mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nudna kobieta - nudna z charakteru czy niezainteresowana?

7 posts / 0 new
Ostatni
sniper
Nieobecny
Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 1
Nudna kobieta - nudna z charakteru czy niezainteresowana?

Cześć.

Dzisiaj miałem spotkanie z pewną kobietą, kiedy się poznaliśmy wydawała się sympatyczna i ciekawa. Dziś na spotkaniu średnio nam się rozmowa kleiła, ona ogólnie jakaś smutna, ja bardzo wesoły, inicjowałem rozmowę, z racji że to pierwsze spotkanie to wypytywałem ją o różne rzeczy, co lubi robić a czego nie, jakie ma marzenia czy plany. Ona odpowiadała ogólnikami i w ogóle jakby ospała była. Były momenty że coś ruszało, ale dość szybko to mijało. Wydała mi się bardzo nudna, później zarzuciłem sporo negów, oglądałem się też za innymi kobietami aby wzbudzić jej zazdrość, aby i ona wyszła z inicjatywą. Może i trochę próbowała, ale potem i mi się już odechciało z nią w ogóle gadać i zacząłem ją olewać. Na koniec ona odeszła i w zasadzie podała mi rękę, że "miło było poznać". Chciałbym jakieś wnioski wysnuć z tego spotkania. Stąd mam pytanie. Czy ja popełniłem jakiś błąd po drodze i po prostu ona przez to tak oklapła, czy może to taki typ kobiety, że ani be ani me? Wspominała mi że się bardzo stresowała przed naszym spotkaniem, a jak się z nią umawiałem to wspominała, że musi gdzieś to zapisać, że się z kimś spotyka, więc sprawiła wrażenie bardzo needy, może to była przyczyna?

Kosiarek
Nieobecny
Dołączył: 2018-04-30
Punkty pomocy: 1

Poziom energii na spotkaniu trzeba dobrać do kobiety i sytuacji.

Ty swoją onieśmieliłeś, pytania wzięła za wywiad środowiskowy, a negi i uwagę wobec innych kobiet za przechwałki.

Pytania spoko, ale tylko w momencie gdy panna czuje się dobrze i rozgaduje się. Wtedy budujesz komfort.

Negi powinny być "za karę" co karałeś?

Wzbudzanie zazdrości słabo działa gdy nie ma zbudowanego raportu, czyli gdy laska nie jest minimalnie zaangażowana.

Ogólnie to nie poszło. Kobiety trzeba umić czytać.

Stormbringer
Nieobecny
Dołączył: 2011-11-29
Punkty pomocy: 97

W gruncie rzeczy to proste:

Jak zachowywala sie tak od poczatku spotkania tj. od zobaczenia Ciebie. Nie spodobales sie i wtedy stwierdzila "na chuj mam sie produkowac".

Druga opcja to taka, ze na poczatku cos tam gadala, byla ok, usmiechnieta a pozniej Ty zjebales jakas dretwa postawa i sztuczna gadka.

Ja obstawiam, ze miales pierwsza opcje a teraz robisz rozkminy, ktore i tak nic nie dadza.

Pozdrawiam

Stormbringer

sniper
Nieobecny
Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 1

Robię rozkminy, żeby wyciągnąć wnioski i czegoś nowego się nauczyć. Hmm może i jej się nie spodobałem, aczkolwiek widziała mnie już raz i jakbym jej się nie spodobał to nie chciałaby się umawiać. Druga opcja tak średnio mi pasuje, nie angażowała się w zasadzie od początku, może próbowała, ale kompletnie tego po niej nie było widać. Myślę, że mogłem zjebać tymi negami i po prostu się speszyła, na końcu jeszcze coś wspomniała że pewnie jestem umówiony z następną o 20tej więc pewnie wyczuła, że straciłem zainteresowanie nią. Nie wiem dla mnie bardzo dziwny przypadek.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1316

Waliłeś wielbłądy:D Tu jest błąd na błędzie.

Najważniejszy błąd jaki popełniłeś, to już na wejściu. Wydawała Ci się, właśnie wydawała Ci się jakąś taką osobą. Stworzyłeś już jakiś obraz w głowie i wymagania w stosunku do jej osoby zamiast poznać naprawdę.

"inicjowałem rozmowę, z racji że to pierwsze spotkanie to wypytywałem ją o różne rzeczy, co lubi robić a czego nie, jakie ma marzenia czy plany".

Drugi kardynalny błąd i to już z każdą kobietą. One nie lubią przepytywania. Jeśli już zadajesz pytania to zawsze zasada: najpierw Ty i mówisz coś, odpowiadasz jakby na swoje potencjalne pytanie i wtedy pytasz, lub lepiej, jak się sama wkręci i sama dołączy do wywodu. Ja wiem, że to jest dziwne i trudne, bo inaczej się rozmawia w pracy i z mężczyznami, ale one tak mają.

"miło było poznać" = czytaj spadaj.

Resztę Ci chłopaki dobrze wyłożyli. Nie będę powielał ich zdania.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1858

Nie zainteresowałeś ja na tyle aby dała coś od siebie...

Chyba że miała zły dzień czy coś...

Na internecie ja poznałeś?

LudwikXIV
Nieobecny
Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 447

Poziom energii i zaangażowania na spotkaniu jest zawsze wprost proporcjonalny do jej zainteresowania Tobą. Jeśli od początku było słabo, to znaczy że nic nie zjebałeś. Pierwsze wrażenie to 3/4 sukcesu. Jeśli jest mega, to później możesz robić błędy a i tak ujdą Ci na sucho (no chyba że przesadzisz). Pierwsze dobre wrażenie nie tak łatwo jest zepsuć. No a jeśli jest chujowe, odwrócić to też bardzo trudno.

Powody mogą być błahe. Mnie np. zdarzyło się kiedyś spóźnić na pierwsze spotkanie, chociaż panna powtarzała że przywiązuje do tego dużą wagę. Od początku była (zapewne) przez to negatywnie nastawiona. Kiedy próba obrócenia tego w żart i rozładowania sytuacji spełzła na niczym, po prostu sobie odpuściłem. Trudno, zdarza się. Podejrzewam, że dotarłeś na spotkanie punktualnie, ale może wybrałeś złe miejsce w którym było jej niekomfortowo, może inne bzdury, które mają znaczenie akurat dla niej (bo dla innej wcale takiego znaczenia mieć nie muszą). Za drugim razem, z inną dziewczyną możesz się umówić dokładnie w tym samym miejscu, o tej samej porze, być tak samo ubranym i tak samo zacząć a wszystko będzie dobrze.

Problem to możesz rozkminiać jak taka sama sytuacja i negatywne reakcje powtórzą się kilka razy z rzędu. Jedną nieudaną akcją nie warto sobie dupy zawracać i robić chuj wie jakich analiz.