mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Generalizacja? Worek to sobie na głowę załóż!

Portret użytkownika Nightmare


Kobiety są wrażliwe.
Kobiety patrzą na wygląd.
Kobiety lubią facetów w rurkach.
Kobiety szukają księcia na białym rumaku.



Na portalu można zauważyć pewien niepokojący nurt. Mianowicie użytkownicy starają się uschematyzować kobiety. I jeszcze, dumni z siebie, przekazują swą wybrakowaną i ograniczoną wiedzę innym! Przecież to niedopuszczalne…

Wrzucanie wszystkich kobiet do jednego worka to jak strzał w kolano. Zbędne ograniczenie relacji. Po co? Pytam się na razie delikatnie – po kiego grzyba? „Mężczyźni”, worek to sobie możecie założyć na głowę. Już wyjaśniam, dlaczego.

Może na przykładzie dzisiejszych marketingowych czasów. Każdy, kto trochę myśli, to zrozumie. W dzisiejszej sprzedaży nie liczy się reklama, tylko jakość usługi i indywidualne podejście do każdego klienta. Klient, widząc firmę oferującą indywidualne podejście, z chęcią skorzysta z jej usług. Dlaczego? A no bo „oni zrozumieją moje potrzeby i są w stanie mi pomóc”. Oczywiście mówię o tym w bardzo dużym uproszczeniu. I co w związku z tym dalej?

Indywidualne podejście do kobiety niesie za sobą pakiet zalet, ale także kilka wad. Niewątpliwą zaletą jest to, że, biorąc pod uwagę nacisk na naturalność, Wasza relacja będzie zdrowa, a co najważniejsze, prawdziwa. Bo zobacz, co jest ciekawszym i intensywniejszym przeżyciem – „poznanie” kobiety w zasadzie tuż przed spotkaniem jej („no bo przecież wszystkie kobiety lubią…”) czy może stopniowe, dokładniejsze zagłębienie się w jej duszę? Odpowiedź jest chyba oczywistą oczywistością… Nie mówię już o tym, jak dobry będzie seks…

Niektórzy mogą dostrzegać wadę pod tytułem „cholera, nie przewidzę jej ruchów, jestem w dupie”. Sorry panowie, podryw to nie gra w szachy. Podryw to ma być interakcja. A nie, w sumie to trochę szachy – raz bijecie konia a raz stukacie królową, ale najczęściej Wasze misterne poczynania kończą się na ułożeniu pionków na szachownicy. Potem przychodzi kobieta, która nie pasuje do Waszego „worka” i wylewa wam na konia i inne pioneczki kawę. I dupa z „gry”, co nie? Wink

No dobra, tyle tego gadania o interakcji, ale… co to właściwie jest ta interakcja? O interakcji możesz mówić wtedy, gdy kobieta odbiera i ROZUMIE Twoje komunikaty, i wtedy, kiedy Ty jej komunikaty odbierasz i także je ROZUMIESZ. Kobieta to nie komputer – nie ma tak, że wpiszesz w jej Google „chce mi się ruchać i ona od razu wskoczy Ci do łóżka. To nie takie proste, dlatego instrukcje = schematy w relacjach z kobietami nie mają prawa bytu. Zapomnij o „Gdy ona robi A, to ja robię B”. Nie ma czegoś takiego. Nie ma i nie będzie.

DG, NG? O co chodzi w ogóle? Czy to są jakieś wyścigi? Proszę Was, drodzy panowie, nie róbcie sobie jaj. DG i NG to może być jedynie droga do zdobycia pewności siebie, ale na pewno nie do zdobywania kobiet… I ja, z miejsca, mogę Wam zarzec, że większych osiągnięć mieć nie będziecie, bo w dużej mierze „gra dzienna” i „gra nocna” opierają się na masowych kontaktach, a nie skupiają się na ich jakości. Dupa, gówno, a chuj w nim. Nie tak ma być. To tak jakbyś był pedałem – posuwasz, ale kolegę w ciasny tyłek.

Odniosę się też do kwestii raportów na stronie. Spośród 100 może 98% to puste przechwałki i bajki. Chęć zaistnienia w eterze. Bo ten to super ruchacz jest, a tamten rżnął 28 latkę mając 19 lat. Wow, ale fazunia… Ludzie, czy wy się rozwijacie dla siebie, czy dla innych? Po co rozwój na pokaz? Jak widzę, że ktoś ma w profilu wpisane „czynię małe kroczki, a robię wielkie postępy” to już mi się lampka zapala. Przechwałka? Gratulujemy rozwoju, ale bez przesady. Można chyba nabrać odrobinę skromności – cnoty, której jest dzisiaj na świecie niewiele. Niech wyznacznikiem rozwoju nie będą Wasze przechwałki, tylko szczere osiągnięcia, efekty. Przecież generalnie seks to sprawa intymna, o tym się nie rozmawia, to się po prostu robi… Jak ktoś decyduje się na emocjonalny i nie tylko ekshibicjonizm, to jest w moich oczach spalony, serio. Doba facebooka chyba tak wpływa na młodych ludzi. „Tu ja na Melo”, „Tam z Dodą na kucyku” a niedługo będzie „ja w łożu z seksowną murzynką”. Żenada.

Niesamowicie ciekawą kwestią jest także to, jak wielu z Was za cel stawia sobie seks. Z jednej strony to dobrze – obieracie cel i chcecie do niego dotrzeć jak najszybciej. Z drugiej jednak strony to trochę żenujące, że wolicie ruchać i rzucać (rzadko kiedy poznawać) zamiast poznawać i ruchać. To smutne i krzywdzące – nie tylko dla Was, ale także dla kobiet. Poprzez interakcję też doprowadzicie do upragnionej „konsumpcji”. I gwarantuję, że „mięsko” będzie smaczniejsze!

Wnioski wyciągniecie sami, bo nauczyliście się dostawać wszystko wyłożone jak na tacy, a tak w życiu, także w tym życiu z kobietami nie będzie.

Pamiętajmy też, żeby nie popadać ze skrajności w skrajność, bo to nic dobrego nie wróży.

Miłego wieczoru, „pamiętaj, że o sobie decydujesz Ty”.

Odpowiedzi

Portret użytkownika szaman wrb

lubie to

lubie to

Smile

Z wrzucaniem kobiet do

Z wrzucaniem kobiet do jednego worka się zgodze ale..

Hm, NG i DG to jest droga to zdobywania kobiet chociażby DG spotkanie --> rozmowa -> wymiana numerów,czegokolwiek -> pierwsze spotkanie drugie spotkanie spotkanie nr 43232 co możemy nazwac chyba zdobywaniem kobiety. Smile

Jeśli chodzi o raporty masz racje, że niektóre to typowe przechwałki ale jest multum raportów, których autorzy chcą przekazac gdzie zabrali swoja kobiete czy w jaki sposób doprowadzili do kc

O ile z poprzednim wpisem w

O ile z poprzednim wpisem w większości się zgodziłem, tutaj jest inaczej.

"Niektórzy mogą dostrzegać wadę pod tytułem „cholera, nie przewidzę jej ruchów, jestem w dupie”. Sorry panowie, podryw to nie gra w szachy. Podryw to ma być interakcja.'

Co z tego, że ma być, skoro tak nie jest, bo najczęściej któraś ze stron (nie powiem, że kobieta, bo mnie jeszcze walniesz w pysk za wrzucanie wszystkich do jednego worka) na to nie pozwala, bawiąc się w podchody i inne dziecinady. Może i jeszcze młody ze mnie szczyl, ale w swoim życiu przeżyłem 1 (słownie: jedną) interakcję bez jakichkolwiek większych testów ze strony kobiety/dziewczyny.

"To nie takie proste, dlatego instrukcje = schematy w relacjach z kobietami nie mają prawa bytu."

Szczegółowe instrukcje może i mają prawo nie wypalić, ale ogólny zarys mapy - jak najbardziej.

" DG i NG to może być jedynie droga do zdobycia pewności siebie, ale na pewno nie do zdobywania kobiet… I ja, z miejsca, mogę Wam zarzec, że większych osiągnięć mieć nie będziecie, bo w dużej mierze „gra dzienna” i „gra nocna” opierają się na masowych kontaktach, a nie skupiają się na ich jakości."

I kto tu mówi o wrzucaniu wszystkich do jednego worka? Z mojego punktu widzenia jest to kompletna bzdura. To co, wszyscy, którzy chodzą na dyskoteki, czytaj w języku pułasów - "uprawiają grę nocną", łapią się byle dupodajki, byle tylko zamoczyć? „Kobieto”, worek to sobie możesz założyć na głowę

„czynię małe kroczki, a robię wielkie postępy”

A słyszałaś o czymś takim, jak afirmacje? Zdajesz sobie sprawę jak wiele one pomagają??

"Można chyba nabrać odrobinę skromności – cnoty, której jest dzisiaj na świecie niewiele."

To mam udawać skromnego? Bo tak wypada, jest to poprawne społecznie?

Portret użytkownika SunLight

A slyszales, ze na dluzsza

A slyszales, ze na dluzsza mete afirmacje nie sa skuteczne i je ulepszono tworzac AFORMACJE? Smile

Nie słyszałem, ciekawe

Nie słyszałem, ciekawe ciekawe. Po konsultacji z wujkiem google, po pierwsze muszę przyznać, że pewnie jak większość ludzi bardzo często stosuję je nieświadomie, a po drugie, już na pierwszy rzut oka widać, że faktycznie są skuteczniejsze.

Portret użytkownika Nightmare

Co z tego, że ma być, skoro

Co z tego, że ma być, skoro tak nie jest, bo najczęściej któraś ze stron (nie powiem, że kobieta, bo mnie jeszcze walniesz w pysk za wrzucanie wszystkich do jednego worka) na to nie pozwala, bawiąc się w podchody i inne dziecinady. Może i jeszcze młody ze mnie szczyl, ale w swoim życiu przeżyłem 1 (słownie: jedną) interakcję bez jakichkolwiek większych testów ze strony kobiety/dziewczyny.

W tym blogu nie ma nic na temat całkowitego odrzucenia waszych zabawek. Zgadzam się, są skuteczne, jednak w umiarze. Przeczytałeś końcówkę bloga? Nie wpadajmy ze skrajności w skrajność.

I kto tu mówi o wrzucaniu wszystkich do jednego worka? Z mojego punktu widzenia jest to kompletna bzdura. To co, wszyscy, którzy chodzą na dyskoteki, czytaj w języku pułasów - "uprawiają grę nocną", łapią się byle dupodajki, byle tylko zamoczyć? „Kobieto”, worek to sobie możesz założyć na głowę

Miedzy chodzeniem do klubu a "grą nocną" jest różnica. Nie musisz iść na dyskotekę i podrywać Wink. Mam nadzieję, że nie wszyscy "łapią się byle dupodajki, byle tylko zamoczyć", między innymi o tym traktuje ten blog.

O afirmacjach Sun już Ci napisał.

Odnoszę wrażenie, że traktujesz ten blog jako dogmaty, które narzucam. Wręcz przeciwnie, Ty sam masz wyciągnąć wnioski i niestety, na razie średnio Ci to wychodzi.

Pozdrawiam.

Przeczytałem ten tekst drugi

Przeczytałem ten tekst drugi raz, akurat miałem chwilę. Co jest zabawne, po raz drugi pojawił się uśmiech, nie do końca serdeczny, lecz specyficzny i bardzo rzadko spotykany na mojej twarzy, co mam na myśli, tak wiele piszesz o tych schematach, niech będzie, to są rzeczy dla leniwych, ale ciekawe jest Twoje podejście do tego wszystkiego... Nie trafia się na taki portal z misją zbawienia świata, bądźmy realistami. Kolejna pokrzywdzona? Negujesz schematy (które tak naprawdę rozleniwiają człowieka), mówisz, że nie mają prawa wypalić. Jestem ciekaw, ile razy Cię ktoś złapał na takie zagrywki. Sama pewnie nie wiesz.

"Miedzy chodzeniem do klubu a "grą nocną" jest różnica"

Gra=zabawa, gdzie ta różnica??

"Nie musisz iść na dyskotekę i podrywać"
Tak by mnie korciło, że zwariowałbym. Nie muszę, ale tak się zawsze kończy. Przeszkadza Ci to? Ciebie nie podrywają faceci?

Odnośnie afirmacji, fajny unik, masz plusika ; *

Co do traktowania blogu, odbieram go w taki sposób w jaki został sformułowany. Oczywiście wszystko filtruję, jak zawsze, zwłaszcza słuchając kobiet. Przymróżenie oka oczywiście też jest.

"Ty sam masz wyciągnąć wnioski i niestety, na razie średnio Ci to wychodzi."

"Z gówna bata nie ukręcisz", nie traktuj tego zbyt osobiście.

Podtrzymuję swój poprzedni komentarz, z mojej strony to koniec dyskusji.

Pozdrawiam : )

Portret użytkownika Antek_

"Przecież generalnie seks to

"Przecież generalnie seks to sprawa intymna, o tym się nie rozmawia, to się po prostu robi…"

Można powiedzieć, że krowa która dużo muczy mało mleka daje ;D Z drugiej strony niestety mamy takie czasy, że świat uczy nas obnażania się a nie intymności.

„czynię małe kroczki, a robię wielkie postępy”

Ja mam u siebie "Małe kroki - wielkie rezultaty"

Przechwałka to nie jest. Raczej podejście do robienia czegoś dokładnie i z wytrwałością co przekłada się na końcowy efekt. O czym przed chwilą pisałem w komentarzu do mojego ostatniego bloga.

Portret użytkownika Chinasky

Kobieta zbawia facetów. Mimo,

Kobieta zbawia facetów. Mimo, że głupia nie jesteś, to po prostu piszesz głupoty. Wiem, pewnie "nie rozumiem twojego przesłania" i jestem ignoranckim dupkiem. Ale zastanów się proszę, czy aby na pewno nie robisz sobie rachunku sumienia?

Poza tym...

Tutaj każdy jest samiec alfa i ma swoją rację. Jedni to zajebiście mocno ukrywają pod powłoką pseudo inteligencji, inni się nie kryją i dają upust swojej "alfowatości". Po co masz sobie psuć nerwy? Na kafeterii na pewno zostaniesz ekspertem ds relacji z mężczyznami.

Portret użytkownika Nightmare

Kobieta trafiła w czuły

Kobieta trafiła w czuły punkt? Oj.

Nie trafiają do mnie teksty typu "Mimo, że głupia nie jesteś, to po prostu piszesz głupoty." niepodparte żadnymi argumentami. No cóż, są ludzie i parapety.

Portret użytkownika Chinasky

Agresją odpowiadasz, serio?

Agresją odpowiadasz, serio? Teksty o ludziach i parapetach? Shame on you...

A czuły punkt? U mnie to raczej mały kutas i przedwczesne orgazmy. Ewentualnie duży brzuszek. Chociaż nie. Brzuszek lubię.

Jesteś kobietą, więc nigdy nie zrozumiesz faceta. i vice versa. Więc po co się starasz? Taka walka z wiatrakami...

Portret użytkownika Nightmare

Nie jest łatwo wyprowadzić

Nie jest łatwo wyprowadzić mnie ze stanu równowagi, masz szczęście "mężczyzno" Wink.

Portret użytkownika Chinasky

Więc dzisiaj udam się do

Więc dzisiaj udam się do najbliższego meczetu/ zboru/ kościoła/ cerkwi i podziękuję za twoje stalowe nerwy.

Portret użytkownika Hudson

Więc mówisz, że nic po NG nie

Więc mówisz, że nic po NG nie da się osiągnąć?

Poszedłem kiedyś na imprezę. Wiedziałem, że idę podrywać, że będzie najzwyklejsze w świecie NG. Potem w szkole wpadłem na dziewczynę do której podbiłem. Ładna, dobrze się z nią gadało więc się z nią umówiłem raz, drugi, potem trzeci. Jestem z nią już ponad 7 miesięcy.

Where is your god now? Smile

Portret użytkownika Nightmare

A wiesz, ile jest takich

A wiesz, ile jest takich przypadków? Mało.

Swoje zrobiło też drugie spotkanie w szkole - niestety wiele relacji "na jedną noc" kończy się, jak się kończy.

Portret użytkownika Guest

sposób zainicjowania kontaktu

sposób zainicjowania kontaktu może, ale nie musi mieć wpływu na jego kontynuacje i finał. Można rozpocząć chamskim directem a poprowadzić a`la Rudolph Valentino i odwrotnie - wodotryski na początku a potem jednorazowy seks i telefon milczy...

Odniosę się tylko do

Odniosę się tylko do fragmentu o poznawaniu kobiety i jej duszy.

Sugerujesz, że nie powinno się stosować żadnych gierek, założeń czy schematów.

Zauważ, że na każdym portalu o kontaktach między kobietą a mężczyzną w zakładce "podstawy" znajdziesz treść mówiącą o tym, że atrakcyjna kobieta testuje mężczyzn, żeby zrobić naturalną selekcję.

To jest najprostszy przykład "nieczystych gierek" kobiet, na które zwyczajnie nie da się odpowiedzieć naturalnie (znaczy da się, jeżeli ktoś z natury jest bardzo pewny siebie i jest doświadczonym PUAsem).

Stąd też większość użytkowników takich portali o dowolnej porze doby jest w stanie błyskawicznie odpowiedzieć na pytanie "Jak odbić ST: mam chłopaka" lub "jak odbić ST: postaw mi drinka".

Gdybym był hojnym bogatym, inteligentnym i odrobinę szarmanckim panem z pewnością postawiłbym kobiecie drinka.

Problem polega na tym, że wtedy miałbym problem z przejściem jej naturalnej selekcji.

To jest najprostszy przykład, a schematy i testy, które są stosowane przez kobiety są dużo bardziej skomplikowane i wymagające od mężczyzn sporego wysiłku w celu bronienia się przed jej selekcją. Stąd też w sposobie myślenia mężczyzn pojawia się schematowe traktowanie kobiet. Mężczyźni zwyczajnie dostosowali się do panujących warunków.

Portret użytkownika dreeamer

Gdzie się podział napis

Gdzie się podział napis "Witam panów, żegnam panie", który widniał na stronie? Portal (przynajmniej dla mnie) jest ewidentnie dla facetów, a kobiety potrafią tylko namieszać, mimo że z niektórymi rzeczami się zgodzę.

Portret użytkownika rosemayer

Popieram, robi się

Popieram, robi się niepotrzebny dodatkowy zamęt przez obecność kobiet. W ogóle nie wiem czego tu szukają kobiety, poklasku i dowartościowania?

Tyle ze czasem z bajzlu można

Tyle ze czasem z bajzlu można coś wyciągnąć.

Portret użytkownika Italiano

Ciekawe... ale podczas

Ciekawe... ale podczas pisania tego, dałaś się ponieść swoim emocjom. Dobre jest to, że chcesz podchodzić do tematu obiektywnie, pokazywać nam jak pewne sprawy widzą kobiety i jak może nam to pomóc ale pisząc o generalizacji i samej generalizować to potrafi tylko kobieta. Bez urazy.

Ale fragment:
"DG, NG? O co chodzi w ogóle? Czy to są jakieś wyścigi? Proszę Was, drodzy panowie, nie róbcie sobie jaj. DG i NG to może być jedynie droga do zdobycia pewności siebie, ale na pewno nie do zdobywania kobiet… I ja, z miejsca, mogę Wam zarzec, że większych osiągnięć mieć nie będziecie, bo w dużej mierze „gra dzienna” i „gra nocna” opierają się na masowych kontaktach, a nie skupiają się na ich jakości. Dupa, gówno, a chuj w nim." to dla mnie czysta generalizacja. Myślę, że chodziło ci bardziej o sposób podchodzenia do DG lub NG, jednak to co przekazujesz tym fragmentem łączy się z niezrozumieniem. Bo jeśli nie NG jest od miejsca gdzie się poznaje kobiety, lub sytuacyjny podryw podczas dnia, który jest zwany DG, to gdzie mamy podrywać te kobiety? W internecie... Proszę Cię.

I co co chodzą sobie nawet że świadomością, że będą podrywać dupeczki na "grze nocnej lub dziennej" to mogą iść w jakość a nie ilość, bo są na tyle ogarnięci, mają takie zasady i system wartości, ze sam ładny tyłek lub głęboki dekolt nie są wyznacznikiem niczego.
Więc pomyśl, czy czasem jeszcze w jakiś innych fragmentach nie możesz sobie założyć worka na głowę, bo tworzysz generalizację, tego jacy tutaj chłopacy są źli, mają złe podejście i ogólnie nie umią podrywać bo wiesz lepiej. Smile

Portret użytkownika Nightmare

Generalizacja jest o tyle

Generalizacja jest o tyle ciekawym tematem, że... trudno nie generalizować Wink.

Oczywiście zgadzam się z Tobą - moje blogi zawsze są trochę na wyrost, trochę atakujące, by podrażnić ego co poniektórych. Bo po prostu według mnie niektórzy potrzebują kopnięcia, he he.

Portret użytkownika Italiano

Dokładnie. Tak samo jest z

Dokładnie. Tak samo jest z popadaniem w schematy, myśląc że wychodzimy z jednego tworzymy następny. Jednak w Twoim blogu te sprzeczności widać, więcej zimnej krwi zachowaj przy pisaniu. Większości już nie trzeba drażnić bo coraz mniej dystansu do siebie można zauważyć. Ale dobrze, przedstawiaj nam punkt widzenia kobiet, tylko tak racjonalnie i świadomie.

Świetny blog. Schematyzacja i

Świetny blog.

Schematyzacja i szufladkowanie ogólnie nie są takie złe moim zdaniem, bo większość ludzi ma podobnie skonstruowaną psychikę, prowadzi podobne życie i wręcz myśli na jedno kopyto, ale jeśli chodzi o podrywanie to takie generalizowanie faktycznie może zgubić i to bardzo sromotnie, bo de facto żadne algorytmy nie istnieją, ale jak mówi Henk - jedynie ich mapa.

Od pewnego czasu można

Od pewnego czasu można zauważyć modę na " anty generalizacje".

Ironią jest fakt, że dużo w tym blogu jest generalizacji ale nie przejmuj się generalizacja jest częścią naszego sposobu porozumiewania się.

A co do generalizowania kobiet to niby każda jest inna a jednak każda jest taka sama.

Portret użytkownika Rafał89

Poprę wcześniejsze negatywne

Poprę wcześniejsze negatywne opinie o tym co napisałaś. Zresztą często brakuje logiki, (którą jak wiesz mężczyźni się najbardziej kierują) a niektóre teksty są całkiem wyssane z palca ('Odniosę się też do kwestii raportów na stronie. Spośród 100 może 98% to puste przechwałki i bajki' zrobiłaś ankietę czy co? Nie trawię statystyk, które nie są poparte żadnymi dowodami).
Odnośnie jeszcze tych wyścigów. Nie Ty pierwsza nie czujesz pojęcia 'rywalizacja'. Większość kobiet wie co to znaczy, ale tylko tyle. Albo odczuwają to tylko w czasami, natomiast męska brać rywalizuje ze sobą kiedy tylko to jest możliwe - po prostu sprawia nam to przyjemność.
Z tym celem jeśli chodzi o seks to nawet nie będę komentował prócz tego, żem się uśmiał Smile
Kończąc od dupy strony zgadzam się z pierwszymi dwoma akapitami.
Pozdro

" Nie trawię statystyk, które

" Nie trawię statystyk, które nie są poparte żadnymi dowodami)." <- z tym, że to nie była statystyka tylko taka metafora... przynajmniej na moje oko

Poza tym to widzę, że chyba jesteś mistrzem tworzenia iluzji o facetach i kobietach, panie Rafale. Zresztą ogólnie zauważam taką tendencję, że faceci mierzą kobiety trochę swoją miarą, bo na stronie jest to tak przedstawione, że to baby tworzą iluzje, a na moje oko to właśnie z męskich ust ciągle pada "bo my faceci już tak mamy, że"... zresztą ten tekst też traktuje o męskich iluzjach na temat kobiet.

Jak myślisz, że kobiety nie wiedzą co znaczy rywalizować a faceci robią to non stop to powiem Tobie, że naprawdę mało o nich wiesz Smile. Baaardzo mało. Koszmarnie mało.
Przeczytaj sobie chociażby to, moim zdaniem całkiem życiowy tekst (szczególnie początek), choć momentami przesadzony - http://mobilklasik.info/zobacz_j...

BTW dopiero teraz widzę, że autorem tekstu jest kobieta (?)
Myślę, że ten fakt się bardzo przyczynia do treści komentarzy, niestety. Jak baba napisze coś nawet z rozmysłem to w komentarzach każdy podejmuje dysputę, czepia się za słówka. Natomiast gdy jakiś średnio rozgarnięty, młody siur wyleje tutaj jakieś popłuczyny to całkiem sporo ludzi wręcz klaszcze z zachwytu. Ciekawe zjawisko.

Ciekawe też, że to właśnie na stronie o podrywaniu spotykam się z tak ogromnym niezrozumieniem płci przeciwnej ze strony bardzo wielu użytkowników.

Portret użytkownika Nightmare

BTW dopiero teraz widzę, że

BTW dopiero teraz widzę, że autorem tekstu jest kobieta (?)
Myślę, że ten fakt się bardzo przyczynia do treści komentarzy, niestety. Jak baba napisze coś nawet z rozmysłem to w komentarzach każdy podejmuje dysputę, czepia się za słówka. Natomiast gdy jakiś średnio rozgarnięty, młody siur wyleje tutaj jakieś popłuczyny to całkiem sporo ludzi wręcz klaszcze z zachwytu. Ciekawe zjawisko.

Muchozolu, to o czym piszesz jest bardzo częstym zjawiskiem na tej stronie. Planuję także i tą kwestię poruszyć. Dziękuję za pozytywny komentarz, cieszę się, że rozumiesz, o co chodzi.

BTW Tak, statystyka to tylko metafora.

Portret użytkownika Rafał89

Zacznę od początku, nie tak

Zacznę od początku, nie tak jak ostatnio Smile
Z tą metaforą to to jest oczywiste, jeśli naprawdę sądziłeś, że tego nie wychwyciłem to jestem zdziwiony, że w ogóle odpisałeś na mój komentarz. Ja bym od razu takiego gościa wrzucił do worka 'głupiec'. Po prostu jak płachta na byka działają na mnie takie przenośnie.
Lecimy dalej.
Jestem na etapie weryfikowania wszystkich informacji więc mistrzem iluzji bym się nie nazwał. Sprawdzam wszystko to co przeczytam - podchodzę ogólnie sceptycznie do tego co znajduje się na necie. Byle idiota może napisać pseudo mądry tekst, a potem inni za nim powtarzają czego nie raz doświadczyłem i potem prostowałem (o ile oczywiście na to pozwalała mi moja wiedza). Te zdziwione minki - bezcenne.
Z tą rywalizacją to przyznaję, strzał w kolano. Myślałem o czym innym ale to w żaden sposób mnie nie usprawiedliwia, nie będę wnikał. Krótko pisząc: dałem dupy, przepraszam.
Z kolejnym akapitem to proszę nie do mnie. Jak wcześniej wspominałem jestem sceptyczny do wszystkiego co znajduje się na necie i jeżeli nawet jestem wpierw zachwycony to potem i tak analizuję poszczególne rzeczy. Płeć jest najmniej istotna.
Ostatnie co napisałeś jest bardzo proste do wytłumaczenia - ludzie tutaj dowiadują się wielu informacji nie sprzyjających kobietom. Chodzi o generalizację hehe. Oraz o brak myślenia nad tym co ktoś pisze. Po prostu przyjmowanie jako pewnik.
Jeżeli Cię interesuje moje zdanie to na dniach (jak znajdę w końcu czas) mam zamiar napisać coś od siebie na blogu. Tylko tym razem bez takich żenujących wpadek jak to z rywalizacją.
Na koniec dodam, że nie negują wszystkiego co zostało tu napisane. Po prostu jest więcej rzeczy negatywnych dlatego o tym piszę (do tego to stwierdzenie 'Może na przykładzie dzisiejszych marketingowych czasów. Każdy, kto trochę myśli, to zrozumie. W dzisiejszej sprzedaży nie liczy się reklama' - naprawdę? Nie sądzę. Wiem, że potem jest dopisane, że to duże uproszczenie, ale to jest po prostu przesada.)
Pozdro Smile

Portret użytkownika Guest

a Ty się podlizujesz, czy tak

a Ty się podlizujesz, czy tak sam z siebie?

сколько стоят таблетки виагра

https://adulttorrent.org

adulttorrent.org