mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Związek na odległość - czy to może się w ogóle udać?

10 posts / 0 new
Ostatni
FOLK
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-12-17
Punkty pomocy: 3
Związek na odległość - czy to może się w ogóle udać?

Cześć

mam 23 lata i 3,5 miesiąca temu poznałem dziewczynę. Od razu strasznie mi się spodobała, poderwałem ją tego samego wieczora i spędziliśmy razem noc. Laska świetna w łóżku, ogarnięta, inteligentna i bardzo zabawna. Po tej nocy zaprosiła mnie do siebie do Wrocławia, a ja stwierdziłem że pojadę bo nigdy tam nie byłem a do tego zaprasza mnie do siebie chętna i spoko laska (nic do stracenia). Po odwiedzinach, gdzie bawiłem się świetnie zaprosiłem ją do siebie do Warszawy. Znowu seks, świetny kontakt i tak dalej. Po miesiącu weszlismy płynnie w związek. Dogadujemy się świetnie i spotykamy raz na 2 tygodnie/miesiąc, bo obydwoje jesteśmy dosyć mocno zajęci (studia, pasje, praca).
Gdzie leży problem? Problem nie leży w dziewczynie, ale we mnie. Pomimo tego że dogadujemy się świetnie to nie czuję się dobrze w tym związku. Kiedy się spotykamy to wszystko jest fantastycznie, ale to chyba związek na odległość mnie męczy. Czy możecie mi odpowiedzieć (przeczytałem już chyba wszystkie wpisy na tym forum na ten temat), czy taki związek udał się któremuś z was?
Drugie pytanie to z czego może wynikać mój problem, czy tęsknię za kobietą (fantastyczna), czy po prostu chce mi się ruchać i mam ochotę poszukać świeżej cipki na miejscu?

PS: Proszę o nie wpisywanie porad typu: "Związek na odległość ma sens tylko jeśli odległość nie przekracza długości fiuta" - powiedzenie uważam za prześmieszne, ale czytałem je już pod kilkoma wpisami i nie sądzę żeby wiele wnosiło do dyskusji Laughing out loud

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 384

Związek na odległość ma sens tylko jeśli odległość nie przekracza długości fiuta.

Serio. Przerabiałem temat związków na odległość i jest to strasznie męczące i przygnębiające.
Po co Ci partnerka która nie jest na miejscu?

Sam mówisz, że Cię to męczy i nie czujesz się dobrze w tym związku.

Co do genezy problemu to jedno i drugie.
Jak się widzicie to jest cudownie, super i w ogóle zajebiście ale w międzyczasie straszna lipa.
Rozmowami i smskami trudno to nadgonić.

Po dwóch długich związkach na odległość nikomu nie polecam. Lepiej działać na miejscu i być szczęśliwym singlem niż w związku z super kobietą z drugiego końca kraju.

Ponoć niektórym się udaje, ponoć. Tongue

Dative
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2017-01-30
Punkty pomocy: 3

Tutaj większość Ci napisze 'Związek na odległość ma sens, jeśli...'
Ja napiszę, że jak najbardziej można, ale jest to kwestia indywidualnego podejścia do takiego związku, potrzeb każdej z osób. Dla kogoś kto chciałby mieć więcej luzu miałoby to sens, dla kogoś kto chce mieć drugą osobę na codzień już nie.

Generalnie, taki związek ma swoją datę ważności, jeśli zbyt długo się to ciągnie, to w końcu się znudzi, więc w pewnym momencie trzeba się zdecydować na przeprowadzkę do drugiej osoby.

Jeśli już teraz widzisz w tym problem, to on nie zniknie, a tylko nasili, więc lepiej szybko znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.

Mam wśród znajomych dwie pary, którym się udało, jedna z nich po 3 latach mieszkania w innym mieście jest już małżeństwem.

Desperados82
Portret użytkownika Desperados82
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-01-08
Punkty pomocy: 6

Warto się przekonać jak będzie, może niedługo będzie opcja, że zamieszkacie razem? Kto wie, lepiej spróbować niż potem żałować Smile

LudwikXIV
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 462

Związek? Luźna znajomość może tak, ale na dłuższą metę nic z tego nie będzie, jeśli w sensownym czasie ta odległość się nie skróci. Mój ojciec dojeżdżał 400 km do matki, ale po roku się oświadczył i wkrótce zamieszkali razem w jednym mieście. Teraz to już nie te czasy.

Ja sam też na urlopie w górach poznałem pannę zaebistą, która mieszkała 300 km ode mnie. Przetrwało niecały rok. Było na prawdę świetnie, ale ona miała dobrą pracę i raczej bez szans na podobną gdzie indziej. Ja też miałem swoje plany i zobowiązania i w końcu się rozeszliśmy, ale było fajnie i nie żałuję. Co przeżyłem to moje. Dzisiaj już by mi się nie chciało tak bawić w znajomość bez perspektyw.

Kontynuując to nie masz nic do stracenia. Ale jeśli w pociągu do Warszawy spotkasz inną pannę to czemu nie zagadać? Ja bym się po prostu cieszył tym co mam, ale nie zamykał na nowe znajomości. Ona zresztą pewnie też jest "otwarta"...

Admin
Portret użytkownika Admin
Nieobecny
Administrator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 884

Są ludzie, którzy uwielbiają tesknic i prowadzc znajomosc na odleglosc. Dla mnie to masochizm, ale są tacy. W dzisiejszych czasach trudno jest miec takie zwiazki. A jesli nie ma opcji na przyszle mieszkanie razem to i taki zwiazek szybko zgasnie.

Z drugiej strony - po co? Nie lepiej znalezc sobie dziewczynę w pobliżu?

Banziur
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2017-09-09
Punkty pomocy: 2

Wszystko jest możliwe, ale tak jak kolega wyżej wspomniał. Jeżeli nie ma celu w tym aby zamieszkać razem to się szybko skończy moim zdaniem.
Ja aktualnie jest w związku(4miechy) na odległość i mogę się przeprowadzić do dziewczyny, która jest ode mnie oddalona o 400km w jakimś czerwcu, ale ona ciągle ma jakieś wątpliwości co do samej siebie, bo nie wie co czuje. Oczywiście nie próbuje ją na siłę zatrzymać, ale jest tak kurewsko niepewna i ma niską samoocenę, że czasem myślę żeby to skończyć. Aż dziwne, że tak ułożone, z dobrego domu i przepiękne dziewczę może takie być.
Inna sprawa to mój kolega, który w lipcu się żeni z dziewczyną z internetu. Zdarzają się takie przypadki i on jest tego przykładem. Są ze sobą 5 lat jakoś.
Wszystko tutaj zależy od człowieka i czy jest w tym jakiś cel.

richard35
Nieobecny
Wiek: 35
Miejscowość: nikisz

Dołączył: 2017-05-21
Punkty pomocy: 37

problemem jest jedno - dobrze Ci poszło od początku, wszystko jak w podręczniku, podryw z szybkim łóżkiem, mało tego, laska kumata w te klocki, wyluzowana, inteligentna itd., i to Ciebie zaczyna przerażać lub raczej wprowadzać obawy - zbyt pięknie od startu a jest przysłowie - miłe złego początki. Ciągnij to jeszcze trochę ale powoli zacieśniaj, jakieś wspólne weekendy/wczasy, przedłużone pobyty u siebie itp i powoli sonduj co ona myśli o wspólnym zamieszkaniu i takie tam. i wyrzuć z głowy obawy, że może jest inny - jeśli jest, to i tak nic nie zmienisz.

FOLK
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-12-17
Punkty pomocy: 3

Dzień dobry panowie!

Piszę tylko żeby zamknąć temat i żeby ktoś kto może będzie szukał odpowiedzi na forum. Stało się oczywiście klasycznie i rozstaliśmy się po 6 miesiącach. Co do związku na odległość nie polecam. Niby wszystko działa, niby jest ok, ale po pewnym czasie zrozumiałem że nie jestem w tym szczęśliwy, a nasz związek to Messenger+walenie konia. Dzięki za wszystkie odpowiedzi!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12756

dzięki za feedback

powodzenia!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"