mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwsze spotkanie z dojrzałą dziewczyną, zabrakło mi jaj!

12 posts / 0 new
Ostatni
impulsywny
Nieobecny
Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2
Pierwsze spotkanie z dojrzałą dziewczyną, zabrakło mi jaj!

Panowie jestem tu nowy. O mnie - pół roku temu zainteresowałem się tematem, byłem od zawsze bardzo otwarty i chętnie przełamuje lody nie tylko randkowo, generalnie lubię inicjować kontakt i prowokować ale brak mi pewnej wprawy. Czytam od czasu do czasu tematy pua i wykorzystuję pewne rady ale generalnie wolę działać w terenie. Przeczytałem podstawy i działam, nie narzekam.

Od daaaaawna mam ochotę na dame dojrzałą. Aż do dziś się nie udało. W zeszłą sobotę na imprezie podbiłem do pani w wieku ~35 lat totalnie w moim typie, 100% moja fantazja. Pogadaliśmy, pobujaliśmy, odprowadziłem ją na taksę.

Właśnie wracam z 1 spotkania.

Miała być szybka kawa. Odstrzeliła się nie na żarty, potwierdziła mój typ, dawno tak atrakcyjnej kobiety nie widziałem. Gadka się kleiła, przenieśliśmy się do klimatycznego lokalu (głośnego). Postawiła whisky (płaciłem wcześniej za kawę). Gadka coraz lepiej, ciekawe tematy przeróżne, relacji damsko-męskich mnóstwo, światopoglądowych również. Generalnie okazała się bardzo ciekawą osobą, do tego wygląd - bomba.

Zacząłem się zbliżać, sporo się dotykaliśmy, postawiłem drugą kolejkę, ona trzecią. Kontakt fizyczny był już konkretny, szyja i okolice w ładnym stylu zbadane (taki mój mały fetysz, jaram się). Pewności jednak nie miałem, sam do końca nie wiedziałem jak pchać temat. Zrobiło się 1:30. Wyszliśmy z lokalu, odprowadziłem na taksę.

W drodze wywiązała się niezła gra słowna - matematyczno-taksówkowa (miała problemy z zamówieniem taksy), jakkolwiek głupio by to brzmiało. Generalnie podbijała stawkę, potęgowała, zagrałem w gierkę i nabrałem troszkę pewności. Tuż przed taksą pocałowałem ją, fajnie się całowała, odważnie.

I... speniałem! Zdecydowanie zakończyłem, otworzyłem drzwi taksy i cześć.

Spierdoliłem! Nie wiem, jestem pewny, że z babeczką w moim wieku pewności by mi nie brakowało, generalnie mam podejście "a co mi tam". Tu chyba oczekiwania, brak zdecydowania w którą stronę iść i poczucie przygody (powtarzam - dojrzała pani z klasą, moje marzenie!) spowodowały brak zdecydowania. Czuję, że spierdoliłem. Powinienem wpuścić ją do środka bez słowa i wejść drugimi drzwiami.

Wydaje mi się, że znaków było sporo, sama potęgowała dotyk, rozmawialiśmy swobodnie również na seksualne tematy.

Co teraz? Na razie się nie odzywam. Będę podbijał oczywiście jakoś po weekendzie ale totalnie nie wiem jak to rozegrać. Zabrakło mi jaj i ona na bank o tym wie. Chociaż, mogę grać "niedostępnego"? Hahaha niedostępny facet...

Ziomeczki proszę o rady. Parcia nie ma, kontaktu smsowego były ledwo trzy krótkie słowne wymiany typu hihi, generalnie krótka piłka. Normalnie bym zapomniał ale pani jest hot, o rany.

Pozdro!

Wilkorian
Portret użytkownika Wilkorian
Włączona
Dołączył: 2014-02-28
Punkty pomocy: 612

Gdyby nie było parcia to nie zakładałbyś tego tematu. Wink

Musisz zrozumieć, że to kobieta jak każda inna. Z takimi często nawet jest łatwiej- bez dziecinnych gierek, słabych ST i innych bzdetów.
Ona wie czego chce- seksu (można to wywnioskować po Twojej relacji).
To nie jest 16 letnia dziunia, którą przeliżesz w klubie i będzie w skowronkach. Trzeba było grać na ostro; zapewne ona tego oczekiwała.

No nic, czasu nie cofniesz.

Co teraz? Działaj tak jak do tej pory, nie poruszaj tematu tego, że speniałeś, NIE TŁUMACZ SIĘ.

Jak się naprawdę spodobałeś i laska jest wyrozumiała to dostaniesz drugą szansę, żeby ją przerżnąć. Przestań stawiać ją na piedestale, szukać wymówek i jakiś głupich akcji w głowie.

Bądź facetem i zrób to, na co masz ochotę- zabolcuj Damę!

Trzymam kciuki i czekam na ciąg dalszy.

Wilku

zabson
Nieobecny
Dołączył: 2015-05-24
Punkty pomocy: 38

No właśnie z tymi bardziej dojrzałymi nie całkiem jest tak samo jak z każdą inną kobietą.
Jeszcze zależy jaka różnica wieku między wami.
Ja też lubię starsze, tyle że 35 to już nie wiele starsza, ale kiedyś temu...
Też mam takie ciągoty, może to odchył w wyniku mojej pierwszej kobiety która była dwa razy starsza, nie wiem, ale później próbowałem z różnym skutkiem, udawało się jak same brały się do roboty, jak sam miałem zbałamucić, to właśnie najczęściej przekombinowane jakieś akcje tworzyłem.
Aż w końcu zajarzyłem, bo to oczywiste, jak miałem np 25 lat, a kobieta z 35, to chyba wiadomo że nie o związek jej chodzi, więc bardziej śmiałe działania przynosiły oczekiwane skutki.
Jak samotna 35 latka spotykała by się z potencjalnym kandydatem na partnera, co w takim wieku w jakiś sposób motywuje do poszukiwań, to ok, łatwo by nie było, raczej klasyczne urabianie, ale jak logicznie do związku jesteś za młody, to wiadomo że chodzi o zabawę.
Dojrzałe kobiety mogą pozwolić sobie na więcej, z wiekiem przychodzi wyjebanie, a z życia chętnie czerpie się jakieś ochłapy radości.
Z akcji którą opisałeś jasno wynika, że można było śmiało działać dalej zgodnie z oczekiwaniami.
Odpuściłeś, szkoda, ale dramatu nie było, wielu gości nawet za całowanie by się nie zabrało, a tak mimo że można było zabrnąć dalej, to jednak w żaden sposób nie przekreśliłeś dalszych możliwości, jak by nie patrzeć seks na pierwszej randce fajny i w ogóle, to jednak stereotypowo najczęściej wychodzi przy kolejnych spotkaniach.
W zasadzie jedyne co musisz zrobić to doprowadzić do kolejnego spotkania.
Przy następnych spotkaniu, chcąc nie chcąc, będziecie się odnosić do ostatniego spotkania, które ukierunkowane było w stronę sexu, tak działa analityczny mózg, więc wystarczy kolejne spotkanie, podkręcenie atmosfery i więcej odwagi.
Dojrzałe laski raczej nie koniecznie mają ochotę urabiać małolata, to tylko w wyobraźni tych co nie bzykali starszych, albo i w ogóle bez doświadczeń, wydaje im się że taki niedoświadczony chłopaczek to łakomy kąsek dla dojrzałej babki.
Sam kiedyś miałem podobnie ułożoną wizję, mimo że na brak doświadczeń nie narzekałem, to jednak w odniesieniu do dojrzałych kobiet, takie postrzeganie miałem gdzieś zaszczepione, i jak przychodziło co do czego, to często nieświadomie odgrywałem taką rolę.
A właśnie u dojrzałych działa to na odwrót. Podchody nie bawią, oczekują konkretnych i zdecydowanych działań. Czyli klasycznie potrzebują silnego samca, a im dojrzalsza i bardziej doświadczona i na poziomie laska, tym bardziej konkretnych i zdecydowanych działań oczekuje.
U mnie to różnie bywało, wcześniej podbijałem zalotnie, a przy pierwszej możliwości, często dryfowałem w obliczu bardzo dwuznacznych i bezpośrednich insynuacji. Czyli czasami najzwyczajniej w świecie, przerastała mnie sytuacja, czy też krepowała. Po prostu bardzo chętna kobieta kojarzy się z dużymi potrzebami, co często deprymowało, właśnie w odniesieniu to wizji młodego samczyka i dojrzałej matrony, dla której to frajda szkolenie młodego.
Kiedyś wiedziałem mniej niż wiem, sporo ułożonych błędnych założeń, później samo się wyparło. :]
Na szczęście, jakaś tam cześć pań wiedziała co mi pogłowie chodzi i na szczęście się mniej krępowały niż ja, ale też zdarzało się że były wyraźnie zawiedzione brakiem inicjatywy i zbywały nie wykazując zainteresowania.
To był okres pracy w dużym hipermarkecie, i spore pole doświadczalne :], gdyby nie kasa, to bym nawet tęsknił za taką pracą Smile
Na pewno zdecydowanie trzeba działać, w bilansie wyjdzie na plus.
Żebyś się nie zniechęcił, starsze laski nie nudzą się tak strasznie w życiu, albo czasami brak im swobodnej możliwości, więc możliwe że nie będzie chciała się za szybko spotkać, tu wtedy ujemnie zadziała brak seksu kiedy była możliwość.
Coś na zasadzie, że czas na obwąchiwanie się już był, teraz by chciała po prostu seksu bez zbędnego pierdolenia, skoro seksu nie było, to potrzebne kolejne spotkanie z oswajaniem.
W tym czasie mogą emocje wystygnąć, może być brak czasu, może nie będzie chciała znowu się produkować, może nie mieć czasu, różnie może być.
To nie koniecznie znaczy że Cię zlewa na zawsze, ale jako młody buchaj, masz jedno zadanie, więc to zależy w zasadzie od jej ochoty. Uczuć raczej nie będzie, więc jak będzie odmawiać czy się wykręcać, to nie znaczy że koniecznie już przejebane i nic więcej nie będzie.
Ja np. jak kiedyś przekombinowałem ze starszą babką, jakoś przegapiłem moment, później próbowałem ponownie, to kończyło się na smętnym pierdoleniu przez tel, o życiu, a któregoś razu wstrzeliłem się z momentem, była chętna, i dalej poszło jak trzeba, i podobnie w innych przypadkach. Będzie miała ochotę, wie że będziesz na podorędziu, to sama wyciągnie rękę, byle byś jej nie zamęczał w międzyczasie.
Ma to kojarzyć jako coś fajnego a nie męczącego, a zakochany gówniarz zawsze jest męczący, więc nastaw się na bzykanie z doskoku, może się ustabilizuje, a może będzie przypadkowo i losowo.
Nie polecam jakiś zagrywek, chłodników i niedostępności, to nie ten level, jak będzie się chciała bzykać a zaczniesz wydziwiać, to nie będzie sobie dupy więcej zawracać.
Jedyna niedogodność to że starsze laski to często zamężne laski, później wyjaśnianie z mężem i inne żenujące historie, których nie polecam.
Qrwa znów elaborat :]
No chuj trudno, słowo się rzekło.
Powodzenia
Pozdrawiam

huna
Nieobecny
Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 70

Nic nie spierdoliłeś. Fajne spotkanie z dotykiem,30+ to nie jakieś milfy które szukają ostrego sexu na 1Szym spotkaniu (raczej). Spokojnie,może była napalona A nie dostała sexu to tym bardziej będzie nagrzana. I odezwij się w podziękowaniu za miły wieczór A nie jakieś smarkate gierki z nie odzyskaniem się. Jest dobrze serio,mówi Ci to 30łatka Wink

Wilkorian
Portret użytkownika Wilkorian
Włączona
Dołączył: 2014-02-28
Punkty pomocy: 612

A czego szukają?
Głębokiej relacji, z powolną akcją i poznawaniem siebie, aż do miłości i związku ze smarkaczem poznanym na imprezie?

Co za bzdury.

Albercik
Nieobecny
Dołączył: 2017-10-28
Punkty pomocy: 13

Głębokiej relacji,

czyli głebokiej penetracji,

miałem podobna akcje, z tym że domknałem, bylismy u niej i powiem szczerze, że był ogień, ciuchy zlatywały z niej w tempie ekspresowym jak przy huraganie, a nie wszystkie ja sciągałem Smile.

Ale nic sie nie stało Smile za to drugim razem badz parzygotowany na ostrą jazde i zabierz energetyki

impulsywny
Nieobecny
Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2

Poszło gładko.

W niedzielę planowałem zaproponować spotkanie, ubiegła mnie smsem więc było jeszcze łatwiej. Koło 19 spytała jak się udała nasza impreza (organizowaliśmy parapetówę na 160 osób) i że siedzi sobie na rynku z jakimiś ziomeczkami. Odpisałem, że ok i że jak na mnie poczeka to się ogarnę i wpadam.

Nastawiony odpowiednio byłem już po 40 min w barze (na rynek mam 10 min piechotą), gadka gadka bla bla, sączymy sobie drina. Po jakimś czasie zmiana lokalu, tu zaatakowałem troszkę mocniej.

Wyszło trochę romantycznie bo miała być pełnia w niedzielę a ona uważała, że nic nie widać w tym zasmogowanym mieście. Zabrałem ją na spacer, trzymanie za rączkę bo ślisko, akurat śnieg sypał więc obrazek jak z romansidła Wink Widać, że była zaskoczona. Całowałem ją, później wyszło też naturalnie bo ja podczas pełni podcinam swoje długie włosy jakiś milimetr (sic! pogańskie rytuały na propsie) a AKURAT nie mam u siebie żadnych nożyczek więc jedziemy do niej.

U niej czułem się już 100 % pewnie, noc zajebista, skończyliśmy o 5 nad ranem (x2), 2h snu i do roboty. W pracy dużo wyzwań choć ogarnąłem wszystko naładowany energią Wink

Generalnie 10/10, z dziewczyna bawiłem się jak z 22 latką a w łóżku było dziko, zapał dojrzałych babeczek potwierdzam i gorąco polecam Wink

Dzięki chłopaki za opinie!

Jakieś ogólnikowe rady co teraz, zapraszać ją gdzieś czy się "wpraszać" do niej (mieszka sama), czekać na jej ruchy? Przed chwilą napisałem tylko smsa, żeby rezerwowała sobie czas w następną pełnię, hihi

Pozdro

chemik
Nieobecny
Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 15

Z opisu wynika, ze tragedii nie ma. Podziękuj za spotkanie i zaproponuj kolacje ze śniadaniem. Zadbaj o lokal (hotel)!

impulsywny
Nieobecny
Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2

Poważnie?

Albercik
Nieobecny
Dołączył: 2017-10-28
Punkty pomocy: 13

Teraz to poprostu randk, wyjscie na kregle, billard itp, a potem poprostu wbijasz do niej na drinka i już, no chyba ze sam mieszkasz wiec bierzesz ja do siebie.

impulsywny
Nieobecny
Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2

Po tym jednym msg cisza, planuję jutro ostatnią próbę (zadzwonić), jeśli nie to odpuszczam, prawidłowo?

A szkoda, fajnie było Wink

Albercik
Nieobecny
Dołączył: 2017-10-28
Punkty pomocy: 13

Może lepiej odczekaj parę dni i daj jej potęsknić, jęsli jej zależy powinna sama coś napisać.
A wiadomość może zepsuć. Ja bym w przyszłym tygodniu napisał sms ale nie ze spotkaniem tylko taki niezobowiązujący, jeśli odpiszę to wtedy coś więcej. Starsze kobiety z mojego doświadczenia lubią mieć przestrzeń dla siebie.