mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Gdy ona mówi, że idzie z koleżanką na dyskotekę...co robicie?

18 posts / 0 new
Ostatni
AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9
Gdy ona mówi, że idzie z koleżanką na dyskotekę...co robicie?

Witam Panowie, problem jak w temacie.

Jesteśmy parą z 2,5 miesięcznym stażem. Na razie wszystko układa się po mojej myśli, lecz ostatnio nurtuje mnie jedna rzecz. W poprzedni weekend proponowałem dziewczynie wspólne wyjście do kluba, niestety nic z tego nie wyszło, ponieważ źle się czuła i ogólnie nie miała ochoty (jak się później okazało miała okres). Pomyślałem sobie ok, pójdziemy za tydzień....
Wczoraj podczas rozmowy nagle wypaliła z tekstem, że w sobotę to obowiązkowo idzie do klubu "X", spytałem się z kim ma tam zamiar iść? odparła mi, że jeszcze nie wie...w tym czasie uważnie obserwowała moją reakcję na te słowa (na 99% był to test) ja chyba za bardzo dałem ponieść się emocjom i powiedziałem, że sama, bądź z nie znanym mi towarzystwem, to nie będzie się włóczyła po dyskotekach...chyba trochę spaliłem tym tekstem?

Dodam, że przez okres, gdy jesteśmy razem, nie byliśmy wspólnie na żadnej dyskotece (był wypad na koncert, ale to nie to samo Tongue)

W poprzednim związku często wychodziła do klubu tylko z koleżankami (jej były to uległy typ, na wszystko jej pozwalał, jest przez to bardzo rozpieszczona...)

Olać to i pozwolić jej iść? (wtedy będę nie spójnym z tym co wcześniej twierdziłem) wydaje mi się, że to chyba najlepsze wyjście z tej sytuacji...

Dziewczyna jest bardzo inteligentna, atrakcyjna, dużo samców do niej podbija w realu i na facebooku i nie ukrywam, że jestem trochę zazdrosny o jej wyjście beze mnie...

Jak Wy postępujecie, bądź byście postąpili w takiej sytuacji?

Avans
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2012-12-30
Punkty pomocy: 70

A niech idzie. Ja nawet pozwiózłbym ją samochodem! Ale Ty w tym czasie nie siedzieć w domu oglądając Familiadę, ale brać kumpli i zakomunikować swojej wybrance; "ja idę i ja nie wiem kiedy ja wrócę;]" A jak zapyta potem jak było to powiedz tylko że zajebiście, niech się zastanawia czemu zajebiście.
To wszystko to ST, a najgorsze co teraz możesz zrobić to sie nim przejmować. Kontroluj sytuację, ale nie bądź kontrolującym!
Mogę się mylić, ale uważam że jeśli czujesz się najlepszą okazją dla niej to przecież nie pozna nikogo lepszego w klubie.
Moim zdaniem nie ma sensu ograniczać kogoś bo jak będzie chciała Cie zdradzić to zrobi to nawet w kiblu przydrożnej stacji jak Ty będziesz tankował. Mogę sie mylić ale uważam że zaufanie procentuje.
Ustal zasady i jeśli zacznie je przekraczać (a zacznie;]) to opierdol ją o to i powiedz że zniszczy to wszystko. Za drugim razem to już jej wybór.

Rakish Arts Let's play a game Kraków.

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1350

Ale jaki jest właściwie powód tego, że ty z nią nie idziesz?

a tak BTW:

"W poprzednim związku często wychodziła do klubu tylko z koleżankami (jej były to uległy typ, na wszystko jej pozwalał, jest przez to bardzo rozpieszczona...)
Olać to i pozwolić jej iść? (wtedy będę nie spójnym z tym co wcześniej twierdziłem) wydaje mi się, że to chyba najlepsze wyjście z tej sytuacji..."

Spójrz w lustro.. może jej były w odbiciu puści ci oko Wink

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2246

2,5 mc a fundamentow nie ma w tym zwiazku... Trzeba bylo jej powiedziec kiedys ze twoja kobieta nie powinnaraczej chodzic czy cos w tym stylu.. Trzeba wiedziec czy lubi sie spokojne dziewczyny czy imprezowiczki

lucyfer11175
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Włocławek

Dołączył: 2012-02-01
Punkty pomocy: 74

Snek nie popadajmy ze skrajnośći w skrajność . To, że lubi wychodzić od czasu do czasu do klubu(raz na miesiąc) to nie znaczy, że od razu imprezowiczka. Hmm w jej przypadku prawdopodobnie tak jest(bo z byłym bla bla ), ale nie każda.
Z resztą twojego górnego postu się zgadzam.

keltuh (niezweryfikowany)

Ja swojej nie pozwalałem, to ledwie 4 miesiące wytrwaliśmy. Byłem zazdrosny, wtedny, natrętny i nieznośny. Nie żałuję, bo dojrzałem swoje wady, ale gdybym jej powiedział: "a idź, baw się" i sam wziął kumpli na piwo/mecz, to bym wtedy był szczęśliwszy. A ja jej zabraniałem, a sam sobie grałem na kompie czy coś...

Anyway, niech się bawi. Jak Ci ufa, a Ty jej, to nic złego się nie wydarzy.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2246

Tu nie chodzi o zakazy czy nakazy..

Tu chodzi o to aby MÓWIĆ szczerze na POCZĄTKU relacji co nam się PODOBA bądź NIE PODOBA w zachowaniu osób, po to aby uniknąć potem niezręcznych sytuacji, w których facet nie jest spójny sam ze sobą.

Teraz czaicie do cholery? Wyjebane trzeba mieć jak już macie ustalone zasady których przekroczyć nie można. Jakby laska wiedziała co autor LUBI i WOLI to ona 2x by się zastanowiła czy coś powiedzieć bądź zrobić. A tak wolna amerykanka a chłopak się stresuje luzik kto co woli Smile

Carlopactwo (niezweryfikowany)

"Tu chodzi o to aby MÓWIĆ szczerze na POCZĄTKU relacji co nam się PODOBA bądź NIE PODOBA w zachowaniu osób, po to aby uniknąć potem niezręcznych sytuacji"

Taka wykładnia zasad na początku związku to bzdet. Po co to?

Po pierwsze, i tak wszystkich swoich zasad, założeń, poglądów, nie wyłożysz, bo całe swoje życie byś musiał opowiedzieć. Każdą reakcję na wszystkie bodźce zilustrować. Może wtedy laska zrozumiałaby z kim ma do czynienia. Co może, a czego nie...

Dlatego nadrzędną zasadą powinien być wzajemny szacunek. Reszta to wolna amerykanka, bo nikt nie chce się dusić w relacji, którą ograniczają sztucznie narzucone ramy.

"Jakby laska wiedziała co autor LUBI i WOLI to ona 2x by się zastanowiła czy coś powiedzieć bądź zrobić. A tak wolna amerykanka a chłopak się stresuje"

Laska będzie wiedziała, co autor lubi i woli, gdy już poznają się lepiej. On nawet nie będzie musiał jej tego tłumaczyć. Sama zrozumie obserwując go i przebywając z nim w różnych sytuacjach. Jeśli będzie jej zależało, to sama z siebie postara się zachowywać w porządku wobec niego. Taki test z męskiej strony.

Teraz koleś się stresuje, bo "ma niskie poczucie własnej wartości". Po prostu boi się, że na imprezie laska pozna jakiegoś kolesia, który zaimponuje jej bardziej niż on. Że poleci do innego, a jego rzuci i skończy się ta romantyczna historia. To chujowa postawa, bo burzy wewnętrzny spokój i prowadzi do jakichś rozedrgań nerwowych. Wyjebane niech ma na to. Innego może poznać nawet w kościele albo w autobusie. Na razie jest spoko i niech się cieszy, a jak jego dupa będzie chciała wymienić go kiedyś na lepszy model, to i tak to zrobi. Co wtedy? Ja tam bym się bawił, bo miałbym otwartą furtkę do poznania kolejnych, fajnych niuniek...

Paradoksalnie, taka postawa wyjebania (w granicach rozsądku oczywiście), działa na dupy jak afrodyzjak.
- Co? On pozwala mi iść na imprezę i nawet mnie do tego zachęca? Cieszy się? O co tu chodzi? - i wtedy dupa łamie sobie głowę nad intencjami faceta. A to dobre jest czasami.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2246

Taka wykładnia to inaczej szczera rozmowa vel dyskusja o tym. Istnieje pojęcie kwalifikacji, swoje wymagania trzeba przedstawiać i argumentować Smile wiele razy spotykałem się z pytaniem "co lubisz w dziewczynach jaka powinna być Twoja dziewczyna". Mówiłem co mi się podoba a co nie LAKONICZNIE Smile Piszesz, że "muszą się lepiej poznać" co może na migi? sytuacje? Szczera ROZMOWA jest najszybszym "poznawaczem" osób a dopiero sytuacje weryfikują czy ktoś mówił prawdę czy nie (a nie na odwrót). Konwersacja pomaga właśnie unikać chujowych sytuacji, ja oparłem sobie związek przede wszystkim na szczerej rozmowie i nie żałuję bo spisuje się to świetnie.

Carlopactwo (niezweryfikowany)

Spoko, i tak pewnie piszemy o tym samym Smile

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2246

Tak, tylko inaczej w słowa dobieramy Smile

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 711

Niech idzie a Ty też się dobrze baw w tym momencie, a zobaczysz że w końcu sama zapyta: kiedy pójdziemy razem do klubu, chce iść z Tobą! Smile

pozdro.

nervvoo
Portret użytkownika nervvoo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-10-20
Punkty pomocy: 45

"Wczoraj podczas rozmowy nagle wypaliła z tekstem, że w sobotę to obowiązkowo idzie do klubu "X", spytałem się z kim ma tam zamiar iść? odparła mi, że jeszcze nie wie...w tym czasie uważnie obserwowała moją reakcję na te słowa."

Ekhm?

HB: W sobotę obowiązkowe idę do 'klubu-x'
TY: No i takie nastawienie to mi się podoba, też się tam wybierałem od dłuższego czasu, myślę że będzie gruba impreza.

Dziękuję. ^ Do widzenia. (a ty się zapytałeś z kim idzie, sugerując jej tym samym, że ma pole do popisu) Po takim odbiciu, będąc równie pewnym siebie jak ona, to Ty byś patrzył na jej minę/reakcję. Jeśli miała zamiar tam ci rogi dorabiać/umówiła się z jakimś fagasem/nie chciała byś tam był/widział to, to wierz mi, że po jej reakcji na odbicie, zauważyłbyś, że kręci i wysłuchał jej uzasadnienia, dlaczego ma iść sama - W SENSIE bez CIEBIE. Jeśli nie robiła by wykrętów, uśmiech na twarzy 'fajnie, że idziemy', to masz sprawę jasną + pole do manewru, bo zawsze się możesz z jakiś powodów wycofać (no skoro nie miałeś zamiaru/ochoty iść z nią) i być spokojnym o nią.

Sakuś20
Portret użytkownika Sakuś20
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: My way ;D

Dołączył: 2010-03-18
Punkty pomocy: 691

Odsyłam do ostatniego bloga Mr. Snoffie tam masz napisane co robić.

Kurwa amen!

________________________________________________________

Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!

Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.

AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9

trochę zjebalem, bo dałem się ponieść emocjom, mogłem to w inny sposób rozegrać, ale cóż...
teraz po dłuższej chwili zastanowienia dochodzę do wniosku, że jak chcę, to niech sobie idzie, zakazy faktycznie nic w takiej sytuacji nie dadzą...

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5367

Sneakers. dobrze pisze.
Jakby dziewczyna była ogarnięta to by sama zaproponowała wyjście do klubu.
Tu nie chodzi o to że ona nie może wychodzić, chodzi o to żebyś TY był na pierwszym miejscu.
Jak dla mnie to powinno wyglądać tak:
"Ja ide do klubu w sobote a ty z kumplami gdzieś, ale w przyszły weekend jestem twoja"
mówi ci to odpowiednio wcześniej żebyś ty też miał czas coś zorganizować.
Tylko jak wspominał Sneakers takie coś powinno być ustalone wcześniej i tyle.

Nie wiem ile ofiara ma lat ale załatw to jak facet i ustal zasady, jak bedzie zgrzyt lepiej zakończyć to po 2,5 miecha niż 2,5 lata Wink

they hate us cause they ain't us

AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9

ona 20 lat, ja 25.
Wszystko ok, każdy ma trochę racji w tym co napisał, ale czy nie wydaje się wam to trochę dziwne, że panna, która ani razu nie było ze mną w klubie, wybiera wypad z koleżanka, jak dla mnie to nie jest normalne...
Co innego, gdybyśmy już bawili się kilka razy razem, wtedy dla lekkiej odmiany niech sobie idzie z koleżanką, nie mam nic przeciwko, a w tej sytuacji, trochę mi jej zachowanie smierdzi...

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 711

No i sru. Pokaz ze zwisa Ci to ze z kims idzie - Ty tez sobie idz ze znajomymi jutro pobawic sie (jesli o tej sobocie mowa). No i zobaczysz po prostu jak sie bedzie zachowywac Smile).
Ale z drugiej strony to dziwne fakt - na pytanie z kim? Odpowiedziec "jeszcze nie wiem.."
u mnie było zamiast "ide do klubu z kims" pytanie czy "idziemy do klubu w tą sobotę Kotku?" Smile no ale kazdy sobie ustawia i prowadzi zwiazek w taki sposób jak chce, ja daję tyle pozytywnych energii i emocji mimo iz jakos zajebiscie nie tancze to moja kobieta ze mna chce wszedzie chodzic sie bawic.

pozdro Smile

Вы можете https://best-mining.com.ua недорого с доставкой.
amazon comedies

http://bestseller.reviews