mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wasze hobby + benefity z nich płynące

16 posts / 0 new
Ostatni
jongman
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2017-05-31
Punkty pomocy: 14
Wasze hobby + benefity z nich płynące

Witam tak jak w temacie pochwalcie się drodzy podrywacze co robicie w wolnym czasie. Szukam jakiejś inspiracji, nowych zainteresowań, które wciągnęłyby mnie i zajawiły absorbując w wolnym czasie. Oczywiście chodzi mi o typowo męskie hobby o czynności które lubimy robić dla siebie, nie pod kobiety.

Moje stare i obecne pasje i co mi dały:

Siłownia - męska sylwetka, dużo więcej testosteronu i energii do działania, pewność siebie.

Rower - nie lubię biegać, więc rower służy mi jako alternatywa do poruszania się w wolnej chwili, za małolata dużo się najeździłem. Służył mi do spędzania miłych chwil w gronie znajomych głównie, aczkolwiek teraz bardziej służy mi do dbania o sylwetkę i zdrowie.

Basen - poprawił mi kondycję kręgosłupa, utonięcie mi nie grozi.

Podróże - wiadomo nowe miejsca, okazje do poznawania nowych osób, zwiedzanie świata i zaspokojenie ciekawości.

Filmy/muzyka - nie traktuję tego jako pasji, bardziej jako rutynę.

Rekreacyjnie piłka nożna / siatkówka. Piłka bo rywalizacja męska no i kumplom nigdy się odmawiało meczy. Siatkówka bo fajne koleżanki grały.

W przyszłości chcę spróbować sztuk walki, downhillu, być może taniec. Na pewno będę robił prawko na motor i pojeżdżę na ścigaczu albo turystyku.

opos1
Portret użytkownika opos1
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2014-05-12
Punkty pomocy: 558

Sam sobie odpowiedziałes na pytanie,ktore tak Cie nurtowało Smile

jongman
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2017-05-31
Punkty pomocy: 14

Nie, to są moje obecne hobby ale szukam innych. Być może ktoś mnie zainspiruję. Czytaj ze zrozumieniem.

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 650

1. Ja polecam survival. Wystarczy jedna noc w lesie. Bierzesz śpiwór, jakies podstawowe jedzenie, troche wody i idziesz w las, robisz ognisko i miejsce do spania. Ja tak staram się robić 2 może 3 wyjścia w sezonie.

2. Zwiedzanie opuszczonych miejsc. Dobre buty z twarda podeszwą by nie nadziać sie na gwóźdź albo szkło czy inny syf i zwiedzasz... Tylko trzeba miec troche glowy i pojecia lekkiego o budownictwie gdzie bezpiecznie wejść a gdzie nie. Można znaleźć fajne artefakty czasem

3. Jak lubisz piłkę bo lubisz męska rywalizację to zainteresuj sie rugby-nie wrócisz juz do piłki...

4. Strzelectwo. Ale nie jakies tam pierdy typu paintball czy inne barachło. Są kluby strzeleckie strzelające z KBKSow i wiatrowek. Koszta nie za duże a takie rzeczy możesz miec w domu jeździć na zawody itd. Pod okiem instruktora możesz nauczyć sie obsługi prawdziwej broni i postrzelać z prawdziwej ostrej amunicji. Tak nauczyłem sie obsługi AK47 i pistoletu glock, rozkładać je na części, czyścić, ładować i w końcu strzelać. Tylko teraz wzrok siadł mi na tyle, że mierząc z AK47 bez okularów nie widziałem muszki w szczerbince wiec już jakiś czas sie w to nie bawię. Jak robisz to przy uprawnionym instruktorze to nie potrzebujesz pozwolenia na broń.

5. Zwiedzanie własnego miasta. Kupujesz książkę architektoniczna gdzie masz opisane historie różnych budynków z różnych okresów (nie myl z przewodnikiem turystycznym). Czytasz a potem idziesz na miasto. Jak się da to wchodzisz na klatkę schodową itp. (podobne do zwiedzania opuszczonych budynków tyle ze bardziej cywilizowane-można potem laskom sprzedawać w międzyczasie historie różne z danym obiektem).

To takie moje pomysły z mojego życia dla Ciebie... Ktoś coś innego? Sam jestem ciekaw.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 620

I nigdy w nocy żadnego gówna, robactwa Ci nie nawłaziło do śpiwora, namiotu? Zmierzam do tego, na ile to jest bezpieczne i poważne. Ja tego tematu nie czuję

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 650

Jak rozpalasz ognisko to temperatura a zwłaszcza dym odstrasza owady. A śpię w śpiworze na ziemi w szałasie zrobionym (nie mam namiotu) więc tym bardziej sprawdza się ten sposób na owady. Dobieram sobie odpowiednie drewno (drzew owocowych których w lesie jest niestety mało) i zostawiam je na koniec. Wrzucam je do ognia przed snem - drzewo owocowe bardziej dymi a daje mały ogień (ma małą wartość energetyczną).

Jedyne co to kleszcze miewam ale na bieżąco je usuwam pincetą taką małą którą mam przy scyzoryku. Nie ma tragedii.

Dzikie zwierze też do Ciebie nie przyjdzie bo właśnie, bo masz ogień. Tętent biegnących dzików gdzieś w oddali po zmroku - bezcenne;)

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 86

Fajne pomysły, muszę przyznać.

ListenToYourHeart
Portret użytkownika ListenToYourHeart
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: pl

Dołączył: 2010-12-03
Punkty pomocy: 285

Tworzenie muzyki, Street workout, Siłownia, czytanie.

Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 620

Ja od siebie polecam polowania na Bizony. Żniwa się zbliżają, aparacik w łapę, rower i do akcji Smile W miarę możliwości czasowych mogę udzielić rad. Siedzę w tym od 17 lat.

Druga sprawa, w dodatku bardzo praktyczna to kulinarstwo. Polecam poszerzanie horyzontów kulinarnych i baczniejsze patrzenie na to, co się je. W końcu to znacząco wpływa na nasze zdrowie, sylwetkę i kondycję. Ja dzisiaj pierwszy raz sobie zrobiłem dolmadakię, czyli tzw. gołąbki z liści winogron zamiast kapusty. Zdjęcia niestety nie zrobiłem i nie wstawię na fejsika, by Wam pokazać Sad

ps. nie szukajcie sobie pasji na siłę. Albo coś czujecie albo nie. Po drugie lepiej dobrze porządnie ogarnąć 1-2 pasje niż 10 byle jak. Z resztą skąd brać na to czas

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 86

Ja umiem grać na gitarze (mówiac ściślej gram na klasycznej oraz na elektrycznej, przeszedłem typową ścieżkę tj. zacząłem od klasyka, by potem przesiąść sie na elektryka), całkiem nieźle również śpiewam (kiedyś chodziłem na lekcje śpiewu). Lubię karaoke i imprezy typu open mic, gdzie mogę coś zagrać i zaśpiewać (oczywiście covery, sam nic nie tworzę). Przyznam, że fejm z tego jest niezły. W najbliższym czasie planuję ogarnąć siłownię (własciwie już zacząłem) oraz tenisa.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 620

"Przyznam, że fejm z tego jest niezły"

I to jest dla mnie niezrozumiałe, dziwne i niesprawiedliwe. Większy fejm wśród zwykłego ludu wyłapie osiedlowy grajek czy nuciarz od światowej klasy tynkarza, kaletnika, hutnika, pszczelarza czy dojarza Smile

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 86

Mam pewne pojęcie o tynkowaniu, układaniu glazury, paneli itp. Smile Chodzi tu pewnie o to, że wymienione zawody są tak bardzo przyziemne, że aż mało ekscytujące. Choć np. dobry stolarz czy kowal (oglądałem wywiad z takim, co wykonywał miecze rodem z Wiedźmina) jak najbardziej może mieć fejm.

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 86

dubel

syouth
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 159

No temat dobry dla mnie Wink ja to się wszystkiego łapię. Generalnie od lat niezmienne to fotografia, żeglarstwo (w weekend jadę na ragaty Smile, motoryzacja, ze sportów rower, obecnie siłka i bieganie - na to ostatnie się strasznie zapaliłem i robię to bardzo często. Do tego strzelectwo wspomniane, ale z wiatrówki, krótkiej w pp10, z długiej też strzelam, kiedyś jeździłem nawet na zawody.
Do tego obecnie bawię się dronami, buduję sam, ale na razie nastawiam się na wyścigowe Smile.
Generalnie mam bardzo dużo zajawek, bardzo lubię poznawać nowe rzeczy.

jongman
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2017-05-31
Punkty pomocy: 14

Z ciekawości ile kosztuje złożenie takiego drona? i czy jest to trudne?

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 206

Rysunek - świetnie uspokaja (do czasu), w przyszłości przyniesie mi może kasę - chcę być tatuażystą. Póki co mam zlecenie na okładkę płyty.

Gitara - rozwija muzykalnie, to jasne, wspomaga koordynację ruchową i skupienie, poczucie rytmu, nie mówiąc o tym, że po prostu jest dżejzi i kul.

Ostatnio rolki, ale to raczej romans na boku - wzmacnia nogi i rdzeń, kondycja, lepsza koordynacja ruchowa i zmysł równowagi.

Karate - to chyba nie muszę mówić, ale oprócz tego pacyfikuje strach, uspokaja, daje szkołę życia. Tego niestety chwilowo nie praktykuję.

ciachoo
Nieobecny
Wiek: 38
Miejscowość: tam

Dołączył: 2015-11-03
Punkty pomocy: 7

GRH zabawa w Grupie Rekonstrukcji Historycznej np częste wyjazdy w sezonie, można zaistnieć jako aktor, nawet na planie filmowym, można do tego podpiąć związane z tym inne hobby

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 358

1. Motocykl.
Daje dużo frajdy i radości z życia, naprawdę. Lubię też jeździć autem ale wrażenia są nieporównywalne. Przejażdżka pierwszym lepszym motocyklem dostarczy większych wrażeń niż jazda przeciętnym autem. Na takie które daje więcej frajdy z jazdy trzeba wydać trochę więcej.

Jak masz prawko na B przez 3 lata to możesz sobie kupić 125tke i jeździć na tej kategorii.
Motocykle są relatywnie tanie i też dają sporo frajdy, poza tym palą tyle co nic. 3l/100km.
(125 to pojemność silnika w cm^3)

Nie warto od razu siadać na ściga, jak nie masz doświadczenia to idę o zakład, że się rozjebiesz. Polecam zacząć od małych pojemności i nabranie doświadczenia na nich.
Jak mówisz sobie, oj tam oj tam. Kupię sobie 600tke ale będę jeździł ostrożnie to gwarantuję Ci, że pokusa jest zbyt silna. Lepiej jest porozbijać się trochę na małych pojemnościach niż popełnić jeden głupi błąd i zakończyć tym swoją przygodę na moto na wieki wieków.
Sam zaliczyłem kilka wypadków, z winy własnej i nie tylko. Raz było to coś poważnego ale ze dwa razy miałem sytuację podbramkową. Gdybym nie wybrnął to pewnie bym tu nie pisał.

Fajna opcja na turystykę, nawet lokalną w weekendowe popołudnie. Można wkręcić się w moto-środowisko i poznać nowych ludzi. Poza tym zawsze można wziąć jakąś laseczkę jako plecaczek i z nią pojeździć. Dobra opcja na zbliżenie i podbicie jej emocji na ostrych zakrętach. Smile
Jak masz motocykl to koniecznie jedź w Bieszczady. Nie pożałujesz.

Tylko trzeba uważać na innych uczestników ruchu drogowego. Serio, ludzie nie patrzą w lusterka i czasami odwalają dziwne rzeczy na drodze. Nie raz byłem blisko dzwonu, uratowały mnie refleks i czujność na drodze. Zawsze jak widzę, że ktoś wyjeżdżą z podporządkowanej to zapala mi się czerwona lampka.

Motocykle wybaczają o wiele mniej błędów niż auta. Warto się dobrze ubrać na przejażdżkę, szczególnie gdy wiemy, że będziemy ostrzej jeździć. Byle szlif (gleba na asfalcie) może się skończyć tragicznie bez odpowiedniej odzieży. Nie bądź debilem i nie kupuj gównianego kasku. Jak nie zapierdalasz na ścigu 250km/h to mogę polecić LS2 do raczej rekreacyjnej jazdy. Mają fajne kaski w przedziale 150-300 zł.

2. Strzelectwo.
Kiedyś strzelałem sportowo z wiatrówki ale okazało się, że to nie dla mnie.
Emocje jak na bierzmowaniu, były nieporęczne, po każdym strzale trzeba załadować kolejny śrut. NUDA.
Niestety jak na razie na rozpoczęcie przygody ze strzelectwem z broni palnej nie mogę sobie pozwolić. Strzelałem tylko ze sportowego kbksu. Ale ten karabin też nie wiele miał wspólnego z bronią z prawdziwego zdarzenia. Strzelanie było przyjemniejsze ale znowu, tylko jeden nabój w komorze. W dodatku nabój na mrówki. Jednak satysfakcja ze strzelania już była.
W przyszłości pewnie będę starał się o pozwolenie i będę stałym bywalcem na strzelnicy ale najpierw musi się zacząć kariera z prawdziwego zdarzenia... Smile

3. Podróże małe i duże i autostop.

Jak masz wolny weekend to rusz dupę i wyjedź poza miasto albo pozwiedzaj ciekawe i niszowe miejsca w mieście. Warto, zdziwicie się ile ciekawych rzeczy można zobaczyć w ten sposób. W ogóle polecam wyrwać się na łono natury jak jesteście mieszczuchami.

Podróże dają otwartość na ludzi, gdzie nie pojechałem. Nawet jak byłem totalnie sam to gdy wróciłem miałem kilka znajomości więcej. Nie wiem jak to się dzieje ale zawsze nawiązuję jakieś relacje, nie tylko powierzchowne, chociaż wiadomo. Kontakt z czasem się urywa.

No i zaradność. O ile nie jeździsz na zorganizowane wycieczki. Wyobraź sobie, że zapada zmrok, Ty jesteś w obcym mieście, w dodatku na jakimś totalnym wypizdowie, nieciekawa okolica. A trzeba ogarnąć miejsce gdzie można rozbić namiot i się przekimać.

4. Air Soft.

Kiedyś byłem bardzo zajarany na paintball ale jak zobaczyłem pierwszy raz co to ASG to momentalnie mi się zmieniło nastawienie. Szybciutko odłożyłem pieniążki jako 13 letni gnojek i kupiłem pierwszą giwerę.
Jakieś półtorej roku później poznałem starszych kolegów studentów i wsiąkłem w starsze ode mnie środowisko przez co później sam byłem odbierany jako dojrzalsza osoba. Przyjaźnie które wtedy nawiązałem trwają do dziś.

Świetna zabawa, jak dołączysz do ogarniętego teamu z którym można podziałać zespołowo to wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa.
Adrenalinka, nowi znajomi, zloty. Dla każdego coś dobrego. Można sobie jeździć na weekendowe jebanki, można tez uderzać na MIL-Simy. (Military Simulation) Gdzie działa się nie raz 48h na dobę. Śpisz, jesz i robisz kupę ciągle w okularach. Ciągle jesteś w akcji. Tego typu imprezy mają w sobie więcej elementów już nie taktycznych ale i strategicznych, surviwalowych itd. itp. Aktualnie małymi kroczkami przygotowuję siebie i swoją ekipę pod imprezy tego typu.

Jak chcecie spróbować to znajdźcie kogoś kto się w to bawi albo jakąś halę/poligon ASG w waszej okolicy. Jak zagadacie to prawdopodobnie jakiś ASGej ogarnie wam albo użyczy giwery i niezbędnych środków ochrony żebyście mogli zobaczyć o co chodzi. Ile osób w to wciągnąłem to wy nie macie pojęcia.

Naprawdę polecam.

Trochę się rozpisałem. Na razie tyle. Póki co to są moje największe zajawki.
Lubię też czasami pograć w dobrą grę. FPS, RPG, RTS ale ostatnio rzadko to robię.