mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaręczyny?

17 posts / 0 new
Ostatni
niebieski
Nieobecny
Dołączył: 2012-06-04
Punkty pomocy: 2
Zaręczyny?

Witam.
Sytuacja przedstawia się następująco, ja 25 lat i dziewczyna 19(rocznikowo 20), od ponad półtorej roku jesteśmy w związku, jedyny problem jaki jest u nas zauważalny to odległość, ponieważ dzieli nas ponad 200km . Związek jest wyjątkowy i nie mówię tutaj o odległości lecz uczuciu i wzajemniej miłości, zarówno ja w poprzednich związkach jak i moja wybranka w poprzednim nigdy nie czuliśmy tego samego. W sumie od początku czujemy, że chcemy spędzić ze sobą całe życie, że to jest to i ta osoba – lecz to tak w skrócie bo historia długa do opisania i mijająca się z celem tematu.

Mianowicie tj. w temacie chodzi mi o zaręczyny. W weekend jedziemy na planowany od dłuższego czasu weekend w górach. Dotarło do mnie, że to wielka okazja by się oświadczyć. Czasu nie ma za dużo, lecz wszystko jest do zorganizowania. Wstępny plan mam opracowany, jednakże chciałbym się tutaj zapisać o sprawy które są dla mnie lekko wątpliwe.
Pierwsza sprawa jest taka jak to wygląda wg was z jej rodzicami. Czy powinienem z nimi wcześniej porozmawiać, że coś takiego planuję? Czy oświadczyć się( załóżmy, że teraz w górach) i później na spokojnie po powrocie przekazać rodzicom taką wiadomość? – od razu uprzedzam, że z tego co kiedyś rozmawiałem z moją girl to nie wyobraża sobie oświadczyn przy rodzicach, tylko bardziej totalnie we dwójkę. Czasami też mi lekko napominała, że może wcześniej dobrze byłoby pogadać z jej rodzicami. Dlatego tutaj mam wątpliwości. Ja sam nie mam do końca wyrobionej opinii na ten temat, wydaje mi się jednak, że lepiej byłoby się oświadczyć dziewczynie a potem przekazać to jej rodzicom bo tak myślę sobie, że to troszkę bezsensu, że rodzice będą wiedzieć wcześniej

Druga sprawa to wiek. Czy to oby nie za wcześnie? Tutaj mogę dodać, że dziewczyna jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, ma poukładanie w głowie i jest w pełni ukształtowaną kobietą – co mnie kiedyś na początku znajomości wręcz zachwycało, że tak jeszcze wtedy 17/18 latka jest tak dojrzała.

Napisałem bardzo chaotycznie, ale sprawa jest dość gorąca. Z góry dziękuję za wszelkie opinie.
Pozdrawiam

lukas198820
Portret użytkownika lukas198820
Nieobecny
Dołączył: 2010-07-08
Punkty pomocy: 261

Za wcześnie kolego.Ona ma 19 lat nie spotkałem ogarnietej tak mlodej dziewczyny.Nie rób tego bo skrzywdzisz sam siebie...Co do oświadczyn jeżeli jest laska ogarnieta to rodzice nie mają nic do gadania.Za młoda jest to laska i nie wiadomo co zrobi za jakieś 2,3 lata gdy bedzie juz mocno studiować.Nie wierz w kobiece zapewnienia i obietnice...

Czarny22
Portret użytkownika Czarny22
Nieobecny
Dołączył: 2011-06-17
Punkty pomocy: 275

Ona ma cale zycie przed soba mialem podobna sytuacje .
Dla niej to moze byc za mocna deklaracja moze sie wystraszyc i uciec ma wkoncu 20 lat niecale .
Wiec dobrze sie zastanow , co innego jest jak ona by miala 23-25 inne podejscie do sprawy maja a taka mloda sam z doswiadczenia wiem chce zwiedzac , jezdzic Cieszyc sie szyciem , ale kazda jest inna wiec wybor pozostawiam tobie

................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1538

19 latka i zaręczyny... jakoś mi się to nie klei :/

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

antoine89
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-28
Punkty pomocy: 291

W ogóle nie będę oceniała aspektu dotyczącego wieku, bo nie znam dziewczyny, a wiem, że takie małżeństwa mogą się udać. Moja kumpela wyszła za mąż w wieku 19 lat i po 11 latach wciąż jest szczęśliwa z mężem. Poza tym oświadczyny w marcu 2018 nie oznaczają ślubu w 2018 roku, możecie się pobrać za 2-3 lata.

Co do oświadczyn, to oświadczasz się jej, nie rodzicom. Ich tylko o tym fakcie informujesz. Ona jest niezależnym bytem, a nie czyjąś własnością, to ona podejmuje niezależną decyzję.

"Co ma płynąć, nie utonie"

niebieski
Nieobecny
Dołączył: 2012-06-04
Punkty pomocy: 2

Tutaj jest dokładnie to co w dużej mierzę myślę o tej sytuacji. Zaręczyny, nie oznaczają od razu ślubu. To, że się zaręczymy nie oznacza od razu że z tym dniem i w tym wieku stajemy się małżeństwem. Ślub byłby ewentualnym następstwem zaręczyn ale nie wcześniej niż 2019/20 rok.

Co do kwestii rodziców - też mam podobne zdanie jednak męczą mnie jakieś wątpliwości. Nie wiem skąd się biorą ale tworzy się coś w głowie. Aby może uprzedzić, no sam nie wiem

antoine89
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-28
Punkty pomocy: 291

No właśnie, to będzie dopiero za kilka lat:) Jeśli czujesz, że chcesz się oświadczyć i to właściwa kobieta, to zrób to:)

Ja bym poczuła się urażona, gdyby facet wmanewrował w to rodziców, bo to trochę tak, jakbym sama nie miała tutaj kluczowego zdania, a była jakimś towarem, który wydają rodzice. Może po prostu od razu zaplanuj obiad z nimi po powrocie z gór?Smile

"Co ma płynąć, nie utonie"

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1538

"Moja kumpela wyszła za mąż w wieku 19 lat i po 11 latach wciąż jest szczęśliwa z mężem."

tzw. "dowód anegdotyczny" - całkowicie do zignorowania.

Prosty opis tego "mechanizmu" dla laików całkowicie wyczerpuje stosowny artykuł na polskiej wikipedii. Oczywiście gorąco polecam na zaznajomienie się, by wiedzieć, że takimi wstawkami nie ma sensu zawracać sobie głowy.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1649

Poczekaj tak jeszcze z 1,5 roku, haj fascynacji trwa koło 3 lat, potem ludzie patrzą na siebie normalnie. Dlatego właśnie po tym czasie dochodzi do rozpadu większości związków, bo maski opadają i ludzie widzą siebie takimi, jakimi są, a nie takimi, jakimi sobie imaginujemy, że są. Kolejna sprawa to jej wiek, 19 lat u kobiety, to wiek, kiedy ona dopiero poznaje Świat. Oczywiście nie mówię, że nie przyjmie Twoich zaręczyn, bo przyjmie, ale jak się dziewczyna nie wyszalała, to będziesz miał z nią tylko problemy. Szarpanie się z nerwami i kilka lat w plecy.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Więcej na: playmans tactic forum

hehehe
Portret użytkownika hehehe
Nieobecny
Dołączył: 2013-11-08
Punkty pomocy: 17

Za wcześnie. Dajcie sobie jeszcze trochę czasu. Nie daj Boże jeszcze się przestraszy tych zaręczyn i zacznie główkować, czy na pewno chce z Tobą spędzić teoretycznie resztę życia. Nie ma co się z tym spieszyć, macie jeszcze czas, a na takie zobowiązania moim zdaniem za młody wiek.

baby to chuje

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Doktor podrywu
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 426

Chcesz się dowiedzieć naprawdę kim jest twoja wybranka, pomieszkaj z nią 2-3 lata wspólnie. Bez tego odradzam deklaracje na całe życie!

///Jeśli taki nie jesteś i udajesz to masz problem. Do wyboru masz: albo taki się staniesz, albo przepadniesz udając, albo sobie odpuścisz udawanie.\\\

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1538

Deklaracje na cale zycie przy tej skali rozwodow i zdrad to glupota.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

antoine89
Nieobecny
Dołączył: 2017-11-28
Punkty pomocy: 291

Co do wspólnego mieszkania, to się zgadzam:) Trzeba sprawdzić, jak to jest, zanim się z kimś zwiąże w USC lub w kościele. Przy wspólnym mieszkaniu wychodzi wiele krzywych akcji, po których o żadnym ślubie może nie być mowy.

"Co ma płynąć, nie utonie"

vioqo
Nieobecny
Dołączył: 2015-10-16
Punkty pomocy: 192

Laska ma 19 lat, a Ty się chcesz oświadczać... Strzelasz sobie w kolano takim krokiem. Kobitka pójdzie na studia, posmakuje ,,nowego" życia i możesz iść w odstawkę. Nie mówię, że tak będzie, ale ryzyko jest DUŻE. Na pewne rzeczy przyjdzie bardziej odpowiedni czas.

Oystein
Nieobecny
Dołączył: 2017-02-08
Punkty pomocy: 6

Nie nie, za wcześnie na oświadczyny. Dziewczę dopiero co dorosło, zapewne zaraz zacznie studia lub coś takiego. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że dziewczyny w tym wieku bardzo, ale to BARDZO nie doceniają tego co mają. Koleżanki w tym wieku będą jeździć na wycieczki, latać do dyskotek na całonocne melo, obfotografowywać się na fejsach, zakładać się o liczbę zaliczonych kolesi i będzie czuła "presję otoczenia" - na którą dziewczyny w tym wieku są bardzo, ale to BARDZO podatne.

I w ogóle co to za pomysł żeby ugadywać oświadczyny z rodzicami, co to, cofnęliśmy się do zrękowin w XVII wieku? Powiedziała ci, że chce się ugadać z rodzicami dlatego, że sama czuje wobec nich silną emocjonalną więź. Dopiero co odcina pępowinę, a podejrzewam, że mieszka z rodzicami albo na stancji, za którą rodzice płacą. Za 5 lat gadka byłaby inna Tongue

Przychylam się do wcześniejszych opinii - najpierw spróbujcie zamieszkać razem, zanim od razu pakować się w wielkie deklaracje i ryzykować zostanie z kredytem za wesele na głowie. Do oświadczyn będzie jeszcze kupa okazji równie romantycznych co ta wycieczka teraz Smile

Zamiast być częścią rzeczywistości, kreuj ją

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 159

A daje Ci jakies aluzje odnosnie zaręczyn? (mowi o tym, oglada pierscionki w galerii) czy to tylko i wylacznie Twoj pomysl? Jezeli to drugie to odpusc, bo dziewczyna za mloda i sie wystraszy. Ona chce przez kilka lat poszaleć (nie mowie,ze z innymi kolesiami), ale na takie powazne deklaracje to wątpie, że jest gotowa w takim wieku. Zamieszkajcie razem z 1-2 lata i wtedy wróć z tematem Smile

Skol
Nieobecny
Dołączył: 2018-02-27
Punkty pomocy: 18

Popieram niemal wszystkich przedmówców: jest za wcześnie. Każdy, albo większość w tym wieku myśli, że już jest dorosła i ich podejście do życia się nie zmieni. Otóż zmieni się i to często diametralnie. Studia, nowe znajomości, imprezy, wyjazdy, praca. To dopiero przed wami. Wydaje mi się, że to jest taka chęć pokazania się przed rodziną, znajomymi, pt. "hej, patrzcie, my już jesteśmy zaręczeni!". Świat jest teraz bardzo zmienny, ludzie są mobilni, często wyjeżdżają. Dajcie sobie zasmakować życia.

Któryś z przedmówców napisał, że związki się często rozpadają po 3 latach. A ja bym dodał, że po 3-4 latach. Szczególnie jak z kimś zaczynasz mieszkać, widzisz wady. Czasem po prostu obecność drugiej osoby może zwyczajnie denerwować. Zaczyna się dorosłe życie i tak naprawdę człowiek zaczyna się ogarniać po studiach. Warto poczekać.