mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

DG by Hegi & Przemo

Portret użytkownika Hegi

Witam!

SOBOTA

Godzina 10:34… budzę się zwabiony do kuchni zapachem śniadania przyrządzonym przez moją mamę. Ja to mam dobrze z tą mamusią…

Przewińmy trochę.

Umówiłem się z Przemem na godzinę 15;00 w Silesi. Po przybyciu na miejsce, przeszedłem jedno kółeczko i piszę do niego smsa:

"Za dużo do rozgrywania to dzisiaj nie ma."

Wspólnie stwierdziliśmy, że lepiej będzie zmienić lokalizację na centrum miasta, gdzie się umówiliśmy. Po podpisaniu jakiejś petycji przeciwko zabijaniu psów na Ukrainie poszliśmy się rozejrzeć. To co zastaliśmy, rozczarowało nas. Szliśmy kilka minut przez miasto i nie zauważyliśmy nawet jednego setu, który moglibyśmy rozegrać. Stwierdziliśmy, że jednak idziemy do Silesi. Po drodzę:

Przemo: Patrz, idziesz? Dam Ci feedback jak to wygląda z boku.

Patrzę, fajna wyglądająca z tyłu dziewczyna, na oko 16/17 lat. Podbiegam i aż podskoczyła jak ją otworzyłem.

Hegi: Cześć, tak szedłem tam z kolegą, zobaczyłem Cię i stwierdziłem, że muszę do Ciebie podejść i chwilę porozmawiać. Jestem Hegi.
1: Ale ja się śpieszę na autobus.
Hegi: Przecież idziemy w tym samym kierunku.
Hegi: A dokąd to zmierzasz tym busem?
1: Do Bytomia.
Hegi: O, to jesteśmy z tego samego miasta.
1: No widzisz.
Hegi: Skąd wracasz?
1: Z pracy.
Hegi: Interesujesz się czymś szczególnym?
1: Wszystkim.
Hegi: A coś szczególnego, coś co jest Twoją pasją i daje Ci radość w wolnych chwilach?
1: Nie mam czegoś takiego.
Hegi: Dobra, to ja już będę spadał, cześć.

W ogóle była niezainteresowana rozmową, a ja jakiegoś wywiadu udzielałem, to wolałem zakończyć. Idąc dalej w kierunku naszego celu nie było żadnych interesujących targetów. Niedaleko centrum handlowego 20 metrów przed nami idzie jedna dziewczyna. Stwierdziliśmy, że otwieramy. Stoimy na pasach i nagle odbiera telefon.

Hegi: Słuchaj, widzę, że rozmawiasz przez telefon, jednak widzę Cię pewnie ostatni raz w życiu i musiałem Cię zatrzymać. Kolega ma do Ciebie jedno pytanie.
1: (do telefonu) Czekaj, oddzwonię za chwilę.
1: (do nas) Słucham?

Przemo porozmawiał chwilę o tym jak facet powinien zapraszać dziewczynę do tańca na imprezie. Chciał coś dalej pociągnąć rozmowę, jednak ona stwierdziła, że za 3 minuty ma autobus. Fajna sprawa, jak on chciał jej coś pokazać, ale powiedział, że przeszkadza mu jej papieros, to zaczęła go szybciej palić.

Weszliśmy do galerii, gdzie Przemo zrobił kilka otwarć na swój unikalny, wymyślony przez siebie otwieracz. Ja niespecjalnie się udzielałem, coś w ogóle energii nie było. Nigdy nie zapomnę miny dziewczyny, takiej mieszanki zawstydzenia i podniecenia, jak Przemo mówił o tym, że kobiety lubią, jak faceci dotykają swoim kroczem ich tyłków.

Idziemy dalej, widzę 2 dziewczyny. Blondynka w moim typie.

Hegi: Dziewczyny, jestem z przyszłości. Mogę wam przepowiedzieć co chcecie.
Blondi: Hmm, no nie wiem.
1: Jaka partia będzie dominująca w Polsce?
Hegi: Powstanie nowa partia polityczna Roberta Burneiki. Nie będzie lipy w kraju.

Porozmawialiśmy jeszcze w takim stylu kilka minut, zastanawiały się co ćpamy. Przemo fajnie zmienił lokalizację na ławkę. One w ogóle kompletnie nie ogarniały co się dzieje w około, bo takie rzeczy im wkręcaliśmy. Uwierzyły nawet, że to nawet one do nas podeszły. Jak spytałem co robią w takim miejscu jak to, odpowiedziały, że przyszły porozmawiać. Ujawniły, że rozmawiały o Hitlerze, o jego ideologiach itp. Po kilku minutach rozmowy na ławce - swoją drogą, czuję się niekomfortowo siedząc podczas rozmowy - one odeszły. Nawet nie zdążyłem wziąć numeru więc mówię do Przema, że biegniemy kółeczko i otwieramy je jeszcze raz, jak gdyby nigdy nic. Widzimy je i podchodzę znowu

Hegi: Cześć dziewczyny..
1: Znowu o przyszłości?
Hegi: Nie, teraz coś innego. Właśnie dostaliśmy telefon od ministerstwa zdrowia, że po Silesi biega wielki nosorożec.
1: Nosorożec?
Hegi: Tak, a na nim Hitler.
1: Hahahahah
Blondi: Jak go zauważymy, to zadzwonimy do was.
Hegi: To wpisz mi swój numer.
Blondi: Nie
Przemo: (coś tam, że jestem facetem od którego płynie jakaś pozytywna energia)
Hegi: To jak do nas zadzwonicie?
1: Zadzwonimy do ministerstwa, lub do Bronka.
Blondi: My idziemy na tramwaj

Poszły sobie a my poszliśmy dalej. Zauważyliśmy jakiegoś kolesia stojącego koło automatu do robienia kawy. Dla Przema, który pytał jak go otworzyłem Laughing out loud :

Hegi: Co tu jest?
Chłopek: Prezentacja ekspresu do kawy. Jesteście zainteresowani?
Hegi: Oczywiście.
Chłopek: Ja każdy.

Porozmawialiśmy z nim około 10 minut o tym ekspresie, jego córce i poszliśmy dalej. Ja wypiłem sobie dwie kawki, a Przemo jedną Laughing out loud

Idąc dalej koło empiku zobaczyłem jedną dziewczynę stojącą samą.

Hegi: Cześć, już jestem. Wybacz, że się spóźniłem, korki były.
1: Ale ja Cię nie znam.
Hegi: Hegi jestem.
1: Ale ja się z Tobą nie umówiłam.

Porozmawiałem z nią może 1-2 minuty i mnie spławiła.

Zrobiłem jeszcze tak kilka otwarć w takim stylu, ale nie było nawet jednej pozytywnej reakcji.

Idąc dalej zobaczyliśmy matkę z córką

Hegi: Witam panią. Tak się zastanawiamy, który z nas byłby lepszym kandydatem na męża dla pańskiej córki.
Córka: Nie dziękuję.

Kilka takich otwarć było zrobionych, ale tylko jedna pozytywna reakcja.

Tak rozmawialiśmy i Przemo wpadł na pomysł z kiss openerem.

Przemo: Dziewczyny tak się właśnie z kolegą zastanawiamy który z nas ma słodszy języczek. Będziecie na tyle spontaniczne, żeby to sprawdzić i nam powiedzieć?

Reakcje były różne, olewanie, oburzenie.. Jeden raz otworzyliśmy tak dziewczynę która czekała na swojego faceta. Jak przyszedł, to Przemo trochę z nim pogadał i podziękował za popilnowanie mu dziewczyny. Nawet balonika ode mnie dostała - jednak kiedy go brała zapytała:

1: A gdzie jest jakiś haczyk?

Czy wszędzie musi być jakiś haczyk??

Pomyślałem, żeby to trochę ulepszyć moim zdaniem, poprzez zakwalifikowanie ich na początku:

Hegi: Cześć dziewczyny, jesteście szalone i spontaniczne?

Jednak dwa razy tak otworzyłem - i dwa razy dostałem odpowiedź nie.

Później idziemy sobie i Przemo nagle do mnie:

Przemo: Słuchaj, chyba Oretego widziałem. Chodź tam zobaczymy

Poszliśmy trochę, poobserwowaliśmy go trochę i Przemo nawiązał z nim rozmowę, lekko go negując na początku. Na koniec nawet go domknął. I to nawet bez żadnego shit testu. Orety był podczas jedzenia posiłku - który Przemo nazwał jedzeniem plażera i sobie później kupił coś podobnego.

Postanowiliśmy iść do parku. Po drodze nie było nic ciekawego do otworzenia. Prawie w ogóle ludzi nie było.

W parku było parę otwarć nie prowadzących do dalszej rozmowy.

Kiedy trochę się przechadzaliśmy, to usłyszeliśmy jakąś muzykę. Postanowiliśmy tam iść. Po drodze spotkaliśmy panią z pieskiem i trochę z nią porozmawialiśmy o klubach ze striptizem i o tym psie. Był on taki duży, że aż się bałem, że może mi coś zrobić. Jakby stanął na 2 łapach, to byłby wyższy niż ja.

Kiedy doszliśmy już do miejsca, gdzie była grana ta piękna biesiadna muzyka, to Przemo zauważył dwie dziewczyny, które przypominały mu smoki. Zapytałem ich którędy na Wawel, ale nie wiedziały. Szkoda.

Dostrzegłem trampolinę, przy której stało kilka dziewczyn. Nawiązaliśmy z nimi krótką rozmowę podczas której dużo żartowaliśmy sobie i one sobie poszły. Miałem ochotę otworzyć na direct dziewczynę, która skakała akurat po tej trampolinie, ale kiedy wyszła to zobaczyłem jej twarz(nie to, że była brzydka, ale młoda). Ale figurę miała fajną jak na swój wiek.

Szliśmy dalej i dostałem jakieś dwa długopisy, które chciałem potem sprzedać - jednak nieskutecznie.

Ujrzałem 3 dziewczyny i postanowiłem do nich podejść, bo wydawały się otwarte, a z drugiej strony nic innego nie było do wyboru, to opcjonalnie je otworzyliśmy.

Hegi: Cześć dziewczyny, słyszałem, że macie tutaj jakiś wieczór panieński?

Porozmawiałem z nimi jeszcze chwilę, próbowałem tańczyć, ale strasznie sztywne były. Nawet obrotu zrobić nie chciała ta z którą próbowałem zatańczyć. Po jakiejś chwili rozmowy same sobie od nas odeszły.

Dalej idąc znowu do parku było wiele otwarć Przema typu:

Przemo: Dziewczyny, gdzie tutaj znajdziemy dobry klub ze striptizem na dzisiejszy wieczór?

Z czego za każdym razem wywiązywała się dłuższa rozmowa, podczas której za każdym razem była kupa śmiechu - full korba.

Pod lipą na ławce siedziały(chociaż nie wiem, czy leżały nie będzie lepiej opisywać ich stanu) dwie dziewczyny. Podchodzimy z jakimś luźnym otwieraczem i rozmawiamy z nimi - oczywiście w takim stylu jak poprzednio. Po odejściu od nich Przemo stwierdził, że lekko zjebaliśmy bo dziewczyny były pijane i do ugrania. Powinniśmy to zrobić inaczej. No nic, przynajmniej Przemo się napił obrzydliwego soczku od jednej z dziewczyn. Aha i doszliśmy do wniosku, że kotlety są lepsze w panierce, ale zależy też od panierki.

Zauważyłem, że jak otwieramy na coś z korbą, to dziewczyny przy nas(starają się) zachowują powagę, a jak odejdziemy, to po jakoś max 3 sekundach następuje wybuch śmiechu.

Idąc dalej próbowałem sprzedać swoje dwa długopisy, jednak nikt ich nie chciał zakupić. Nie wiem dlaczego, chyba reklamowałem je dobrze. Każdy twierdził, że długopisów ma dużo i nie kupują bezużytecznych rzeczy. Nawet targowanie się nie pomogło. Przemo w tym czasie szukał klubu ze striptizem. Także bezskutecznie.

Idąc dalej zauważyliśmy 6 dziewczyn, które Przemo otworzył na to, który z nas ma słodszy języczek. Ale były jakieś takie sztywne, nawet się nie zatrzymały. Za to potem krzyczały coś, żeby nam wpierdolić. Ale porozmawialiśmy chwilę idąc za nimi.

Następnie Przemo dalej otwierał na kluby ze striptizem lub języczek, oraz dalej jakoś ciągnęliśmy rozmowę chwilę w śmiesznym tonie i odchodziliśmy. Nie było ograniczeń wiekowych. Nawet zostaliśmy sami otworzeni przez jakieś 2 starsze kobiety z dziećmi. Ale pytały tylko o zoo. Gdzie i jak do niego dojść.

Dalej było parę otwarć typu:

Hegi: Co tu pływa?

Hegi: Dlaczego truskawki są po 10 zł, przecież miały być za 2 zł, co z tą Polską??

Hegi: Czy to ja tylko słyszę jakąś relację meczu, czy dzieje się to naprawdę??

Hegi: Którędy do Watykanu?
1: Tam.
Przemo: A będzie dzisiaj otwarte??

Idą w kierunku odgłosów komentatora telewizyjnego trafiliśmy na jakiś teren zamknięty, gdzie wstęp kosztował złotówkę i można było na wielu wielkich ekranach oglądać relację meczu Holandia - Dania. Postanowiłem, że muszę sprzedać swoje długopisy, aby się tam dostać. Bezskutecznie. Jednak raz nawiązała się ciekawsza rozmowa z dwoma kobietami koło 30.

Idąc po chodniku w kierunku przystanku zauważyłem jedną dziewczynę w towarzystwie 5 facetów. Chciałem podejść, ale złapał mnie excus.

Zauważyłem stoisko z chlebem ze smalcem i ogórkami. Zacząłem się targować - mój długopis za jedną pajdę. W końcu dostaliśmy pajdę ze smalcem i ogóreczka o wartości pięciu złotych za darmo. Nawet pani nie chciała długopisu, ani aby jej Bóg w dzieciach wynagrodził.

Postanowiliśmy iść na przystanek i wrócić do Silesi.

Podczas drogi na przystanek jeszcze jedno otwarcie, ale już nie pamiętam co tam się działo.

Na przystanku na ławce siedziały jakieś dwie dziewczyny. Udałem, że je znam i normalnie się z nimi przywitałem, nawet się wkręciły. Porozmawialiśmy w śmiesznym stylu aż przyjechał ich tramwaj. Zadałem jedno pytanie, które rozbroiło wszystkich i nie mogli przestać się śmiać. Dowiedziałem się też, że są z mojego miasta. Pokazałem im też jak robi mały nosorożec. Dużego widzieć nie chciały.

W tramwaju zrobiłem jedno otwarcie i porozmawiałem całą drogę z dziewczyną aż do jej przystanku. Na koniec nawet się przytulić nie chciała.. Sad

Chcieliśmy zrobić kontrolę biletów w tramwaju, ale w tym już byliśmy spaleni przez swoje otwarcia.

Silesia… Umówiliśmy się w tym miejscu z 2 dziewczynami. Po ich przybyciu postanowiliśmy, że gramy w chowanego i one szukają. Ukryliśmy się w miejscu z wszystkimi restauracjami, gdzie Przemo jadł posiłek plażera. Po chwili zadzwoniły do nas, że pojechały do domu.

Będąc dalej w tym miejscu zauważyliśmy 2 dziewczyny. Mówię, że bierzemy stolik przystawiamy i rozmawiamy z nimi. Jednak mój plan legł w gruzach, bo jak zobaczyły, że przystawiliśmy sobie ten stolik powiedziały "nara", wstały i sobie poszły. No nic, idziemy dalej. Dosiedliśmy się do jednej dziewczyny, z którą ja rozmawiałem, a Przemo siedział na widowni w pierwszym rzędzie i był widzem. Pod koniec zadzwoniłem do niego i dawał mi wskazówki co mam robić z dwoma długopisami i butelką. Nie za bardzo mi to wyszło, ale projekt "wielbłąd" spodobał się naszej rozmówczyni.

Postanowiliśmy, że idziemy do Tesco. Po drodze widzę 3 dziewczyny. Już nie pamiętam na co je otworzyłem, ale i tak mnie nie zrozumiały, bo okazało się, że są z Białorusi. Porozmawialiśmy z jedną z nich w mieszance polsko-rosyjsko-angielskiej parę minut i jej koleżanki ją od nas zabrały. A naprawdę ciekawa dziewczyna, uczyła mnie trochę słów rosyjskich.

W toalecie zagadałem do jednej kobiety jak się myje umywalkę, w którą stronę i wywiązała się dłuższa rozmowa z tego, pokazywała mi wszystkie sposoby, ile płynu się daje itp. Podziękowałem i poszliśmy dalej.

Zobaczyliśmy 2 dziewczyny z jednym facetem i do nich podeszliśmy. Po chwili rozmowy przyszedł jakiś młody chłopczyk do nich i porozmawiałem z nim o super bohaterach.

Idąc sobie dalej zauważyłem jednego faceta z 5 ładnymi dziewczynami:

Hegi: Cześć stary. Co robisz, że masz tyle pięknych dziewczyn wokół siebie?
Facet: Jestem dobry.
Hegi: Dziewczyny, on powiedział, że jest dobry, to prawda??
1: One są Hiszpankami, nie rozumieją Cię.
Hegi: To Ty mi odpowiedz.
1: Tak, jest dobry.
Hegi: To w czym jesteś taki dobry??

Po czym Hiszpanki powiedziały, że muszą już iść i tyle z naszej rozmowy.

Na koniec poszliśmy z Przemem do Tesco, gdzie kupiłem sobie bagietkę i udaliśmy się na przystanek, po czym Przemo pojechał w swoją stronę, a ja w swoją. Na koniec jeszcze jak wysiadłem z tramwaju i jedząc bułkę szedłem na przystanek autobusowy i dwie dziewczyny które minąłem rozpoczęły ze sobą rozmowę.

1: Patrz, nie jesteśmy same.

Obróciłem się i widząc jak się śmieją, podszedłem do nich i nawiązałem rozmowę:

Hegi: Dziewczyny, my się już znamy?
1: Nie.
Hegi: To do wszystkich się tak śmiejecie?
1: Nie, ale Ty też jesz bułkę.

Porozmawialiśmy, ta ładna była zainteresowana rozmową i z nią rozmawiałem, a ta brzydka cały czas była dla mnie wredna.

Hegi: Dlaczego jesteś dla mnie taka niemiła?
2: Bo ja zawsze jestem niemiła dla osób, które mi się nie podobają.. w sensie nie wpadną mi w oko.
Hegi: Dobrze, że ja mogę porozmawiać z każdym.

One poszły sobie usiąść a ja stałem dalej w tym miejscu, łapałem częste kontakty wzrokowe z tą ładniejszą i jak one wyszły z autobusu podszedłem do nich i mówię

Hegi: Za ile macie autobus?
2: Znowu on…
1: Za 40 minut, więc poczekamy sobie jeszcze trochę.
2: Same poczekamy.
1: Ja lubię rozmawiać z ludźmi, więc jak chcesz to możesz iść.
Hegi: To wpisz mi swój numer.

Wpisała, jedyny nc dzisiejszego dnia. Dziewczyna w moim typie.

PODSUMOWANIE

Blog, który napisałem nie oddaje nawet w małej części zabawy jaką przeżyliśmy z Przemem. Cieszę się, że go poznałem, jest świetnym człowiekiem. Myślę, że większość akcji też pominąłem, bo zwyczajnie ich nie pamiętam. Mam nadzieję, że Przemo opisze to ze swojej perspektywy, lub doda coś w komentarzach.

Pozdrawiam Wink

Odpowiedzi

No i zajebiście, o takie

No i zajebiście, o takie blogi tutaj chodzi. DG powinno być zabawą a nie spiną z domykaniem Wink

Portret użytkownika panxyz

Hah dobre akcje, uśmiałem się

Hah dobre akcje, uśmiałem się nieźle czytając to.
Daje na główną za humor i dobre podejście do sprawy, Pozdro Laughing out loud

Akcje czy dobre czy złe - nie

Akcje czy dobre czy złe - nie o to chodzi

Po pierwsze dzieki za szczerość - widzę ze nie kreujecie siebie na podrywaczy, ktorzy to co tam nie potrafia poderwac

Po drugie, morał - probuj az znajdziesz

Po trzecie - bądź gotów na olewkę ze strony dzieczyn. A olewki ze strony dziewczyn nie są rzadkie.

Z tym słodkim języczkiem to mnie nie przekonaliście. Chyba ze chcecie powiedziec innym ludziom ze macie w d000 ich zasady to nie chce miec z wami do czynienia.

Te głupie pytania o Watykam to tez slaby otwieracz. Dojrzalemu facetowi nie wypada...

Summa summarów - gratuluję szczerości, odwagi , upartości i mocnego ego. Natomiast nie [podobaja mi sie glupkowate akcje...

No i poraz kolejny dochodzimy do sedna prawdy - otwieranie dziewczyn ma ulicy rzadko daje pozytywny rezultat. CO widac dobrze po waszym blogu. Albowiem wy opisujecie dziesiatki podejsc i ich podsumuwujecie, a nbie tak jak niektorzy opisza tylko jedna swoja udana akcje na 100 i sieja demagogię, iz DG to taka niesamowita i oplacalna inwestycja

"otwieranie dziewczyn ma

"otwieranie dziewczyn ma ulicy rzadko daje pozytywny rezultat"

ohhh, żart miesiąca Wink

nie krzycz tak bo jeszcze

nie krzycz tak bo jeszcze gardło zaorasz i nie będziesz mógł robić TYCH "ACKJI"

Portret użytkownika UncleSam

"W toalecie zagadałem do

"W toalecie zagadałem do jednej kobiety jak się myje umywalkę, w którą stronę i wywiązała się dłuższa rozmowa z tego, pokazywała mi wszystkie sposoby, ile płynu się daje itp. Podziękowałem i poszliśmy dalej."

Hegi, jesteś moim bohaterem!

No -tez na tym wymieklem

No -tez na tym wymieklem

zajebiscie !!!

zajebiscie !!!

STRASZNIE SŁABE TE

STRASZNIE SŁABE TE DG!!!!!!!!!!!!!!!!

Szerzej wyraz sie

Szerzej wyraz sie

Portret użytkownika Van Yeti

fajnie spedzony dzionek,

fajnie spedzony dzionek, wiecej takich Wink

D-gamy zaczynają być coraz

D-gamy zaczynają być coraz bardziej zwyczajne. To tak jak postawienie drinka w clubie wiele osób to robi i mało z tego mają. Wink

Postawić drinka to każdej

Postawić drinka to każdej można ale niech one same se stawiają i kupują , nie można żadnej stawiać chyba tej która jest warta tego lub jest twoją dziewczyną stałą i poważną

Super blog, bardzo szczery,

Super blog, bardzo szczery, realny. Oby więcej takich.

Pozdrawiam!

Portret użytkownika Jay

szczerze napisane i bardzo

szczerze napisane i bardzo ciekawie, niezłe poczucie humoru, też się przy kilku akcjach uśmiałem, aż miło haha.. ;] i tak powinno być, podejścia na wesoło - dla siebie, nie ważne co będzie..;]

u mnie jako początkującego

u mnie jako początkującego wywołało mieszane uczucia...
z jednej strony zajebiście że pewność siebie pozwala wam na tak luźne podchodzenie do setów, ale z drugiej strony trochę mnie tyle zlewek zniechęciło do DG (dla mnie to wyprawa do dużego miasta bo w moim albo znajomi albo starzy)... Strasznie chłodne te reakcje dziewczyn, a przynajmniej takie robią na mnie wrażenie jakbyście byli nachalni. super że nie bierzecie do siebie tych olewek i kombinujecie dalej (ja jestem na takim etapie że po 2-3 już nic mi się nie chcę), Bardzo nie podobają mi się te openery "stripteasowo-ocieralne", uważam że to był największy błąd w waszym "gejmie", z mojej (i pewnie części dziewczyn) perspektywy wyglądało to tak jakbyście do nich podchodzili i mówili "cześć małaaa, ciapniesz?" (nie aż tak źle ale w takim klimacie) moim zdaniem trzeba poruszać tematy seksu i okoliczne ale dopiero po zbudowaniu choć odrobiny raportu... a co do kiss openera to już trochę ekshibicjonizmem zalatuje Wink nawet mystery robi kiss po paru minutach rozmowy... cdn.

cd. jakby do mnie podeszła

cd.
jakby do mnie podeszła najzajebistsza HB i chciała się lizać zanim dowiedziałbym się czy nie ma mentalności worka od odkurzacza i poglądów krowy rozpłodowej, nie skorzystałbym (poza tym chuj wie jakiego żula lizała 3 minuty temu, skoro randomowego kolesia chcę od razu całować). podsumowując: świetnie się bawicie i o to chodzi, ale jak dla mnie to raczej nazwałbym to social niż day gamem, myślę że otwieracze powinny być dużo bardziej luźne niż te które pokazaliście (spontaniczne i nawiązujące do obecnej sytuacji a nie od razu cześć jaki miałaś dziś stolec Wink ) mam nadzieję że napisałem w miarę czytelnie o co mi chodzi (o tej porze ciężko), nie wszystko jeszcze rozumiem z teorii i praktyki PU i nie jestem autorytetem więc mogłem źle zrozumieć jak to wszystko wyglądało więc nie przejmujcie się jak coś palnąłem i poprawcie mnie Smile . życzę powodzenia w przyszłości i czekam na następne sprawozdania z ulepszonych DG Laughing out loud

Portret użytkownika Hegi

Witaj Powiem Ci tak - zlewki

Witaj Smile
Powiem Ci tak - zlewki są nieuniknione. Wątpię, że jest osoba, która ich nie ma(no chyba, że nie podchodzi). Za jednym razem możesz mieć 10 pozytywnych reakcji - bo akurat dziewczyny są w pozytywnym humorze, ponieważ mogło się wydarzyć u nich coś, co wprawiło je w pozytywny nastrój. Za innym razem możesz na 10 podejść nie nawiązać żadnej rozmowy, bo akurat laska będzie miała chujowy humor. Skąd wiesz, że pies jej dzisiaj nie umarł, albo nie zaliczyła właśnie jakiegoś przedmiotu w szkole? Reakcje dziewczyn w większości były pozytywne(dla mnie negatywna reakcja to jest jak dziewczyna Cię w ogóle olewa, nawet nic nie odpowie- skoro się zatrzymywały i rozmawiały, to moim zdaniem reakcje negatywne nie były) - ale jak wiesz, można napisać coś, a od czytającego zależy jak sobie to przeczyta. Może na wiele sposobów. Mam też to do siebie, że szukam u dziewczyny poczucia humoru. Otwieracze o opinie już dawno wyrzuciłem ze swojej gry - wydaje mi się to strasznie sztuczne i nie jest spójne ze mną.
Pozdrawiam Wink

Portret użytkownika Pulsedriver

Mi rowniez nie podobaja sie

Mi rowniez nie podobaja sie otwieracze typu striptiz-lizanie, nawet jako socjal.

Portret użytkownika panxyz

Po pierwsze walisz jakieś

Po pierwsze walisz jakieś teorie z domysłu, sam napisałeś że zniechęciło Cię to od DG, bo kurwa na DG poznać jakąś panne tak, żeby pociągnąć z nią relacje to jest nie wiem nei chce przesadzać i mówić że niemożliwe, ale kurwa no trudne...
Po drugie, trzeba się bawić a nie z jakimiś sztywnymi pojebanymi otwieraczami podchodzić.
Na razie widzę, jesteś na etapie teorii i to co czytasz nie jest zweryfikowane z rzeczywistośćią, z takim podejściem bardzo szybko się za wiedziesz na iluzji jaką jest PUA.

No i to co napisał Hegi, kto chce dziewczynę, która nie czai korby ? Laughing out loud

zniechęciło mnie w chwili

zniechęciło mnie w chwili czytania, chodziło mi o to że gdybym planował zaraz po czytaniu iść na DG to znacznie mniej by mi się chciało... nie, nie siedzę tylko w teorii i weryfikuje ile umiem na żywo (muszę zrobić program demonic confidence bo po mocnej zlewce moja pewność siebie spada znacznie i dlatego po sesji biorę się ostro za innergame i social) ale z dziewczyn do których podchodziłem myślę że jakoś średnio 1 na 4 może 5 rozmawiała ze mną przez ładnych parę minut (oczywiście rozumiem że u Hegiego np. dziewczyna która spieszyła się na busa prawdopodobnie naprawdę nie miała czasu na rozmowę, a z dziewczynami od przyszłości całkiem fajna akcja, choć końcówkę można było lepiej rozegrać, to wiadomo z dystansu inaczej się patrzy niż na froncie) zdarzały mi się też dłuższe rozmowy z nowo poznanymi (około 1h)... a co do openerów to źle mnie zrozumiałeś... nie chodzi o to żeby pytać "co sądzisz o stosunkach dyplomatycznych Kosowa i Serbii po ich rozłączeniu?" tylko żeby miały one związek z tym co się dzieje dookoła, (jak stoisz w kolejce po watę cukrową i masz ochotę zagadać to nie mówisz o astrologii tylko o wacie i ciągniesz rozmowę od dzieciństwa, przez filmy do seksu... znacznie łatwiej wbić się w coś o czym dziewczyna w danej chwili myśli niż gdy ona myśli o dzieciństwie a ty jej ze stripteasem (skojarzenie pedofil, albo zboczeniec) Wink doskonale wiem co to zlewki bo na samym początku myślałem że podejdę do dziewczyny rzucę komplementem na open potem ze 3 negi, jakieś drobne kino i mam ją w łóżku, hehe Laughing out loud mocno się potem zdziwiłem...
wiem że to trudne bo w realu nie potrafię jeszcze myśleć i czasem popełniam błędy które po czasie wydają mi się beznadziejne, ale to nie znaczy że nie trzeba ich zwalczać... a podejście z "sorry za spóźnienie ale były korki" w wersji czytanej mnie mocno nie zachwyca, choć mogło być naprawdę zajebiste jeśli było z hamletowską pozą i dramaturgią w spojrzeniu Wink
na koniec dodam że takie trochę walnięte dziewczyny są najfajniejsze i na początku mojej przygody zjebałem znajomość z jedną taką, ale po tych szalonych widać często że mają ochotę coś odpierdolić i aż je korci żeby komuś powiedzieć że ładnie wygląda w tych sandałach i skarpetkach, a jak dziewczyna idzie smętnie i gada z przyjaciółką po cichu to trzeba ją dopiero w ten nastrój wprowadzić... peace! Laughing out loud

Portret użytkownika Pulsedriver

Ja chce

Ja chce

nie mów że chcesz dziewczynę

nie mów że chcesz dziewczynę z którą będziesz mógł pogadać co najwyżej o pogodzie i marnej sytuacji politycznej kraju! od tego masz kumpli! dziewczyny są po to żeby móc przy nich być całkiem spontanicznym człowiekiem a nie trzymającym się konwenansów ramolem...
znam kolesia (nauczyciela) który mówi o swojej żonie "pani", poczciwa z nich para, ale wychowują swojego dzieciaka na "Super Below Average Frustrated Chump" i mimo że osobno są spoko, to razem zachowują się jak znajomi a nie para...
musisz się rozwinąć bardziej bo wydaje mi się że traktujesz kobiety jak delikatne kwiaty które wymagają pielęgnacji, a tym czasem kobieta to żywy człowiek taki jak my, który sam sobie poradzi w życiu i nie trzeba za nim łazić wszędzie...
tu chodzi o zabawę nie jakiś sztuczny szacunek (szacunek jest konieczny ale tylko w takim stopniu jak do każdego innego człowieka... Smile

Portret użytkownika Hegi

Po prostu można powiedzieć,

Po prostu można powiedzieć, że ta osoba chcę pierwszą lepszą która go będzie chciała, bo boi się, że nie będzie innej opcji. Ale to moje zdanie Smile

ale ja uważam że trzeba takim

ale ja uważam że trzeba takim osobom jak najbardziej pomóc (bo sam taki byłem, nie chciałem zrozumieć że kobiety to istoty seksualne i bałem się choćby przypadkowo dotknąć dziewczyny, żeby sobie czegoś nie pomyślała... a seks? może miesiąc po ślubie żeby nie za szybko... Smile ) wiem jak trudno to zrozumieć na początku i pozbyć się wszystkich iluzji, mi pomogło więcej teorii przed wystartowaniem (startowałem parę razy ale zawszę miałem te pieprzone przekonania, i uważałem że takie "szybkie" podrywanie to dla wieśniaków którzy przyjeżdżają bm-ką pod dyske i łowią blachary. trzeba się ogarnąć trochę i zacząć wszystko na luzie, a u mnie poczucie własnej wartości spadło w pobliże zera gdy na tej stronce zostałem zjechany za słabą akcję z byłym targetem, ludzie zamiast mi pokazać gdzie droga i co zmienić, wyśmiali moje stare metody i ironicznie napisali coś w stylu: "nie no mistrzu, liczę na twoje lekcje", "dzięki tobie już wiem jak podrywać", "na sto procent ją zdobędziesz, tylko nie zapomnij o obroży..."
często widzę takie podejście do początkujących tutaj i uważam to za wielką tamę którą nieliczni przepływają...

Ile wy tam spędziliście? Od

Ile wy tam spędziliście? Od świtu do zmierzchu?;p
Nie ma jak pompa Laughing out loud też coś kiedyś opiszę;)

Portret użytkownika Hegi

Około 5 godzin

Około 5 godzin Wink

Portret użytkownika Ferment

Też jestem początkujący jak

Też jestem początkujący jak Woland i też już zostałem zjechany (za opinię, którą w nieco inny sposób - taki bardziej puasowski - wyraził ktoś inny i chyba nawet został pochwalony Wink).

I też większość tych akcji była moim zdaniem przegięta. Tekst o sprawdzaniu słodkiego języczka padł na blogu Karła, ale w jego wykonaniu to się trzymało kupy. Ściągać trzeba z głową, tutaj to było raczej uznane za mało dojrzałe zachowanie. Co nie zmienia faktu, że żeby podejść i pociągnąć takim tekstem trzeba mieć jaja - na plus jako ćwiczenie i próba samego siebie, ale regularny otwieracz? 0o

edit: mało dojrzałe? chyba złe określenie, ale chodzi mi o to, że to raczej zniechęca niż intryguje (a pewność siebie przy podejściu directowym ma sprawiać takie wrażenie, nie? i w tym jest ten "klucz"?)

Portret użytkownika Zły Tomi

Jakieś takie nijakie

Jakieś takie nijakie podejścia. Zabawa była, ale nie wciskajcie nam w tym efektów. Aż się dziwię że aż tyle osób się tym zachwyca, przecież bardziej wyszliście na klaunów niż wartościowych facetów. Kiedy czytałem akcję to już wiedziałem że nie będzie żadnego domknięcia. Dopiero w ostatnim wyczuwałem i miałem rację. Jeżeli chcieliście się pośmiać to super, pochwalam, ale widać po tym co piszesz że cel był inny i to u mnie wywołało zniechęcenie, do waszych akcji, jedynie mi się podobało z partią Burnejki.
A teraz opowieść o pewnym facecie z mojego miasta który zachowuje się tak samo jak w waszych opowieściach, kiedy jest pijany, na trzeźwo idzie mu całkiem dobrze.
Jest to facet młody, 20 lat, znany jest w moim mieście właśnie z takiego zachowania. Podchodzi do każdego zagaduje, udaje starego kumpla i sypie kawałami, zawsze nieproszony, szczególnie w barach, nikt go nie pobije bo jest tylko pijany i nieszkodliwy, ale każdy chce się tylko pośmiać z niego i pozbyć, więc on tak jak klaun chodzi i rozbawia myśląc że jest popularny. Więc, polecam bawić się, ale z umiarem., bo to zaczyna się wyścig już na następnej płaszczyźnie, czyli kto zrobi z siebie jeszcze większego idiotę.
Wiem że zacznę narzekać jak stary cap, ale kiedyś DG to były akcje z domknięciem, konkretne gdzie można było się pośmiać i nauczyć się czegoś. Motywowały one do wyjścia, a ten tylko młodym pokaże że podchodzenie=robienie z Siebie klauna.

Portret użytkownika rycesz

Plus za szczerość

Plus za szczerość

www.adulttorrent.org/category/popular-torrents/20

adulttorrent.org/details/petitefistingqueen_cervix_fucking_orgasm

adulttorrent.org