mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna nagle przestała się odzywać. Co zrobiłem nie tak?

24 posts / 0 new
Ostatni
Tomek777
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-09
Punkty pomocy: 0
Dziewczyna nagle przestała się odzywać. Co zrobiłem nie tak?

Witam Wszystkich,
Jestem nowym użytkownikiem, to mój pierwszy post.
Postaram się w miare krótko opisać mój problem.
Otóż ostatnio na pewnym portalu randkowym poznałem dziewczynę, sporo gadaliśmy przez gg aż w końcu doszło do spotkania. Umówiliśmy się w zoo, było bardzo miło, rozmawialiśmy, chodziliśmy. Na koniec zapytałem się czy chce się jeszcze spotkać, zgodziła się bez problemu. Jeszcze tego samego dnia umówiliśmy się na gg na kolejne spotkanie za kilka dni. Do tego czasu sporo pisaliśmy zarówno sms i na gg, ciągle w kontakcie. W końcu nadszedł dzień spotkania a tu nagle dostaje sms, że strasznie mnie przeprasza, ale nie może się dzisiaj ze mną spotkać. Odpisałem, że ok, że rozumiem. Może coś jej wypadło czy coś. Ale jakoś potem zamilkła, nie odbierała ode mnie telefonów, nie odpisywała na sms. Następnego dnia dostałem wiadomość na gg, że przeprasza, że się nie odzywała i, że doszła do wniosku, że będzie lepiej jak nie będziemy się spotykać i, że to nie z mojej winy. Odpisałem jej dość długo żeby mi wyjaśniła o co chodzi, że nie wyobrażam sobie stracić z nią kontaktu itd. Odpisała później, że mnie bardzo lubi, że jestem fajnym chłopakiem i, że chodzi po prostu o to, że po ostatnim związku boi się troche zaangażować, że im bardziej się stara tym jej mniej wychodzi. Powiedziałem jej, że przecież możemy się spotykać zupełnie niezobowiązująco i zobaczymy co z tego będzie, zgodziła się. Zaczęliśmy z znowu pisać na gg, ale jakoś tak ciężko było się z nią umówić na spotkanie więc poszedłem do jej pracy, znalazłem na parkingu jej samochód i poczekałem na nią. Przyszła, pogadaliśmy może z 5 minut bo się śpieszyła. Zapytałem się czy są jeszcze jakieś kwestie czy chodzi tylko tyle, że boi się zaangażować. Powiedziała, że chodzi tylko o to i, że narazie będzie lepiej jak będziemy się spotykać tak jak zaproponowałem, czyli na luzie, bez zobowiązań. Umówiliśmy się wtedy na następny dzień. Poszedłem po nią na uczelnie i zaproponowałem, że może pójdziemy do mnie (mam obok swoje mieszkanie) i wypijemy jakąś kawe a później pójdziemy coś zjeść. Bez wahania zgodziła się pójść do mnie, tam wypiliśmy kawe, pogadaliśmy. Bylismy u mnie z godzinkę gdzieś. Następnie pojechaliśmy do miasta do knjakpi coś zjeść, było bardzo miło, dobrze się rozmawiało. Po jedzeniu zaproponowałem, że może się jeszcze przejdziemy, poprosiłem rachunek, zapłaciłem i poszliśmy. Pochodziliśmy jeszcze z 30 minut, odprowadziłem ją do samochodu i się pożegnaliśmy. Powiedziała, że się zgadamy co do następnego spotkania. Miałem straszną ochotę ja przytulić na pożegnanie, ale nie chciałem jej wystraszyć, w końcu miało być bez zobowiązań, chociaż czy przytulenie to jakieś zobowiązanie? Ogólnie podczas spotkania w ogóle nie dałem po sobie poznać, że mi się podoba, że strasznie ją lubie. Gadaliśmy po prostu na luźne tematy. Chciałem jej powiedzieć, że jest świetną dziewczyną itd no, ale jak ona mówiła, że boi się zaangażować to nie chciałem na razie nic takiego mówić. No nic, po spotkaniu jeszcze następnego dnia pisaliśmy na gg, parę sms i nagle cisza. Od 6 dni ani razu się do mnie nie odezwała. Tzn widzieliśmy się ostatnio w zeszła środę a potem w sobotę mój ojciec niestety trafił do szpitala i ja jej o tym napisałem. Podłamała mnie ta sytuacja więc zapytałem się czy by się ze mną nie spotkała, bo trochę podłamany jestem i chciałem pogdać. Odpisała, że ma dużo pracy i nie może. Później w niedziele z tata już było ok, napisałem jej o tym, ale nic nie odpisała. I właśnie w teraz w ostatnią środe zadzwoniłem do niej zapytać się co robi po zajęciach i czy może byśmy się spotkali. Niestety nie odebrała, wysłałem sms, zero odpowiedzi. Później wyslalem jej sms czemu milczy, czy zrobiłęm coś nie tak, żeby mi po prostu o tym powiedziała. Niestety nie odzywa się, cisza do teraz.
I co ja mam zrobić? Przecież tak dobrze nam się rozmawiało, mielismy super kontakt a ona nagle zamilkła. Nie mam pojęcia co robić, nie piszcie tylko, że mam olać bo mi strasznie zależy. Najgorsze jest jednak to, że nie znam powodu dla którego tak sie zachowała. Odkąd napisałem jej, że mój ojciec trafił do szpitala to tak się zepsuło, nie wiem może odebrała to, że obarczam ją swoimi problemami? Nie wiem, im dluzej o tym mysle tym mam większy mętlik w głowie. Zależy mi na niej bo dawno nie poznałem tak ładnej, mądrej kobiety i do tego tak dobrze się z nią rozmawia. Po pierwszym spotkaniu był w niej taki entuzjazm do kolejnych i można powiedzieć, że wtedy co odwołała spotkanie, to już po tym było jakoś inaczej. Ale, na spotkaniu następnym było ok. Nie wiem co robić, planuję iść do niej do pracy i po prostu powiedzieć żeby mi wyjaśniła. Chyba tylko to mogę zrobić?
Z góry dzięki za odpwiedzi i wybaczcie, że tak długo.

Variatio
Portret użytkownika Variatio
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Nibylandia

Dołączył: 2011-06-27
Punkty pomocy: 403

Sploszyles ją. Zacząłeś pokazywać że ci zależy i tu jest twój błąd.
też tak kiedyś zrobiłem i też milczała, było kc itd . potem też się odezwała i usłyszałem słynne zostańmy przyjaciółmi.
To.może być początek końca.
Wyciągaj wnioski. I zachowuj się jak mężczyzna . kobieta to dodatek do twojego życia.

Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.

Capriciosa
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-10-29
Punkty pomocy: 26

Jak to sıe mowi: risk it for a biscuit.
'im bardziej się stara tym jej mniej wychodzi' - moze dlatego wcale sıe nıe stara? Z drugıej strony nıgdy nıe mozesz wıerzyc kobıecıe na 100%. Ja mysle, ze trzeba postawıc wszystko na jedna karte, spotkac sıe ı powıedzıec, ze Cı sıe podoba ı nıeakceptujesz tych gıerek z jej strony. I jeslı jej zalezy to cos z tym zrobı, jeslı nıe tzn, ze ma na Cıebıe wyjebane po caloscı.
Mowıe to z wlasnego doswıadczenıa.

GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"

Tomek777
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-09
Punkty pomocy: 0

I jak to mogę teraz naprawić? Przecież na drugim spotkaniu zupełnie nie dawałem poznać po sobie, że mi zależy, nic, zero. Gadaliśmy jak kolega z koleżanką, zaprosiłem ją do siebie i wypiliśmy tylko kawe, nawet nie próbowałem się do niej zbliżyć, kulturalna, sympatyczna rozmowa. No, ale to fakt, wcześniej pokazałem, że mi zależy. Już sam fakt, że pojechałem do jej pracy i czekałem 2h przy jej samochodzie...ehh. Poradźcie jak to teraz wszystko rozegrać, co mogę zrobić żeby to zmienić. Bo ja się nie poddam tylko chciałbym to dobrze rozegrać. Pomyślałem żeby jej wysłać sms z konkrentą propozycją spotkania, żebyśmy pogadali normalnie jak ludzie, podać termim, godzine i napisać, że tam będę czekał.

Capriciosa
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-10-29
Punkty pomocy: 26

Wlasnıe o to chodzı, ze nıe zrobıles tez nıc w druga strone podczas tej rozmowy! Wchodzısz w rame kolegı czy tam przyjacıela i dupa.
Zawsze mowılem ı mowıl bede, ze trzeba mıec otwarta glowe ı nıe przyjmowac wszystkıego ze strony doslownıe. Przepuscıc to przez sıto swojej ıntelıgencjı ı wtedy zaczac dzıalac.
Co zrobıc juz napısalem, wıdzısz przecıez, ze cıagle o nıej myslısz a to nıe tak ma byc. Juz Cı napısalem trzeba byc gotowym cos duzego stracıc albo gotowym zeby zyskac.

GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1204

On już jest kurwa po za ramą kolegi + natręt i gość, który jej potrzebuje do życia.
Chłopie popełniłeś tyle błędów, ze z tego nic już nie bedzie.
Mozesz zrobić tak jak mówi capriciosa czyli wszytsko na jedną karte, ale nie sądzę aby cos z tego wyszło.
Będzie tak jak napisał Variatio.
Wyciagnij wnioski co robiłeś źle, lewa strona Ci to wsyztko objaśni i podrywaj inne a tej pannie pokażesz potem, ze jestes zajebisty.

Cenna rada : Nie naciskaj !

henk (niezweryfikowany)

Czekałeś obok Jej auta na parkingu??? Że co???

"Ogólnie podczas spotkania w ogóle nie dałem po sobie poznać, że mi się podoba, że strasznie ją lubie. Gadaliśmy po prostu na luźne tematy. "

Tak, super i do czego to zmierzało? Chciałeś mieć przyjaciółkę czy kobietę? Zastanawiałeś się nad tym?

Byliście u Ciebie, domyślam się, że sam na sam i nie zacząłeś się do Niej dobierać? Przecież to nienormalne.

Temat zamknięty na amen, pogódź się z tym, bo się jeszcze bardziej skompromitujesz. Masz na przyszłość nauczkę, że w stosunkach z kobietami musisz być konkretny. Mimo, że walnęła Ci tekstem, że nie chce się angażować itp. itd...
Resztę błędów doczytaj po lewej stronie.

Anonimowy26
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-11-11
Punkty pomocy: 205

Powiem Tobie z wlasnego doswiadczenia (czyt glupoty), ze za bardzo pokazales swoje checi i uczucia i tyle. Ja tez za bardzo pokazalem i co? Laska od tak zamilkla po 1,5 roku bycia ze mna! A ja pisalem dzwonilem i cisza. Nawet na eski nieodpisala. I sobie postanowilem ze dam sobie siana z panna i od poltora miecha niemam z nia kontaktu. Nie wiem co zrobisz mozesz sprobowac postawic to na jedna karte ale wydaje mi sie ze panna Cie unika jak ognia juz a jak bedziesz sie bardziej starac to potraktuje Cie jak wariata. Ja bym odpuscil. Albo laska przemysli sprawe i odezwie albo nie.

Capriciosa
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-10-29
Punkty pomocy: 26

No widzisz, tylko mi się udało. Sytuacja sytuacji nie równa. Ja powiedziałem co miałem do powiedzenia i przyjęte to zostało zdecydowanie pozytywnie.

GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1204

Anonimowy26 byłes z nią w zwiazku przez 1,5 roku i nagle przestała się odzywać bez podania przyczyny i juz sie nie odzywa przez 1,5 miecha?

Cenna rada : Nie naciskaj !

Anonimowy26
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-11-11
Punkty pomocy: 205

Tak dokladnie. Tzn przeczytaj moj temat to bedziesz wiedzial wszystko. http://mobilklasik.info/ona_olew...

MrSnoofie (niezweryfikowany)

"Nie wiem co robić, planuję iść do niej do pracy i po prostu powiedzieć żeby mi wyjaśniła. Chyba tylko to mogę zrobić?"

A co Ci ma dziewczyna wyjaśnić? To, że na 2. spotkaniu "nie pokazywałeś, że ci zależy" - to nic nie znaczy. Pokazałeś to milion razy, atakując przez gg (ile razy to ona inicjowała rozmowę, ile Ty?), męcząc telefonami, wystając pod samochodem, będąc jedyną stroną, która dba o rozwój znajomości. Akcja z ojcem - ZA WCZEŚNIE na takie klimaty.

"Proszę cię, spotkaj się ze mną, bo jestem taki nieszczęśliwy i POTRZEBUJĘ CIĘ DO ŻYCIA". Needy 100%.

Nie dałeś jej takich emocji, jakie jej były potrzebne. Nie dałeś jej nawet tygodnia na to, żeby pomyślała "ciekawe, co porabia Tomek. W sumie... zajebiście mi się z nim spędzało czas...". Gdzie Twoja męska cierpliwość, się pytam?

Tomka se może zawsze wziąć, jest jak zapałki w kiosku. Zmężniej.

heqs
Portret użytkownika heqs
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 18
Miejscowość: NS

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 55

"sporo gadaliśmy przez gg"

fail ! Na gg pisać sobie mozesz z kolegą a nie z dziewczyną, w ten sposób nie przekazujesz kobiecie emocji ! To jest nudne !

"Na koniec zapytałem się czy chce się jeszcze spotkać,"

Podczas spotkania nie umawiaj się na kolejne ! ZAPAMIETAJ

"strasznie mnie przeprasza, ale nie może się dzisiaj ze mną spotkać."

"Do tego czasu sporo pisaliśmy zarówno sms i na gg, ciągle w kontakcie."

jw.

"Odpisałem jej dość długo żeby mi wyjaśniła o co chodzi, że nie wyobrażam sobie stracić z nią kontaktu itd. "

"Zaczęliśmy z znowu pisać na gg, ale jakoś tak ciężko było się z nią umówić"

"więc poszedłem do jej pracy, znalazłem na parkingu jej samochód i poczekałem na nią. "

WTF ja się pytam !? zaczęła się czuć nachodzona przez Ciebie

"Chciałem jej powiedzieć, że jest świetną dziewczyną itd "

Unikaj takich rzeczy Smile

"po spotkaniu jeszcze następnego dnia pisaliśmy na gg, parę sms i nagle cisza. "

"Podłamała mnie ta sytuacja więc zapytałem się czy by się ze mną nie spotkała, bo trochę podłamany jestem i chciałem pogdać. "

Pokazujesz jej że jesteś słaby, Ona ma Cię pocieszyć ? Kobieta właśnie potrzebuje mężczyzny silnego emocjonalnie.

"planuję iść do niej do pracy i po prostu powiedzieć żeby mi wyjaśniła. "

"nie piszcie tylko, że mam olać bo mi strasznie zależy"

Zależy Ci ? i to jest błąd Smile

"Najgorsze jest jednak to, że nie znam powodu dla którego tak sie zachowała"

Wiesz jaki jest błąd ? ZACHOWUJESZ SIE JAK PIZDA !!!!! NAWET NIE RACZYŁEŚ PRZECZYTAĆ LEWEJ STRONY !! NA JEJ MIEJSCU TEŻ BYM SIĘ Z TOBĄ NIE CHCIAŁ SPOTYKAĆ

Daj jej narazie spokój, Ty zabierasz się za artykuły po lewej stronie (I NIE TYLKO po lewej )i wszystko sobie analizujesz DOZNASZ OŚWIECENIA. Potem możesz próbować. Jeśli tego nie zrobisz to w dalszym ciągu będzie uważała Cię za desperata, tym bardziej się pogrążysz. NIE MYŚL ŻE PO PRZECZYTANIU WSZYSTKICH ODPOWIEDZI DO TWOJEGO PYTANIA PORADZISZ SOBIE I BĘDZIE OK. POTRZEBA CI TROCHE PRACY W TYM KIEERUNKU, nie myśl o niej tylko zajmij się sobą samym bo w Tobie jest problem, ale jeśli zabierzesz się ostro za siebie to kto wiee... Laughing out loud !

Rzuciłem wszystko, zostawiłem w tyle , Inny świat blisko, będzie za chwile...

Tomek777
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-09
Punkty pomocy: 0

ehh chyba macie rację, za przeproszeniem zjebałem sprawe :-/ Wszystko przez to, że napisała wtedy, że nie chce się już spotykać i trochę spanikowałem. A nie mam aż tak wielkiego doświadczenia jak zapewne większość z Was. Wystraszyłem się i zacząłem działać bardzo nerwowo bo nie wiedziałem co mam robić. Co do inicjowania rozmów na gg to można powiedzieć, że to było tak pół na pół, ale po pierwszym spotkaniu jak wchodziłem na gg i nic do niej nie pisałem to pisała: "co się nie odzywasz?". Po drugim spotkaniu to ona pierwsza później do mnie napisała na gg. Właśnie, wracając do drugiego spotkania to faktycznie byliśmy sam na sam, ale zaraz ktoś miał przyjechać do tego mieszkania więc mieliśmy tylko czas żeby wypić kawe i pogadać, powiedziałem jej z reszta o tym, że tylko na chwilke. Wyszło wtedy moje niezbyt wielkie doświadczenie i nie wiedziałem jak się zachować po tym, że napisała, że boi się angażować. Ehh. Po tym jak odwołała drugie spotkanie i ją przekonałem żebyśmy spotykali się nie zobowiązująco, mówiła, że się cieszy, ale nie obiecuje, że coś z tego wyjdzie, ale zobaczymy jak będzie.
Nie uważam żebym był jakimś natrętem, odkąd przestała się odzywać dzwoniłem do niej jeden raz i wysłałem 1 smsa i jedną wiadomość na gg. Nic więcej.
Zgadzam się z tym, że zbyt szybko pokazałem, że mi zależy itd, akcja z samochodem faktycznie była troche przegięciem. Ale, na drugim spotkaniu było naprawdę bardzo miło, tyle wspólnych tematów. I później tak jak mówię, sama pierwsza do mnie napisała na gg.
Męska cierpliwość? Ehh właśnie mi jej zabrakło niestety.
Wszystko się zepsuło, tzn ona zamilkła gdy napisałem o ojcu. Tzn to było tak, że ona mi w sobotę rano przysłała smsa, ze się wczoraj nie odzywała bo była padnięta po pracy i jak tylko wróciła to poszła spać i spała do teraz.
Ja jej odpisałem, że jak tak długo spała to pewnie odespała męczący dzień i napisałem, że ja musiałem wstać bardzo wcześnie bo ojciec dostał problemów z sercem i chyba będzie trzeba jechać do szpitala. Później zapytałem się czy by się ze mną nie spotkała, byłem w kiepskim nastroju, ze zdrowiem nic sie nie poprawiało. Ona odpisała, że nie może bo ma dużo pracy, ale żebym się tam trzymał. No i następnego dnia jak już z ojcem było ok to po prostu jej napisałem, że już jest ok i niepotrzebnie panikowałęm. Od tego czasu cisza. Napisałem do niej w środe potem (bo telefonu nie odbierała) co robi po zajęciach, może zjemy razem coś dobrego. To wszystko.
Ale, jak napisałem jej o ojcu to coś tak właśnie czułem, że chyba niepotrzebnie to zrobiłem.
Dobra, nie wytykajcie mi już błędów bo wiem, że je popełniłem.
Teraz po prostu chciałbym z nią szczerze pogadać, i jeżeli mi powie, że nie chce mnie wiecej znać to dam spokój, nie jestem aż takim desperatem. Problem w tym, że ona mi nie powiedziała tego a napisałem jej na gg, że jak mam się usunąć to żeby mi to powiedziała to nie będę nalegał. Wiem, że pewnie niektórzy z Was pomyślą, że jakiś kretyn ze mnie, ale nie znosze takiego zrywania znajomości i zawsze się staram wyjaśniać takie sprawy. Tylko nie wiem jak doprowadzić do spotkania...nie chce jej robić niezapowiedzianej wizyty. Myślałem żeby napisać jej sms z konkretna data i godzina albo zadzwonić z innego numeru i po prostu pogadać przez tel. Co myślicie?
I tak już się wystarczająco skompromitowałem więcj jest mi wszystko jedno...

EDIT: Co do gadania na gg to z jej strony to wyszło, ja jak dzwoniłęm to przewaznie nie odbierała i dopiero się odzywała na gg albo sms.

Kovciu
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-07-15
Punkty pomocy: 63

Hmm koles widze że masz problem, zauroczyles sie laska pokazales jej to i laska ma cie w dupie a teraz pieskujesz...Bardzo nie ladnie. Przestan do niej pisac skoro ona nie odbiera to ty nie odpisuj efekt lustra zrob a zobaczysz jakie beda efekty.

Myślałem żeby napisać jej sms z konkretna data i godzina albo zadzwonić z innego numeru i po prostu pogadać przez tel. Co myślicie?
Nie!!! daj jej zatesknic po huj chcesz dzwonic i wyjasniac skoro ona wyjasnila ci juz?? Mam nadzieje ze z nastepna laska nie popelnisz tych bledów...

Tomek777
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-09
Punkty pomocy: 0

Ok, ale ja nie mówię, że teraz tylko za jakiś czas, nie wiem np za 2-3 tygodnie.
Aha, jest jeszcze coś czego nie napisałem. Wtedy co ustaliliśmy, że będziemy się spotykać niezobowiązująco, było jeszcze to, że te spotkania będą miały charakter przyjacielsko/koleżeński. Wiec jak tu ktoś napisał, że to nienormalne, że będąc z nią sam na sam nie zacząłem się do niej dobierać. Chyba skoro zostały ustalone takie reguły a ja bym się na 2 spotkaniu zaczął do niej dobierać to chyba nie byłoby stosowne nie? Mieliśmy się tak spotykać przez jakiś czas i zobaczyć jak się wszystko będzie rozwijało. Poza tym ja sam to zaproponowałem więc jakbym potem na następnym spotkaniu zaczął łamać te reguły to byłoby lepiej???

henk (niezweryfikowany)

Ja tak napisałem i dalej się będę swojego zdania trzymał. Kiedyś spotykałem się z jedną laską. Nie było seksu i sama zaproponowała, że zostaniemy przyjaciółmi. Powiedziałem ok. I wiesz co? Wcale się tak nie zachowywałem. Miałem to gdzieś. Oczywiście próbowała zgrywać niedostępną w czasie spotkań, ale mnie to nie ruszało. Wiedziałem czego chcę (relacji facet-kobieta, a nie przyjaciele) i do tego dążyłem. Na drugim spotkaniu "przyjaciół" dojebałem taki wieczór, że chyba na zawsze go zapamięta. Oczywiście, że uległa. Więc nie bierz aż tak bardzo do siebie tego co kobiety mówią. Ale to na przyszłość, bo moja sytuacja była trochę inna. Nie latałem za Nią, ale padło "zostańmy przyjaciółmi".

onewpa
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2011-10-29
Punkty pomocy: 16

Tomek777, powiem ci tyle: jesteś jednym z nas. Naprawdę. Większość z osób, które tutaj są, zrobiło mniej więcej to samo co ty.

Jeżeli naprawdę chcesz ją odzyskać, poczytaj lewą stronę i wiele wiele więcej, bo popełniasz standardowe błędy. Chłopaki starają ci się to ogarnąć, ale z twoim podejściem, wyrytymi iluzjami i tym, że po prostu jesteś dobrym, miłym facetem, który traktuje kobiety jak diamenty, za wiele ci nie wytłumaczą.

Powodzenia!

PS To że laska mówi, ze nie chce sie zaangazowac, to tekst stary jak swiat Wink Starszy od tego, ze ma chłopaka Wink

Tilus
Portret użytkownika Tilus
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Brak uprawnień.

Dołączył: 2011-01-15
Punkty pomocy: 61

Tomek początek drogi, pamiętam jak sam zakładałem taki temat. Na razie to musisz się uspokoić. Później zacząć czytać. Zacznij od lekcji plus kilka książek. Wybicie iluzji z głowy. Kobiete musisz dotykać i nie oznacza to, że Ci ucieknie, wręcz odwrotnie. Tylko trzeba nabrać doświadczenia i wyczucia, a to wymaga trochę czasu.
Musisz złapać dobrą szlifierke i zrobić sobie trochę szlifów najpierw w głowie. Jesteś dobry z zasadami, ale musisz to ukształtować jeszcze. A tej kobiecie odpuść.

Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.

MrSnoofie (niezweryfikowany)

"Aha, jest jeszcze coś czego nie napisałem. Wtedy co ustaliliśmy, że będziemy się spotykać niezobowiązująco, było jeszcze to, że te spotkania będą miały charakter przyjacielsko/koleżeński. Wiec jak tu ktoś napisał, że to nienormalne, że będąc z nią sam na sam nie zacząłem się do niej dobierać. Chyba skoro zostały ustalone takie reguły a ja bym się na 2 spotkaniu zaczął do niej dobierać to chyba nie byłoby stosowne nie?"

Aha, to wtedy już było za późno nawet na to, żeby zacząć się dobierać. Proste jak sranie - te "zasady" to nic innego jak tekst "zostańmy przyjaciółmi". Widzisz, panie w znakomitej większości chcą być fair, głównie wobec siebie, stąd taka zagrywka. Jesteś "miłym facetem" i dziewoja nie chce Cię skrzywdzić, a że bije od Ciebie słabość - nie chce Twojej krzywdy tym bardziej. Teraz liczy na Twoją inteligencję, która objawi się w takiej prostej reakcji, że przestaniesz "się odzywać", "próbować wyjaśniać" i "dzwonić z innego numeru".

Po chuj Ci to ostatnie? Jeżeli nie chce z Tobą gadać, jak dzwonisz ze swojego - nie zmuszaj jej, żeby z Tobą gawędziła dzwoniąc z obcego, nic Ci kompletnie nie da ta kolejna, chujowa forma wywierania nacisku.

Przykre, bo przykre, ale zdążyłeś się dwa razy spotkać i od razu poszedłeś do szufladki z "kolegami".

Ten ogrom porażki nie dziwi w świetle Twoich postów. Piszesz dużo, wszystko pamiętasz, wszystko analizujesz, rozpaczliwie szukasz recepty. Mogę sobie wyobrazić Ciebie w tej relacji. Pewnie tak Wam się świetnie gadało, że zdążyłeś jej opowiedzieć całe życie i pozbyć się wszystkiego, dzięki czemu byłeś dla niej chociaż trochę tajemniczy. Zacząłeś żyć tą laską zanim nawet Twój język zdążył wnijść w usta jej.

Zwierzyłeś się jej z problemów z ojcem, gadka, że "spanikowałeś niepotrzebnie" - dwie chujnie, jedna po drugiej, mordercze kombo. O problemach z ojcem rozmawia się z przyjaciółmi albo własną kobietą, nie dopiero poznaną potencjalną partnerką. "Spanikowałeś"? Kto panikuje? Zwłaszcza niepotrzebnie? Silni faceci panikują niepotrzebnie?

Nie krytykuję, nie oceniam, sam nie raz wyszedłem na "dobrego chłopaka". Taki jesteś i taki będziesz, ale musisz kiełznać swoje emocje. W przeciwnym razie nawet, jeżeli zdobędziesz jakąkolwiek kobietę - tak się zesrasz z radości, że zostaniesz psem jamnikiem w dwa tygodnie. A wiesz, jak to się kończy?
No.

Tomek777
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-09
Punkty pomocy: 0

Panowie, dzięki za wszystkie rady!
Z niektórymi się zgadzam a z innymi nie, ja po prostu w relacjach z kobietami staram się być po prostu sobą, nie zamierzam czytać ani stosować jakiś technik zdobywania kobiet bo wg mnie jest to sztuczne! Z resztą każda kobieta jest inna i nie ma ogólnej recepty jak się zachowywać i co robić. Nie jestem dobry w te gierki i zapewne nigdy nie będę, ale o tą kobietę powalcze wbrew temu co tutaj piszecie. Nie mam nic do stracenia. Co z tego wyjdzie, zobaczymy, na nic się nie nastawiam, podejde do tego ze spokojem.
A więc z mojej strony to wszystko, nie zamierzam się aktualnie więcej wypowiadać w tym temacie. Mam kilka pomysłów jak naprawić popełnione przeze mnie błędy i będę starał się to zrobić, jak sytuacja się wyklaruje to napiszę Smile Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady jak i słowa krytyki.
Pozdrawiam

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12789

"nie zamierzam czytać ani stosować jakiś technik zdobywania kobiet bo wg mnie jest to sztuczne!"
- w takim razie na pewno masz wiele przyjaciółek... how sweet!

"Z resztą każda kobieta jest inna i nie ma ogólnej recepty jak się zachowywać i co robić.
- ale jest ogólna recepta, jak sie NIE ZACHOWYWAĆ i czego NIE ROBIĆ. Ty nie posiadasz tej wiedzy!

"ale o tą kobietę powalcze wbrew temu co tutaj piszecie."
- mógłbyś napisać, jaką rasą jesteś?

"A więc z mojej strony to wszystko, nie zamierzam się aktualnie więcej wypowiadać w tym temacie. "
- świetnie. Mam nadzieję, że dotrzymasz słowa!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Tilus
Portret użytkownika Tilus
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Brak uprawnień.

Dołączył: 2011-01-15
Punkty pomocy: 61

Tomek w takim razie szykuj się na kolejną niespodziankę, bo czeka Cię w przyszłości. Jeżeli nie chcesz pomocy, to nie marnuj innych czasu. Jeżeli nie wyjdzie ta chęć od środka do zmiany u Ciebie to i tak wszystko olejesz. Widocznie chcesz się przekonać więc śmiało.

Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.

Tomek777
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-09
Punkty pomocy: 0

Witam,
A jednak znowu piszę...przemyślałem to wszystko i doszedłem do wniosku, że jednak bez pomocy nie dam sobie rady. Poczytałem lewą stronę jak również inne artykuły i widzę już jak mnóstwo błędów popełniłem. Niestety mimo 24 lat nie mam zbyt dużego doświadczenia w postępowaniu z kobietami, ale chcę to zmienić! Mam do Was jeszcze kilka pytań odnośnie sytuacji z tą dziewczyną. Nie po to żeby próbować jeszcze walczyć, z nią dałem już sobie spokój. Chciałbym po prostu unikać tego typu błędów w przyszłości.

1. Czy to, że wtedy odwołała spotkanie a później powiedziała, że boi się angażować mogłobyć z jej strony grą żeby sprawdzić jak się zachowam? A ja to zaakceptowałem i podczas drugiego spotkania zachowywałem się jak chłopiec a nie mężczyzna który ją chce zdobyć.

2. Czy skoro już na drugim potkaniu bez problemu zgodziła się iść do mnie do domu gdzie wiedziała, że będziemy sami oznacza, że jednak troche się jej podobałem?

3. Gdybym wykonał jakiś gest w jej stronę podczas drugiego spotkania, np. ją przytulił lub nawet próbował pocałować (na co miałem wielką ochotę) mogłoby spowodować, że sytuacja się jednak inaczej ułoży?

4. Jak sobie poradzić z tym okropnym poczuciem winy i smutkiem? Były spore szanse a ja wszystko zepsułem, okropne uczucie.

Ogólnie doszedłem do wniosków na podstawie tego co pisaliście i z tego co poczytałem po lewej stronie, że ona mnie chciała jakoś sprawdzić i dlatego tak się zachowała a ja zachowałem się jak tu ktoś napisał jak pizda i traktowałem ją na drugim spotkaniu jak koleżanke, gadanie o pierdołach, żadnej próby zbliżenia się do niej fizycznego. Nie mówię o seksie tylko o przytuleniu czy próbie pocałunku. No bo po co by się ogłaszała na potralu randkowym skoro boi się angażować, przecież to nielogiczne a ja nabrałem się jak dzieciek :-/
Słuszne są moje wnioski?
Wybaczcie, że tak się pytam, ale myślę, że dokładne przeanalizowanie tego wszystkiego pozwoli mi unikać podobnych błędów w przyszłości.
Z góry dziękuję za pomoc.

xn--48jm9l298kilg8rghvi.com/role-menu/nagoya/

https://sledoc.com.ua

www.eurobud.com.ua