzi na złe traktowanie "bardziej się starać" " To prawda, ale boje sie czasami, ze jak nie bede chcial czegos zrobic odmowie albo dam jej sie fochac to sie wkurzy pojdzie do innego(np. bylego, kolegi) lub mnie zostawi...

Dzięki bardzo za odpowiedź. Dała mi dużo myślenia, wyciągnę z niej wnioski.
Dodam jeszcze, ze sama mi mowila "ale zazdrosny jestes" i usmiechala sie. To gorzej dla mnie.

tddaygame
Portret użytkownika tddaygame
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1731

"Widujemy się praktycznie codziennie, więc jak to zniwelować, żeby nie zaczęła podejrzewać niczego, że coś innego zacząłem robić?"

Znajdź sobie hobby, pójdź do pracy, zacznij biegać, chodzić na siłownię, zacznij uczyć się jakiegoś języka, grać na instrumencie, itede, itepe - no nie mów, że nie ma na całym świecie rzeczy, które wolałbyś robić.

""a jak chcesz to i nawet podrywaj inne dziewczyny." Tak chyba nie wypada robić, tzn nie czuje nawet potrzeby takiej, bo mam ją."

Ehhhh... To chociaż flirtuj i wzbudzaj zazdrość.

"Myślę, że po moich słowach 'kocham Cię' już wie tak jak napisaleś, że jej nie zostawię, więc ma niejako władzę."

Może być "kocham cię, jestem Twój", a może być "kocham cię, nie zepsuj tego, bo jeden fałszywy krok i koniec".

"boje sie czasami, ze jak nie bede chcial czegos zrobic odmowie albo dam jej sie fochac to sie wkurzy pojdzie do innego(np. bylego, kolegi) lub mnie zostawi"

Szybciutko, biegusiem kupujesz i czytasz The Rational Male (Rollo Tomassi). To jest tak złe co napisałeś, że ten związek walnie szybciej, niż Ci się wydaje.

To ona ma się cieszyć, że jest z zajebistym facetem, który ją do siebie dopuszcza. A nie Ty masz srać w gacie, że źle mrugniesz i ona cię zostawi.

Już nawet nie wspominam o tym, że jak ona się focha to nie oczekuje, że będziesz ją przepraszał. Ona chce usłyszeć "pojebało cię dziewczyno, ogarnij się i idziemy w środku nocy zrobić sobie piknik w parku". Jak ją n-ty raz przytulasz i przepraszasz to ona sobie myśli "co za mięczak, nawet nie potrafi mnie ogarnąć".

Bo tu chodzi o to, żebyś ją ogarniał, ale w męski, twardy sposób. Kazał jej się zamknąć, przełożył przez kolano i najpierw wlepił kilka klapsów, a potem porządnie zerżnął.

@tddaygame & pl.blog - Daygame w Warszawie (i nie tylko)

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 262

Ale Ty musisz kobiety wyrywać Wink gratulacje !
Ale autorze słuchaj kolegi , bo ma racje .

Meakaps
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-07-09
Punkty pomocy: 47

Spiny wychodzą często z tego, że jednemu się, a druga osoba nie ma na to ochoty. Już nawet człowiek się nie chce pytać czy może coś będzie, bo nastawia się na to, że pewnie jej się nie będzie chciało.

To się nie spinajcie o takie coś. I nie planujcie tego. Ona może powiedzieć, że nie chce, bo się jej o to pytasz, a jak zaczniesz swoje to ulegnie.
A jak wyciąga telefon popisać z kolegami, to może trochę "ząb za ząb"? Wyjmij swój i popisz z koleżankami Wink Jednak tego nie testowałem, więc robisz to na swoją odpowiedzalność!

syouth
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 173

To mam przetestowane i działa Wink. Moja we mnie próbowała wzbudzić zazdrość i pisała z kimś namiętnie na fb przez telefon, w tym momencie ja wyciągnąłem swój i zacząłem pisać z koleżanką, dobrze się przy tym bawiąc. Widziałem kątem oka, że moją to wkurza ale nic nie mówiła, w końcu jednak nie wytrzymała i sama z siebie mi powiedziała z kim rozmawia i co ciekawego się dowiedziała. Zlałem to, pisząc dalej z koleżanką, więc moja w końcu bezpośrednio zapytała - z kim piszesz? Pewnie z tą Natalią! Powiedziałem, że z koleżanką i nic więcej. W końcu nie wytrzymała, wyczekała moment i mi spojrzała w ekran żeby sprawdzić czy to nie Natalia. Od tamtej pory raczej rzadko wyciąga telefon przy mnie Wink a jak już to nie pisze z kimś jak jesteśmy razem.

http://aboutviagra.info

http://best-cooler.reviews

Узнать как купить аккумулятор для авто в любом городе.