mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Prośba o analizę

16 posts / 0 new
Ostatni
Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4
Prośba o analizę

Cześć Wszystkim !!

Po 4 latach nieobecności, wracam do was z małą prośbę o analizę całej sytuacji. W skrócie powiem, że ta strona towarzyszy mi od 11 lat. Jakby ktoś chciał się dowiedzieć więcej z czym się się borykałem : http://mobilklasik.info/forum/zatrac...

Otóż powracam bogatszy o sporą wiedzę i doświadczenia, lecz nie wszystko jestem w stanie zrozumieć ! Od ostatniego posta minęło 4 lat , poznałem wiele kobiet z dwiema byłem w związkach i z tym ostatnim mam problem. Zakończył się on parę dni temu i niestety nie jestem w stanie obiektywnie na tą sytuację spojrzeć ( Trwał dwa lata). Otóż moja luba , zostawiła mnie bez podania jakiejkolwiek sensownej przyczyny. Wiele nauczyłem się z tej strony i od użytkowników takich jak: BANE,MrSnoofie,Septo i wielu innych doświadczonych graczy. Patrząc na mój związek i wracając już pamięcią do strony stwierdzałem, że jest on niemalże idealny według tych rad. W skrócie : każde z nas się rozwijało , każde z nas poświęcało odpowiednio dużo czasu sobie, swoim znajomym i swojemu hobby. Z tym, że moja dziewczyna była bardzo niedoświadczona życiowo i spędzałem z nią sporo czasu na rozmowach i rozwiazywaniu jej problemów "psychicznych". Była osobą, którą jak coś męczyło w głowie to nie mogła przez długi czas określić dokładnie w czym tkwi problem. Mi się jednak udawało dotrzeć do niej i często wyjaśniać wielę spraw. No i tak sobie trwała nasza niemalże idealna miłość. Padały z naszych ust już coraz to bardziej znaczące słowa.
Aż tu nagle.... Tadam.. przychodzi piątek, Kobieta ma ogromny stres wynikający z pracy ( a raczej braku doświadczenia i to że dopiero początkująca) . Udało mi się znów do niej dotrzeć, zostałem przytulony , pocałowany i obdarzony czułym słowem Kocham Cię... . Przyszła niedziela.. Spotkaliśmy się jak gdyby nigdy nic , spędziliśmy fajnie czas ( dodam za wczasu , że sama mnie pierwsza całowała i przytulała) i na sam koniec dziewczyna mi wyskakuje z tekstem,że Ona dalej nie chce w to brnąć, że czuję, że to nie to i że nie może mi poświęcić więcej czasu, ponieważ musi się skupić na nauce i pracy. Wyszedłem... Lecz wieczorem wewnętrzny diabeł mnie skusił i napisałem do niej.. co to się właśnie odje... Stało. Dostałem wiadomość, że mnie bardzo ściska , że na zawsze zostanę jej ukochanym skarbem ale czuję że to nie to i nie chce w to brnąć... .Trochę mi to zryło beret.. .

Prosiłbym o pomoc w analizie zaistniałej sytuacji. Nie dałbym radę całego związku opisać ze szczegółami, bo by się to czytało tydzień.. . Z góry dziękuję za pomoc !

Pozdrawiam !

SolidSnake
Portret użytkownika SolidSnake
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: rocznik '91
Miejscowość: Ostrołęka

Dołączył: 2017-03-05
Punkty pomocy: 179

Za mało informacji, żeby jednoznacznie stwierdzić, co było przyczyną tego, że się z Tobą rozstała, bo z tego co napisałeś, to ciężko wywnioskować, dlaczego tak się stało, a musiała być jakaś przyczyna. Musiałbyś napisać więcej szczegółów.

To co Ci mogę jednak teraz powiedzieć, to to, że źle zrobiłeś pisząc do niej po tym rozstaniu.

Spory odsetek dziewczyn wraca do swojego chłopaka, więc tak może być też w Twoim przypadku. Musisz jednak uciąć z nią całkowicie kontakt, bo wypisywanie do niej teraz różnych wiadomości, wydzwanianie i prośby o spotkanie nie przyniosą żadnego pozytywnego skutku, a tylko pogorszą sprawę jeszcze bardziej.

Szkoda, że nie znam dokładnej przyczyny, która spowodowała to rozstanie. Wtedy mógłbym doradzić Ci coś bardziej szczegółowo. Teraz jednak radzę Ci absolutnie uciąć jakikolwiek kontakt z tą dziewczyną.

Abyś nie myślał o niej najlepiej będzie, jeżeli poświęcisz teraz swój wolny czas na inne rzeczy. Poświęć się swoim zainteresowaniom, pasjom. Spotykaj się ze znajomymi. Bardzo dobrze byłoby gdybyś spotykał się obecnie z innymi dziewczynami i żeby Twoja była wiedziała o tym.

Zniknij na razie z jej życia, tak aby ona poczuła, jak to jest bez Ciebie. Będzie miała wtedy odpowiednią przestrzeń i czas, aby o tym wszystkim myśleć, analizować całą sytuację, czy na pewno dobrze zrobiła kończąc Wasz związek.

Nie mówię, że tak będzie na 100%, ale często zdarza się, że po jakimś czasie dziewczyny same odzywają się do swojego byłego faceta, mimo że wydawało się, że to już koniec, gdzie nie było już jakiegokolwiek kontaktu, między nimi.

W Waszym przypadku może być podobnie, a jeśli tak nie będzie, no to chyba ta dziewczyna nie była Tobie dana i będziesz musiał znaleźć sobie inną "muzę"...

Pozdrawiam. Smile

Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4

Dziękuję za radę ! Oczywiście postępowanie po zakończonym związku mam już chyba opanowane do perfekcji.. . Wiadomo, są chwile załamania (tym bardziej, że to świeża sprawa) . Faktycznie jest tak, że One się odzywają później nagle z poczuciem silnej miłości w stosunku do Ciebie.. ( przynajmniej miałem tak z ostatnimi 4 kobietami z 5 ) więc coś w tym jest.

Z mojej strony myślę, że to się nie udało dlatego, że przeraziło ją mocno dorosłe życie ( pomimo,że ma 26 lat) . Wiadomo pracy w medycynie nie rzuci, za to prywatne życie można ukrucic żeby mieć mniej problemów z tego co ono daje.

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 108

Ile dziewczyna ma lat? Ile Ty masz?

"Ona dalej nie chce w to brnąć, że czuję, że to nie to i że nie może mi poświęcić więcej czasu, ponieważ musi się skupić na nauce i pracy. " - gówno prawda. Być może się znudziłeś, być może poznała kogoś nowego i chciałaby spróbować właśnie czegoś nowego - ciężko powiedzieć.

"Dostałem wiadomość, że mnie bardzo ściska , że na zawsze zostanę jej ukochanym skarbem ale czuję że to nie to i nie chce w to brnąć... .Trochę mi to zryło beret.. ." - wypierdol ją z Facebooka i skasuj numer telefonu. Przez jakiś czas będzie siedzieć Ci w bani, ale przejdzie jak zabierzesz się za jakieś nowe koleżanki.

Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4

Ja mam 28 , Ona za chwilę kończy 27. Postępowanie o którym piszesz jest zrozumiałe, lecz uważam , że przez te dwa lata, które były naprawdę udane ( zwiedziliśmy wiele krajów, dużo fajnych i spontanicznych sytuacji było ) zasługuję na normalne potraktowanie . Ona doskonale wiedziała, że nie boję się bardzo ciężkich rozmów i jeżeli byłby problem nie do przejścia oboje byśmy puścili siebie wolno. Oczywiście nie wypisuje do niej w ogóle. Wyjątkiemy był dzień rozstania.

Dupekkk
Portret użytkownika Dupekkk
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-09
Punkty pomocy: 85

Jak dla mnie sie wybiela i mozliwe, ze ma cos za paznokciami tez kiedys jak poznalem jakas dziewczyne to pozniej przed byla staralem zgonic wine na coś w stylu, ze ze mna cos nie tak, ze to przez problemy z dziecinstwa trele morele, ze mi zalerzy ale nie mozemy byc razem.

Nie mowie, ze na 100% takie cos jest mozliwe ale jedno jest pewne, ze cos jej strzelilo do łba moze do monotonnia zadużo sielanki moze to moment, ze powinniscie sie zareczyć, a może to moment bys pokazal jaja ze swojej strony.
Mysle, ze najmadrzejszym zdaniem bedzie powiedzien napisac jej tak :
Wiesz bardzo zalerzy mi na tobie snułem z tobą nasze wspólne plany na temat przyszlosci jak wychowujemy dzieci ale jeśli niechcesz być ze mną rozumiem nic się nie stało w takim razie muszę odejść.

No, a pozniej jesli ona nie zareaguje na to w zaden sposob pozostaje Ci tkwic jak kamien rzucony w wode i zajac sie swoim zyciem. Na pocieszenie Ci powiem tak, ze czasem najmniej rozsadne wyjscia sa najlepsze no i nie jestes jedyny witaj w klubie Smile

Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4

Rozmawialiśmy na tematy o których piszesz i doszliśmy do wniosku, że jeszcze nie jest czas na zaręczyny , dom rodzinę . Starałem się na temat związku naszego rozmawiać sporo. Jeżeli miałbym się odzywać , to raczej wolałbym zadzwonić i się umówić na spotkanie. Teraz jeszcze jest za wcześnie . Wiem, że ma dużo stresu i nerwów związanych z pracą i myślę, że efekt końcowy nie byłby zadowalający ( chodzi mi o samą szczerą rozmowę bez naciskiem na powrót) . W ogóle to nie wiem czy powinienem się odzywać pierwszy po takiej akcji.. bo to nie była moja decyzja, a po drugie , nie przeprowadza się takiej rozmowy na koniec spotkania, kiedy ja stoję w drzwiach.

H8M4
Portret użytkownika H8M4
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: PL

Dołączył: 2017-11-09
Punkty pomocy: 130

Wiadomo, że inny bolec wchodzi w grę Smile

Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4

Niewykluczone kolego , aczkolwiek myślę, że to by się wcześniej objawiało czymś.

vioqo
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2015-10-16
Punkty pomocy: 318

Związek - sielanka, a potem tekst, że to jednak nie TO. Nie chce rzucać pochopnych wniosków, ale jak dla mnie musi być ktoś trzeci. Panny nie idą w próżnie i nie zrywają ot tak, jeśli teoretycznie wszystko jest w porzątku. Musi się ktoś koło niej kręcić. Ktoś kto solidnie zawrócił jej w głowie i ona jest gotowa jebnąc wszystko w pizdu, żeby poczuć tego co jest dla niej nowe i ekscytujące.

Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4

Tutaj pisanie niby jest niezalecane pisanie , aczkolwiek zastanawiam się czy poprostu czy jej wprost nie zapytać co było główną przyczyną dla własnego spokoju .

vioqo
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2015-10-16
Punkty pomocy: 318

Ja bym zapytał dlaczego podjęła taką decyzję - jest jakaś szansa (nieduża) że faktycznie dowiesz się prawdy. Tylko zrób to na zasadzie: Twoje pytanie - jej odpowiedź - i Ty bez drążania i wchodzenia w szczgóły mówisz okej i życzysz wszystkiego dobrego. Bez skamlania o tłumaczenie, przekonywania jej itp. Z tym, że jeśli jest ktoś inny to nie licz, że ona ci to powie. Będziesz słuchał pierdolenia, że poczuła że to nie to bądź inne pierdoły. Za kilka dni/tygodni zapewne skądś dowiesz się, że jest jakiś inny chujek obok niej.

Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4

No właśnie, kurczę zastanawiam się czy to w ogóle ma sens bo już takie pierdolenie przez messengera słyszałem w dniu rozstania. Może się z tym pogodzić poprostu i nie wnikać , przecież to dla mnie i tak nic nie zmieni. Prowadzę ze sobą wewnętrzna walkę, dlatego mam takie myśli. W duchu męczy , rozum podpowiada "ziomek daj sobie spokój" , ale dalej pozostajemy ten niepokój.. . Choć uważam z drugiej strony , że jakby się napisało coś takiego tylko bez błagania , płakania , męczenia dupy to raczej świadczy o odwadze niż frajerstwie bo każdy zasługuje na szczerość , nawet te brutalną.. . Tym bardziej, że ja od początku związku zaznaczałem , że każda prawda , nawet ta najbardziej bolesna jest lepsza niż kłamstwo.. bo później w takiej sytuacji nie zastanawiasz się czy to to czy tam to, tylko masz wszystko podane jak na tacy i możesz zaoszczędzić sobie zbędnego rozkminiania.

Dupekkk
Portret użytkownika Dupekkk
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-09
Punkty pomocy: 85

Kaarko wedlug moich obserwacjii Laughing out loud wyglada na to, ze delikatnie ujmujac dala Ci subtelnie mowiac kosza bo pewnie prawda moze byc zupelnie inna ale kobiety nie mowią tak : Wiesz odchodze bo mnie ru...ha teraz ktoś inny.
Wedlug mnie jesli w tej relacjii ona caly czas nie dazyla za toba twoj status spoleczny nie byl wyzszy niz jej twoje ego nie wykraczalo poza jej orbite nie imponowales jej juz pozniej niczym na tle przyjaciolek to wyglada to jak wyglada sam znam to uczucie ktoremu nie idzie sprostac. Pozniej sa takie efekty bylo milo dobrze ale sie skonczylo.

Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4

Powiem Tobie, że trafiłeś w punkt kolego. Ona jest osobą, która dąży do ciągłego rozwoju , ja również ale nie mam tak chorej obsesji na tym punkcie jak Ona. Trochę to smutne bo Ona widziała moj wkład i osiągi. Aczkolwiek nasze światy są trochę inne.. Ona lekarz, ja kierownik działu handlowego.w zdradę ciężko mi uwierzyć bo bym to zauważył zmianę w jej zachowaniu .

Kaarkoo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 4

Rozjaśniłeś mi kolego umysł. Bardzo dziękuję wam za każdą wypowiedź. Będzie ciężko jak zawsze , ale trzeba dalej nad sobą pracować i się nie poddawać. Można zakończyć ten temat.

Pozdrawiam !