mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Skup się na sobie a nie tylko ją odzyskasz a dostaniesz coś więcej.

13 posts / 0 new
Ostatni
Mpiotr
Nieobecny
Dołączył: 2015-06-11
Punkty pomocy: 5
Skup się na sobie a nie tylko ją odzyskasz a dostaniesz coś więcej.

Wiem , pomyślisz sobie że temat powrotu do ex jest oklepany i już żaden wpis nie wniesie nic nowego. Ale właśnie czy oby do końca o tym będą moje rady? Czy można to potraktować jako najlepszą złotą zasade aby odzyskać swoją kobite.
Dodam że temat jest skierowany do osób które teraz mają źle w związku i widzą juz jego koniec. Lecz gdy jesteś juz po rozstaniu to po prostu proces ten potrwa dłużej , lecz to indywidualna sprawa.
Myśle że po własnych doświadczeniach stwierdzam jedno, tu chodzi o coś zupełnie innego a reszta działa z automatu.
Tak byłem kiedyś po rozstaniu , albo jak to nazywam do dziś chwilową separacją w związku.I chce dodać bracie że to dzięki tylko i wyłącznie mojemu nastawieniu w głowie dziś jestem szczęśliwy z tą damą. Mamy dzieci i piękne życie.
Ale nie zadziała to gdy ty jako facet jesteś rozchwiany emocjonalnie bądź związek twój był całą wybuchową negatywną emocją i nie uciągniesz na dzień dziś tego procesu.
Więc zapytasz kiedy to zadziała? Gdzie ta złota zasada? I czy Ja jestem jedynym małym procentem udanego związku po powrocie?
Wiesz kiedy byłem w związku przez dwa lata i jako normalny facet prowadziłem swoją dame jak należy to szło wszystko w dobrą strone. Ale gdy popuściłem lekko i weszły różne sprawy które odpychają kobiete , tworzył się proces który zaowocował w końcu odejściem mojej panny. Ale właśnie co zrobiłem że tak szybko była już w moich ramionach po rozstaniu? To bardzo proste. Kiedy widziałem że nastepuje już stopniowe odsuwanie mojej kobiety a bylem dobrym obserwatorem zrobiłem szach mat na własnej osobie.A o co chodzi?czytaj dalej!!!
Tak będąc jeszcze w związku ktory juz upadał stopniowo z dnia na dzień zaczynałem powrót do swojego dawnego ja nie patrząc co się dzieje z moją damą.Skupiłem się tak cholernie na sobie w jedną chwile w jedną noc wstając rano jak w czasach przed związkiem.Nagle traktowałem siebie jako swoje jedyne szczęscie a kobiete jako osobe , która zechce być z automatu w moim życiu. Dołożylem do mojego powrotu dawnego ja kilka nowych rzeczy które planowałem już dawno.Nie chodziło mi o gonienie za swoją damą na tysiąc sposobów bo to nic by nie dało wiesz? Chodziło mi o skupienie się na sobie i elminowaniu błedów w czasie rzeczywistym , gdy jeszcze była koncówka Związku a nie jego koniec! To łatwe bo nagła zmiana twoja , bądz inaczej to nazwe powrót do swojego dawnego ja przygotuje cię na najgorsze. Mało tego , zrobi się w tobie osoba która przyciągnie kobiete tak szybko , jak tylko ty będziesz tego chciał. Ale dalej chce zaznaczyc , nie chodzi mi o to żebyś robił to dla niej , ale już teraz , w tym momencie wszystko dla siebie. Będzie zapewne tak jak u mnie , kobieta zauważy że zachowujesz się dziwnie i pewnie ją to bardziej od ciebie odepchnie ale ty dalej robisz swoje. Nie patrzysz już na to , na nią będąc dalej w końcówce związku. A każdy jej problem którymi będzie cie obrzucać odbijaj słowem - dobrze , ale nie kochanie , tylko dobrze i dodaj jej imie. Traktuj ją w tej końcówce związku jak koleżanke z szacunkiem. Wróc do siebie , wróc do swoich pasji , elminuj błedy nie patrz na telefon czy dzwoni ,czy pisze. Utrzymuj delikatny kontakt tylko wtedy kiedy poczujesz to sam w sobie. Tylko wtedy kiedy będziesz naturalnie szczęśliwy ze samym sobą. Taki proces uleczania w końcówce związku zaowocuje szybszym odzyskaniem siebie , mimo że koniec jest już blisko. Tak nadejdzie w końcu ten koniec ja wiem bo to przerabiałem. Ale może się okazać ze role tak sie odwrócą ze ona nagle zacznie cie zdobywać. Zależne jest to od tego jaki był bałagan w związku i jak mocn żyje ona w przekonaniu że chyba czas na rozstanie. Bo wiesz że ten proces tworzy sie w jej głowie bardzo długo i stopniowo narasta.Ale biore opcje zerwania które w końcu nastąpiło.Ale czekaj przecież ty byłes juz na to przygotowany , stosujac moje rady.A rozstanie jest dla ciebie jak nastepne śniadanie które zjesz rano. Co robisz dalej ? Pracujesz nad sobą ale ty nie zaczynasz od momentu zerwania ale ty już jesteś dawno w trakcie prawda?.Tak ten proces już trwa i jak wszystko zrobiłes jak pisałem wyżej znika u ciebie emocjonalne napięcie które mowi ci - Ja chce ją miec tu i teraz , niech wróci. Nie masz żadnego problemu aby się z nią skontaktować pogadać , a nawet jak cie oleje ty już tym się nie przejmujesz. Spokojnie ona to czuje , ona czuje wibracie które wysyłasz. Tak ona czuje że stałeś sie tak szybko osobą która kocha samego siebie i nie skupia się na jej odzyskaniu. Nagle dzieje się tak wszystko z automatu.Nie wiesz kiedy ale ona szybko znów pojawia się w twoim życiu. Pamiętaj zadziała to tylko wtedy kiedy porzucisz uczucie tego że szczęsciem nie była ona ale ty tylko i wyłacznie ty.Ale nie bój się wizualizować sobie tego Jak szczęsliwa będzie ona z tobą ,rób tak i odpuszczaj , myśl dodawaj to do siebie do swojego szczęscia. Potrafisz naprawde to potrafisz. I nie ważne jak było nasrane w jej głowie , nie ważne co jej sie działo czy kogoś poznała w trakcie rozpadu. Ona wróci! A co najważniejsze jeśli poczujesz że to inna kobiet będzie szczęsliwa z tobą a nie twoja chwilowa ex pewnie jej podziękujesz. Musisz być pewny że tylko i wyłącznie rozstanie było z twojego powodu. Musisz być pewny że jesteś osobą która przyciąga ludzi i ex do siebie. Jesteś szczęsciem juz bez błedów dawnych i możesz dalej przyjąć ex do swojego świata.Oczywiście Dalej będąc w związku z tą kobietą pracujesz nad sobą , już nie masz motywów poddania się. Prowadz ją wtedy tak jak robiłeś to na początku baa lepiej jak na początku. A MOŻE TO MASZ PROWADZIĆ SIEBIE A ONA PÓJDZIE ZA TOBĄ? Powodzenia

MCRobson
Nieobecny
Dołączył: 2013-09-18
Punkty pomocy: 159

Ameryka już odkryta, a małpy już dawno koło wynalazły Wink
Mogłeś napisać to w jednym zdaniu: chcesz odzyskać kobietę postępuj całkowicie wbrew logice.

“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”

Simi
Portret użytkownika Simi
Nieobecny
Dołączył: 2014-11-20
Punkty pomocy: 58

Pełna zgoda kolego Laughing out loud

Mpiotr
Nieobecny
Dołączył: 2015-06-11
Punkty pomocy: 5

Tylko jedno zdanie nigdy nie będzie wartościowe jak cała treść

gonzalo
Portret użytkownika gonzalo
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-04
Punkty pomocy: 32

Napisales to fajnie stopniowo wprowadzajac w temat , jak to wszystko dziala na ex po rozstaniu. Dla poczatkujacych i pierwszy raz zagladajacych na strone cenne rady, a niech sie ucza . pozdro

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1487

No to jak sie jest zdecydowanym na rozstanie, to juz sie nie wraca. Zenada. Ciekawe, co Toba motywowalo. Brak innych opcji? Bo z nia bylo "przewidywalnie"?

Te NAJLEPSZE kobiety NIE WRACAJA. Trzeba byc zarozumialym, by twierdzic, ze " one zawsze wracaja". Bo te najsilniejsze nie wracaja. Decyzja podjeta, klamka zapadla, tak dziala sila. Palenie mostu, zeby odwracajac sie nan usmiechnac sie i stwierdzic, ze zapach zniszczenia ma przepiekna won.

Najlepsze jest to, ze te "rady" da niejako panicznie zogniskowane wokol celu ostatecznego czyli odzyskania bylej. I zadne pierdolenie temu nie zaprzeczy, ze gdzie tetaz miejsce na radosc, poznawanie innych osob. Nieeee, autor kaze, jakkolwiek teraz zaprzeczy, myslec non stop o swoim stanie nakierowanym na jakis cel ostateczny.

Ale absolutnym hitem jest to, ze rzekomo "bedziecie gotowi na rozstanie". Kurwa! Jaki belkot pseudokołczowski!

Przypominam, dorosli ludzie posiadaja (za Eriksonem) umiejetnosc zakochania sie bez utraty wlasnej tozsamosci. Ergo ZAWSZE sa gotowi na rozstanie, ktore nigdy ich nie rusza. Sam fakt jak autor opisuje zatracenie sie i nastepnie rekonstrukcje tozsamosciowa sprawia, ze w tym temacie jest niewiarygodny. Przypominam rowniez, ze wiek graniczny dla tej umiejetnosci to 19 lat.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Mpiotr
Nieobecny
Dołączył: 2015-06-11
Punkty pomocy: 5

rozumiem cie świetnie

Mpiotr
Nieobecny
Dołączył: 2015-06-11
Punkty pomocy: 5

To tylko i wyłącznie twoje zdanie które szanuje. Tylko widzisz ja mam przykład na samym sobie , a ty zasady które zapewne są tak mocne i trwałe że są niedopodważenia w życiu realnym. Pamiętaj człowiek to nie maszyna a życie i każdy przypadek jest inny.Ale jasne jak coś się zepsuje w samym sobie to najlepiej dawną panią wyrzucić na śmietnik i szukać innej nie? No a ja wolałem pracować nad sobą nie czekając od razu na kopniaka i zostać przy damie która mi odpowiada( hm a raczej Ona przy mnie bez zbędnego pierd , bo swoje błedy widzisz to napraw zauważy zostanie a udajesz że sie zmieniłes będzie klapa. No i mowa tu o dorosłym związku który został wbrew innym zasadą - bezproblemowo Naprawiony i naprawde było to banalne. Gadają że uczucie nie wraca że co było to bum poszło , no jasne to wpisz mnie do rekordów Ginesa czy jak tam sie to pisze.No i dodam to nie żadna magia i iluzja.Dobrego spokojnego dnia

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1487

"Pamietaj czlowiek to nie maszyna".

I to do czego ma sie niby odnosic?

"I kazdy przypadek jest inny"

Tu nikt nie nabierze sie na ta wznioslosc i banalne stwierdzenia. To w koncu kazdy przypadek jest inny czy Twoj przypadek niby jest taki "reprezentacyjny", ze dajesz go jako koronny argument? Fuck logic.

Skoro juz robimy 'metafory' ze smietnikami i wyrzucaniem: samochod naprawiany w koncu i tak trafi na zlom. Naprawiac da sie tylko do pewnego stopnia. Naprawa, z reguly, nie daje identycznej sprawnosci jak nowka.

"To tylko twoj zdanie"

Moje zdanie jest dla mnie najwazniejsze.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

maciek_s4
Nieobecny
Dołączył: 2016-01-10
Punkty pomocy: 14

Saverius, z całym szacunkiem ale nie mogę już czytać tych wszystkich pesymistycznych stwierdzeń i oceń względem kobiet czy związków. Często masz rację ale nie zawsze.. Każda jednostka bez względu na płeć ma pewne (zazwyczaj) inne przekonania i zasady w głowie. Jedne są takie drugie inne. Wiadome jest że nie zawsze da się odzyskać byłą czy tam naprawić związek, ale na tym forum jest jakieś głupie według mnie przekonanie - jest źle? Spierdalaj do innej. No a gdzie walka o poprawienie jakości związku, gdzie walka o utrzymanie tego, gdzie próba o poprawienie sytuacji? Nie mowie tutaj o psiaczeniu, ale o pracy nad tym, nad sobą i poprawianiu swojego zachowania jeśli się zjebalo. Wiadome jeśli związek jest w kurwe toksyczny to inna bajka ale normalny związek z kryzysem? Są wzloty i upadki. Rozumiem pewne zasady tutaj przedstawione. Bycie wyzwaniem dla kobiety, uwaga na zazdrość, inwestycja relacji itp. Ale takie małostkowe "szukaj już innej" tego nie zrozumiem i juz. A post Piotrka przemawia do mnie i zgodzę się z nim.

CiasteczkowyPotwór
Portret użytkownika CiasteczkowyPotwór
Nieobecny
Dołączył: 2017-09-09
Punkty pomocy: 122

Dobre jest w tym podejściu to, że nie zastanawiasz się CZY WARTO do niej wracać, tylko żyjesz swoim życiem, robisz coś dla siebie bo jej odejście jest wyznacznikiem spadku Twojej jakości a powrót jest wypadkową pozytywnych zmian w Tobie. Grunt by nie zmieniać się dla kogoś bo to jest głupie i nie szczere z samym sobą. Jestem raczej przeciwnikiem powrotów, i kieruje mną przekonanie, że zerwanie ze mną odbije się na korzyść dla następnej kobiety to też zgadzam się z autorem w 100% a pitolenie, że to powrów z braku opcji to gadanie wyłącznie teoretyków, traktujących informacje z forum jak twardy beton. Tu nawet nie chodzi o różność sytuacji ale o potencjalne cele, możesz myślećdywergencyjnie albo konwergencyjnie.
Jeśli ktoś z góry zakłada OK CISNĘ NEXT PANNĘ to powinien i tak się brać za siebie. W końcu tam panna od niego odeszła bo stał się chu...owy. Ultra pua podryw jest z tego co tutaj często widzę tylko maskowaniem swojej chu.owości bo wielu myśli, że wystarczy wyuczyć się kilku technik, i że są zajebistymi osobami bo laski na nich lecą. Pytanie jakie to kobiety i na jak długo z nimi zostają, a może sami je szybko zlewają zanim one odkryją jacy są ch.owi. To facet ma działąć na kobiete jako zbiór zachowań, przekonań a nie techniki. A tutaj z tego co autor pisze, właśnie ten zbiór zachowań zadziałał. Byle tylko nie traktować tego jako sukces i nie odpuszczać bo to by świadczyło by o tym, że powrót był celem a nie jego praca nad samym sobą.

Przebudzony86
Nieobecny
Dołączył: 2018-02-23
Punkty pomocy: 5

zainspirował mnie ten tekst. Jestem na etapie rozwodu, wyciaglem wnioski jaki ch.jowym frajerem sie stalem, jaki bylem wczesniej i kim chcialem kiedys byc. Wróciłem do swojego dawnego ja ale z racji 12letniego zwiazku i swojego wieku stwierdzilem ze musze stac sie tym mim chce od momentu tym kim bylem , gdy czulem sie dobrze ze soba itd...
Chce zostac PUA ale nie dla bzykania lecz samej mentalnosci i ciaglej pracy nad soba. By byc szczesliwy sam ze sobą, wtedy bede mógł dac prawdziwe szczęście mojej kobiecie.

Chcialbym by moja ex wróciła ale... Kieruje sie teraz tym "musze przestać ja kochać i pokochać siebie, sprawić by stać sie tym kim chcę być" ale czy jak to sie zdarzy czy ja wciąż ja bede chcial? Na to pytanie odpowie mi tylko czas i wytrwałość w moich postanowieniach.

Autorowi gratuluje i zycze wiele lat szczęścia, by już nigdy nie popadł w strefe komfortu i letargu.

Mpiotr
Nieobecny
Dołączył: 2015-06-11
Punkty pomocy: 5

Po prostu , jeśli spala nas pragnienie tego , aby ktoś nas chcial/kochal to automatycznie wysyłamy sygnał - Obawa przed utratą. Dziwnie sie zachowujemy , nie jesteśmy sobą , odpychamy. Jak już łapiemy szczęscie każdego dnia bez swojej drugiej połówki to wtedy cuda się dzieją. Nawet i ex zechce być znów u nas ,jakoś dziwnie czując , że coś znów jest ciekawego.Tylko naprawdę , wiele wcześniejszych ex nie była warta powrotu. A chciała , owszem. A pozostałe ex? do dziś są ze mną w zajebistych relacjach. Tak , nie mam z tym żadnego problemu , że ja mam żone , a one swoich nowych facetów. Po prostu , po czasie ex, której nie wpuściłeś znów do swojego życia , może być całkiem dobrą koleżanką. Warunek jeden , jeśli nie było rzucania kurwami. Dlatego tak naprawde , jeśli czujemy że mocno się czasem zjebało , zamęczyliśmy panienke itp. To odzyskanie jej w cale nie musi oznaczac powrotu. A wystarczy - słowo siema na mieście , czasem dobre wspomnienia i normalna zdrowa relacja. Dlatego podsumuje , na 7 ex to , 3 ex są ze mną w zdrowej relacji z czego się ciesze. Reszta ex nie była tego warta. A aktualna jest moją żoną. Ps ( jest zajebiście) zjebałem , naprawiłem. To banalne.