mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moje nieidealne (ale jakże zajebiste!) życie.

Portret użytkownika The Secret

Witam, na stronie jestem już około roku więc już chyba czas najwyższy dodać coś od siebie Wink.
Ten wpis jest kierowany głównie do osób, które uważają, że tutejsi ludzie, którzy potrafią podrywać dziewczyny są nie wiadomo kim i zawsze wychodzi im w stu procentach każda relacja.
Traktuj ten blog raczej na wesoło... Kto wie, może ten wpis pomoże Ci się dowartościować i wreszcie uwierzysz w to, że jeżeli nie wyjdzie Ci z jakąś panną to nie koniec świata?
Opiszę kilka moich jakże nieudanych akcji, wpadek i tego typu rzeczy.
Dziwne? Może trochę tak, każdy opisuje UDANE akcje z DG, NG i tak dalej więc niektórzy może myślą, że wszystko wychodzi idealnie... Tak, mi ostatnio wyszło tyle idealnie... zjebanych akcji, że aż sam jestem pod wrażeniem ! Laughing out loud

-Pewnego dnia wybrałem się z pewną dziewczyną na koncert rockowy. Podczas wspólnych tańców (jakże zajebistych, no prawdziwy PUAs!) dostałem od niej z bańki. Przez resztę wieczoru szczęka mnie bolała więc średnio miałem ochotę na KC, trudno zdarza się...

-Kolejna sytuacja. Spotkanie z kolejną dziewczyną, gadka szmatka, mówi, że planuje teraz dorobić sobie na myjni. Z racji nieprzespanej nocy jakże mądre moje pytanie "A co tam będziesz robiła?"
No kurwa, frytki podawała... Wiadomo śmiech z tak głupiego pytania, ale cóż, jedziemy dalej!

(Tutaj akcja mojego kumpla, który dopiero zaczyna )
-Spodobała mu się dziewczyna, która nosiła dresy, bluzę HG no i wiecie, taki hip-hopowy styl. Jego ulubiony. Dwadzieścia minut zbierał się do niej, wymówek dosłownie milion na minutę, ale zrobiliśmy tak, że wziąłem jego telefon i powiedziałem, że jeżeli teraz nie podejdzie to telefon ląduje na allegro, a kasa idzie na coś tam. Podszedł. Wreszcie podszedł! Wraca po dwóch minutach cały w skowronkach, radocha na całego no to myślę, że poszło zajebiście... Pytam czy się umówili na spotkanie odpowiada, że nie. Numeru też nie wziął. Z tego co mi mówił akcja miała taki przebieg:

A-Adam
T-Target

A - Ooo, widzę, że słuchasz HG.
T - Nie kurwa tak tylko chodzę w tej bluzie...

I... Poszedł
A więc z czego się cieszył? Z tego, że przełamał lęk i w tłumie zagadał. Kutasa z tego co wiem nie urwało mu więc można ? Można! Nie ma tutaj żadnej filozofii czy tajemnicy, podchodzisz i masz szansę na nową znajomość, albo jesteś pizda i uciekasz do domu na ciepłą herbatkę! (Malinową herbatkę.)

-Akcja działa się jakiś miesiąc temu. Niezapowiedziana wizyta u dziewczyny (tzw. targeta chociaż nie lubię tego słowa). Już na przywitanie zamiast pocałować w usta to trafiłem w nos, no trudno, trochę śmiechu. Chciała mnie komuś w domu przedstawić. Ja jako odważny i stanowczy FACET musiałem się zgodzić! No niby musiałem, ale tego nie zrobiłem, jak przestraszona dziewczynka zmieniłem temat i lada chwila mnie tam nie było,a przy wyjściu jebnąłem w drzwi barkiem i nieco głową... Znowu śmiech. Niezdara ze mnie ; >.
(Nienawidzę poznawać rodziców dziewczyn, z którymi się spotykam, to tak między nami, nie mów nikomu Wink)

- ZIMA, wszędzie lód i tak dalej... Pewnie już się domyślacie Tongue. Spacer z dziewczyną, gadka fajnie się klei i... GLEBA. Mógłbym powiedzieć, że przecież to było celowe, okazja do wprowadzenia KINA BYŁA! No, ale nie, leżałem jak małe dziecko, a dziewczyna śmieje się jak cholera... Ale wstyd nie? A właśnie, że nie Wink. Przez kilka miesięcy wspominaliśmy to i zawsze przechodząc tamtędy pamiętała o mnie. Takie małe zakotwiczenie wyszło Laughing out loud .

Wiesz... Mógłbym wymienić jeszcze kilka takich akcji, ale może wystarczy.
Co chciałem w ten sposób pokazać? To, że jeżeli popełnisz jakiś błąd/wpadkę to CHUJ!
Ostatnio rozmawiałem z kumplem i mówił, że panna zwróciła mu uwagę na jeden błąd ortograficzny w zdaniu. Gdybyś widział jak się przejął... Po prostu przestańmy traktować kobietę jak jakieś bóstwo, każdy popełnia jakieś błędy.

No dobra, popełniłem kilka takich wpadek i pewnie myślisz, że po każdej takiej akcji miałem już schrzanioną znajomość z kobietą? Wręcz przeciwnie, śmiesznie to wspominają Wink. Mało tego, z jedną dziewczyną, z którą zaliczyłem takową wpadke można powiedzieć, że lada moment będę w związku. Chociaż mam do tego ambiwalentne uczucia, nie wiem czy nadaję się do związku, ale cóż, pożyjemy zobaczymy. Widzisz przynajmniej, że każdy na tej stronie popełnia błędy.

Zdradzę Ci tajemnicę...
Tylko czy na pewno chcesz ją znać?
Uprzedzam, że może teraz Twój światopogląd legnąć w gruzach...
Ok, jeśli chcesz to czytaj...
Nawet Admin Gracjan popełnia błędy, może nie wiesz, ale (herezja) On też jest człowiekiem... Wink

NIE WSTYDŹCIE SIĘ BŁĘDÓW I WPADEK TO CZĘŚĆ KAŻDEJ INTERAKCJI!
NAJWAŻNIEJSZE TO WSZYSTKO ODBIERAĆ POZYTYWNIE I Z POCZUCIEM HUMORU, NIE SPINAJCIE SIĘ TAK!

Lecę znowu jebnąć u jakiejś dziewczyny w drzwi, ewentualnie w futrynę Laughing out loud.
Trzymajcie się i życzę Wam wszystkim, abyście potrafili czerpać radość z każdego spotkania z dziewczyną, to nie wojna, za karę też tam nie idziecie!

Odpowiedzi

Super blog, czytając wiele

Super blog, czytając wiele historyjek tych idealnych podrywów pierwsza moja reakcja to "na ile on sobie podkolorował tą historyjkę" Laughing out loud Ludzie boją się pisać o swoich wpadkach czy porażkach, a przecież nikt nie jest idealny i każdy popełniał masę błędów i będzie popełniał w poznawaniu kobiet Smile

Portret użytkownika Jarem

Dobry blog. Może przesadzam,

Dobry blog. Może przesadzam, ale dla mnie główna Laughing out loud

Główna. To prawda każdy

Główna.
To prawda każdy popełnia błędy. A wracając do całowania w nos to rzeczywiśćie zdarza Laughing out loud

Portret użytkownika Jay

szczerze napisane, nie ma

szczerze napisane, nie ma idealów i każdy popelnia jakieś mniejsze czy większe blędy.. Wink Jesteśmy tylko ludźmi przecież:)

całowanie w nos też dobre tak

całowanie w nos też dobre tak jak w czoło

Portret użytkownika Hegi

"każdy opisuje UDANE akcje z

"każdy opisuje UDANE akcje z DG, NG" - nie każdy Tongue większość tak, ale na pewno nie każdy.

Portret użytkownika Rise

Heh trochę zbrechtałem z

Heh trochę zbrechtałem z Twoich akcji xD i tych jebnięć w futrynę xD
Aż mi się przypomniało jak byłem z moją EX w Turcji na wakacjach i tam koło basenu gralismy razem w ping ponga - w pewnym momencie pilka gdzies wpadla za jakies stoły powywracane i jeden byl postawiony bokiem - ja nachylając się jeszcze taki troche "roześmiany macho" wtedy tak mozna opisac to jak sie zachowywalem itp - jebnąłem głową w blat tego stołu w sam kant - że krew się polała. Dziewczyna oczywiście oczy w górę [wyraz twarzy mówiący mniej więcej "o Boże, z jakim ofermą się związałam.."] ale ja w śmiech i sru, do toalety pod kran i luz. Nie robiłem z tego tragedii życiowej.

Innym razem robiliśmy zakupy w moim mieście [ta sama EX] i wychodząc z Piotra i Pawla - trzymalem siatkę, i piwo wyleciało przez dziurę w siatce i rozbiło się na posadzce na milion elementów - w dodatku jej piwo...
Pomyślą wszyscy że jaaaka DLV... omg - ona do mnie "dobra, chodź już trudno.." a ja nie - i poszdłem kupić takie piwo kolejne.
Do tego mieliśmy śmieszną kasjerkę która jeszcze wcześniej miała takie dziwne spoojrzenie jak płaciliśmy - i po zbiciu piwa powiedziała przez megafon że "pani sprzątająca proszona jest o przyjście bla bla bla" więc mieliśmy ubaw z tego Laughing out loud

I generalnie po całej akcji dziewczyna aż smiala sie z tej kasjerki i ze siatki mają kiepskie - czyli widzicie nawet przy takiej DLV mozna by powiedziec mozna tak sprawic ze to dziewczyna nawet zwali winę na kogos innego Laughing out loud

Generalnie na prawdę - nie róbicie tragedii z takich duperelek, bo jak robicie to siłą rzeczy zarażacie tym swoją dziewczynę. A jak pokazujecie ze nic sobie z tego nie robicie to ona też to zbagatelizuje Smile

pozdrp

Portret użytkownika The Secret

Dokładnie, czerpanie

Dokładnie, czerpanie przyjemności ze spotkania to podstawa Smile. Muszę przyznać, że też miałeś ciekawe sytuacje Laughing out loud

дженерики виагры

adulttorrent.org/search/Bailey Jay - Hotel Rendezvous - Part 2

www.adulttorrent.org/search/Vore