mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

nieciekawa robota - jak się przyznać

25 posts / 0 new
Ostatni
parszywy
Portret użytkownika parszywy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: grudzień '92
Miejscowość: VVarszawa

Dołączył: 2017-11-21
Punkty pomocy: 9
nieciekawa robota - jak się przyznać

Hej, jako że kilka dni temu stuknęło mi 26, to starzy nie mają już obowiązku mnie utrzymywać - musiałem podjąć robotę.

Jak ewentualnym kobietom mówić (przyznawać się?) że pracuję jako cieć? Ponieważ jeszcze studiuję*, chodzę raz nocą raz za dnia. Stróżówka z tv, mundurek, obchody jak nocą to latarką.

Jest pt-sob wieczór ja mówię - "wiesz, nie mogę się zobaczyć mam robotę". I już można się domyśleć że raczej nie robię niczego co daje kokosy... A to plus kiepskie umiejętności gry nie wróży dobrze

*socjologia, więc dużego manewru z rodzajem pracy nie mam

karol8990
Portret użytkownika karol8990
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-22
Punkty pomocy: 221

Powiedz że pracujesz w prywatnej agencji ochrony i ochraniasz ważne osoby Smile

Masz pistolek i znasz ju jitsu i chroniłeś Zenona martyniuka u siebie na dożynach

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 21
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 644

Ojj. Panny chciałyby mieć naj-faceta. Wszystko na maxa. Powiem Ci tak: lej na to. Ja przez jakiś czas byłem sprzątaczem. Nie daj się nigdy (!) laskom zapędzić w kozi róg. Że masz za mało kasy, za lipne wykształcenie, że jesteś za niski, albo jesteś mało męski. One zawsze coś znajdą, coby uderzyć w twoje mentalne jajca. Jej problem. Inaczej skończysz mentalnie wykastrowany - bo w rzeczy samej w takich "tekstach" (testach - nienawidzę tak tego nazywać, bo to taj jakby laska była wyżej od nas i miała prawo nas sprawdzać jak jakiś nauczyciel) oto chodzi. Czy dasz jej się wykastrować... W sumie do tego sprowadza się uwodzenie, żeby to ona się poczuła na dole a Ty na górze.

Praca jest dla Ciebie a nie dla niej.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 475

Rozumiem jakbyś był męska dziwka, ale ty pracujesz na ochronie Smile

" I już można się domyśleć że raczej nie robię niczego co daje kokosy"

Powiedz, że to praca dorywcza. Lepsze to niż lepic burgery w McDonalds.

Z kim ty się zadajesz? Czy ta praca ma tak duży wpływ na poczucie własnej wartości?

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 82

Toż to żaden wstyd, dobra robota.

H8M4
Portret użytkownika H8M4
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: PL

Dołączył: 2017-11-09
Punkty pomocy: 108

Wstyd to kraść, a Ty robisz normalnie. Znajdź na siebie pomysł i nie będziesz musiał się spinać

Rot
Portret użytkownika Rot
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 233

Przez rok byłem z na prawdę fajną dziewczyną, która miała nienajgorszą robotę, wynajmowała pokój w przyzwoitym mieszkaniu, ogółem nie miała problemów.
Sam...
Byłem "wiecznym studentem", dorabiałem sobie obstawiając szatnię/bramkę w klubach studenckich i na remontach. Dopiero pod koniec, po którymś z kolei zerwaniu z nią i zejściu się ponownie dostałem jakąś ciulową robotę w korpo.
Da się?
Da się.

Łokero
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2015-03-07
Punkty pomocy: 335

Robota jak robota. Najważniejsze jest to, żebyś miał ambicję na coś lepszego i cały czas się rozwijał. A laski, które krytykują dość często same są bez pracy albo mają nudne zajęcia typu kelnerka.

"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz

sliti666
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Leszno

Dołączył: 2011-05-31
Punkty pomocy: 333

1. Teraz mówi się specjalista do spraw loss prevention w międzynarodowej korporacji xd
2. Pewnie będe jedyny, ale kurwa chłopie masz 26 lat, jeszcze studiujesz i idziesz do pierwszej pracy jaką jest bycie cieciem... JA rozumiem że stuadia to często wydłużenie dzieciństwa na koszt rodziców, ale czas się zabrać do roboty. Studia to nie jest żadne wytłumaczenie, laska nie oleje cię przez to że jesteś cieciem, ale przez to że jesteś nie zaradny życiowo. Ja mając 22 lata i studiując zaocznie czułem się "głupio" będąc kierownikiem na sklepie, bo czułem presje wiekową i otoczenia...

Jeżeli Ci rodzice dają kase, a mieszkasz w wawie, idż na staże do korpo, dostaniesz na trochę kasy, załapiesz kupe doświadczenia i zaraz znajdziesz naormalną fuche...

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

Podpisuje się pod ta wypowiedzią. Po pierwsze pracujesz dla siebie a nie dla kobiety. Grunt, żebyś miał pracę w której można się rozwijać, albo ktora sprawia ci przyjemność. Powinno ci być wstyd przed samym sobą, a nie przed laskami, że robisz w jakiejś gówno robocie. Studia to żadne wytłumaczenie, moi znajomi potrafili studiować dziennie i wyciągnąć po 4 tysiące dziennie.

Co zrobiłeś przez te 6 lat studiów, byłeś na jakichś praktykach, stażach, brales udzial w kołach, wydarzeniach? Masz świadomość że idąc na studia najważniejsze jest zdobycie praktyk albo stażu? Zbieranie dobrych ocen przez 5 lat nic ci nie da. To sucha teoria pracodawca ma to gdzieś.

Jak sam się nie kopniesz w dupę to dziewczyna to dziewczyna cię kopnie za niezaradność życiową. Ludzie w twoim wieku budują już chaty, otwierają firmy, kupują dobre samochody. Nie chcę cię zdołować ale uświadomić, że praca w zyciu i kasa jest ważna, nawet ważniejsza od kobiet. Bo w pracy spędzasz 1/3 swojego życia(8h dziennie), kolejne 1/3 przeszpisz( ok 8 h dziennie), a jak masz lipną pracę to przez te ostatnie 1/3 będziesz wegetował bo nie będzie na nic cię stać.

Masz mnóstwo możliwości rozwoju - kursy i nauka języka obcego i do korpo. Kurs spawacza, lub C+E, mój kumpel na tirach wyciąga ponad 10.000 , praca ciężka i robi ponad 200 godzin miesięcznie, ale co zarobi to jego. Są też kursy programowania, po których można znaleźć łatwo dobrze płatną i niezbyt trudną pracę. Kazdy fachowiec typu stolarz hydraulik, mechanik zarabia dobrze.

Pracując w gówno pracy sam sobie robisz krzywdę, nawet jeśli zarobisz tam 3k miesięcznie to nie masz możliwości awansu, tymczasem na stażu dostaniesz i 2k, ale potem możesz piac się wyżej i wyżej i lepiej zarabiać. Ale to twój wybór, twoje życie.

parszywy
Portret użytkownika parszywy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: grudzień '92
Miejscowość: VVarszawa

Dołączył: 2017-11-21
Punkty pomocy: 9

Myślałem, żeby zaczepić się w tym na dłużej.

Nie, mam zero doświadczenia i staży, po prostu studiowanie, z dziekanką po 3 a przed 4 rokiem.

Na kierunku tego typu ciężko o jakieś ekstra opcje zatrudnienia, ale na utrzymanie w pojedynkę mi starczy - a to już podstawowa zaradność. Jak babsko będzie chciało być moją utrzymanką to na to nie pójdę - każdy ma swoją kasę.

Przynajmniej nikt mnie nie posądzi że chcę jakąś wziąć na sponsoring

huna
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: bielsko-biała

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 254

Zgadzam się. Mieszkać w stolicy, mieście tysiąca ofert pracy i możliwości a być cieciem... WTF?
26 lat to już czas by "robić kariere" w korpo albo mieć jakiś fach typu mechanik/ robotnik budowlany i trzepać kase. Fachowcy są w cenie więc jeżeli nie kręci Cię korpo życie a masz smykałkę do remontów to działaj. Klapki z oczu. Nie chodzi o kobiety. Chodzi o Ciebie.

parszywy
Portret użytkownika parszywy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: grudzień '92
Miejscowość: VVarszawa

Dołączył: 2017-11-21
Punkty pomocy: 9

Tysiąca ofert pracy, ale zawsze znajdują się lepsi - problem w tym, że nie ma ludzi niezastąpionych, a ja nie jestem najlepszy ani w działaniu pod presją czasu, ani w zachęcaniu klientów do kupna/skorzystania z usług firmy.

Jakiś czas temu pracowałem dwa razy w tygodniu na recepcji jednego z klubów fitness, ale że była to praca gdzie wymagali statusu studenta, czyli nic na dłużej to tego nie licze, tym bardziej, że zwolnili mnie po dwóch tygodniach.

Maciu54
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Coraz bliżej 30...
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 146

Prace ,zawod mozna zmienic zawsze.U nas jest bardzo schematycznie studiujesz ,idziesz do Ciecowni,recepcja Hotelu,Parkingowy .Przeciez to jaka prace wykonujesz nie oznacza,ze malo zarabaisz ,mozesz byc ochroniarzem Vipow,albo parkingowym w Bristolu.Wazne jest zebys sam czul sie z tym dobrze.Skonczysz studia pojdziesz do korpo,dorzucisz 2 jezyki obce i drzwi kariery same sie otworza...

don't ever give up...

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

A jak masz być najlepszy w swoim fachu majac 26 lat? Nie wiem czy twoim największym problemem jest twoje myślenie. 3/4 Polaków zaczyna karierę zawodową "na poważnie" w wieku 23-25 lat. Żeby zostać specjalistą w danej dziedzinie obierasz kierunek nauki już w wieku 17-18 lat gdy idziesz do szkoły średniej. W szkole średniej uczysz się tego co potrzebujesz, aby dostąć się na studia - pod warunkiem, że chcesz na nie w ogóle iść.

Na studiach robisz wszystko, aby zdobyć jakieś doświadczenie zawodowe - bo wiedza ze studiów w 99% przypadków nie wystarczy, aby dostać dobrą pracę. Tak więc ludzie jeżdzą na erazmusy, chodzą na koła zainteresować, praktyki, staże, konferencje branżowe. Masz już doświadczenie np na 3 roku studiów, na 4 roku zaczynasz pracę na pół etatu. Kończysz studia mając 2 lata doświadczenia zawodowego. Zaczynasz pracę na pełen etat i po ok 8-10 latach zostajesz specjalistą.

Teoretycznie według badań potrzeba ok 10.000 godzin aby być bardzo dobrym w jednej dziedzinie. Miesiąc = 168 godzin, rok = 2016. No więc teoretycznie po 5 latach w jednej branży powinieneś zostać specjalistą.

Dlatego skończ "pie*****ić za przeproszeniem. Znajdź branżę którą lubisz, rozwijaj się solidnie przez 5 lat i w wieku 31 będziesz specjalistą. Nikt się nie rodzi specjalistą, na wszystko potrzeba czasu i determinacji.

Zawsze będzie ktoś lepszy no i co z tego? Założmy, że otworzysz biznes w Polsce i będziesz zarabiał 20.000 miesięcznie. Pójdziesz na imprezę do znajomego, gdzie będą sami dyrektorzy wysokich stanowisk, którzy zarabiają 50.000 - 100.000.Ci sami dyrektorzy pójdą do swoich znajomych na imprezę, gdzie będą sami milionerzy z willami. Ci milionerzy poznają jakieś znajomego miliardera z willami w 20 krajach i 5 prywatnymi odrzutowcami i prywatną rakietą, która poleci na księżyc.

Zawsze znajdzie się ktoś bogatszy czy lepszy od ciebie w danej dziedzinie. Ale to nie jest wymówka aby nic nie robić albo siedzieć w chujowej robocie i narzekać na życie, kraj, i "zły" rząd. Zamiast tego lepiej cierpliwie z pokorą robić to co się lubi i czekać parę lat na efekty, kasa przyjdzie z czasem jak będziesz dobry w tym co robisz. Nie będziesz dobry w pracy, której z całego serca nienawidzisz i masz codziennie odruch wymiotny o 7.00 gdy musisz się zbierać do pracy. Pojawi się ktoś bogatszy czy ładniejszy to podchodzisz z uśmiechem na ustach, ściskasz dloń i gratulujesz sukcesu.

Po śmierci nie będzie to miało znaczenia kto ile zarabiał, pieniądze są tylko na chwile...

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 203

coś się popsuło

CiasteczkowyPotwór
Portret użytkownika CiasteczkowyPotwór
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-09-09
Punkty pomocy: 146

Jeśli kobieta spyta się gdzie pracujesz a Ty powiesz ze wstydem i zakłopotaniem, że cieciujesz to faktycznie się podkopiesz. Ale jeśli po prostu powiesz to normalnie, z szacunkiem do siebie, pokazując, że sam się utrzymujesz, dążysz do samodzielności to już zupełnia inna sprawa.To jak określisz swoją pracę ma większe znaczenie tutaj.
Powiedz jej:
Sprawiam by właściciel mojej firmy i pracownicy mogli spać bezpiecznie" PAUZA ona będzie bardziej dociekać, i Ty znó "no pilnuję by z miejsca X nie zniknęło nic wartościowego, żeby wszystko było na swoim miejscu kiedy ludzie przyjdą rano do pracy, pracuję w ochronie mienia"
Z resztą jeśli jesteś zdrowy i sprawny fizycznie to możesz poszerzyć swoje kwalifikacje.Mam znajomego, który był ochroniarzem w sieci droższych marketów,potem został policjantem. Możesz się dokwalifikować jak ocroniarz i zdobyć uprawnienia wyższego stopnia. Dobrą fuchą są konwoje i obstawianie transportów.

Co do korpo... To wyciskacze duszy ale dają stabilizację bo kasa Ci zawsze tego pierwszego wpadnie.